Mam Mondeo III 2002.
Od roku mam problem, którego nie rozwiazało już chyba 20 "super" mechników. Mianowicie, gdy przejadę kilaset metrów i go zgaszę to odpalę ale za cholerę nie wchodzi na obroty i po chwili gaśnie.
Po kilku próbach ruszę.
Może ktoś miał podobny problem?
Bo zostanie mi tylko serwis ale tam potrzebny majątek a to może być bzdura.
Od roku mam problem, którego nie rozwiazało już chyba 20 "super" mechników. Mianowicie, gdy przejadę kilaset metrów i go zgaszę to odpalę ale za cholerę nie wchodzi na obroty i po chwili gaśnie.
Po kilku próbach ruszę.
Może ktoś miał podobny problem?
Bo zostanie mi tylko serwis ale tam potrzebny majątek a to może być bzdura.