Witam,
programuje zegarek z 3 alarmami-programami.Programy sterują między zaprogramowanymi godzinami wyjściami przekaźnikowymi. Każdy program jest inny.
Programy "nachodzą na siebie", tzn, że jak program 1 ma się włączyć o godzinie 13:00 i wyłączyć o 14:00, a program 2 ma się włączyć o godzinie 13:30 i wyłączyć o 15:00 to gdy przyjdzie czas włączenie programu 2, to on przejmuje władzą nad wyjściami.
I teraz wszystko działa dobrze, ale chciałbym, aby gdy wyłączymy i włączymy zasilanie np o 13:15, to także włączył by się alarm-program 1 i dalej działał do startu programu 2. Problem polega na tym, że jakbyśmy mieli ustawiony:
- start pr 1 na 13:00
- koniec pr na 17:00
- start pr 2 na 14:00
- koniec pr 2 na 15:00
i włączymy zasilanie o 14.30 to teoretycznie może włączyć się program 1 i program 2 a powinien tylko 2.
Do tego dochodzi jeszcze sytuacja, że dany program może być włączony o 18:00 a wyłączony o 13:00 następnego dnia. W zawiązku z tym sprawdzanie tylko czy godzina aktualna jest większa od godziny startu nie rozwiązuje problemu.
I zwracam się do kolegów z prośbą o sugestie jak utworzyć dobry "nie kodo chłonny" algorytm sprawdzania takiej sytuacji po włączeniu zasilania. Alarmy włączane są o zaprogramowanej minucie i godzinie.
programuje zegarek z 3 alarmami-programami.Programy sterują między zaprogramowanymi godzinami wyjściami przekaźnikowymi. Każdy program jest inny.
Programy "nachodzą na siebie", tzn, że jak program 1 ma się włączyć o godzinie 13:00 i wyłączyć o 14:00, a program 2 ma się włączyć o godzinie 13:30 i wyłączyć o 15:00 to gdy przyjdzie czas włączenie programu 2, to on przejmuje władzą nad wyjściami.
I teraz wszystko działa dobrze, ale chciałbym, aby gdy wyłączymy i włączymy zasilanie np o 13:15, to także włączył by się alarm-program 1 i dalej działał do startu programu 2. Problem polega na tym, że jakbyśmy mieli ustawiony:
- start pr 1 na 13:00
- koniec pr na 17:00
- start pr 2 na 14:00
- koniec pr 2 na 15:00
i włączymy zasilanie o 14.30 to teoretycznie może włączyć się program 1 i program 2 a powinien tylko 2.
Do tego dochodzi jeszcze sytuacja, że dany program może być włączony o 18:00 a wyłączony o 13:00 następnego dnia. W zawiązku z tym sprawdzanie tylko czy godzina aktualna jest większa od godziny startu nie rozwiązuje problemu.
I zwracam się do kolegów z prośbą o sugestie jak utworzyć dobry "nie kodo chłonny" algorytm sprawdzania takiej sytuacji po włączeniu zasilania. Alarmy włączane są o zaprogramowanej minucie i godzinie.
