Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Re: Fiat 126p- napęd elektryczny

Piotr3 17 Feb 2005 16:19 308383 1022
Computer Controls
  • #31
    zippermann
    Level 15  
    Zamiast hybrydy polecam poprostu wyposarzyć taki silnik w alternator... lub ich kilka... zależnie od potrzeb.
    Pozwoli to na ładowanie akumulatorów w czasie jazdy.
    Nie zrekompensuje to wszystkich strat (chyba, że dużo będzie tych alternatorów :P ), ale pozwoli przynajmniej na zwiększenie zasięgu...
  • Computer Controls
  • Computer Controls
  • #34
    n0name
    Level 11  
    Witam,
    Wlasnie mam w planach stworzenie autka na wlasnej lekkiej konstrukcji z napedem akumulatorowym, sadze ze zmieszcze sie w wadze 300-400 kg. Po wrzuceniu 2 akumulatorow od np. Jelcza czy ta maszyna bedzie w stanie przejechac ok 4 km ?
  • #35
    zippermann
    Level 15  
    akumulatory od cieżarówek to 12V. Więc będziesz musiał znaleść silnik na stałe 12V lub 24V przy 2 łączonych szeregowo. Co nie będzie łatwe ze względu na moc. Takie akku maja ok 200Ah. Gdybyś zastosował przetwornicę i falownik można wtedy dać silnik 3-fazowy.
    Zasięg powinien być dużo wiekszy niż 4 km.
    Polecam jeszcze ten link:
    http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html
  • #36
    n0name
    Level 11  
    hmm.. ale ja chce podlaczyc akumulatory do pradnicy, ktora przy dobrym przelozeniu bedzie napedzala autko :P
  • #37
    marek_Łódź
    Level 36  
    Sam kiedyś też to liczyłem i wychodzi sensownie - oczywiście dla niewielkich przebiegów w miescie. Zakładając moc średnią rzędu 6 kW (chwilowa powiedzmy do 12) pojazd powinien mieć sensowną dynamikę. 200Ah przy 72V daje 14,4 kWh czyli powiedzmy 2-2,5 godziny jazdy z naładowania (ponad 100-150km)...rewelacja to nie jest, ale nie jest też bardzo źle, jeśli jeszcze układ pozwoli odzyskać energię przy hamowaniu (główne straty przy jeździe miejskiej), może byc znacznie lepiej. Ładowanie - prądem 5 godzinnym - 13A/230, 10 godzinnym rzędu 7A/230V. Koszt energii na 100 km poniżej 5zł, więc instalacja o cenie 3-4tys zł spłaci się po 30-40 tys km. Mając troszkę większy pojazd można się pokusić o zainstalowanie dodatkowo agregatu spalinowego (benzyna, ropa, gaz itp) 10-20kW zwiększając dla takiej hybrydy zasięg i poprawiając dynamikę przy jednoczesnym zachowaniu niskich kosztów przebiegów miejskich. Oczywiscie taki pojazd nie będzie miał osiągów pojazdu z silnikiem spalinowym, ale coś za coś. No i może wkrótce doczekamy tanich, o dużej wydajności ogniw paliwowych, którymi będziemy mogli zastąpić naszą baterię.

