Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ford Mondeo 2001 2.0 tdi spartaczona naprawa elektryki

pidorek 26 Mar 2010 10:29 3680 31
  • #1 26 Mar 2010 10:29
    pidorek
    Poziom 15  

    Witam

    Pilny temat. W mondeo pękł pasek klinowy. Samochód został odstawiony do mechanika (duży zakład, faktura). Wymienili pasek klinowy. Po wyjechaniu z serwisu przejechałem może 20 km. Było słychać, że coś się dzieje pod maską coraz głośniej, nagle smród i samochód stanął. Po otworzeniu maski okazało się, że nad (lub za, ciezko mi teraz powiedziec) leci wiązka przewodów. Była ona luźna, guma przecięta w pół na gługości co najmniej 5 cm. Miedź na wierzchu. Na moje wygląda to tak jakby mechanik poluzował może przy naciąganiu paska tą wiązke że ocierała o pasek. Teraz mechanik upiera się, że to na pewno nie jego wina bo to poprzedni pasek musiał uszkodzić tą wiązkę gdy się rozerwał. Jest to dla mnie nieprawdopodobne bo jednak 20 km to auto przejechało, jakby to tamten pasek rozerwał to by wogóle auto nie ruszyło. Ewidentnie spieprzyli sprawę i unikają odpowiedzialności. Aha, jeśli nawet tamten pasek by coś uszkodził to jak na mój gust nie dołożyli wszelkich starań w naprawie auta. Chcą wezwać SWOJEGO biegłego. Nie wiem co zrobić.

    Pozdrawiam

    0 29
  • Pomocny post
    #2 26 Mar 2010 10:48
    autoas
    Poziom 42  

    Znajdź najbliższy PZMot, powinni pomóc, albo TVN TURBO

    0
  • #3 26 Mar 2010 22:42
    pidorek
    Poziom 15  

    Dzięki za odpowiedź. Po rozmowie z biegłym z PZMotu i przedstawieniu mu zdjęć wiem że na 90% orzeknie winę zakładu bo po pierwsze przewód nie może sam się poluzować a po drugie jeśli nawet był uszkodzony przez poprzedni pasek to mechanik nie dopełnił obowiązku (choć ten argument i tak odpada bo wiązka przecież działała po wymianie paska). Z zakładem nie idzie się dogadać więc planuję zrobić ekspertyzę, po wydaniu przychylnej dla mnie opinii oddać samochód do autoryzowanego serwisu forda i na drodze cywilnej w sądzie zażądać zwrotu pieniędzy od poprzedniego zakładu. Czy mogę tak zrobić że nie dopuszczę do naprawy gwarancyjnej w tamtym zakładzie bo poprostu straciłem zaufanie i kwestionuję jakość usług?

    Pozdrawiam

    0
  • #4 26 Mar 2010 22:51
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 26 Mar 2010 23:05
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 27 Mar 2010 06:52
    emeryt2
    Poziom 42  

    Dlaczego dołujecie człowieka , rozumiem Wasz tok myślenia , twierdzę ,że jest on błędny.
    Polisa OC nie są tylko od samochodów. Prowadząc własną działalność , obowiązkowo powinno się wykupić OC w zakresie odpowiedzialności za skutki przeprowadzonych napraw , nie tylko "skręcenia sobie nogi" przez klienta na wyrzuconej skórce z banana na progu warsztatu.
    To co pisze Motronic , /naruszenie dobrego imienia , renomy/ , ma tylko wtedy zastosowanie , gdy petent , będzie ogłaszał wszem i wobec , że "firma" jest zła i nie należy z niej korzystać. Te 100 tyś. to pomiędzy bajki włożyć.

    0
  • #7 27 Mar 2010 07:57
    autoas
    Poziom 42  

    Ja jestem usługodawcą i wiem ze czasami można byka strzelić, ale jak widzę jakie auta do mnie trafiają po różnego rodzaju "serwisach" to nie wiem czy płakać czy się śmiać, a ludzie płacą za kompletnie niefachową usługę
    Nie ograniczam się do wymiany tylko paska i zawsze informuję klienta co jeszcze zobaczyłem.....a on decyduje
    Trzeba tępić i jeszcze raz tępić pseudofachwców
    CCC - cena czyni cuda

    0
  • #8 27 Mar 2010 10:39
    pidorek
    Poziom 15  

    Cytat:
    Dwa-mechanik z łatwością odowodni, że nie musiał luzować wiązki do wymiany paska, bo nie musiał.


