Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ?

jan-stan 01 Kwi 2010 18:45 7399 20
  • #1 01 Kwi 2010 18:45
    jan-stan
    Poziom 18  

    Witam.
    Chciałem zbudować ładowarkę do akumulatorów kwasowych wg pomysłu p. Jacka Wardy. Ponieważ miałem inną płytkę musiałem w paru miejscach zmienić przebieg ścieżek w stosunku do oryginału. Ponadto wydaje mi się, że na schemacie montażowym / oryginalnym /należy zmienić R10 z R11 i tak zrobiłem. Ale po podłączeniu do akumulatora "wielka cisza". Porównałem już pięć razy schemat montażowy oryginalny z tym moim i nic, żadnych błędów.
    Jeżeli jest ktoś cierpliwy i życzliwy, to proszę o pomoc w ustaleniu gdzie popełniłem błąd.
    Przepraszam też za nieprofesjonalny rysunek ale próbowałem zainstalować kilka programów i zawsze kończyło się na tym, że albo skomplikowany i po angielsku albo na kilkanaście dni / Yenka - chyba popełniam gdzieś błąd przy instalacji /.
    Pozdrawiam.

    Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ? Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ? Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ?

    0 20
  • #2 01 Kwi 2010 19:44
    tengu
    Poziom 21  

    Albo mi się wydaje, albo zamiast dwóch anod złączyłeś dwie katody tyrystorów...



    Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ?

    0
  • #3 02 Kwi 2010 18:12
    jan-stan
    Poziom 18  

    Tengu - wielkie dzięki za szybką odpowiedź.
    Nie mam teraz możliwości sprawdzić zmian, dopiero po świętach.
    Gdybyś tak jeszcze raz zerknął i odpowiedział na trzy krótkie pytania :
    1. Czy R10 i R11 powinny być tak jak na schemacie montażowym oryginalnym czy tak jak na moich 'wypocinach' ?
    2. Czy diody tworzące diodę D2 powinny być połączone tak jak na schemacie czy też odwrotnie ?
    3. Czy właściwie są określone bieguny do podłączenia akumulatorów ?
    Pozdrawiam.

    0
  • #4 03 Kwi 2010 20:13
    tengu
    Poziom 21  

    ad.1 - Z tego co widać to dobrze zrobiłeś

    ad.2 - Diody (d2) na schemacie podłączone są prawidłowo. Przyjrzyj się. Na katodę przychodzi (+) zasilania z akumulatora. Przypuszczam, że wiesz jak działa "zenerka". (tak na wszelki wypadek - http://elektro.w.interia.pl/faq/11.html

    ad.3 - Bieguny akumulatora podłączone są prawidłowo. Nie znam tego układu (nie robiłem go), ale z tego co wygląda (zasilany jest z akumulatora) Ma zabezpieczenie przed odwotnym podłączeniem.

    To maa być ładowarka aumulatorów samochodowych czy innego rodzaju?

    0
  • #5 08 Kwi 2010 15:32
    jan-stan
    Poziom 18  

    Ładowarka ma służyć do ładowania akumulatorów samochodowych.
    Po zamianie katod z anodami na tyrystorze jest częściowy sukces. Na płytce pojawiły się napięcia ale amperomierz ani drgnął. Niepokoi mnie napięcia zasilające diodę LED - 10,27V / na moim schemacie nie ma, ale jest ono na przedłużeniu R11 /.
    Teraz mam problem :
    1. Czy to, że anody były zamienione z katodami po podłączeniu do akumulatora mogło spowodować uszkodzenie Ty1 i Ty2 ?
    2. Sprawdzać poszczególne / po wylutowaniu / elementy czy też najpierw sprawdzić / dla mnie 'niewidoczne' / punkty charakterystyczne ?
    3. A może problemem jest to, że akumulator który podłączam ma 12,35V / bez obciążenia /. Bazując na tym co napisane w części teoretycznej rozumie, że przy 12,35V powinien jeszcze włączyć się i podładować akumulator.
    4. Z tych punktów charakterystycznych to między innymi na bazie T3 powinno być 12,7V ?
    Muszę 'ochłonąć' i na spokojnie wszystko przemyśleć.
    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #6 09 Kwi 2010 06:12
    tengu
    Poziom 21  

    Akumulator samochodowy w stanie naładowanym ma 14,4 - 14,6V. Jeżeli ładowarka wyłącza ładowanie przy 12,35V to wiadomo o co chodzi.... Wymień diody D2, te dobierane, aby układ wyłączał się przy 14,4V (na próbę wstaw diodę 15V w szereg z potencjometrem wolnoobrotowym) i wtedy sprawdź działanie układu (no chyba że mi się coś pomyliło...). Tyrystory na 99% nie padły.

