Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ocena serwisantów kotłów. Jak wygląda ich praca?

31 Mar 2010 16:42 4294 13
  • Poziom 18  
    Widzę,że temat serwismenów powraca na to forum jak bumerang.Chciałbym się zapytać jakie są wasze oceny z pracy tychże Panów.Czy wydaje się wam,że zapłaciliście adekwatną cenę co do wykonanej usługi.Serwisanci tzw. autoryzowani to naprawdę duża wiedza i doświadczenie.Ewentualnie inne sprawy,które według Was powinni spełniać serwisanci a tego nie robią.Na temat radosnej twórczości instalatorów napisano tu już morze postów,zobaczymy jak wygląda sprawa odnośnie serwisantów .

    Temat przeniosłem do Użytkowe ... ,ponieważ serwisanci o serwisantach raczej nie powinni się wypowiadać . A ostatnie zdanie z twego postu usunąłem bo to by była już kryptoreklama . Regulamin mówi o tym w jasny sposób .

    Mod. serwisant73
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Specjalista - systemy grzewcze
    1. Serwisant powinien wiedzieć co się dzieje z kotłem i co należy zrobić już w trakcie dojazdu do miejsca wykonania usługi żeby Klient miał ciepło i żeby naprawa przebiegła szybko i sprawnie.

    2. Najlepiej, aby Serwisant naprawiał kocioł przez telefon, bo wtedy Klient nie płaci za dojazd.

    3. W ogóle to czemu Serwisant każe sobie płacić? Przecież sprzedawca obiecał Klientowi że kocioł bedzie dobry przez 10 lat.

    4. Serwisant cienki jest - bo zamiast lutować uszkodzone oporniki bądź transformatory tudzież przekaźniki na płycie głównej kotła - oświadcza Klientowi że należy ją wymienić za 800 zł netto + VAT + dojazd. Co to w ogóle za serwisant jest ja się pytam!

    Pozdrawiam :)
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Dodam do kolegi jeszcze jedno a potem możecie mnie zablokować na tym forum ,,przed rozmową z klientem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutom''.
  • Poziom 18  
    Nie rozumiem twojej ironi.Temat został przeniesiony ze względu na to aby nie pisali zainteresowani.Ja wiem,że krytyka boli ale nie bójmy się jej,wszak może być konstruktywna.Czyżby panowie serwisanci to ludzie ,,ponad wszystkich,,.Nie sądzę.
    Więc Panom serwisantom dziękujemy.Posłuchajmy klientów,czyżby temat był tak drażliwy dla niektórych.
  • Poziom 13  
    Napiszę coś w tym wątku: nie uogólniam tego, ale na moim terenie mam magika, samozwańczego serwisu. Po rozmowach z kilkoma klientami i przeprowadzając małe śledztwo stwierdziłem, iż człowiek jest autoryzowanym instalatorem dwóch producentów urządzeń gazowych i do każdego ma inny numer telefonu. Skupie się na jednym z tych dwóch producentów którego jestem serwisantem. Po jego obsłudze: w jednym kondensacie w komorze spalania zrobiła się dziura ( al-krzem ), powodując na zewnątrz uszkodzenia, drugi kondensat wytrzymał tylko 5 lat, jeszcze kilka drobniejszych przypadków...
    Ze względu na to, że człowiek pracuje w firmie która sprzedaje dużo kotłów ma prawo uruchamiać i obsługiwać swoje urządzenia, w prawdzie ja nie jestem ideałem, ale on to robi nieudolnie. Rozmawiając z centralą serwisu powiedziano mi że musi tak niestety zostać ich ta sytuacja też irytuje lecz handlowcy mają większe pole przebicia, a my musimy zacisnąć wargi zębami - to zaciskam.
    Przepraszam, że się tak rozpisałem może trochę nie na temat, ale chciałem się trochę wyżalić.
    Zmierzam do sedna: przez takich amatorów wina spada na Serwis Autoryzowany, a tak naprawdę użytkownicy nie sprawdzą kto do nich przychodzi przejrzeć kocioł ( a może to piekarz przyszedł do PIECA ), albo co gorsza idzie fama że kocioł tego czy tamtego producenta jest do niczego. A to tylko urządzenie, każde nawet najlepsze może się zepsuć.
    Sory za spam.