    Oczywiście że nie musiał, ale mógł to przypadkowo zrobić napinając pasek. Na prawdę was nie rozumiem. Dlaczego jeśli rzeczoznawca orzeknie winę zakładu (a przecież jego orzeczenie jest uznawane przez sąd) to ja będę miał przegrać tą sprawę. Tu jakiekolwiek tłumaczenia zakładu są śmieszne. Właścicielka nie chce ze mną rozmawiać i powiedziała że ma 2-tyg na rozpatrzenie reklamacji (no niestety zgodnie z prawem ma). W związku z całkowitym brakiem szacunku dla klienta nie mam zamiaru już tam samochodu zostawiać.

    0
  • #9 27 Mar 2010 12:08
    jurekk55
    Poziom 35  

    pidorek przemilczałeś jednak dyskretnie kilka szczegółów :
    1 co było przyczyną zerwania paska
    2 czy naprawa jaką Ci zaproponowano dotyczyła tylko i wyłącznie wymiany paska (czy może jakieś części?)
    3 mocowanie fabryczne wiązki jest dość mizerne,jesteś pewien że nikt wcześniej go nie naruszył?
    4 kiedy i kto zmieniał pasek który się zerwał?
    Fakt straty niemiłe ,tylko poszukaj winnego we właściwym miejscu

    0
  • #10 27 Mar 2010 15:45
    autoelektryk
    Poziom 16  

    witam


    teraz po tych komentarzach widac kto zyje z warsztatu a kto jest hobysta prawda jest taka skoro to duzy warsztat napewno zalezy im na opini na terenie i ciezko mi uwierzyc iz nie mozna sie z nimi dogadac tymbardziej i z nie wiadomo czy nie chodzi tu 1.5 rg wiem jacy sa klijenci w czasach dawnych gdy robiłem po godzinach jedna pani po odaniu auta powiedziała ze zapłaci po wekendzie zgodziłem sie a po 2 godzinach zadzwoniła ze ma przytarte dzwi po stronie pasarzera bez zagiecia tylko przytarte i lakiernik wycenił usługe na 400 zł miała juz gotowe oswiadczenie itp co ciekawe straszyła policja itp człowiek zmiekł i dał jej te pieniadze za robote oczywiscie tez niedostałem nic ale to było kiedys nieraz ludzie przyjerzdzaja po jednym dwuch dniach ze kołpaków brakuje albo lusterko zbite cuda wianki bo mechanicy to oszusci i złodzieje

    0
  • #11 27 Mar 2010 16:00
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 27 Mar 2010 16:04
    pidorek
    Poziom 15  

    Nie wiem czy Pańska odpowiedź pije do mnie ale w takim razie opowiem o potraktowaniu. Samochód zawiozłem do wymiany paska i przy okazji olej. Akurat szefowej nie było więc rozmawiam z kierownikiem ile za te przyjemności mam dowieźć gotówki. No więc za olej niecałe 200 + reszta za pasek klinowy. Przyjeżdżam odebrać auto a szefowa do mnie mówi że mam zapłacić za olej ponad 50 zł więcej bo wlali mi nie 5 a 6,5 litra! Na co się nie zgodziłem więc ona stwierdziła że mają mi wylać z silnika 1,5 litra oleju (aha silnk już był odpalany :) ). Pomijając to, gdy przyjechałem reklamować naprawę szefowej akurat nie było , telefonicznie dowiedziałem się że mam być na 15.30 będzie ona razem ze swoim rzeczoznawcą. Byłem tam od 15 ona też i nie chciała ze mną rozmawiać, zamknęła sie w gabinecie i mówiła że mam czekać. Czekałem jak idiota do 18, okazało się że rzeczoznawcy nie zamawiała a mnie unikała. Zadzwoniłem po policję w celu odzyskania kluczyków (bałem się jej zostawiać po tej akcji to raczej oczywiste), dopiero wtedy powiedziała że ma 2 tygodnie czasu na rozpatrzenie sprawy. Kluczyki i tak wziąłem. Zastanawiam się co zrobić. Naprawa po nich będzie 4-cyfrowa zastanawiam się tylko co za cyferka na początku.