    Czy możesz zamieścić linka do pełnej "dokumentacji" tego układu? Ta dioda D2 nie daje mi spokoju...

    0
  • #7 09 Kwi 2010 10:36
    mczapski
    Poziom 38  

    Może zacznij mierzyć napięcia na układzie i wnioskować. Dioda LED działa wówczas kiedy płynie prąd bramek. A jeśli nie .płynie to wiadomo. Mnie natomiast zaciekawiło jak podłączyłeś akumulator do układu. Jeśli dobrze czytam schemat to biegunowość jest opisana niewłaściwie, czyli anody tyrystora na minusie.

    0
  • Pomocny post
    #8 09 Kwi 2010 13:54
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    mczapski napisał:
    Mnie natomiast zaciekawiło jak podłączyłeś akumulator do układu. Jeśli dobrze czytam schemat to biegunowość jest opisana niewłaściwie, czyli anody tyrystora na minusie.


    Nie siej Waść zamętu w głowie twórcy wątku.
    Anody tyrystorów połączone z minusem akumulatora są jak najbardziej OK, to ma być ładowarka akumulatorów a nie układ służacy do spalenia transformatora przez przepuszczenie przez uzwojenie wtórne pradu z akumulatora ;)

    0
  • #9 09 Kwi 2010 18:45
    jan-stan
    Poziom 18  

    " Oryginalnego " linka nie mam ale przesyłam "cześć teoretyczną" tego artykułu.

