Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz laboratoryjny. Pytania i wątpliwości.

Lukaszek_69 20 Mar 2010 22:07 1638 4
  • #1 20 Mar 2010 22:07
    Lukaszek_69
    Poziom 13  

    Witam!
    Jestem początkującym elektronikiem i chciałbym w najbliższym czasie zbudować w końcu swój własny uniwersalny i w miarę ekonomiczny zasilacz. Puki co opracowałem poszczególne moduły, które chciałbym upchnąć do jednej obudowy i w związku z tym mam kilka pytań:
    1. Czy masy poszczególnych układów połączyć do siebie jedna dużą ścieżką czy lepiej będzie pozostawić je jako "pływające" tak aby można było łączyć w przyszłości wyjścia?
    2. Jeśli łączyć masy ze sobą to czy połączyć je także do obudowy która będzie uziemiona?
    3. Czy 1A bezpiecznik na wejściu jest wystarczający czy może za duży?
    4. Jakie transformatory najlepiej zastosować? Do każdego układu osobny czy np jeden z odczepem zasilającym 5V oraz stabilizowany? Czy oszacowane przeze mnie moce wystarczą czy dla bezpieczeństwa wstawić mocniejsze?
    5. Z chłodzeniem nie mam raczej doświadczenia i w związku z tym czy uda mi się wystarczająco wychłodzić zasilacz z regulacją(myślę że z +/-12V i 5V nie bedzie większych problemów)? Myślałem nad wentylatorem, który włączałby się po ustaleniu dość znacznej temperatury(tak żeby się nie tłukł cały czas).
    6. Jeśli chłodzenie wyjścia regulowanego okazałoby się trudne to czy dobrym pomysłem byłby zastosowanie jakiegoś tranzystora wspomagającego tak aby moc rozłożyć na niego i stabilizator?
    7. I najważniejsze. Proszę o sprawdzenie mojego schematu, co zmienić a co zoptymalizować?

    Dodam tylko że napięcie regulowane chciałbym mieć pokazane na wyświetlaczu 3X 7-segment sterowanym przez ATMega8 który także obsługiwałby właczanie wentylatora.

    Zasilacz laboratoryjny. Pytania i wątpliwości.

    0 4
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 21 Mar 2010 01:03
    fuutro
    Poziom 43  

    1. Jak wolisz, druga opcja ma swoje zalety.
    2. Niekoniecznie ale możesz.
    3. Zależnie od mocy i rodzaju transformatora ale na wszystkie 1A powinien wystarczyć.
    4. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=977042&highlight=zasilacz+9v+3a&sid=
    5. Tu się przyda większy radiator, taki rozmiarów puszki piwa z wentylatorem to będzie raczej wystarczający. Musisz zastosować podkładki izolacyjne, proponowałbym mikowe, pastę termoprzewodzącą no i oczywiście tulejki izolacyjne pod łby śrub.
    6. Można wzmocnić ale pomyśl dla prostoty o mocniejszym np LM350. Prosty układ z tranzystorem wspomagającym LM317 jest całkowicie nieodporny na zwarcia co kończy się tragicznie dla tranzystora.
    7. Nie mam pojęcia po co na każdym wyjściu jest dioda Zenera z szeregowym rezystorem. To na nic niepotrzebne. Dobór kondensatorów filtrujących za mostkiem i transformatora opisałem w temacie z linka.

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #3 21 Mar 2010 12:59
    Lukaszek_69
    Poziom 13  

    1. W takim razie zastosuje masę pływającą. W razie gdyby jakiś układ potrzebował kilka zasilań to można bezpośrednio na nim owe masy połączyć.
    5. Nie rozumiem do końca po co stosować mocniejszy stabilizator? Skoro powiedzmy max prąd jaki będę potrzebował to 1,5A i w takim wypadku oba będą się grzać tak samo. Czy ma to na celu zwiększenie niezawodności? De facto można wstawić każdy element dwa razy mocniejszy od zakładanego(z już przybranym np 20% marginesem na zapas) ale nie ma to sensu ekonomicznego.
    6. Tak z tranzystorem się zgodzę że nie jest odporny na zwarcia, ale w takim wypadku zostałby dołożony odpowiedni układ ograniczający prąd. Jak widać dodatkowe elementy, ale jakby na to nie patrzeć moc się rozłoży.
    7. Diody Zenera z opornikami to najprostsze zabezpieczenia przepięciowe. Koszt niewielki a myślę że mogą się przydać tak na wszelki wypadek. Kondensatory dobrałem na podstawie wcześniej przeczytanej książki(tyle że nie napisałem ich napięć).

    Tak czy inaczej dziękuję za już udzielone informacje!

    0
  • #4 11 Kwi 2010 13:36
    jatzek j
    Poziom 21  

    Siemanko . Może się jeszcze raz czepiam , aaallleee skoro nikt na forum nie sprecyzował czym powinien charakteryzować zasilacz laboratoryjny , a czym warsztatowy [ abstrahując od tematu - samo ,,urządzenie'' zasilające ] to o czym właściwie mówimy . Może powiesz chłopie co chcesz zasilić , a chłopy z forum pomogą .

    0
  • #5 11 Kwi 2010 17:37
    Lukaszek_69
    Poziom 13  

    Powiem tak... Też dokładnie nie umiem sprecyzować czy poprawna nazwa jest laboratoryjny czy warsztatowy ale nie ma to chyba większego znaczenia(może pisząc laboratoryjny wprowadzam ludzi w błąd). Ma to być po prostu uniwersalny zasilacz o działaniu ciągłym zgodny z tym co wcześniej napisałem. Puki co nie potrzebuje zbyt wygórowanych parametrów bo będzie to moje pierwsze urządzenie zasilające.

    Doszedłem już do kilku poprawek:
    - diody zenera na wyjściach chyba jednak naprawdę są zbędne, bo to jako zabezpieczenie razem z opornikiem chyba nie zadziała
    - cały układ z regulacją zostanie zbudowany bez stabilizatorów scalonych tak aby można było bezproblemowo zastosować dwa lub trzy tranzystory(aby rozłożyć moc).

    Komentarze? Opinie? Wszystko mile widziane.
    Dzięki za zainteresowanie!

    0
  Szukaj w 5mln produktów