    Taki pojazd mógłby doskonale pełnić funkcje małego dostawczaka (do przeróbki potrzebujemy pojazd bez silnika, czyli być może trochę tańszy)
  • #38
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Gdyby ktoś był zainteresowany to posiadam do sprzedania wózek widłowy suchedniów oraz trzykołow melex. Stan mechaniczny średni ale elektryka w porzadku.
  • #39
    n0name
    Level 11  
    hyhy.. to znaczy nie mam zamiaru tworzyc autka ktore pofrunie 150 km, chodzi mi tylko zeby dalo rade przejechac 4, co do ladowania to jezeli skolowalbym wieksza pradnice to moze przy podlaczeniu alternatora od malucha (zalozmy) nie byloby za duzych strat w mocy?
  • #40
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Można przecież łączyć akumulatory w szereg uzyskujac wieloktrotności 12 czy też 6 V (zależy jakie akumulatory zastosujemy).
    Dobrym rozwiązaniem byłoby zastosowanie silnika, który w momentach hamowania pojazdu działałby jak pradnica doładowując baterię.
    Dokładanie alternatora/alternatorów i tworzenie swojego rodzaju perpetum mobile nie zda agzaminu, bo aby napedzić altek jest potrzebna dodatkowa siła. Silnik nie ma sprawności 100 % a altek też nie przekracza 70%. Więc straty całego takiego układu były by większe niż zyski. Pozostaje jedynie odzysk energi z hamowania, co jest wykorzystywane w pojazdach o napędzie elektrycznym.
  • #41
    n0name
    Level 11  
    Tzn pomijajac hamowanie chce zrobic jak najwieksza droge tym autkiem, dajcie znac czy da przejechac ok 4 km na 2 akumulatorach "jelczowatych" polaczonych rownolegle. Na przewodze od akumulatora chce zastosowac opornice suwakowa, co dawalo by mozliwosc zmieny predkosci. Nie jestem najlepszy z elektrotechniki wiec wytykajcie mi bledy w rozumowaniu :P

    btw. Jestem w polowie tworzenia projektu w 3dmaxie, postaram sie wrzucic tutaj jak skoncze :)
  • #42
    Piotr3
    Level 12  
    Na pewno da się przejechac odległość 4 km, nawet na jednym akumulatorze od Jelcza.
    Do lekkich pojazdów można wykorzystać silniki stosowane do rowerów:
    http://www.ekonapedy.com/
    Taki rowerek z baterią akumulatorków 48V/9Ah ma zasieg okolo 30 km.
  • #43
    stormblast
    Level 14  
    Napęd elektryczny byłby idealny, tylko jest zbyt drogi. Alternatywą może być "holzgas", "woodgas" albo "gaz drzewny" .Niemcy w czasie 2 wojny zużywali całe paliwo do celów wojskowych, dlatego masowo przerabiano cywilne samochody żeby jeździły zasilane produktami suchej destylacji drewna.

    http://www.gengas.nu/byggbes/index.shtml - po angielsku, ale mnóstwo zdjęć i ilustracji,

    http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/ ogólnie, ale po polsku.

    Oczywiście nikt dzisiaj nie będzie robił obciachu, i nie wyjedzie takim czymś na miasto, ale jak ktoś jest ze wsi, to można wykorzystać takie coś do napędzania prądnicy silnikiem gaźnikowym.
  • #44
    k_lis
    Level 12  
    Na miasto się to absolutnie nie nadaje, chyba że komuś pasuje rozpalanie generatora przez minimum kwadrans a potem gaszenie go przez godzinę.

    Na podanej przez Ciebie stronie drewnozamiastbenzyny.pl można w sklepie kupić polską wersję tamtej angielskiej publikacji wymienionej wcześniej.
  • #45
    n0name
    Level 11  
    Napiszcie mi czy moja konstrucja bedzie dzialac :) plz :P akumulator-->pradnica-->przelozenie na os (ok 1:30). Z gory dziekuje :D
  • #46
    marek_Łódź
    Level 36  
    k_lis wrote:
    Na miasto się to absolutnie nie nadaje, chyba że komuś pasuje rozpalanie generatora przez minimum kwadrans a potem gaszenie go przez godzinę.

    Na podanej przez Ciebie stronie drewnozamiastbenzyny.pl można w sklepie kupić polską wersję tamtej angielskiej publikacji wymienionej wcześniej.


    15 minut to troszku mało na rozpalenie paleniska, natomiast gasić nie potrzeba. W normalnych sySStemach "holgaz" gazogenerator potrafi się żarzyć całą noc, pozostawiając pojazd w gotowości. A jak Ci STANIE w lesie, to mały spacerek, nazbierasz szyszek i jedziesz dalej.

    Zużycie paliwa - 10kg węgla na 100 km. Palisz węglem (najlepiej), twardym drenem, brykietami albo śmieciem.