    Schemat tak pracującego zasilacza jest przedstawiony na rysunku nr,1.Gdy napięcie na zaciskach akumulatora jest większe niż suma napięć na złączu baza-emiter tranzystora T2, diodzie Zenera D1 i złączu bramka-katoda tyrystoraTy3, przewodzą tranzystory T2, T3 i tyrystor Ty3a zatkany jest tranzystor T1, uniemożliwiając przewodzenie tyrystorów Ty1 i Ty2
    Prąd ładowania zostaje wyłączony. Gdy napięcie akumulatora spadnie poniżej 13,4 V wartości określonej przez napięcie 12,7 V diody Zenera D2 / dobrany egzemplarz lub dioda Zenera 12V i włączona z nią szeregowo w kierunku przewodzenia dioda Si / oraz spadek napięcia na złączu baza-emiter tranzystora T3, zatykają się tranzystory T2 i T3 oraz wyłączony zostaje tyrystor Ty3. Otwiera się teraz tranzystor T1, wysterowując bramki tyrystorów Ty1 i Ty2, akumulator ładuje się do napięcia 14,2V.
    Rezystor R1 ogranicza początkowy prąd ładowania do wartości maksymalnej 0,4Qz. Jest to suma zastępczej rezystancji przewodów łączących akumulator z prostownikiem, rezystancji wewnętrznej amperomierza, rezystancji wtórnej uzwojenia transformatora – praktycznie prąd ładowania nie powinien przekraczać 0,4Qz. Prosty sposób zmiany R1 to zamiana długości przewodów doprowadzających prąd do akumulatora.
    LED sygnalizuje stan ładowania akumulatora, świecąc początkowo ciągle, a potem światłem przerywanym. Kondensator C5 poprawia cosφ transformatora i zmniejsza zakłócenia radioelektroniczne występujące w pobliżu silnego nadajnika w wyniku modulacji napięcia.w.cz. częstotliwością sieci na elementach nieliniowych układu. Dioda D3 zmniejsza kąt włączania tyrystorów, jeśli tyrystor nie zostanie włączony do chwili osiągnięcia określonego chwilowego napięcia przemiennego na wtórnym uzwojeniu transformatora, to w najbliższym półokresie już to nie nastąpi, bo tranzystor T1 ulegnie zablokowaniu przez przewodzący Tranzystor T2.
    Tyrystory Ty1 i Ty2 o prądzie znamionowym 10A i dopuszczalnym napięciu wstecznym min 100V / Np. BTP10/100 / można umieścić na wspólnym radiatorze, zdolnym do rozprowadzenia mocy około 10W, przy temperaturze obudowy tyrystora nieprzekraczającej 80°C. Moc transformatora powinna wynosić 120VA a napięcie uzwojenia wtórnego przynajmniej 2x15V. Wyższe napięcie umożliwia stosowanie dłuższych przewodów połączeniowych, ale wymaga transformatora o większej mocy. Może to być Np. TS-120/2, TS 120/7 lub ich elektryczny odpowiednik.
    Ponieważ większość eksploatowanych akumulatorów jest mniej lub bardziej zasiarczona, na pierwsze ładowanie tym zasilaczem powinno trwać dłużej, nawet kilka dni, z kilkugodzinnymi przerwami. Ze względu na występującą tu dużą sprawność energetyczną ładowania akumulatora przy końcu ładowania nie występują wyraźne objawy gazowania. Stan naładowania można ocenić przez pomiar napięcia na akumulatorze woltomierzem cyfrowym z rozdzielczością 0,01V. Przy naładowanym akumulatorze minimalne chwilowe wartości napięcia utrzymują się przez dłuższy czas na stałym poziomie około 13,28V. Stan można też ocenić tradycyjnie, mierząc ciężar właściwy elektrolitu.
    Brak silnego gazowania oznacza, że przy ładowaniu akumulatora nie występuje ani zagrożenie wybuchem mieszanki piorunującej / tlen + wodór /, ani też zagrożenie dla zdrowia przez rozpylony kwas siarkowy.
    Połączenia przewodów z biegunami akumulatora powinny być czyste, z metalicznym połyskiem, niezależnie od sposobu połączenia. Ma to szczególne znaczenie w tym właśnie rozwiązaniu, bo prąd ładowania płynie w postaci krótkich impulsów o wartości maksymalnej większej 1,57 razy od średniej, a automatyczny zasilacz ‘widzi’ napięcie na akumulatorze poprzez przewody zasilające. Parametry zasilacza są przystosowane do najbardziej powszechnych akumulatorów 34-45Ah. Zasilacz jest zabezpieczony bezpiecznikiem topikowym po pierwotnej stronie transformatora a dodatkowo bezpiecznikiem termicznym/ MICROTEMP /, reagującym na przekroczenie temperatury 100°C przez uzwojenie wtórne.
    W wykonaniu modelowym układ elektroniczny został zmontowany na płytce uniwersalnej z odpowiednio poprzecinanymi ścieżkami / rys.2 /, rozmieszczanie niektórych elementów na płytce jest przedstawione na rys.nr.3. Zasilacz został sprawdzony i potwierdziły się jego zalety.
    Jacek WARDA

    0
  • #10 09 Kwi 2010 19:56
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jan-stan napisał:
    " Oryginalnego " linka nie mam ale przesyłam "cześć teoretyczną" tego artykułu.

