Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

alternator - Fiat ducato 2003

21 Mar 2010 19:34 4818 6
  • Poziom 11  
    Witam, przekopując sie przez tematy nie znalazłem diagnozy podobnego problemu wiec opisuje swój z prośba o ocenę sytuacji.

    Wiec w moim Ducato maxi z 2003r kilka dni temu podczas wolnej jazdy na parkingu poczułem jakby sie paliła instalacja elektryczna, spanikowany wyłączyłem silnik i zrobiłem szybką diagnozę która wskazała na alternator jako źródło. Podczas kontroli klem na akumulatorze zauważyłem iz minusowa była lekko luźna. Poprawiłem po czym włączyłem silnik i wyglądało na to ,ze jest wszystko ok. Wieczorem zrobiłem jeszcze czyszczenie i dokręcanie obu klem i wszystko było ok. Następnego dnia auto rano odpaliło normalnie po czym zrobiłem jakieś 60km po których miałem kilka godzin postoju a po wznowieniu jazdy (po około 10 min) zapaliła sie kontrolka ładowania, zatrzymałem sie nie gasząc silnika sprawdziłem klemy, były ok wiec nie tracąc czasu pędziłem do domu by nie stanąć na trasie. Po przyjechaniu do domu aku było juz kompletnie padnięte a ja wykończony wiec zostawiłem wszystko tak jak było. Kolejnego dnia rano podłączyłem kable z drugiego auta i odpaliłem Ducato, po odpaleniu nie świeciła sie kontrolka ładowania ale napięcie ładowania na wolnych obrotach wynosiło jedynie 11,65V a podczas przygazówki do kolo 3000 wzrastało do 12,55V i po 2-3 min po wyłączeniu silnika altek był gorący,ze nie szło utrzymać ręki. Tu następuje moje pytanie. Gdzie jest wg Was problem? Alternator? aku ? oboje ? co sprawdzić i jak dojść do problemu będąc obecnie poza granicami kraju ?

    Z góry dziękuję za każdą wskazówkę i pomoc.
  • Sklep HeluKabel
  • spec od auto-elektro
    Skoro pali się kontrolka akumulatora to masz alternator uszkodzony więc nic nie wymyślisz. Jeżeli czułeś zapach spalenizny więc pewnie stojan spalony ale to można stwierdzić po rozebraniu.P
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 11  
    PS
    Nie wiem czy prawidłowo umieściłem post tu, teraz dopiero czytam ankiete i dochodzę do wniosku iż to chyba nie ten dział, wiec chyba pozostaje mi prosic moderatora o przeniesienie w odpowiednie miejsce.

    Dodano po 2 [minuty]:

    viper555 napisał:
    Skoro pali się kontrolka akumulatora to masz alternator uszkodzony więc nic nie wymyślisz. Jeżeli czułeś zapach spalenizny więc pewnie stojan spalony ale to można stwierdzić po rozebraniu.P



    zastanawiam się tylko, czy to nie aku ? jak sprawdzic czy aku nie ma zwarcia ? bo z tego co się naczytałem róznych postów o podobnym problemie to aku może nadmiernie obciążać alternator. Przypominam też iz koncowo, kontrolka się nie paliła, lecz napiecie ładowania usterkowe, ze tak napisze :)
  • spec od auto-elektro
    A co ma akumulator do palącej się kontrolki.P
  • Poziom 11  
    Nie do końca wiem jak łączyć te fakty ze sobą, co jest przyczyną a co efektem, w moim toku myslenia, czasowe palenie sie kontrolki braku ładowania (wszak teraz nie pali się) mogło być faktem do zignorowania a ważniejszą wskazówką było dla mnie niskie napięcie ładowania, zastanawiam sie, czy jeśli by aku miał zwarcie, nie tłumaczyło by to sytuacji? Za kilka dni bede się starał dobrac do alternatora i go wymontować ale chciałbym mieć pewność, ze nie popale nowego jesli usterka jest w aku.
  • Poziom 17  
    witam cie aku raczej nie ma tu wplywu ,brak ladowania spowodowal wyladowanie aku ,bo caly uklad elektryczny w czasie jazdy pobiera ok. 15 amp pradu,wiec jesli jechales bez ladowania i to przez pare godzin to i tak miales szczescie ze dotarles do celu .Co proponuje ci zrobic ,jesli jest taka mozliwosc bez rozbierania alternatora ,wymontuj regulator napiecia wraz ze szczotkotrzymaczem ,nie wiem jakiej marki jest alternator w bosch-u jest to mozliwe bez rozbierania alternatora ,a druga sprawa zdejm pasek i zakrec kolem sprawdzisz tym sposobem czy nie padlo lozysko wowczas wirnik trze po stojanie i moze spowodowac zniszczenie rdzenia i uzwojenie stojana,jesli szczotki wporzadku i lozyska rowniez to mogla dostac przebicia ktoras z diod prostowniczych ,a to juz wymaga wyjecia i rozbiorki calego alternatora pozdrawiam
  • Poziom 11  
    okolo weekendu postaram sie ustawić z autkiem na jakis krawężnik by dostać sie pod spód w okolice altka to potestuję w/w.
    Niestety jak juz pisałem jestm obecnie w NL i mechanior w warsztacie wola 200€ za robocizne wymiany na nowy ktory tu kosztuje najtaniej 250€ co daje w sumie prawie 500€ za naprawe, wiec do czasu kiedy nie pali mi sie wracac do kraju bede staral sie samemu to zrobic.