witam wszystkich:)
od pewnego czasu mam problem z gaśnięciem silnika.gaśnie on gdy np dojeżdżam do krzyżówki i hamuje na sprzęgle, lub dam na luz wtedy zaczynają spadać obroty i silnik gaśnie. 3 razy mi się zdarzyło ze odpaliłem go jak było wilgotno i tak jakby palił na 3 gary i zdechł. kable są nowe świece tez. jak samochód zdechnie to odpalę go jedynie jak jeszcze samochód się trochę porusza i odpalę z jedynki albo dwójki.ostatnio jak mi zdechł to kręciłem aż akumulator padł. przyszedł kupel i popchnął auto kawałek i od razu zapaliło bez problemu.wiecie może co mogłoby być przyczyna??
od pewnego czasu mam problem z gaśnięciem silnika.gaśnie on gdy np dojeżdżam do krzyżówki i hamuje na sprzęgle, lub dam na luz wtedy zaczynają spadać obroty i silnik gaśnie. 3 razy mi się zdarzyło ze odpaliłem go jak było wilgotno i tak jakby palił na 3 gary i zdechł. kable są nowe świece tez. jak samochód zdechnie to odpalę go jedynie jak jeszcze samochód się trochę porusza i odpalę z jedynki albo dwójki.ostatnio jak mi zdechł to kręciłem aż akumulator padł. przyszedł kupel i popchnął auto kawałek i od razu zapaliło bez problemu.wiecie może co mogłoby być przyczyna??