    Schemat tak pracującego zasilacza jest przedstawiony na rysunku nr 1. Gdy napięcie na zaciskach akumulatora jest większe niż suma napięć na złączu baza-emiter tranzystora T2, diodzie Zenera D1 i złączu bramka-katoda tyrystoraTy3, przewodzą tranzystory T2, T3 i tyrystor Ty3a zatkany jest tranzystor T1, uniemożliwiając przewodzenie tyrystorów Ty1 i Ty2.
    Prąd ładowania zostaje wyłączony , gdy napięcie akumulatora spadnie poniżej 13,4 V wartości określonej przez napięcie 12,7 V diody Zenera D2 /dobrany egzemplarz lub dioda Zenera 12V i włączona z nią szeregowo w kierunku przewodzenia dioda Si/ oraz spadek napięcia na złączu baza-emiter tranzystora T3, zatykają się tranzystory T2 i T3 oraz wyłączony zostaje tyrystor Ty3.
    Otwiera się teraz tranzystor T1, wysterowując bramki tyrystorów Ty1 i Ty2, akumulator ładuje się do napięcia 14,2V.
    Rezystor R1 ogranicza początkowy prąd ładowania do wartości maksymalnej 0,4Qz. Jest to suma zastępczej rezystancji przewodów łączących akumulator z prostownikiem, rezystancji wewnętrznej amperomierza, rezystancji wtórnej uzwojenia transformatora – praktycznie prąd ładowania nie powinien przekraczać 0,4Qz.
    Prosty sposób zmiany R1 to zamiana długości przewodów doprowadzających prąd do akumulatora.
    LED sygnalizuje stan ładowania akumulatora, świecąc początkowo ciągle, a potem światłem przerywanym. Kondensator C5 poprawia cosφ transformatora i zmniejsza zakłócenia radioelektroniczne występujące w pobliżu silnego nadajnika w wyniku modulacji napięcia w.cz. częstotliwością sieci na elementach nieliniowych układu.
    Dioda D3 zmniejsza kąt włączania tyrystorów, jeśli tyrystor nie zostanie włączony do chwili osiągnięcia określonego chwilowego napięcia przemiennego na wtórnym uzwojeniu transformatora, to w najbliższym półokresie już to nie nastąpi, bo tranzystor T1 ulegnie zablokowaniu przez przewodzący Tranzystor T2.
    Tyrystory Ty1 i Ty2 o prądzie znamionowym 10A i dopuszczalnym napięciu wstecznym min 100V /Np. BTP10/100/ można umieścić na wspólnym radiatorze, zdolnym do rozprowadzenia mocy około 10W, przy temperaturze obudowy tyrystora nieprzekraczającej 80°C.
    Moc transformatora powinna wynosić 120VA a napięcie uzwojenia wtórnego przynajmniej 2x15V. Wyższe napięcie umożliwia stosowanie dłuższych przewodów połączeniowych, ale wymaga transformatora o większej mocy. Może to być Np. TS-120/2, TS 120/7 lub ich elektryczny odpowiednik.
    Większość eksploatowanych akumulatorów jest mniej lub bardziej zasiarczona, więc pierwsze ładowanie tym zasilaczem powinno trwać dłużej, nawet kilka dni, z kilkugodzinnymi przerwami.
    Ze względu na występującą tu dużą sprawność energetyczną ładowania akumulatora przy końcu ładowania nie występują wyraźne objawy gazowania. Stan naładowania można ocenić przez pomiar napięcia na akumulatorze woltomierzem cyfrowym z rozdzielczością 0,01V. Przy naładowanym akumulatorze minimalne chwilowe wartości napięcia utrzymują się przez dłuższy czas na stałym poziomie około 13,28V.




    Stan można też ocenić tradycyjnie, mierząc ciężar właściwy elektrolitu. Brak silnego gazowania oznacza, że przy ładowaniu akumulatora nie występuje ani zagrożenie wybuchem mieszanki piorunującej / tlen + wodór /, ani też zagrożenie dla zdrowia przez rozpylony kwas siarkowy.
    Połączenia przewodów z biegunami akumulatora powinny być czyste, z metalicznym połyskiem, niezależnie od sposobu połączenia. Ma to szczególne znaczenie w tym właśnie rozwiązaniu, bo prąd ładowania płynie w postaci krótkich impulsów o wartości maksymalnej większej 1,57 razy od średniej, a automatyczny zasilacz ‘widzi’ napięcie na akumulatorze poprzez przewody zasilające.
    Parametry zasilacza są przystosowane do najbardziej powszechnych akumulatorów 34-45Ah. Zasilacz jest zabezpieczony bezpiecznikiem topikowym po pierwotnej stronie transformatora a dodatkowo bezpiecznikiem termicznym /MICROTEMP/ reagującym na przekroczenie temperatury 100°C przez uzwojenie wtórne.
    W wykonaniu modelowym układ elektroniczny został zmontowany na płytce uniwersalnej z odpowiednio poprzecinanymi ścieżkami /rys. 2/, rozmieszczanie niektórych elementów na płytce jest przedstawione na rys. 3.
    Zasilacz został sprawdzony i potwierdziły się jego zalety.
    Jacek WARDA

    cudów nie ma ... powyższy opis jest poprawny i poniższy schemat również.

    Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ?
    Układ zmontowany poprawnie, zasilany z transformatora o poprawnej wartości napięcia uzwojenia wtórnego, oraz ze sprawnymi elementami powinien działać.

    Chcę jednak zwrócić uwagę, iż jest to układ "głupotoodporny" ... :idea: :D ... a co można "wyczytać" 'pomiędzy wierszami' powyższego opisu oraz 'liniami' przedstawionego schematu ...
    To znaczy; nie zadziała w nim prostownik sterowany - zrealizowany na tyrystorach - bez podłączonego poprawnie (polaryzacja) do zacisków akumulatora na którego zaciskach musi być napięcie, a kolejność załączenia to; najpierw akumulator a następnie zasilanie strony pierwotnej transformatora.