    Proponuję hybrydę '1940/2005 gazogenerator na holcgaz i akumulatory albo ogniwa paliwowe z silnikiem elektrycznym. A może uda się popędzić ogniwa paliwowe holcgazem?

    Quote:
    Napiszcie mi czy moja konstrucja bedzie dzialac plz akumulator-->pradnica-->przelozenie na os (ok 1:30). Z gory dziekuje


    Chcesz 200 watową prądnicą napędzać malucha? tOż on się będzie rozpędzał 234 minuty, jeślo wogóle ruszy

    ps. W dobie inżynierii genetycznej zamiast baterii kwasowych możemy ożenić geny węgorza elektrycznego z jakąś roślinką i zbudować hybrydowe ogniwko słoneczne.

    NIE ŻARTUJĘ!!!
  • #47
    RSP
    Level 27  
    Kiedyś zastanawiałem się nad użyciem czterech alternatorów po jednym na koło. Chodziło mi o to że w czasie „pracy silnikowej” traktowane by były jako silniki trójfazowe i łatwo można wykonać hamowanie z odzyskiem . Oczywiście sterowanie PWM-em w obie strony.
  • #48
    Piotr3
    Level 12  
    Witam, po przeanalizowaniu aut napędzanych silnikiem elektrycznym (Seicento Elettra i ten przerobiony maluch, fiat 126p) Doszedłem do pewnych wniosków, skoro te autka maja być miejskie to wystarczy zasięg 30-50 Km. Obniży to rozmiary i wage akumulatorów, a tym samym sprawność całego układu, kosztem zasiegu! Oczywiście takie pojazdy nie mogą konkurować z autami konwencjionalnymi, zasilanymi benzyną, gazem lub olejem napędowym (w dzisiejszych czasach) Chodzi o to ,że te wszystkie rodzaje napędu muszą być tankowane na stacjach benzynowych z odpowiednimi wiecznie rosnącymi cenami. A nasze autko możemy "zatankować" wszedzie gdzie istnieje dostep do gniazdka 230V czyli: w firmie gdzie paracujemy (zawsze znajdzie się jakiś przedłużacz) W domu o każdej porze, podobno w nocy jest tańsza taryfa! Itp!
  • #50
    1rycho
    Level 21  
    A ja do napędu malucha proponuję sprężynę od starego zegara. Nakręcamy sprężynę i w drogę.
  • #51
    RSP
    Level 27  
    Ale to musiała by być sprężyna od takiego wieżowego zegara i trzeba by ze czterech chłopa żeby to nakręcić!.
  • #52
    adammc

    Level 26  
    ma tajwanie przy pomocy malych paluszkow dzieci ciasno ukladaja zwoje na stojanach silnikow dc brushles ktore ostatnio maja przedstawicielstwo w Polsce u nas na uczeni zakupiono takie 2 z czego taki silnik moze pracowac zarowno jako silnik oraz jako pradnica wzbudzenie takiego silnika jest w postaci neodymowych magnesow stalych . sa produkowane wersje do rowerów wózków i malych samochodzików i wcaler nie sa takie znowu deogie :taki zestw rowerowy skladajacy sie z silnika i sterownika i stacyjki kosztuje kolo 500zl
  • #53
    RSP
    Level 27  
    Ja myślałem o uzbrojeniu alternatora zamiast uzwojenia wzbudzenia neodymowym toroidem. Praca oczywiście jako silniko-prądnica.
  • #54
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Tylko koszty samego falownika o odpowiedniej mocy to minimum 1k zł. Lepiej zastosować jakiś gotowy silnik prądu stałęgo.
    n0name: zamiast opornicy suwakowej lepiej zastosować regulator tyrystorowy. Unikniesz dodatkowych strat na opornicy.
    A gdyby spróbować taki zestaw: dwa silniki elektryczne jak w wózkach melexa:
    Albo silnik elektryczny, pompa i dwa hydrauliczne silniki SOK (silnik obiegowo - krzywkowy). Mają one bardzo wysoka sprawność i kulturę pracy.
  • #55
    n0name
    Level 11  
    Quote:
    n0name: zamiast opornicy suwakowej lepiej zastosować regulator tyrystorowy


