Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wpadki konstruktorów samochodów.

wopor 17 Lip 2019 10:42 441652 1792
  • #1711
    Megawe
    Poziom 30  
    Podkładka żeliwna ma średnicę zewnetrzną ok 35 mm i opiera się o koło pasowe tylko 3 mm na obwodzie natomiast śruba powoduje centralny nacisk co powoduje gięcie tej podkładki. Stal się wygina i sprężynuje a żeliwo pęka. Gdybym tego nie widział to nigdy bym nie przypuszczał, że ktoś wpadnie na pomysł robienia z żeliwa podkładek dociskających koło pasowe.
  • Relpol przekaźniki
  • #1712
    stomat
    Specjalista elektryk
    A przypuszczałbyś że ktoś wpadnie na pomysł dokręcania koła pasowego wału korbowego kluczem udarowym? Producent podaje momenty dokręcania śrub nie dlatego że nie ma co robić. Ale przecież w SKR-ach zawsze młotkiem dopier.....śmy i traktory chodziły.
  • #1713
    sarman

    Poziom 11  
    transit MK7 2.2 - żeby wymienić pasek od alternatora... trzeba odkręcić kompresor od klimatyzacji..
  • #1714
    sanfran
    Poziom 38  
    Honda Civic 9 poliliftowa. Do tej pory nie wiem jak się tam zmienia zarówki w przednich kierunkowskazach. Podobno trzeba ściągać nadkole. W tylnych należy zdjąć specjalną plastikową osłonę, w której łamią się łapki. Do wymiany żarówki wstecznego i przeciwmgielnego potrzebny jest długi klucz na trzpieniu, którym trzeba grzebać przez małe zaślepki w tylnym poszyciu klapy.

    O dziwo H7 do mijania/drogowych sa łatwo dostępne.

    Przy dolewaniu płynu do spryskiwacza spadła mi klapka i sie męczyłem ze 20 min aby ja wydobyc z okolic przedniego zderzaka (od środka). Dziura w klapce, wlewie zbiorniczka i połaczenie tych elementów za pomoca tyrtki rozwiązało sprawę.
  • Relpol przekaźniki
  • #1715
    sarman

    Poziom 11  
    Punto II - komputer tak umiejscowiony, żeby polewać go płynem do spryskiwaczy jak się nalewa (jak wiadomo, zawsze się rozleje) + alternator bez osłony pod autem, który pękał regularnie.
  • #1716
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    sarman napisał:
    Punto II - komputer tak umiejscowiony, żeby polewać go płynem do spryskiwaczy jak się nalewa

    A gdzie tam , megana 1 ma tak właśnie komputer wmontowany i często we wtyczce pognite piny od tego.... poznasz bo pachnie i kolorowy .
  • #1717
    sarman

    Poziom 11  
    volvo s60 AWD (ok 2005r) - to samo w S80, XC90
    sterownik od haldexa jest na dole przy moście, tak, że kamienie po nim ładują i z czasem się rozszczelnia i leci elektronika. I jest problem, bo rodzajów sterowników było kilkanaście i bardzo ciężko jest dobrać zamiennik z używki. Nowe nie występują, bo wg producenta nie można wymienić sterownika tylko cały most z haldexem i sterownikiem
  • #1718
    jurekk55
    Poziom 35  
    Złącze R2 w Scenic II .
    Oraz elektryczne hamulce postojowe wszystkich marek
  • #1719
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Akurat w renówce to nie masz co płakać to jest prościzna tak jak elektryka, niestety renówka sporo napycha gównoleo i gonson controls tu jest wtedy problem.
    Kup sobie VW to dopiero zapłaczesz, jak zacznie żyć własnym życiem, bo część przewodów się zdegradowało do postaci proszku, niewiem że są ludzie co się jeszcze lubują w VAG, oczywiście nie mówię o latach 90 tej marki bo to inny rozdział.
    Obecnie jeżdżę prawie nowym masterem i często wspominam że starsza generacja miała lepsze rozwiązania ( mniejszy promień skrętu, skrzynia w staruszku pracowała lepiej niż w tym nowym, ściana grodziowa była lepsza, drzwi lepiej rozwiązane, silnik cichszy, żwawszy itd), tak czasami się zastanawiam co oni mu tak naprawdę poprawili i chyba tylko dwie rzeczy nowy ma szersze drzwi boczne i dwumasę więc mniej wajchowania, a masę rzeczy poprostu spier..........ne, dodali parę gadżetów i taki postęp.
  • #1720
    ociz
    Moderator Samochody
    SAWEK101 napisał:
    nie mówię o latach 90