    Pozdrawiam

    P.S. Drobne błędy redakcyjne w cytowanym tekście poprawiłem.

    0
  • #11 10 Kwi 2010 18:59
    jan-stan
    Poziom 18  

    No tak, pewnie z tą kolejnością podłączania było nie tak. Nie wiedziałem, że to ważne. Swoją drogą autor mógł zaznaczyć , że to ważne. Sprawdzę to w przyszłym tygodniu.
    Mam jeszcze jedną prośbę. Z całej treści opisu nie rozumie tylko tego zdania :
    ...suma napięć na złączu baza-emiter tranzystora T2, diodzie Zenera D1 i złączu bramka-katoda tyrystoraTy3 ...
    Między którymi punktami powinienem mierzyć napięcie aby znaleźć powyższą zależność / odnosząc to do schematu/.
    Pozdrawiam.

    0
  • #12 22 Kwi 2010 09:24
    jan-stan
    Poziom 18  

    Nie było mnie trochę, dlatego dopiero teraz sprawdziłem podpowiedzi. Nadal nic.
    Napięcia na uzwojeniu wtórnym to 15,8V i 16,1V, elementy sprawne i dobrze zmontowane, kolejność podłączenia akumulatora właściwa i dalej nic.
    A może to problem zamienników. Nie znalazłem oryginalnych / takie jak proponował autor / i za namową obsługi sklepu kupiłem zastępcze :
    zamiast BZP 10/100 jest T 22-10-10;
    zamiast BRX 47 jest BT 169 D;
    zamiast BC 157 jest C 32725;
    zamiast BC 147 jest C 546 B.
    Pozdrawiam.

    0
  • #13 22 Kwi 2010 10:03
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jan-stan napisał:
    Nie było mnie trochę, dlatego dopiero teraz sprawdziłem podpowiedzi. Nadal nic.
    Napięcia na uzwojeniu wtórnym to 15,8V i 16,1V, elementy sprawne i dobrze zmontowane, kolejność podłączenia akumulatora właściwa i dalej nic.
    A może to problem zamienników. Nie znalazłem oryginalnych / takie jak proponował autor / i za namową obsługi sklepu kupiłem zastępcze :
    zamiast BZP 10/100 jest T 22-10-10; [tu chyba ma być BTP 10/100 ? - dop. Quarz]
    zamiast BRX 47 jest BT 169 D;
    zamiast BC 157 jest C 32725;
    zamiast BC 147 jest C 546 B.
    Pozdrawiam.
    zwróć uwagę na kolejność wyprowadzeń tyrystora typu BRX47 oraz tyrystora typu BT169, również kolejność wyprowadzeń tranzystorów należy sprawdzić, np. korzystając ze strony TAM - ich odpowiedniki są do przyjęcia.
    Pamiętaj też, że w tyrystorach wyprowadzenie śrubowe to jest anoda.

    Pozdrawiam

    0
  • #14 23 Kwi 2010 20:27
    jan-stan
    Poziom 18  

    Lenistwo nie popłaca.
    Tyrystory Ty1 i Ty2 są głęboko schowane w obudowie.
    Przy sprawdzaniu elementów założyłem, że tyrystory nowe więc na pewno sprawne. Dopiero teraz jak całość rozbebeszyłem i zacząłem jeszcze raz sprawdzać okazało się, że chyba niesprawne. Piszę chyba, ponieważ sprawdzałem je wg metody jak na załączniku a nie wszystkie opinie co do tej metody były pochlebne. Przy zwarciu A i B żarówka zapala się ale po zwarciu K i A - nie gaśnie.
    No i teraz problem, w naszej mieścinie będą problemy ze zdobyciem nowych. Jak zdobędę i ponownie złożę to dam znać jak efekty.
    A pro po sprawdzania. Gdzieś czytałem, że tyrystor można sprawdzić jak tranzystor ale przecież inaczej sprawdza się tranzystor NPN a inaczej tranzystor PNP. To jak to przypisać do tyrystorów.
    Pozdrawiam.
    Ładowarka do akumulatorów - Gdzie błąd ?

