Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Fiat 126p- napęd elektryczny

Piotr3 15 Kwi 2012 16:35 296773 1022
  • #781 15 Kwi 2012 16:35
    maciek199815
    Poziom 12  

    Witam!
    Czy ktoś poda mi ile kosztowało by przerobienie Fiata 126p na EV bo przekopałem cały temat i nie znalazłem dokładnych kosztów tylko przybliżone.

    -akumulatory powyżej 100A, kwasowe
    -silnik powyżej 10Kw
    -inne

  • Mitronik
  • #782 15 Kwi 2012 17:23
    Pocieszny
    Poziom 38  

    maciek199815 napisał:
    nie znalazłem dokładnych kosztów tylko przybliżone.

    Nikt Ci nie poda dokładnych kosztów, bo skąd ktoś ma wiedzieć jakich dokładnie komponentów użyjesz, w jakim sklepie je kupisz i ile zapłacisz komuś za pracę przy tym...

  • #783 15 Kwi 2012 17:33
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    -akumulatory mogą być poniżej 100Ah i np. 72V, kwasowe (oszczędniejsze)
    -silnik wystarczy np. 6kW
    Zawsze są obcje tańsze i droższe do wszystkich materiałów.
    Szczęście nie ma ceny, a EV daje szczęście, bo spalinowiec truje innych oraz wymaga drogich części (tłumiki, pompy, płyny, szczotki do rozrusznika) i wymaga drogiego paliwa.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Dodam.
    Np. można kupić używany gorszy silnik ok. 6kW nominał (szczytowa moc jest zawsze większa) za ok. 300,-zł, może gdzieś tanio kupisz kompletną regulację oporową od MELEXA za może 300,-zł itd., itd, do tago sam to zamontujesz, to będziesz miał taniutkie autko EV (tańsze więc tu gorsze, ale EV).
    A i radocha z własnej roboty nie zna granic.

  • #784 15 Kwi 2012 18:14
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jakie są parametry jazdy z silnikiem 6kW? Benzynowy miał moc 17kW, a mimo to miał skłonność do przegrzewania się.

    Zbyszek reklamuje EV twierdząc, że spalinowiec truje - a prawda jest taka, że EV też, bo przecież energię elektryczną
    produkuje się w elektrowni, która dymi, a większość tej energii jest tracona po drodze - jedyna korzyść dla środowiska
    jest taka, że elektrownia ma filtry, które lepiej oczyszczają spaliny, niż katalizator w rurze wydechowej samochodu, ale
    za to CO2 wypuszcza ładnych parę razy więcej na taką samą ilość przejechanych przez samochód kilometrów.

    Może i ktoś będzie się czuł szczęśliwy, jak będzie jeździł EV, ale tylko przymykając oczy na dym z elektrowni
    - a przecież święty Augustyn pisał, że szczęście to radowanie się prawdą - nie zamykaniem oczu na prawdę...

  • Mitronik
  • #786 15 Kwi 2012 18:48
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    MELEX ma jednak słaby silnik i da tylko 25 km/h, a MALUCH jest samochodem i musi jeździć jak samochód.
    Moc maksymalna spalinowego prawie nie ma związku z mocą elektryczną znamionową silnika elektrycznego; ważne są momenty napędowe i charakterystyki przy danych obrotach i przy odpowiednich obciążeniach.

  • #787 15 Kwi 2012 19:18
    eneuro
    Poziom 11  

    _jta_ napisał:

    Może i ktoś będzie się czuł szczęśliwy, jak będzie jeździł EV, ale tylko przymykając oczy na dym z elektrowni


    No chyba, że ten dym to będzie... tylko para wodna z chłodzenia elektrowni atomowej i ceny energii elektrycznej nie będą jednymi z najdroższych w strefie Euro ;)
    Na pewno spalanie w elektrowniach może być bardziej "pro eko" niż w przestarzałych spalinowcach, więc jak w takiej cenie jak powyżej silnik kilka kW EV można nabyć to rzeczywiście trzeba działać i nie nabijać kasy "szwejkom" na stacjach ;)

    Ostatnio do Wawki trasę zrobiłem i... przejechanie ostatnich 30km od strony lotniska do centrum zajęło mi w korku prawie godzinę (tyle co dojazd z Radomia).
    W centrum nie lepiej było rano i w tempie zółwia, szczęśliwie tylko że mój ropowiec kręci się na luzie 900 obr/min nie zmarnowałem pozostałych KW na stanie w korku...
    Czysta strata energii... aż się prosi żeby w trasie ładować EV acu i pod miastem przesiąść się do lekkiego EVowca, nawet wiezionego na przyczepce ;)

  • #788 15 Kwi 2012 19:23
    Pocieszny
    Poziom 38  

    _jta_ napisał:
    Może i ktoś będzie się czuł szczęśliwy, jak będzie jeździł EV, ale tylko przymykając oczy na dym z elektrowni

    Samochód spalinowy dymi prosto na Ciebie, a elektrownia może stać całkiem na uboczu.

