Witam
Problem zaczął się po tankowaniu (może zbieg okoliczności) - po ujechaniu 300-400 metrów auto zgasło. Nie pojawił się check. W następnych dniach sytuacja kilka razy się powtórzyła. Auto zawsze gaśnie na ciepłym silniku. Czasem odpala od razu, innym razem po około minucie kręcenia. Jeśli kręce go dłużej pojawia się check - odczytany techem P1630. W momencie pojawienia się checka auto zaczyna "łapać". Kuleje tak kilka do kilkunastu sekund i łapie obroty. Potem pracuje bez problemu. Problem z gaśnięciem pojawia się wyłącznie przy wolnej jeżdzie lub na postoju. Rano odpala bez problemu. Miesiąc temu wymienione przelewy i uszczelnione trawersy (zrobione były zapobiegawczo). Po pierwszym zgaśnięciu przy wymianie filtra paliwa mechanik mówił, że nie był pełen ropy. I teraz pytanie - czy szykować się od razu na regenerację pompy, czy jest taka możliwość, że P1630 łapie na skutek przypowietrzania np. gdzieś w okolicach zbiornika (np. przytkany smok)?
Problem zaczął się po tankowaniu (może zbieg okoliczności) - po ujechaniu 300-400 metrów auto zgasło. Nie pojawił się check. W następnych dniach sytuacja kilka razy się powtórzyła. Auto zawsze gaśnie na ciepłym silniku. Czasem odpala od razu, innym razem po około minucie kręcenia. Jeśli kręce go dłużej pojawia się check - odczytany techem P1630. W momencie pojawienia się checka auto zaczyna "łapać". Kuleje tak kilka do kilkunastu sekund i łapie obroty. Potem pracuje bez problemu. Problem z gaśnięciem pojawia się wyłącznie przy wolnej jeżdzie lub na postoju. Rano odpala bez problemu. Miesiąc temu wymienione przelewy i uszczelnione trawersy (zrobione były zapobiegawczo). Po pierwszym zgaśnięciu przy wymianie filtra paliwa mechanik mówił, że nie był pełen ropy. I teraz pytanie - czy szykować się od razu na regenerację pompy, czy jest taka możliwość, że P1630 łapie na skutek przypowietrzania np. gdzieś w okolicach zbiornika (np. przytkany smok)?