    0
  • #15 28 Kwi 2010 15:39
    jan-stan
    Poziom 18  

    Złożyłem na nowo, z nowymi tyrystorami i działa.
    Ale są nowe problemy :
    1. podłączyłem akumulator 70Ah, 12,55V - prąd ładowania zaczął się od ponad 6A, spadł do 5,2A / po 10 min /. Wydaje mi się trochę za dużo, w stosunku do założeń twórcy pomysłu. Czy powinienem 'pokombinować' z długością przewodów łączących ?
    2. Jeżeli w układ włączony jest amperomierz o większym zakresie / np. LM1 - do 30A lub taki 'zwykły' z Allegro - do 15A / ładowarka nie chce 'chodzić'. Dopiero jak włączyłem o mniejszym zakresie / np. UM3 lub cyfrowy /, to ładowarka pracuje. Czyżby chodziło o bocznik ? No i jaki mam kupić na stałe, czy jak kupię 10A , to będzie dobrze ?
    Pozdrawiam.

    0
  • #16 28 Kwi 2010 17:02
    Quarz
    Poziom 43  

    jan-stan napisał:
    Złożyłem na nowo, z nowymi tyrystorami i działa.
    Ale są nowe problemy :
    1. podłączyłem akumulator 70Ah, 12,55V - prąd ładowania zaczął się od ponad 6A, spadł do 5,2A / po 10 min /. Wydaje mi się trochę za dużo, w stosunku do założeń twórcy pomysłu. Czy powinienem 'pokombinować' z długością przewodów łączących ?
    Jeśli miernik 'nie kłamie" to nie widzę takiej potrzeby - wszak początkowa wartość prądu ładowania jest mniejsza od 70Ah/10h=7,0A.

    jan-stan napisał:
    2. Jeżeli w układ włączony jest amperomierz o większym zakresie / np. LM1 - do 30A lub taki 'zwykły' z Allegro - do 15A / ładowarka nie chce 'chodzić'. Dopiero jak włączyłem o mniejszym zakresie / np. UM3 lub cyfrowy /, to ładowarka pracuje. Czyżby chodziło o bocznik ? No i jaki mam kupić na stałe, czy jak kupię 10A, to będzie dobrze ?
    Z analizy układu sterowania bramek tyrystorów wynika, iż są one sterowane krótkimi impulsami prądowymi.
    Z kolei amperomierz o ustroju elektromagnetycznym posiada własną indukcyjność o wartości rzędu ułamka milihenra - jak nie więcej - co razem z wartością indukcyjności rozproszenia uzwojenia transformatora może powodować zbyt wolne narastanie wartości prądu przewodzenia tyrystora i po ustaniu impulsu bramkowego jego wartość jest mniejsza od tzw. wartości prądu trzymania - co powoduje brak dalszego przewodzenia tyrystora.
    Natomiast bocznik amperomierza o ustroju magnetoelektrycznym ma wartość indukcyjności własnej o kilka rzędów wartości mniejszą od w/w, co wyjaśnia dlaczego z takim amperomierzem układ działa poprawnie.

    Dla amperomierza o ustroju elektromagnetycznym proponuję podłączyć równolegle do jego zacisków kondensator stały niepolaryzowany, np. poliestrowy, lub propylenowy, o pojemności rzędu ok. 1µF/63V (1µF/100V).