  • #789 16 Kwi 2012 00:20
    Artur k.
    Admin grupy audio

    zenobeusz napisał:
    Samochód spalinowy dymi prosto na Ciebie, a elektrownia może stać całkiem na uboczu.

    No, i dymi na uboczu i truje okolicznych mieszkańców, za co płaci państwo z naszych podatków - patrz opłaty za emisję CO2. Nie wnikam w ich zasadność, bo polega to na tym, że kto ma kasę ten może. Tylko, że Polska nie ma tej kasy i nie może. Ot niewielki szczegół, który został skrzętnie pominięty przez Kolegę Zbyszka.
    Wieje to egoizmem i hipokryzją na kilometr. Kopeć i inni będą sobie jeździli "ekologicznym EV", a za emisję CO2 i innych związków, zapłaci budżet państwa, a co za tym idzie - my wszyscy. Potem zaś są protesty, że na coś kasy nie ma, dług publiczny rośnie i ogólnie wszyscy są biedni i poszkodowani.
    Można temu zaradzić budując elektrownie jądrowe, ale tu znów fala protestów ze strony... ekologów!

    Paranoja! Ocknijcie się ludziska wreszcie!

  • #790 16 Kwi 2012 09:18
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Znowu kierujesz dyskusję na zastępcze tory. Już każdy na świecie wie, że CO2 wydalane przez elektryczny samochód to symbolicznie malutka ilość, spalinowiec wydziela kika razy więcej CO2. Elektryczny potrzebuje kilka razy mniej energii do jazdy niż energia spalana przez spalinowca w paliwie, ja zużywam elektrycznym autem EV na 100km energię zawartą w jednym litrze paliwa i staram sie wybierać tylko te elektrony z sieci, które pochodzą z elektrowni wiatrowych lub wodnych.

    A inna sprawa jest na wyścigach, wówczas się ciągle jeździ z pełną mocą, ale i tak jest większa sprawność tych elektrycznych urządzeń.
    Kary za CO2 są za nademisję, zaś EV daje podemisję od norm aut spalinowych.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Elektrownie wiatrowe są o wiele zdrowsze, tańsze, bezpieczniejsze i prostsze od atomówek, do tego w atomówkach muszą być generatory parowe lub inne cieplne, czyli dodatkowe budynki itp..
    Wiatrak sam już wydaje gotowy prąd.

  • #791 16 Kwi 2012 10:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przecież to nieprawda - EV powoduje dużo większą emisję CO2, niż auto z silnikiem spalinowym,
    co już było wyjaśniane, więc nie ma chyba powodu, by to powtarzać.
    A jeśli wybierasz z sieci elektrony z elektrowni wiatrowych, lub wodnych, to inni ich dostają mniej
    (tak swoją droga: znany mi sposób, by pobierając energię z sieci wybierać elektrony z elektrowni
    wodnych, to taki, żeby ją pobierać w godzinach szczytu, kiedy puszczają wodę w elektrowniach
    szczytowo-pompowych - ale tę wodę wcześniej pompowano, przez to zwiększa się emisja CO2).
    Bezpieczeństwo elektrowni wiatrowych jest wątpliwe - a jak wiatr zrzuci komuś śmigło na głowę?

  • #792 16 Kwi 2012 10:56
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    _jta_:
    Jesteś dobrym fizykiem, dobrze liczysz, to i możesz sobie wreszcie piliczyć te prawidłowe relacje. Tu zawsze przekłamywałeś w jakimś celu i uważasz, że to za fakt prasowy. Przecież jesteś fachowcem uczelnianym i nie możesz pisać takich bzdur.

    Do tego elektrociepłownia nie dopłaca do wytwarzanej energi, a wytwarza jej tyule, że wszyscy właściciele i jej pracownicy maja bardzo dobre wypłaty, to nawet z tego jak wyliczysz CO2 (np. w taryfie nocnej,) to Ci wyjdzie prawda, albo poczytaj moje wywody na moich stronach (z prostą prawidłową matematyką) i sobie przeanalizuj.

