logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[atmega8][bascom] Mikroprocesorowy zapłon + tcst1103

Kuba_exige 28 Mar 2010 00:36 4134 11
  • #1 7888907
    Kuba_exige
    Poziom 10  
    Witam, projektuję zapłon mikroprocesorowy z wykorzystaniem transoptora szczelinowego tcst1103. Nigdy nie miałem styczności z transoptorami, wyczytałem, że mają małą stromość przełączenia i że do tego celu potrzebny jest przerzutnik Schmidta ? Czy muszę go zbudować, czy po prostu jeżeli podłącze go do uC, można "odczytać" impuls ? w jaki sposób ? Generalnie na razie chciałem, żeby po pojawieniu się impulsu, z transoptora, uC zmienił stan wyjścia np. pind.5.

    Dziękuję za wszelką pomoc.
  • #2 7889643
    gothye
    Poziom 33  
    zamiast przerzutnik Schmidta itp .użyłbym zwykły wzmacniacz operacyjny nl lm358 do porównywania stanów z napięciem odniesienia dzieki czemu stan na wyjściu wzmacniacza bedzie 0/1 bez stanów pośrednich ;)
  • #3 7890252
    Kuba_exige
    Poziom 10  
    Czyli jak by to wyglądało w przypadku, kiedy nie ma przesłony, opór transoptora przy napięciu fotoemitera 1,3v wynosi 73ohm, a po pojawieniu się przesłony rośnie. ?
    Nie ogarniam tego lm358, można tak zrobić, żeby przy wzroście rezystancji pojawił się impuls ? coś takiego ?
  • #4 7890969
    gothye
    Poziom 33  
    typowy układ pracy komparatora dokonującego pomiaru napięcia na wejściach +/- (schematów jest wiele w sieci ),po za tym skoro to AVR to warto skorzystać dodatkowo z przerwań INTx
  • #5 7891836
    Kuba_exige
    Poziom 10  
    Czyli, jeżeli na wejściu "+" komparatora jest napięcie większe niż na wejściu "-", to wtedy na wyjściu "1" pojawi sie napięcie bliskie zasilającemu. Zrobiłem na szybko schemat jakby miało to wyglądać :

    [atmega8][bascom] Mikroprocesorowy zapłon + tcst1103

    Rezystor R1 musi mieć większy opór niż opór transoptora bez przesłony (+73ohm), wtedy napięcie na wejściu "+" będzie mniejsze. Kiedy pojawi się przesłona rezystancja transoptora gwałtownie rośnie, więc napięcie napięcie na "+", będzie większe, na wyjściu pojawia się napięcie bliskie napięciu zasilającemu. Wyjście podłączone jest do ktoregoś z pinu atmegi. Dobrze rozumuję? Uzyskam wtedy na wyjściu stany 0 lub 1 ?
  • #6 7892041
    rpal
    Poziom 27  
    myślę że tracisz czas na transoptor jako czujnik położenia GMP. Zwróć uwagę że jeśli ulegnie on zabrudzeniu to stracisz albo rozregulujesz zapłon. O brud nietrudno choćby przez nieszczelności na wale korbowym, brud ze sprzęgła a tym bardziej kiedy będzie się on znajdował na zewnątrz silnika. Polecam ci halotron nawet uwzględzniając to że magnes do niego będzie łapał wszelkie magnetyczne śmiecie albo najlepiej czujnik magnetorezystancyjny od jakiego kolwiek samochodu. Mie bez powodu w motoryzacji tej profesjonalnej nie znajdziesz takich rozwiązań. Tam królują hallotrony np. tam gdzie czujnik pracuje w kąpieli olejowej lub czujniki magnetorezystancyjne które są niczym innym jak kawałkiem magnesu z uzwojeniem z otwartą pętlą pola magnetycznego i pobierają impulsy z zębów na kole zamachowym. Zrobisz zapłon a potem się rozczarujesz.
  • #7 7892327
    Kuba_exige
    Poziom 10  
    Oczywiście, że masz rację, jednak w tym przypadku nie wiem, czy hallotron będzie dobrze działał, kiedy wokół niego jest koło magnesowe i 3 cewki w tym jedna w/n ? (motorek romet). Pierwotnie był tam przerywacz, który również w pewnym sensie jak transoptor jest podatny na zabrudzenia, a jakoś to jednak działało. Generalnie chcę zbudować coś innego, z materiałów dostępnych pod ręką. Jak rzeczywiście będzie bardzo do bani, to wrzuci się hallotron, trudno.
  • #8 7894353
    rpal
    Poziom 27  
    W tym przypadku lepszy zdaje się być magnetorezystancyjny np. od cinquecento albo z uwagi na wymiary możesz też wziąść czujnik od jakiegoś abs z samochodów z lat 90-tych. Musiałbyś to założyć i na oscyloskopie sprawdzić przebiegi czy nie sa zakłócane przez magnesy od "dynama" na kole zamachowym. Choć teraz wiedząc że to ma być w romecie mozna przyjąć że ze aż tak mocno to się nie upaprze. Jeśli będziesz miał szczelną uszczelkę na deklu od koła zamachowego to wiele syfu tam się nie dostanie. Inna sprawą jest miejsce gdzie wsadzisz przesłonę od transoptora. Jakbyś był bardzo skrupulatny to musisz rozwiązać jeden zasadniczy kłopot mianowicie uzyskanie impulsów powstających w określonym podziale na kąt obrotu oraz wyłowienie położenia GMP. W samochodach na kole zamachowym masz umieszczone zęby co kilka stopni które pozwalają na ustalenie aktualnego kąta wyprzedzenia zapłonu. Ten zaś jest obliczany na podstawie obrotów silnika (po to są zęby) a GMP jest z kolei ustalany na podstawie szerokości impulsu ponieważ zwykle jednego zęba na kole brakuje i jeden impuls jest po prostu szerszy. Reasumując jesli chcesz mieć przyzwoity zapłon musisz się skupić nie tylko na ustaleniu miejsza w którym "elektroniczny" przerywacz wyzwala iskrę i zadowoleniu się stałym wyprzedzeniem zapłonu ale regulować go wraz z obrotami silnika. Weź jeszcze pod uwagę to że twoje napięcie pokładowe doś mocno się waha w funkcji obrotów bo nie masz tam akumulatora oraz to że są gotowe układy scalone niestety zwykle na 12V które zajmują się sterowaniem cewki zapłonowej więc czasem nie warto się mordować nad układem wykonawczym. Zasadniczo starczy tranzystor mocy z zabezpieczeniem przed przepięciami i spory radiator i też to jakoś zaskoczy.
  • #9 7895841
    Kuba_exige
    Poziom 10  
    Generalnie głównym założeniem było uzyskanie zmiennego kąta wyprzedzenia, wraz ze zmianą obrotów, no bo niby po co był by ten mikroprocesor....
    Mam kilka koncepcji co do przetwarzania impulsów, jednak narazie chciałbym wykonać układ wyzwalania iskry, żeby dokonać testów i pomiarów.