    jan-stan napisał:
    Pozdrawiam.
    Również pozdrawiam

    0
  • #17 29 Kwi 2010 09:08
    jan-stan
    Poziom 18  

    Quartz - jestem pod wrażeniem. Tak tłumaczysz, że nawet ja rozumie.
    Niepokoją mnie jeszcze dwie rzeczy.
    1. Podłączyłem ładowarkę na dłużej, na dwie godziny. Akumulator dość zasiarczony, zamiast elektrolitu woda destylowana, prąd ładowania 0,5A. Po dwóch godzinach ładowania wg mnie transformator był zbyt gorący. Co prawda jest przewidziany wentylator ale i tak chyba coś za bardzo grzeje się. Transformator dostałem i nie wiem 'co to za cudo', wydaje mi się, że jest to tzw transformator bezpieczeństwa dla warsztatów / z przewiniętym uzwojeniem wtórnym /. Uzwojenie wtórne jest z drutu o śred. 1,8 mm.
    Ale chyba niepotrzebnie martwię się, przecież jest bezpiecznik termiczny.
    2. Napięcie na zasilaniu diody LED / sygnalizacyjnej / jest 1,25V. Porównując rysunek montażowy ze schematem wydaje mi się, że R10 i R11 są odwrotnie. Dlatego mam pytanie : Czy przy LED powinien być R10 - 1kohm czy R11 - 470ohm ?
    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #18 29 Kwi 2010 13:06
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jan-stan napisał:
    Quartz - jestem pod wrażeniem. Tak tłumaczysz, że nawet ja rozumie.
    to przede wszystkim sobie podziękuj, iż nie masz kłopotów ze zrozumieniem mojego tekstu ... :idea: :D
    Zwyczajny jestem podawać informacje w sposób zwięzły i bez zbędnej "łopatologii", oraz nazywać rzeczy po imieniu ...

    jan-stan napisał:
    Niepokoją mnie jeszcze dwie rzeczy.
    1. Podłączyłem ładowarkę na dłużej, na dwie godziny. Akumulator dość zasiarczony, zamiast elektrolitu woda destylowana, prąd ładowania 0,5A. Po dwóch godzinach ładowania wg mnie transformator był zbyt gorący. Co prawda jest przewidziany wentylator ale i tak chyba coś za bardzo grzeje się.
    Transformator przy takim przebiegu przewodzenia prądu w uzwojeniu wtórnym (niesinusoidalnym) ma zwiększone straty w żelazie.
    Jednak skoro 'nie śmierdzi dymem' oraz rdzeń nie 'gotuje się' to nie należy obawiać się.

    jan-stan napisał:
    Transformator dostałem i nie wiem 'co to za cudo', wydaje mi się, że jest to tzw transformator bezpieczeństwa dla warsztatów / z przewiniętym uzwojeniem wtórnym /. Uzwojenie wtórne jest z drutu o śred. 1,8 mm.
    Dla uzwojenia 'ze środkiem' i dla prostownika dwupulsowego
    - gdzie można traktować akumulator jako kondensator filtrujący -
    zależność pomiędzy wartością skuteczną prądu w uzwojeniu IS, a wartością średnią prądu wyprostowanego I0,
    jest w przybliżeniu następująca:
    IS/I0 = 1,1
    czyli, przyjmując wartość gęstości prądu j w uzwojeniu wtórnym na 3.0A/mm²,
    możemy policzyć dopuszczalną wartość skuteczną prądu w uzwojeniu wtórnym:
    IS = j•S = j•Π•d²/4 =3.0A/mm²•Π•1.8²mm²/4=7.63A, a stąd dopuszczalna wartość średnia prądu wyprostowanego:
    I0 = IS/1.1 =7.63A/1.1=6.94A,
    ale jak spojrzeć do Twojego wcześniejszego postu, gdzie napisałeś:
    Cytat:
    1. podłączyłem akumulator 70Ah, 12,55V - prąd ładowania zaczął się od ponad 6A, spadł do 5,2A / po 10 min /.
    to jest to bardzo zbieżna wartość ...

    jan-stan napisał:
    Ale chyba niepotrzebnie martwię się, przecież jest bezpiecznik termiczny.
    Patrz wyżej ... najwyraźniej na zapas ...

    jan-stan napisał:
    2. Napięcie na zasilaniu diody LED / sygnalizacyjnej / jest 1,25V. Porównując rysunek montażowy ze schematem wydaje mi się, że R10 i R11 są odwrotnie. Dlatego mam pytanie : Czy przy LED powinien być R10 - 1kohm czy R11 - 470ohm ?
    Na schemacie ideowym widzę wartość rezystora R11 =470Ω włączonego w szereg z LED i to wszystko podłączone jest równolegle do rezystora kolektorowego (150Ω) tranzystora T1 i jest to, moim zdaniem, właściwa wartość rezystancji.
    Natomiast wartość rezystora R10, włączonego w szereg z diodą Zenera D3 a którego zadaniem jest zapobieżenie przesterowania bazy tranzystora T2, moim zdaniem mogłaby być większa od 1.