    Pozdrawiam.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    A ja wielokrotnie w kotłach 15 letnich ściągam plomby regulacyjne. Teraz coraz rzadziej sprzedawcy nie mający pojęcia o kotle dostają takowe przyzwolenie od dystrybutorów kotłów. Lecz nadal większość awarii to zwykła regulacja bo niby uruchamiający niby podczas uruchomienia wykonał niby regulację.
  • Poziom 11  
    Serwis , to nie jedna osoba tylko zespół.
    To wiedza i doświadczenie, to dokumentacja , to koordynacja i archiwum
    ma pan kotły takiej .....mocy zamontowane dnia.....w 1995 miał pan wymieniony zespół ......
    od trzech lat pan nie robił przeglądów i zaoszczędził pan 3 razy 300 złotych, a dzis musi pan wymienić xxxx za xx zł
    MOŻNA BYŁO TEGO UNIKNĄĆ WYKONUJĄC OKRESOWE PRZEGLĄDY I KONSERWACJE. ZUŻYŁ PAN O 30 PROCENT WIĘCEJ GAZU I JESZCZE NA DODATEK ZNISZCZYŁ PAN SWÓJ KOCIOŁ!

    PRZYPADEK 2
    Od samego początku ma pan nie podłączone x, y, z,!:)
    W układzie brakuje elementów d, e f i Ó, czy pan za nie zapłacił?
    Kto panu to uruchomił i dlaczego nie ma żadnej dokumentacji i protokołu uruchomienia?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    PRZYPADEK 2
    Od samego początku ma pan nie podłączone x, y, z,!:)
    W układzie brakuje elementów d, e f i Ó, czy pan za nie zapłacił?
    Kto panu to uruchomił i dlaczego nie ma żadnej dokumentacji i protokołu uruchomienia?[/quote]

    Kolego nie do wszystkich kotłów są wymagane protokoły uruchomienia, wszystko zależy od danego producenta oraz serwisanta. Na pewno takowy wypisze jeśli jest to wymagane, w sytuacji gdy kocioł jest źle zamontowany, coś nie gra też takowy wypisze.
  • Poziom 11  
    grzesiek234 napisał:


    Kolego nie do wszystkich kotłów są wymagane protokoły uruchomienia, wszystko zależy od danego producenta oraz serwisanta. Na pewno takowy wypisze jeśli jest to wymagane, w sytuacji gdy kocioł jest źle zamontowany, coś nie gra też takowy wypisze.


    Wszystko zależy od profesjonalizmu.
    Tylko żelazko , czajnik i farelka nie wymaga protokołu uruchomienia
    Każdy kocioł wymaga , aby był profesjonalnie zamontowany i uruchomiony oraz przekazany do eksploatacji.
    To co wyprawiają serwisanci , to jest horror!
  • Specjalista - systemy grzewcze
    JerzyMSJ dlaczego sądzisz że każdy kocioł wymaga protokołu uruchomienia. Vaillant np. nie wymaga takiego protokołu i nie tylko on. Jeśli wszystko jest ok zrobione to po co mam wypisywać protokół z jakimiś wadami czy niedociągnięciami??? Jeśli ktoś naprawdę by chciał to nie ma problemu. Ja osobiście w 70% wypełniam takie protokoły ale z racji tego że są jakieś drobne niedociągnięcia i są one informacją dla klienta co powinien zrobić, taki protokół klient podpisuje i orginał zostaje u niego a ja mam kopie. W razie jakiejś awarii ja jestem czysty a że klient nie dostosował się do zaleceń to już inna sprawa i awarie pokrywa klient a nie jest to np. naprawa gwarancyjna.
  • Poziom 9  
    Pierwszy serwisant po umówieniu na konkretny dzień/godz. nie przyjechał i nie odebrał więcej telefonu ode mnie ( próbowałem ze 30 razy w różne dni i o różnych porach ).
    Drugi serwisant miał wyznaczyć ( zadzwonić do mnie ) termin "gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia" ( ok. miesiąc temu ) . Nie zadzwonił .

