Mam dziwny problem.
Atmega128 pracuje wykorzystując dwa uarty. Obydwa podpięte pod terminal.
UART0 tylko i wyłącznie ustawia flagi po interpretacji treści. To przerwanie zawiesza się po uruchomieniu funkcji z przerwania UART1. Wywoływana funkcja do poprawnego wykonania się potrzebuje stanu flag z UART0. Niestety UART0 zachowuje się tak jakby go nie było.. Dlaczego?
Przerwanie UART1 w momencie wywoływania treści jest zatrzymywane (ale nawet jeśli nie to nic to nie zmienia).
Teoretycznie mógłbym przekazać wywołanie się tej funkcji do maina ustawiając jakąś flage ale nie widze takiej potrzeby. Pozatym zastanawiam się dlaczego to nie działa ;/
Byćmoże istnieją jakieś warunki zatrzymywania/przerywania przerwań z jakiś tam powodó. Jeśli tak to jakich?
Proszę o radę.
Atmega128 pracuje wykorzystując dwa uarty. Obydwa podpięte pod terminal.
UART0 tylko i wyłącznie ustawia flagi po interpretacji treści. To przerwanie zawiesza się po uruchomieniu funkcji z przerwania UART1. Wywoływana funkcja do poprawnego wykonania się potrzebuje stanu flag z UART0. Niestety UART0 zachowuje się tak jakby go nie było.. Dlaczego?
Przerwanie UART1 w momencie wywoływania treści jest zatrzymywane (ale nawet jeśli nie to nic to nie zmienia).
Teoretycznie mógłbym przekazać wywołanie się tej funkcji do maina ustawiając jakąś flage ale nie widze takiej potrzeby. Pozatym zastanawiam się dlaczego to nie działa ;/
Byćmoże istnieją jakieś warunki zatrzymywania/przerywania przerwań z jakiś tam powodó. Jeśli tak to jakich?
Proszę o radę.