    Na koniec istotna uwaga: w tym układzie amperomierz o ustroju magnetoelektrycznym mierzy i wskazuje wartość średnią prądu wyprostowanego, natomiast amperomierz o ustroju elektromagnetycznym mierzy i wskazuje wartość skuteczną prądu wyprostowanego.
    I w przypadku prądu stałego ale pulsującego (co tu ma miejsce) ich wskazania będą różne - patrz wyżej, lecz w/w wzór dotyczy zależności pomiędzy wartością skuteczną prądu w przewodzie uzwojenia wtórnego, a wartością średnią prądu wyprostowanego, oraz jest tam podana zależność przybliżona (zależy ona przecież od kształtu przebiegu prądu).
    Dlatego też, proponuję użyć tu amperomierza mierzącego i wskazującego wartość średnią prądu ładowania akumulatora.

    Pozdrawiam

    0
  • #19 30 Kwi 2010 09:04
    jan-stan
    Poziom 18  

    W zasadzie wszystko się wyjaśniło.
    Z temperaturą przedobrzyłem, po 12 godz pracy we wnęce gdzie jest transformator temperatura wynosi około 36 stop.
    Tak więc dzięki Waszej pomocy mam kolejne użyteczne urządzenie. Szczególne słowa podziękowania dla Quarz.

    Zachęcony życzliwością mam jeszcze jedną prośbę do Quarz. Oczywiście jeśli trzeba będzie , to założę nowy temat. Mam problem z miernikiem uniwersalnym MAXCOM MX800. Któregoś dnia pomyliłem gniazda przewodów przy pomiarze prądu i stało się - bezpiecznik wywaliło i od tej pory wyniki pomiaru prądu są nieprawdziwe. Pozostałe pomiary / napięcie, pojemność, itd / są właściwe. Moje pytania jest następujące :
    1. Czy naprawa jest ekonomicznie uzasadniona ?
    2. Czy można to zrobić samemu, a jeżeli nie, to kto takie naprawy robi ?
    Zaznaczam, że wcześniej poruszałem ten temat ale odzewu żadnego.
    Pozdrawiam.

    0
  • #20 30 Kwi 2010 10:44
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jan-stan napisał:
    W zasadzie wszystko się wyjaśniło.
    Z temperaturą przedobrzyłem, po 12 godz pracy we wnęce gdzie jest transformator temperatura wynosi około 36 stop.
    Tak więc dzięki Waszej pomocy mam kolejne użyteczne urządzenie. Szczególne słowa podziękowania dla Quarz.
    Proszę bardzo ...

    jan-stan napisał:
    Zachęcony życzliwością mam jeszcze jedną prośbę do Quarz. Oczywiście jeśli trzeba będzie, to założę nowy temat. Mam problem z miernikiem uniwersalnym MAXCOM MX800. Któregoś dnia pomyliłem gniazda przewodów przy pomiarze prądu i stało się - bezpiecznik wywaliło i od tej pory wyniki pomiaru prądu są nieprawdziwe. Pozostałe pomiary / napięcie, pojemność, itd. / są właściwe. Moje pytania jest następujące :
    1. Czy naprawa jest ekonomicznie uzasadniona ?
    2. Czy można to zrobić samemu, a jeżeli nie, to kto takie naprawy robi ?
    Zaznaczam, że wcześniej poruszałem ten temat ale odzewu żadnego.
    Skoro na innych zakresach (napięciowych) mierzy on poprawnie, to warto go naprawić.
    Skorzystaj z pomocy wujka Google, gdzie również znajdziesz informacje tym mierniku na stronie producenta.
    'Trzewi' tego miernika nie znam, więc niewiele więcej mogę podpowiedzieć, ale ilość tematów z Elektroda.pl indeksowanych przez Google:
    Code:
    Znaleziono 95 wyników na elektroda.pl
    napawa optymizmem, iż temat ten nie jest Terra Incognita ... poszukaj sobie i poczytaj najpierw, a potem - ewentualnie - załóż nowy temat we właściwym dziale.

    Pozdrawiam

    0
  • #21 30 Kwi 2010 18:53
    jan-stan
    Poziom 18  

    Z miernikiem już próbowałem na wyszukiwarce. Jest to stosunkowo nietypowy miernik, tak twierdzono. Udało mi się jedynie ustalić, że zakład który zajmował się naprawami jest w Nowej Soli. Pisałem do nich ale zero odzewu. Pozostało jedynie od czasu do czasu ponownie próbować.
    Na tym jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
    Temat wypada zakończyć.

    0
  Szukaj w 5mln produktów