    W 90-tych też z bezawaryjnością nie miały nic wspólnego, jedynie na tyle prymitywne że byle Janusz z młotkiem i przecinakiem "naprawił". To po prosu mentalność właścicieli, przyjeżdża taki kompletnie zdezelowanym Passatem do warsztatu i mówi że mu się nigdy nie psuje. Wyliczysz mu wszystkie usterki to powie że chcesz go naciągnąć, bo przecież jeździ to nie trzeba naprawiać.
  • #1721
    SAWEK101
    Poziom 31  
    OOO, skąd ja to znam, nie działa centralny szyby ręczny, koła tylne spadają, przegubów brak, chłodnica na sznurki, przyjeżdża gość i mówi ale przecież ten VW bardzo dobrze jeździ bo silnik się kręci i mało pali.
    Naprawiam tylko swoje auta, kiedyś miałem mały warsztat ale stwierdziłem że nie wyrobie nerwowo i finansowo z mentalnością klientów i dałem sobie na luz, do tego jeszcze dochodzą badziewne części nawet firmowe.

    Naprawdę pozdrawiam i podziwiam prawdziwych mechaników samochodowych, nie mylić z wymieniaczami :D
  • #1722
    Eidems
    Poziom 29  
    SAWEK101 napisał:
    OOO, skąd ja to znam, nie działa centralny szyby ręczny, koła tylne spadają, przegubów brak, chłodnica na sznurki, przyjeżdża gość i mówi ale przecież ten VW bardzo dobrze jeździ bo silnik się kręci i mało pali.
    Naprawiam tylko swoje auta, kiedyś miałem mały warsztat ale stwierdziłem że nie wyrobie nerwowo i finansowo z mentalnością klientów i dałem sobie na luz, do tego jeszcze dochodzą badziewne części nawet firmowe.

    Naprawdę pozdrawiam i podziwiam prawdziwych mechaników samochodowych, nie mylić z wymieniaczami :D

    Tak jakość części jest coraz gorsza, jak serwis ma dać gwarancję na wykonaną usługę to chyba tylko najdroższe części / OE inaczej reszta nie daje rady.
  • #1723
    ociz
    Moderator Samochody
    Nie koniecznie, bywają zamienniki lepsze niż OE. Dla przykładu, gumowa osłona przegubu Sasic wytrzyma dłużej niż fabrycznie włożona gumowa Lobro, podkreślam gumowa, bo z tymi sztywnymi nie ma problemu.
  • #1724
    Macosmail
    Poziom 33  
    ociz napisał:

    W 90-tych też z bezawaryjnością nie miały nic wspólnego, jedynie na tyle prymitywne że byle Janusz z młotkiem i przecinakiem "naprawił".


    Nie przesadzajcie. Widzę znaczne uprzedzenia do marki i przez to brak obiektywizmu.
    Prawda jest taka, że większość usterek wynika z niskiej kultury technicznej właścicieli i warsztatów i stosowania niskiej jakości części.
    Jako przykład podam Audi A3 2002r. z przebiegiem obecnie 330 tyś. Wszystkie "awaryjne" podzespoły typu turbosprężarka, pompowtryski, sprzęgło z kołem dwumasowym ciągle fabryczne i nie ma żadnych symptomów zbliżającej się wymiany.
    Alternator (szczotki także), rozrusznik, przekładnia kierownicza, EGR, przepływomierz, pompka centralnego, przeguby i ich osłony, zaciski hamulcowe, łącznik elastyczny tłumika - fabryczne. Klimatyzacja automatyczna cały czas sprawna mimo braków w serwisie. Linki hamulca oryginalne i ręczny zaciągnięty jest zawsze na postoju bez względu na porę roku. Pokażcie mi Renault lub Fiata z tamtych lat w którym NIGDY nie zamarza ręczny oraz klamki. Cały wydech fabryczny. Hamulce (288mm) mają trwałość ponad 100tyś km. Praktycznie wszystkie śruby bez korozji. Pokryte jeszcze mocno widocznym zielonym lakierem. W ogóle brak korozji w komorze silnika. Żadnych problemów z instalacją elektryczną i dość bogatym (jak na tamte lata i samochód kompaktowy) wyposażeniem.
    Zawieszenie w tym samochodzie po wymianie wszystkich elementów na Lemforder w tym przednich tulei wahacza na "pełne" i tylnych belki na zmodyfikowane plastikowo gumowe (oficjalna modyfikacja) oraz amortyzatorów Bilstein b4 po 8 latch i 150 tyś. km na złych drogach nie wykazuje żadnego zużycia.
    Co naprawiałem: Przednie reflektory na nowe Hella - stare były matowe i wypalone odbłyśniki, lusterko fotochromatyczne (made in USA). Uszczelnienie pompy tandemowej, ślizg szyby kierowcy, gruszka turbo, pocenie się pod pokrywą rozrządu reszta to eksploatacja na którą nie żałowałem.
    A poza tym pokażcie mi inną konstrukcję z tak dobrym dostępem do wszystkich podzespołów.
    Wpadki konstruktorów samochodów.
    A i uwaga: wałek rozrządu - fabryczny. Olej Motul do pompowtrysków (bez DPF) wymieniany co 10 tyś km.
    Wszystko serwisuje oczywiście sam.
  • #1725
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Macosmail napisał:
    Prawda jest taka, że większość usterek wynika z niskiej kultury technicznej właścicieli i warsztatów i stosowania niskiej jakości części.