    A jak wygląda standardowe sterowanie ? Impulsy przliczane są na kąt, a następnie w zależności od obrotów kąt ten rośnie lub maleje o odpowiednią wartość ?
  • #10 7896016
    rpal
    Poziom 27  
    kiedyś popełniłem taki zapłon i zrobiłem to tak że jeden licznik zliczal impulsy na podstawie których wyznaczał obroty silnika. Wyprzedzenie zapłonu przybiera dość ostrą wartość w zakresie obrotów czyli mozna przyjąć że po przekroczeniu pewnej wartości następuje znaczna zmiana kąta wyprzedzenia zapłonu. Zatem zadaniem drugie licznika było wyznaczanie opóźnienia które było wyznaczane od GMP. Tak naprawdę generowałem więc opóźnienie a nie wyprzedzenie zapłonu. Było to słuszne ponieważ zapłon był przygotowany dla 4 suwowego boxera gdzie faza zapłonu wypada co 360 stopni (2 obroty wału = 2 suwy pracy) W twoim dwusuwie trzeba będzie to zrobić inaczej np. zamiast wyznaczania wyprzedzenia zapłonu od górnego martwego punku zrobić to od dolnego. Tak czy inaczej odpalenie następowało przy zalozonym stałym kącie wyprzedzenia zapłonu a dopiero po wyznaczeniu obrotów następowala jego regulacja. Musisz więc zrobić dość dużo otworów i to dość dokładnie aby pomiar obrotów był w miarę dokładny i dość szybki.
  • #11 7898557
    wacek1974
    Poziom 12  
    Też kiedyś coś takiego popełniłem . Zrobiłem to tak : czujnik na transoptorze ( były problemy gdy wjechałem w kałuże ) . Był ustawiony 8 stopni przed GMP ( wolne obroty i rozruch sobie tak ułatwisz ) po przekroczeniu 1000 obr. następowała regulacja kąta wyprzedzenia a właściwie opóźnienia tak jak pisał rpal , prędkość obrotowa to po prostu czas obrotu koła zamachowego odpowiednio przeliczony , była jeszcze regulacja kąta wyprzedzenia od położenia pedału gazu ( jazda pod górke ) samochód to maluch a wykresy kąta wyprzedzenia wziąłem z artykułu z Radioelektronika bodajże z 89 roku tam był opisany układ analogowy . Mój procek to 8051 nie pamiętam na jakim kwarcu ale chyba największym dla niego bo program w asemblerze ledwo się wyrabiał na nim .
  • #12 7900246
    rpal
    Poziom 27  
    Jeśli ten zapłon ma byc tylko bezstykowy to nie trzeba do neigo żadnego mikroprocesora, starczy wyspecjalizowany scalak i dopasowanie wyzwalania przy stałym wyprzedzeniu zapłonu jeśli kolega jest zainteresowany do podrzucę w przyszłym tygodniu symbol układu, jest powszechnie dostępny cena coś koło 20 PLN.
REKLAMA