    Cytat:
    1 co było przyczyną zerwania paska

    Obstawiam żę eksploatacja. Jestem drugim właścicielem, od kupna przejechałem ponad 60 tys, nie wiem ile poprzedni właściciel na nim przejechał, o ile nawet od kupna nie był robiony

    Cytat:
    2 czy naprawa jaką Ci zaproponowano dotyczyła tylko i wyłącznie wymiany paska (czy może jakieś części?)

    Pasek + olej. Dostałem telefon że mam odebrać auto bez żadnych zastrzeżeń do innych rzeczy. Aha że tarcze hamulcowe powinienem niedługo wymienić ale to akurat nie ma nic do rzeczy

    Cytat:
    3 mocowanie fabryczne wiązki jest dość mizerne,jesteś pewien że nikt wcześniej go nie naruszył?

    To jest wielka niewiadoma. Ale na pewno mocowania fabryczne nie są tak mizerne by wiązka sama odpadła i położyła sie na pasku klinowym.

    Cytat:
    4 kiedy i kto zmieniał pasek który się zerwał?

    Ciężko powiedzieć czy to była jego pierwsza wymiana czy nie.

    0
  • #13 27 Mar 2010 16:13
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 27 Mar 2010 16:14
    autoas
    Poziom 42  

    Myslisz "owik", że ktoś ode mnie pojedzie do Olsztyna...dobre
    Pozwoliłem sobie poczytać tez twoje wypowiedzi i widzę, że przede wszystkim dokuczasz początkującym albo zabierasz głos w tematach ogólnych, gdzie można mądre zdania "wygooglować"
    W zasadzie tylko wszystkim arogancko odpowiadasz i wyzywasz od lamerów, musisz być na prawdę dobry, że się tak sam sobą cieszysz

    0
  • #15 27 Mar 2010 16:21
    pidorek
    Poziom 15  

    Cytat:
    Jakie straty tu nastąpiły? To pierwsze czego nie wiem. Drugie, jaka to wiązka została przecięta - nie wiem. Po trzecie - do jakich uszkodzeń doszło nie wiem. Po czwarte, jeżeli ktoś tak jak autor opisuje: "Było słychać, że coś się dzieje pod maską coraz głośniej, nagle smród i samochód stanął" to chyba to zrobił z premedytacją. Nie wiem czego żąda autor od zakładu. Wiem jedno, autor szuka kozła ofiarnego. Jeżeli ktoś wymaga jakiejś opinii, powinien ją czymś poprzeć. Chociażby zdjęciami, tak to zwykłe bicie piany. autoas - być może do mnie też trafiło po Twojej naprawie. Być może śmiałem się do rozpuku, skąd wiesz? Argument z TVN Turbo mnie przekonuje, że tak właśnie mogło być. Jeżeli pod osąd tych pseudo dziennikarzy takie sprawy chcesz oddawać, Twoja sprawa.


    Dobra, w ramach wyjaśnienia, powinienem to odrazu napisać, auto jest mojej dobrej znajomej której to mondeo zawoziłem do warsztatu i poźniej holowałem po uszkodzeniu wiązki. Pisałem w pierwszej osobie by nie mieszać za bardzo. Niestety po naprawie auto odebrała znajoma, a wiecie Panowie jak to kobiety potrafią czasami bezmyślnie jechać nawet jak słychać że coś jest nie tak.

    Odnośnie zdjęcia to ma je właśnie znajoma. Postaram się je tu umieścić. Było ono przedstawiane razem z całą tą historią rzeczoznawcy PZMotu, który WSTĘPNIE uważa że zawinił zakład. Oczywiście dopiero po dokładnych oględzinach to potwierdzi.

    Straty uszkodzona wiązka przewodząca (na oko to kilkadziesiąt przewodów tam idzie). Naprawa tak jak wspomniałem 4-cyfrowa.