  • #793 16 Kwi 2012 12:17
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To i wyliczyłem - piszę o tym, co wychodzi z obliczeń, jak się je zrobi rzetelnie...

  • #794 16 Kwi 2012 15:23
    maciek199815
    Poziom 12  

    Kolego Zbyszku czy na 6Kw fiacik(jeszcze dociążony) rozwinie sensowną prędkość?

  • #795 16 Kwi 2012 16:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Któryś Melex ma silnik 3.9kW, z jaką prędkością jeździ? Chyba Fiat 126p z silnikiem 6kW będzie jeździł podobnie.

  • #796 16 Kwi 2012 16:17
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Skoro napisałem, że to się nada, to się nada i MALUCH będzie jako auto, policzone, wyliczone i przetestowane i sprawdzone.
    Jedyny problem, to z montażem do MALUCHA silnika od pompy olejowej podnoszenia 6,5 kW, odległość od skrzyni biegów do tylnej belki jest zbyt mała i będzie koneczność cięcia tylnej belki. To trzeba wcześniej uzgodnić ze stacją diagnostyczną, czy takie auto EV z tą robioną belką dopuszczą do ruchu.
    Najprostsza robota, to zamontować droższy i lepszy, ale nowy silnik ZBYKOPTEK, ale to wymaga też innych stosunkowo droższych elementów.

  • #797 16 Kwi 2012 17:45
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Z tego, co na forum pisano o silniku ZBYKOPTEK (myślę, że zgodnie z prawdą - Zbyszek nie zaprzeczył),
    można się z nim spodziewać dużych kłopotów - np. częstszych awarii. Nie mam czasu, żeby je opisywać,
    bo i tak z powodów, o których w innym temacie pisał alfaton 16 Kwi 2012 10:50, lepiej unikać samoróbek.

  • #798 16 Kwi 2012 19:33
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Każdy silnik, jak przeciążysz, to zniszczysz.
    Na wszystko są dane, których należy przstrzegać.
    Ja i inni normalnie jeżdżą i każdy jest zadowolony.

  • #799 16 Kwi 2012 20:24
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Dla rozpędzenia pojazdu EV o wadze 1000kg (z akumulatorami i pasażerami) do prędkości 20m/sek (72 km/godz) dysponując mocą 10kW trzeba tylko 20 sekund (przy 5kW to będzie 40 sekund). Taki samochód to "bardzo dostojna rakieta", prawda?
    Spalinowy (50kW) "robi" to samo w 4 sekundy. I wszyscy są zadowoleni.

  • #800 16 Kwi 2012 20:58
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Trochę źle liczysz, zresztą nie ma pośpiechu. Największym zmartwieniem kierowcy jest, aby nie zrobić korka na kilka godzin i nie robić innym krzywdy.
    Jak trzeba, to przyjedź BMW, a Cię zostawię moim EV prawie ze startu, albo przy rozpędzonym, tylko najpierw zrobię mały przygotowawczy tuning, bo ostatnio żona na mnie krzyczy, że zbyt szybko jeżdżę i poograniczłem możliwości (cisza i człowiek się zapomina).
    W końcu raz przegapiłem radar i kasa poszła zamiast to wydać na nowy akumulator lub na inny gadżet.

  • #802 16 Kwi 2012 21:24
    000andrzej
    Poziom 37  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    W końcu raz przegapiłem radar i kasa poszła zamiast to wydać na nowy akumulator lub na inny gadżet.

    Jakbyś się dobrze rozpędził to i na rowerze można przekroczyć dopuszczalną prędkość.

  • #803 16 Kwi 2012 21:24
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Ja tylko zawsze mówię prawdę, inaczej nie umiem.
    EV to jest EV.
    MALUCH EV lub SYRENA EV - to dobry pomysł.; poprzestańmy na tym.

  • #804 16 Kwi 2012 21:28
    000andrzej
    Poziom 37  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    MALUCH EV lub SYRENA EV - to dobry pomysł.;

    ...hehe cena 20 letniego malucha EV w cenie kilkuletniego samochodu to chyba niezbyt trafny pomysł?

  • #805 16 Kwi 2012 21:50
    Rzuuf
    Poziom 43  

    U nas w szkole (technikum taneczne) był taki wzór:
    Energia: E=m*V²/2, gdzie E-energia w dżulach, m - masa w kg, V- prędkość w m/sek.
    Czas rozpędzania t=E/P, gdzie t - czas w sekundach, E- energia w dżulach, P - moc w watach.
    Jeśli masz lepsze wzory, to bądź uprzejmy nas oświecić, może też będziemy szybciej jeździć?
    Albo "stara" fizyka już została unieważniona, a ja o tym nic nie wiem?

  • #806 16 Kwi 2012 21:58
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Trochę źle liczysz

    Proszę przedstawić swoją wersję obliczeń.

  • #807 17 Kwi 2012 10:22
    eneuro
    Poziom 11  

    Rzuuf napisał:

    Jeśli masz lepsze wzory, to bądź uprzejmy nas oświecić, może też będziemy szybciej jeździć?

    To ja Ciebie oświecę ;)
    Wcale dzięki tym wzorom ogólnie znanym nie będziesz szybciej jechał, a co najwyżej możesz sobie powąchać smród spalin, w szczególności w korkach w Wawce ;)
    Za to jest coś takiego jeszcze jak zasady zachowania energii.
    I jakby ktoś nie wiedział to średnia to "głupia" liczba nadużywana we wszelkich brukowych statystykach.
    Można sobie "depnąć" na gaz i mieć radochę że się "polka" wyprzedzi na "autozdradzie", tyle że jak później aby dojechać do centrum "Stolycy" trzeba w korku wlec się 30km przez godzinę, to równie dobrze można zamiast ze średnia 100km z prędkościa 100km/h a później 30km z 30km/h, jechać 65km/h bez przyspieszania i wciskania hamulca na każdym zakręcie z dużo mniejszymi oporami powietrza.

    Sprawdź czy dobrze policzyłem średnią prędkość, jeśli przejechano 130km w 2 godziny ;)

    Więc po co te 75KM jest potrzebne, skoro wystarczy sporo mniej żeby tą samą trasę pokonać w tym samym czasie zmieniając tylko styl jazdy i marnując mniej energii ?
    Przyspieszanie i zwalnianie pożera spore ilości energii, więc wystarczy "dostojniej" jeździć, czymś co na "biegu jałowym" nie traci jej tyle co wystarczyło by spokojnie do podtrzymania "średniej" prędkości jazdy....

    Więc Wawkowicze... mniej gazu więcej wyobraźni, bo co najwyżej szybciej traficie na kolejne czerwone światło i na kolejny korek :)

  • #808 17 Kwi 2012 12:58
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Proszę powstrzymać się od złośliwości/ kpin i kłótni na forum!

  • #809 17 Kwi 2012 15:47
    maciek199815
    Poziom 12  

    Witam!
    W komentarzu numer 711 (24. strona) jest fajny wykres gdzie widać żeby osiągnąć 70km/h potrzeba 10Kw więc taki silnik byłby dobry do fiacika. teraz pytanie gdzie taki silnik można dostać?

  • #810 17 Kwi 2012 17:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Silnik elektryczny można przeciążyć - jakkolwiek na krótki czas, bo moc grzania uzwojeń jest proporcjonalna
    do kwadratu mocy mechanicznej silnika - i jest dość istotnym parametrem EV, do jakiej szybkości w jakim
    czasie można go rozpędzić, żeby nie przegrzać silnika. Myślę, że wytrzyma niecałe pół minuty 3-krotnego
    przeciążenia, a 8-9 sekund 5-krotnego - ale z 5-krotnym przeciążeniem silnik 5kW rozpędzi EV o masie tony
    do 20 m/s w ciągu 8 sekund (i to będzie porównywalnie z Fiat-em 126p z oryginalnym silnikiem), a silnik
    10kW można przeciążyć 7-krotnie i rozpędzić się w 3.5 sekundy. O ile sterowanie i mechanika to wytrzymają.

    Ta możliwość przeciążania silnika pozwala na szybkie rozpędzanie EV przy ruszaniu z miejsca mimo małej
    nominalnej mocy silnika. Drugą pewnie korzystną cechą EV jest oszczędniejsze zużywanie energii w korku,
    bo nie potrzebuje kręcić silnikiem na biegu jałowym, a silnik przy powolnej jeździe ma wysoką sprawność.
    Natomiast przy szybkiej jeździe, zwłaszcza pod górkę, mniejsza moc silnika jest piętą achillesową EV - jak
    ma pokonać wzniesienie 20m, to nie problem, ale jak 50m, to musi zwolnić, żeby nie spalić silnika.
    Swoją drogą, Fiat 126p z silnikiem benzynowym też miał duże kłopoty z ruszaniem i jazdą pod górkę.