    Oczywiście mam 2 renówki od nowości huba nie mieniane cięgna ręcznego. Też co 10kkm mieniam olej na Pełnych km więc nie potrzeba mi kartek wymiany.
  • #1726
    ociz
    Moderator Samochody
    Akurat A3 8L to taki rodzynek wśród VAG, jeden z najmniej awaryjnych.
  • #1727
    sanfran
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Oczywiście mam 2 renówki od nowości huba nie mieniane cięgna ręcznego. Też co 10kkm mieniam olej na Pełnych km więc nie potrzeba mi kartek wymiany.


    Dowcip dnia:
    Słyszałeś, że zmarł twórca autokorekty na smartfony?
    Niech mu ziemia lekką Będzin.
  • #1728
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Dużo ludzi sądzi że jak kupią auto serwisowane w salonie w polsce od nowości to będzie wszystko ok i przebieg musi być oryginalny, guuuw........ prawda znam takiego co zmienia olej w turanie co 50tyś w serwisie a jak gadał ze mną to mówi że o sprzedaż też się nie martwi bo wszystko się ogarnie (robi 150tyś rocznie).
    I po 3 latach bedzie prawie nowy cukiereczek z przebiegiem 125tyś serwisowany, ech co za kraj.
  • #1729
    Eidems
    Poziom 29  
    SAWEK101 napisał:
    Dużo ludzi sądzi że jak kupią auto serwisowane w salonie w polsce od nowości to będzie wszystko ok i przebieg musi być oryginalny, guuuw........ prawda znam takiego co zmienia olej w turanie co 50tyś w serwisie a jak gadał ze mną to mówi że o sprzedaż też się nie martwi bo wszystko się ogarnie (robi 150tyś rocznie).
    I po 3 latach bedzie prawie nowy cukiereczek z przebiegiem 125tyś serwisowany, ech co za kraj.

    Ludzie niestety tak kombinują, tłuką kilometry, wymieniają olej w innym serwisie + cofają licznik i potem znów jadą ale do ASO, żeby wpisali już kilka razy skręcony przebieg, słyszałem o jednym jak tak robił w nowej e klasie, potem auto zamiast 400tyś miał przejechane 200tyś - udokumentowane z ASO, auto sprzedane od ręki.
  • #1730
    nanab
    Poziom 27  
    ociz napisał:

    W 90-tych też z bezawaryjnością nie miały nic wspólnego,
    W porównaniu z resztą polskiego rynku były bardzo bezawaryjne i dobre. Kiedy miałeś do wyboru zdezelowanego golfa po niemcu albo nowego malucha czy poloneza to wybór był prosty.
    Macosmail napisał:
    Jako przykład podam Audi A3 2002r. z przebiegiem obecnie 330 tyś. Wszystkie "awaryjne" podzespoły typu turbosprężarka, pompowtryski, sprzęgło z kołem dwumasowym ciągle fabryczne i nie ma żadnych symptomów zbliżającej się wymiany.

