Witam,
Zakupiłem rok temu Almerę z zamontowanym oryginalnie alarmem. Alarm sie zazbraja za pomoca oryginalnego pilota nissana. W aucie nie ma żadnego przycisku antynapadowego (albo o tym nie wiem) albo jakiegos innego za pomoca którego byłoby mozliwe wyłączenie alarmu (czyli tzw tryb serwisowy) jak chcialbym oddac auto do mechanika. Przy zakupie od sprzedającego dostałem tylko książeczkę na kórej jest napisane NISSAN - Anti-theft system - i tam jest bardzo lakoniczny opis w 8 językach podstawowych funkcji - nie ma ani słowa o syrenie , przełączaniu alarmu w tryb serwisowy czy postepowaniu w momencie odpięcia akumulatora.
Problem polega na tym że chce odpiąc aku żeby go w domu doładować ale boje sie odłączać bo podejrzewam że syrena ma własne zasilanie i będzie wyła. Syreny nie mogę w ogóle zlokalizować w Almerze - nie ma jej w komorze silnika. Ale wiem że jest bo przy kupnie sprzedający wywołał alarm żebym usłyszał sobie jaki ma dźwiek. Nic nie mówił o żadnym przycisku ukrytym. Ja normalnie wchodząc do auta akładałem kluczyk do stacyjki i odpalałem wiec żądnego ukrytego przycisku do zapłonu byc nie może...
Może ktoś z Was wie jak sobie poradzić z problemem
Zakupiłem rok temu Almerę z zamontowanym oryginalnie alarmem. Alarm sie zazbraja za pomoca oryginalnego pilota nissana. W aucie nie ma żadnego przycisku antynapadowego (albo o tym nie wiem) albo jakiegos innego za pomoca którego byłoby mozliwe wyłączenie alarmu (czyli tzw tryb serwisowy) jak chcialbym oddac auto do mechanika. Przy zakupie od sprzedającego dostałem tylko książeczkę na kórej jest napisane NISSAN - Anti-theft system - i tam jest bardzo lakoniczny opis w 8 językach podstawowych funkcji - nie ma ani słowa o syrenie , przełączaniu alarmu w tryb serwisowy czy postepowaniu w momencie odpięcia akumulatora.
Problem polega na tym że chce odpiąc aku żeby go w domu doładować ale boje sie odłączać bo podejrzewam że syrena ma własne zasilanie i będzie wyła. Syreny nie mogę w ogóle zlokalizować w Almerze - nie ma jej w komorze silnika. Ale wiem że jest bo przy kupnie sprzedający wywołał alarm żebym usłyszał sobie jaki ma dźwiek. Nic nie mówił o żadnym przycisku ukrytym. Ja normalnie wchodząc do auta akładałem kluczyk do stacyjki i odpalałem wiec żądnego ukrytego przycisku do zapłonu byc nie może...
Może ktoś z Was wie jak sobie poradzić z problemem