Witam,
moja siostra kupiła używane Seicento i pojawił się problem. Po odłączeniu akumulatora do podładowania, przy ponownym jego podłączeniu włącza się alarm. Po jakimś czasie alarm się wyłącza, ale przy uruchamianiu samochodu - po włożeniu kluczyka do stacyjki - alarm znowu zaczyna "wyć". Żeby go wyłączyć trzeba znowu odłączyć akumulator.
Poprzedni właściciel nie odbiera telefonu, więc nie bardzo wiadomo jak ten alarm wyłączyć. Przy kluczykach nie ma żadnego "urządzonka" do sterowania alarmem :/ W papierach otrzymanych od poprzedniego właściciela znalazł się paragon zakupu alarmu, i tak wyczytałem, że jest do właśnie fox 101b.
Może ktoś podpowiedzieć jak go wyłączyć, bo teraz nawet nie ma jak dojechać do warsztatu, żeby go fachowcy odłączyli. Może zdjęcia pomogą, bo nawet nie wiem jak wygląda ten mechanizm alarmu:
Link
Link
Dodam, że kilkukrotne pozwolenie alarmowi na "wykrzyczenie się" nie skutkuje jego wyłączeniem.
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny, bo można powiedzieć, że jestem motoryzacyjnym zerem
moja siostra kupiła używane Seicento i pojawił się problem. Po odłączeniu akumulatora do podładowania, przy ponownym jego podłączeniu włącza się alarm. Po jakimś czasie alarm się wyłącza, ale przy uruchamianiu samochodu - po włożeniu kluczyka do stacyjki - alarm znowu zaczyna "wyć". Żeby go wyłączyć trzeba znowu odłączyć akumulator.
Poprzedni właściciel nie odbiera telefonu, więc nie bardzo wiadomo jak ten alarm wyłączyć. Przy kluczykach nie ma żadnego "urządzonka" do sterowania alarmem :/ W papierach otrzymanych od poprzedniego właściciela znalazł się paragon zakupu alarmu, i tak wyczytałem, że jest do właśnie fox 101b.
Może ktoś podpowiedzieć jak go wyłączyć, bo teraz nawet nie ma jak dojechać do warsztatu, żeby go fachowcy odłączyli. Może zdjęcia pomogą, bo nawet nie wiem jak wygląda ten mechanizm alarmu:
Link
Link
Dodam, że kilkukrotne pozwolenie alarmowi na "wykrzyczenie się" nie skutkuje jego wyłączeniem.
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny, bo można powiedzieć, że jestem motoryzacyjnym zerem