Witam kolegów!
Zakładam, że liczę dobrze zmienne pomiaru napięcia: Uref/1024 (dla 5V zasilania układu daje 0.00488V) dalej mnoży się ten współczynnik razy otrzymane napięcie w postaci cyfrowej z adc. Teoria jak najbardziej zrozumiała dla mnie. Dlaczego jak stosuję pomiar napięcia uC grubo odbiega on mi od tego zmierzonego multimetrem?
Bez sensu jest chyba wprowadzanie tu sobie współczynnika z palca, jaki pasuje (zabijcie mnie, tak zrobiłem). Jak ręcznie skoryguję ten współczynnik 4,88mV i sobie "zrobię" 2,95mV bo tak mi wychodzi z obliczeń to napięcie mam poprawne dla zakresu kilku V bo taki mnie interesuje. Co Wy na to?
PS. Celowo zmierzyłem Uref czyli w moim przypadku napięcie układu podczas pracy i mam 4.97/1024 też lipka.
Zakładam, że liczę dobrze zmienne pomiaru napięcia: Uref/1024 (dla 5V zasilania układu daje 0.00488V) dalej mnoży się ten współczynnik razy otrzymane napięcie w postaci cyfrowej z adc. Teoria jak najbardziej zrozumiała dla mnie. Dlaczego jak stosuję pomiar napięcia uC grubo odbiega on mi od tego zmierzonego multimetrem?
Bez sensu jest chyba wprowadzanie tu sobie współczynnika z palca, jaki pasuje (zabijcie mnie, tak zrobiłem). Jak ręcznie skoryguję ten współczynnik 4,88mV i sobie "zrobię" 2,95mV bo tak mi wychodzi z obliczeń to napięcie mam poprawne dla zakresu kilku V bo taki mnie interesuje. Co Wy na to?
PS. Celowo zmierzyłem Uref czyli w moim przypadku napięcie układu podczas pracy i mam 4.97/1024 też lipka.