Wybór zależy od Ciebie, bo każdy chwali swoje, jeden japońca, drugi francuza, ja powiem tak, miałem hondę civic z 95 r, samochód mało pali ładnie się wkręca na obroty, małe opłaty. Przez 3 lata tym jeździłem, i oprócz wymiany oleju, i filtrów nic nie robiłem. Ojciec mój miał Citroena Xantie 1.8 16V, przez 3 lata padała wielokrotnie elektryka oraz zawieszenie pneumatyczne. Ja od 3 lat posiadam BMW E36 sedan z 93 r silnik 2.5 192 KM 330 tyś przebiegu. Przez dwa lata wymieniałem standardowo olej, filtry, tarcze hamulcowe przód z klockami. Spalanie 13 l benzyny miasto 15-16 l gazu (sekwencyjny wtrysk gazu). Jeżeli trafisz na dobry silnik,i będziesz dbał to 500 tyś przebiegu silnik R6 zrobi bez problemu.Ceny części są podobne jak do francuzów, czy japońców. Co do zimy to kwestia przyzwyczajenia mam tylnonapędowe auto, i jakoś nie płakałem tej zimy, jak niektórzy piszą, co do usterek to moje zdanie jest takie, że jak ma się zepsuć to każde nawet nowe auto stanie. Jeśli lubisz poszaleć od czasu do czasu to BMW da Ci dużo frajdy.Pamiętaj jednak, że BMW 323, to nie jest silnik 2.3l, tylko 2.5l . Wersja E36 323 2.5l 170 KM, E36 325 2.5l 192 KM,ale mają ten sam moment obrotowy 245 Nm, więc podsumowując ten słabszy mniej spali, przyśpieszy do tzw setki tak samo ok 8 sek, tylko prędkość maksymalną będzie miał trochę mniejszą.Tak jak napisałem na początku wybór należy do Ciebie. Pozdrawiam