    hmm.. problem jest w cenie. Nie ma co ukrywac jestem studentem wiec kasy nigdy nie mam :). Dlatego chce wrzucic sprzet na pradnicy i opornicy suwakowej (chyba ze ten regulator jest w przystepnej cenie), ale ostatnio bylem na 2 szrotach i nigdzie nie moge dostac pradnicy o_O. Mozna zastosowac cos w zastepstwie?
  • #56
    marek_Łódź
    Level 36  
    n0name wrote:

    hmm.. problem jest w cenie. Nie ma co ukrywac jestem studentem wiec kasy nigdy nie mam :). Dlatego chce wrzucic sprzet na pradnicy i opornicy suwakowej (chyba ze ten regulator jest w przystepnej cenie), ale ostatnio bylem na 2 szrotach i nigdzie nie moge dostac pradnicy o_O. Mozna zastosowac cos w zastepstwie?


    Chcesz zastosować prądnicę (silnik) prądu stałego i akumulatory 24V oraz szeregowo z nimi jakiś ogranicznik rezystancyjny, czy też włączyć go w obwód wzbudzenia maszyny. W obu przypadkach proponuję rezygnację z opornicy i zastosowanie sterowania PWM w postaci szeregowego tranzystora MOSFET połączonego z prostym układem generującym sterowanie. Unikniesz strat mocy (grzania opornicy). Koszt takiego układu nie powinien przekroczyć 40-50 zł.
  • #57
    adammc

    Level 26  
    wlasnie pwm to madre posuniecie bo sterownik na tyrystorach co proponowal kolega to nie do przyjecia tu mamy prad staly z akumulatorow a czestotliwosc przelaczania tyrystora jast mala a dodatkowo nalezaloby zastosowac tyrystory wylaczalne goto a to koszt dodatkowy i sterowanie tych tyrystorow tyrystory to dobre do prostownikow sterowanych a do regulacji w tym przypadku mozna zastosowac klasyczne tl494 z odpowiednim kluczem tranzystorowym
    a opornice tez moga byc w takich konstrukcjach skoro stosowali w meleksach --prostota i niska cena
  • #58
    n0name
    Level 11  
    hmm.. marek nie wiesz moze gdzie w lodzi sa sklepy gdzie moglbym dostac owy sprzet?
    btw. i co to jest to PWM ? :P
  • #59
    marek_Łódź
    Level 36  
    n0name wrote:
    hmm.. marek nie wiesz moze gdzie w lodzi sa sklepy gdzie moglbym dostac owy sprzet?
    btw. i co to jest to PWM ? :P


    Pulse width modulation czyli modulacja szerokości impulsu - na obciążenie zamiast sygnału o określonym poziomie podajesz na zmianę wartość maksymalną i zero. Zależnie od stopnia wypełnienia sygnału (czyli im dłuższy jest okres wystawiania wartości maksymalnej), tym większa jest wartość średnia sygnału. W najprostszym wydaniu sterowanie takie możesz zrealizować w postaci prostego generatora i połączonego z nim generatora pojedynczego impulsu (całość na jednej kości 74123). Były też takie kity na mikroprocesorze ATTiny26 bodajże w "Nowym Elektroniku).

    Dając na wyjściu tranzystor(y) (np. MOSFET) o dużym prądzie przewodzenia, możesz sterować z układu urządzenia o znacznej mocy z niewielkimi stratami energii w układzie regulacji (w przeciwieństwie do regulacji na opornicy, gdzie straty mogą być porównywalne do użytecznej części energii).

    Całość najlepiej zmontować sobie samemu (bo układ w wersji podstawowej jest trywialny), główna część kosztów to tranzystory mocy.
    Możesz też w ten sposób sterować układem mostkowym uzyskując układ dwukierunkowy (tyle, że potrzebujesz 4xtyle tranzystorów)
  • #60
    n0name
    Level 11  
    A moze znasz w lodzi jakies sklepy z owym sprzetem? z checia tez kupilbym ten sprzet uzywany po tanszej cenie :P