Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

W UK od 2013 będą produkowane elektryczne samochody Nissan

lukasker 19 Mar 2010 14:38 2303 5
  • W UK od 2013 będą produkowane elektryczne samochody Nissan Nissan Motor planuje w Wielkiej Brytanii od 2013 roku rozpoczęcie budowy ekologicznych, elektrycznych samochodów Leaf. Przyczyni się to również do zachowania ok 2000 miejsc pracy w jednym z najbardziej zagrożonych bezrobociem rejonów Anglii. Fabryka w Sunderland w północno-wschodniej Anglii, będzie też produkować akumulatory litowo-jonowe. Będzie to 60,000 sztuk rocznie, gotowe akumulatory maja być dostępne w 2012.
    Będzie to trzecia fabryka produkująca ekologiczne samochody po fabryce w Oppama, w Japonii oraz w USA (stan Tennessee).
    Inwestycje sięgające blisko 468 milionów euro (642 miliony dolarów), pomogą w utrzymaniu około 2250 miejsc pracy i łańcucha dostaw w całej Wielkiej Brytanii.
    Początkowa produkcja będzie wynosiła około 50.000 pojazdów rocznie od początku 2013 roku. Nissan na początku tego roku rozpocznie produkcje w Japonii, skąd będzie prowadziła sprzedaż Leafa na całym świecie, a następnie w 2012 rozpocznie produkcji w USA.
    Pięcioosobowy hatchback może przejechać 160 km (100mil), a 80% baterii ładuje się w około 30 min. Podróżować będzie można z prędkością maksymalną 140 km/h.
    Największa brytyjska fabryka samochodów wyprodukowała od 1986 roku 5,6 miliona pojazdów, wliczając 338,000 w ostatnim roku, przy zatrudnieniu 4,100 osób. Jednak w styczniu Nissan podjął decyzję, że zredukuję zatrudnienie o 1200 osób w związku z światowym kryzysem. Cały projekt jest wspierany przez rząd Brytyjski, który dał grant na 20 milionów funtów i poprosił o wsparcie 220 milionów euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
    W rozwiązaniach ekologicznych aut przodują Japończycy, Mitsubishi wypościło model i-MiEV a Fuji Heavy model Subaru Plug-in Stella. Także Toyota ma zamiar otworzyć fabrykę samochodów elektrycznych.


    Zródło

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    lukasker
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: programowanie, strony www, sprzęt komputerowy
    lukasker napisał 2915 postów o ocenie 128, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2010 roku.
  • #2
    Deomon
    Poziom 11  
    30 minut... Do niezłych czasów już schodzą, chociaż wolałbym ładować trochę dłużej, a móc przejechać więcej niż 160km na raz.
  • #3
    michal-michalik
    Poziom 23  
    Dopóki ktoś nie znajdzie rewolucyjnego sposobu na magazynowanie energii w samochodzie to nie mamy co marzyć o samochodach elektrycznych w każdym domu ;)
    Pozdrawiam
  • #4
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Rewolucyjny sposób na magazynowanie energii już jest: 1 kilogram benzyny zawiera ok. 12kWh energii, z czego w silniku spalinowym ok. 30% zostanie przetworzonych na ruch pojazdu.
    Najlepsze istniejace akumulatory litowe osiągają ok. 0,5kWh/kg, czyli conajmniej 8 razy mniej, niż benzyna (efektywnie, wliczajac sprawność silnika).
    Ponadto: tankowanie "elektryczne" trwa kilkadziesiąt razy dłużej, niż "benzynowe".
    Koszt magazynowania energii w akumulatorach jest kilka razy wyższy, niż wartość gromadzonej energii.

    To, że udało się technicznie zrealizować załogowy lot na Księżyc, wcale nie znaczy, że stały się dostępne wczasy na tym obiekcie.
    Nie będzie produkcji samochodów elektrycznych w 2013, bo już w 2012 będzie koniec świata (zaraz po Euro 2012).
    Ale od frajerów (w tym również od rządu) można wziąść forsę już dziś ...

    A teraz poważnie: 1/2 godziny "tankowania" - gdzie? Bo nie w domu, istniejące instalacje elektryczne nie są przewidziane do obciążeń idących w dziesiątki kilowatów.
    A ekologia? Wyprodukowanie prądu z węgla wprowadza o 50% więcej CO2 do atmosfery, niż napęd benzynowy.
  • #5
    ral356
    Poziom 13  
    Do Rzuuf. Może to pytanie nie zabrzmi mądrze, ale powiedz, ile wyprodukowałeś CO2 pisząc ten post?? Ty i Twój komp, razem i osobno...

    A teraz ja, poważnie. Osobiście nie mogę się doczekać, kiedy znikną z dróg te wszystkie kopcące suwy, wany, gdzie siedzi jeden jedyny kierowca i właściciel, w zasadzie w ciężarówce (na te mniejsze jeszcze mogę jakoś patrzeć). Osobiście z chęcią przesiadłbym się do czegoś nowoczesnego, czyli elektrycznego. Szkoda że projekt EV1 zakończył się dziwną i zagadkową "zagładą". O tyle lat jesteśmy jako cywilizacja, do tyłu.
  • #6
    adikow
    Poziom 13  
    Ja dziennie dojeżdżam do pracy elektrycznym ekologicznym pojazdem ponad 20 km a nazywa się popularnie Tramwaj :) A samochody elektryczne to w Polsce jeszcze nie dla każdego. A tego co stac na taki wydatek to stać tez na paliwo PB wiec po co mu drogi, brzydki, mały, wolny, samochód elenktyczny??? LPG rządzi.

    Może niech lepiej rząd brytyjski zainwestuje w Tramwaje albo Trolejbusy, bo w Londynie najwięcej smrodzą dwu piętrowe autobusy, których nie można nie spotkać, a auta osobowe muszą płacić za wjazd do centrum i to nie mało.