    Przy tak symbolicznym przebiegu nic dziwnego, większość na naszych drogach ma 2x tyle.
  • #1731
    ipek33
    Poziom 9  
    Ibiza 6l - wspominany już tu climatronic, który z automatu włącza klimę przy zamkniętym obiegu (zdaje się, że tylko jeśli tem. wewn. jest niższa od zewnętrznej oraz ujemna na zewnątrz to nie włączy) - nie dość, że dmucha zimnem to jeszcze auto ledwo rusza - a najczęściej zamykam obieg w mieście żeby nie wdychać spalin;
    zerowa ergonomia kokpitu - w słoneczny dzień nie sposób obsłużyć klimę - jest za nisko więc niewiele widać na wyświetlaczu a pochylenie głowy poniżej linii dachu to wystawienie głowy na oślepiające słońce co pogarsza sprawę;
    idiotyczny włącznik świateł - albo rozwalisz go albo kolano;
    wsteczny w dół i do przodu - rozumiem skrzynia szóstka ale w piątce? Mam nawyki z normalnych aut czyli do tyłu, ok. Ale zawracanie na 3 razy jedynka-wsteczny przyjemne nie jest...
  • #1732
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Rodzimej konstrukcji pojazd - możliwe ze opisywany nawet na Forum - wpadł.....w ręce Policji..pijana babina wywoziła nim gruz do lasu.
    Wpadki konstruktorów samochodów.
  • #1733
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Eee, przyzwoita konstrukcja silnik kubota , chłodnica c330, porządny wał kierownicy, wycieraczka kiper , klimatyzacja, amortyzowane regulowane siedzenia to chyba ful opcja.
  • #1735
    robokop
    Moderator Samochody
    Kia C'eed 1-ej generacji, 2.0CRDI. Auto w sumie niezłe, ale:
    - system ciśnienie oleju sprawdza tylko przy rozruchu. Gdy olej zniknie w trakcie jazdy (wypity przez turbinę, czy zgubiony przez rozbitą miskę) auto jedzie, dopóki zablokowany wał nie stanie.
    - przy braku płynu chłodzącego, silnik rozgrzeje się do tego stopnia, ze plastiki na nim zaczną się palić. Wskaźnik? Równo 90 stopni....
  • #1736
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Z tymi wskaźnikami i kontrolkami w dzisiejszych autach to norma że działają jak chcą, bo steruje tym komputer to takie kuriozum dzisiejszej motoryzacji.
  • #1738
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Mam espace jak bedę miał chwilkę to sprawdzę jak jest z kontrolką oleju, choć koledze zacisnęło wał na wolnych obrotach w 2,2dci kontrolki żadnej nie widział,
    jak się okazało pompę oleju miał totalny szrot, wiem że kontrolka ładowania działa tylko przez chwilkę a potem już nie, sprawdzone w boju jak padł alternator gównoleo, zamieniony na zwykły bosch i problemów brak.
    Konstruktorzy renault wiedzą że kierowcę stresują zapalające się kontrolki podczas jazdy, więc poszli na rękę kierowcom.
  • #1739
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    Widać od razu że wszystkie wpisy to nie fachowcy tylko dzieci neo. W espace IV jest system ochrony silnika gdy braknie oleju. Mój koleżka rozwalił miskę o kamień, zapaliła się kontrolka oleju i jechał dalej, ale tylko parę set metrów i silnik zgasł, ponownie nie dał się uruchomić. Dopiero ponowne zalanie olejem i kasacja błędów pozwoliła uruchomić silnik. Na panewkach, gładzi zero rys czy śladów zatarcia, a wszystko dzięki tej "chu..wej" francuskiej elektronice.
    Dobrze gdyby w temacie wypowiadały się osoby które mają coś do czynienia z motoryzacją.
  • #1740
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Taki system że dwóch moich kumpli zarrznęło silniki, brak ciśnienia oleju i w jednym 2,2 i drugim 1,9 padły pompy i nic się nie zaświeciło, silnik zaciśnięty, tak że sam się za dużo neo na oglądałeś, może i niektóre miały ale kto tam to wie mój jest z 2003r
    Pierwsze słyszę że trzeba coś kasować.
    System ochrony to miały stare vag, 2 czujniki ciśnienia i piszczek i to działało.
    Ja u siebie kiedyś profilaktycznie po zakupie rozebrałem pompę wymieniłem panewki i teraz po 4 latach będę przy wymianie oleju mierzył ciśnienie jak nie wyda to pompa do wymiany, a wszystkiemu winne są wymiany oleju co 30-40tyś, bo silniki nie są wcale tragiczne, ale kupujesz puszkę pandory.
    Ja miałem tylko problemy z altkiem i też raz coś mrugnęła kontrolka, a potem jeździłem dwa dni wszystko ok i aku kaplica, powód brak ładowania altek dead.