    No ja nie wiem jak mam ocenić serwisantów ?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Umawiaj się z konkretnymi ludźmi, bo widzę po swoim doświadczeniu nawet że dużo osób czasem umawia się na termin a później brak kontaktu.
  • Poziom 11  
    67pawel napisał:
    Pierwszy serwisant po umówieniu na konkretny dzień/godz. nie przyjechał i nie odebrał więcej telefonu ode mnie ( próbowałem ze 30 razy w różne dni i o różnych porach ).
    Drugi serwisant miał wyznaczyć ( zadzwonić do mnie ) termin "gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia" ( ok. miesiąc temu ) . Nie zadzwonił .

    No ja nie wiem jak mam ocenić serwisantów ?


    A co potrzebujesz?
    -Serwisanta?
    -Serwisantkę?
    czy konkretną usługę?!:)

    Dodano po 1 [godziny] 11 [minuty]:

    Co jest ważne.

    Co to jest serwisant , a co to jest profesjonalny serwis.
    Patrzymy na gostka który przyjechał i cos tam pogrzebał w naszej kotłowni.
    Pytanie kto to jest?
    jest to pan Franiu!
    Pan Franiu wyjeżdżając z firmy serwisowej musiał byc przygotowany do tej Misji -
    DTR, schematy ,wytyczne itp.
    Tak naprawdę to szef serwisu to jest instytucja.
    Ma wszystkie DTR, schematy , doświadczenie i co najmniej dwa języki (ang i niem + włoski podstawy ) poza tymi co w butach.
    To on zna kody dostępu do sterowników i numery podzespołów.
    Zdobycie numeru telefonu do pana Frania , to żaden sukces, , bo potem to tylko drożej niz taniej.
    Profesjonalne firmy wprowadzają karanie "klientów" kombinatorów.
    Zawsze jest tak , że pan Franiu musi zakupić część , a wtedy dla kombinatora cena trzy razy wyższa.:)
    Pan Franiu to se może kupić piwo , ale nie część zamienną!:)
    Jak Pan Franiu zwali robotę to szukaj wiatru w polu.

    Jak firma... -to zawsze masz możliwość złożenia reklamacji

    Szukaj okazji i

    Pisz Pan na Berdyczów
  • Poziom 2  
    67pawel napisał:
    Pierwszy serwisant po umówieniu na konkretny dzień/godz. nie przyjechał i nie odebrał więcej telefonu ode mnie ( próbowałem ze 30 razy w różne dni i o różnych porach ).
    Drugi serwisant miał wyznaczyć ( zadzwonić do mnie ) termin "gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia" ( ok. miesiąc temu ) . Nie zadzwonił .

    No ja nie wiem jak mam ocenić serwisantów ?


    Nie będę tłumaczył serwisantów ale mogę Ci powiedzieć że w którymś momencie zleceń jest tak dużo że nie dość że dzień pracy trwa 12-16 godzin, to w tym czasie rozmawiam 2-3h przez telefon, głownie w samochodzie bo w kotłowniach nie ma zasięgu. Zapierdzielam jak szalony żeby wyrobić się z przeglądami, to jeszcze cały czas dzwonią ludzie którzy chcą uruchomić nowe instalacje, albo właśnie próbowali odpalić ogrzewanie przed zimą i okazuje się że nie działa. Tak więc o ile zachowanie panów serwisantów jest dziwne, bo ja zawsze dzwonię jeśli wystąpią jakieś perturbacje, to proszę o trochę wyrozumiałości bo w sezonie grzewczym jest następujący priorytet:
    Najpierw awarie, potem uruchomienia a dopiero na końcu przeglądy.

    Pozdrawiam