    Panowie przypominam, że pytam się głównie o to czy mając pozytywną dla mnie opinie rzeczoznawcy mogę z powództwa cywilnego odzyskać ze pieniądze na zapłatę faktur w serwisie. Domyślam się że może to i dwa lata trwać ale o ugodzie z tą kobietą nie ma na razie mowy.

    0
  • #16 27 Mar 2010 16:31
    trans-serwis
    Poziom 39  

    Tobie jest potrzebny prawnik a nie to forum.
    A może znajdziesz forum prawników i tam przedstwisz problem?

    0
  • #17 27 Mar 2010 16:34
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 27 Mar 2010 16:39
    marek1977
    Poziom 33  

    A możesz zrobić zdjęcie i wstawić tą uszkodzoną wiązke i jej umiejscowienie? Bo wymieniałem tam cały komplecik kilkadziesiąt razy i nie miałem problemów...

    0
  • Pomocny post
    #19 27 Mar 2010 16:42
    autoas
    Poziom 42  

    Nie mniej jednak dobrze poradziłem o PZMocie i pomogło przynajmniej na razie
    Będę tępił kiepskie warsztaty (prawo dżungli)
    A jak coś spieprzę to sam staram się rozwiązać, aby nie stracić opinii
    I kompleksów nie mam
    Sam się zastanów nic nie radzisz, tylko komentujesz co kto napisał i jakie głupoty...
    Ale to tylko forum i każdy rżnie ważniaka i specjalistę
    To dotyczy kol. owika......

    0
  • #20 27 Mar 2010 16:52
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 27 Mar 2010 16:54
    emeryt2
    Poziom 42  

    Pax , pax , panowie . Trans - serwis słusznie prawi.

    0
  • #22 27 Mar 2010 16:55
    autoas
    Poziom 42  

    Pisałem też o PZMocie, a ty ciągle TVN...proszę cię......już, już spokojnie odetchnij

    0
  • #23 27 Mar 2010 16:57
    marek1977
    Poziom 33  

    Kurcze a ja nie mam tvn turbo :(

    0
  • #24 27 Mar 2010 17:18
    jurekk55
    Poziom 35  

    Cytat:
    1 co było przyczyną zerwania paska

    Obstawiam żę eksploatacja. Jestem drugim właścicielem, od kupna przejechałem ponad 60 tys, nie wiem ile poprzedni właściciel na nim przejechał, o ile nawet od kupna nie był robiony

    Pasek akcesoriów 60tys.??!!Bez komentaża

    0
  • #25 27 Mar 2010 17:20
    Gandziorz
    Poziom 16  

    Za wiązkę 4 kafle? Używana wiązka do mk3 2.0 tdci na allegro do wyrwania za 200-400zł.
    Co do reszty, ciężko będzie dostać chociaż złotówkę.

    0
  • #26 27 Mar 2010 17:30
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 27 Mar 2010 17:36
    enauto
    Poziom 29  

    Myślę, że czas zamknąć temat bo założyciel strasznie miesza, raz - oddałem auto za chwilę odwiozłem auto znajomej, potem - odebrałem auto nawet chcieli dopłatę i znów auto odebarła znajoma.
    Gość miesza jak w zupie a wy się pokłócicie. Myślę, żę to może on sam coś namieszał i teraz chce się czegoś dowiedzieć na temat prawa w tym temacie. Podobny temat (z szefową itd) czytałem już na forum innej marki.
    PS.
    Wyobraź sobie taki przebieg wydarzeń.
    Oddajesz sprawę do sądu, auto idzie na parking jako dowód, sprawa trwa jak sam napisałeś dwa lata albo dłużej. Sprawę wygrywasz. Co odbierasz z parkingu ?

    0
  • #28 27 Mar 2010 17:42
    autoas
    Poziom 42  

    Popłacz się owik, ktoś się z tobą nie zgadza, co za afront
    Że jeszcze nie w koszu jestem.....

    0
  • #29 27 Mar 2010 17:47
    emeryt2
    Poziom 42  

    Enauto - Tyś coś dzisiaj pił.
    Nie pisz głupot , przecież to nie dowód rzeczowy , lub brak właściciela prawnego dla tego auta. To nie sprawa karna , tylko cywilna.

    0
  • #30 27 Mar 2010 18:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto