Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polonez1.6 gaźnik, zapłon bezstykowy/nieprawidłowe działanie

lukaszwl_18new 22 Mar 2010 13:26 1887 6
  • #1 22 Mar 2010 13:26
    lukaszwl_18new
    Poziom 9  

    Witam. Jestem tu nowy(konto już długi czas założone ale nie pisałem wcześniej)

    Mam problem z mocą mojego poloneza mr'90 :). Silnik 1,6 gaźnik z zapłonem na przerywaczu. Na pb chodzi w miarę ładnie choć trochę rzuca silnikiem. Na lpg jest tragedia nie można normalnie wyregulować jego obrotów dusi się i nie ma mocy. Po dzisiejszym przejechaniu na lpg doszedłem do czwartego biegu i więcej nie dało rady. W drodze powrotnej jeszcze ciekawiej bo doszedłem do trzeciego i już nie ma siły.

    Piszę w dziale elektryka, elektronika gdyż, wcześniej wymieniłem kopułkę, zapłon został dobrze ustawiony ładnie równo pracował i na lpg i na pb miał moc, ładnie odpalał ale po pewnym czasie po przejechaniu ok. 120km przestało być tak pięknie. Z ledwością wróciłem do domu kopułka była zarysowana podkładką która znajdowała się i wystawała poza palec rozdzielacza. I teraz kilka pytań do was i proszę o wyrozumiałość:
    - co mogło być powodem prze regulowania zapłonu??
    - miałem przypadek z szybko migającym kierunkowskazem i dużym napięciem powyżej normalnego co może być powodem.
    - są problemy z odpalaniem na pb tak powolnie dostawał paliwa do gaźnika takie jakby zaciąganie, zaciąganie i powolne wkręcanie na obroty (wykluczamy pompkę paliwową bo wcześniej przed prze regulowaniem problem nie występował palił na dotyk z pb nawet po nocy i postoju kilkudniowym).

    Proszę o szybka odpowiedź. Pozdrawiam

    0 6
  • Pomocny post
    #2 22 Mar 2010 14:12
    gimak
    Poziom 37  

    Tak się składa, że jeździłem polonezem z silnikiem 1.5 z końca 89r z zapłonem bezstykowym. Przestawianie się zapłonu może być efektem początkowego etapu zacierania się wałka aparatu zapłonowego. Początkowo jest to obrót całego aparatu zapłonowego w bloku silnika, a jak jest mocno przykręcony to może dojść do przeskoczenia kółka rozrządu na pasku lub zerwanie paska. U mnie bez jakichkolwiek wcześniejszych symptomów na trasie doszło do obrócenia aparatu, po ponownym ustawieniu zapłonu po przejechaniu 50 km nastąpiło definitywne zatarcie wałka. Na szczęście aparaty zapłonowe szło wtedy kupić na stacjach benzynowych.
    Powodem przestawienia zapłonu (aparatu) mogła być ta podkładka która porysowała kopułkę (ale skąd ona się tam wzięła?).
    Szybko migający kierunkowskaz może być objawem zwarcia w jego obwodzie lub wyższym niż normalnie napięciem (o czym kolega pisze).
    Wzrostu napięcia trzeba szukać w układzie ładowania (alternator - regulator napięcia, stawiałbym na diody wzbudzenia).

    0
  • #3 22 Mar 2010 15:08
    lukaszwl_18new
    Poziom 9  

    Dobra jutro się za to wezmę, może coś wykombinuję. O postępach będę na bieżąco informował i ewentualnych problemach.

    0
  • #4 22 Mar 2010 19:48
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam serdecznie. Kierunkowskaz będzie szybciej mrugał wtedy gdy nie działa któraś z lamp. chyba, że masz ten stery aluminiowy przerywacz. Tam wszystko jest możliwe. Pozdrawiam.

    0
  • #5 22 Mar 2010 20:32
    lukaszwl_18new
    Poziom 9  

    Akurat o tym to ja wiem :). A może coś odnośnie wyżej wymienionych niesprawności??

    Jeśli założę do gaźnikowca z silnikiem 1600CB elektroniczny rozdzielacz zelmot 4498 i moduł gl118 z cewką 4226 czy poprawi się spalanie, zapłon i czy znikną wyżej wymienione problemy z tematu?? Czekam na sugestie i spostrzeżenia

    0
  • #6 24 Mar 2010 19:48
    lukaszwl_18new
    Poziom 9  

    Założyłem moduł unitra gl118, cewkę zapłonową zelmot 4226, rozdzielacz zapłonu 4498. Całkowita elektronika wcześniej na konwencjonalnym działał jako tako. Po wyżej opisanych zabiegach czyli idealnej regulacji konwencjonalnego pracował ładnie jak nigdy, przyśpieszał dynamicznie tak jak należy oraz palił na dotyk. A przez tą podkładkę tak przyuszczam coś się rozregulowało i klapa. Teraz na elektronice (w stu procentach jest sprawna i dobrze ustawiona) jest to samo co przed idealnym działaniem brak mocy silnika, przy ruszaniu nagłym dusi się a przy odpalaniu nadal występuje problem "zaciągania paliwa".

    Przy wyłączeniu benzyny już przy końcowym wypalaniu ostatnich resztek tak jakby wkręca się na obroty. Myślałem że zalewa się i pływak ustawiłem na 7mm +-0.25.

    Gdzie leży problem??

    -zły zapłon bądź za tym idące głębiej rzeczy??
    -źle wyregulowany pływak??
    -zły lub zanieczyszczony gaźnik bądź jakaś inna niesprawność?? w wyżej wymienionych postach(odpowiedziach)

    0
  • #7 29 Mar 2010 10:47
    lukaszwl_18new
    Poziom 9  

    Dobra problem rozwiązany sam sobie odpowiadam w temacie. Na przyszłość dla innych jeśli nie możecie ustawić na lampę poloneza bądź ciągle wam się przestawia zapłon. A jesteście pewni że macie wszystko sprawne. Sprawdźcie czy zgrane są kropki na kołach zębatych rozrządu. U mnie w ogóle małe kółko było ścięte i trzeba było je wymienić wraz z półksiężycem(klinik). Oczywiście problemem może być również sam pasek który może przeskoczyć jak się wytnie.

    Załączony obrazek

    Nowe świece iskry gazowe, pierwsze odpalenie po naprawie. Silnik pracuje pięknie równo, nie szarpie, nie rzuca nim. Odzyskał całkowicie swoją dynamikę. Tak jak kolega wyżej w odpowiedzi na mój temat to był problem podobnej natury. Aż mi kamień spadł z serca jak usłyszałem normalne obroty. Odpowiedź na przyszłość dla innych. Temat zamykam. Pozdrawiam.

    0