Clio 1,2 16V TCE 100KM
Problem mam taki, że od dłuższego czasu nie mogłem "pociągnąć" więcej jak 3500 obrotów. Przy osiągnięciu tej "granicy" bez znaczenia który był to bieg zaczynał się strasznie mulić. Jak dociskałem gazu zamulał się jeszcze bardziej. Puszczałem gaz i dodawałem go bardzo wolno, w ten sposób "udawało" mi się rozpędzić do 160 i to był już maks
. Co najgorsze ostatnio zgasł mi podczas stania na światłach.
Podejrzewam filtr paliwa( może jest zapchany) ale mam problemy z jego lokalizacją. I tu mam pierwszą prośbę. Czy ktoś wie gdzie się on znajduje? A drugie pytanie, to czy ktoś miał podobne problemy z tym samochodem lub podejrzewa co to może być. Turbina wydaje się pracować normalnie, załącza się jak trzeba, ale co się dzieje podczas jazdy to "czarna magia". Pomóżcie.
GURUdks
PS: Nie wiem czu ma to jakieś znaczenie, ale jeżdżąc na rezerwie(zdarzyło się kilka razy) praktycznie w ogóle nie mogłem go rozbujać. Zamulał się jakby ledwo dyszał na oparach. Rezerwa to jakieś 8L więc raczej sporo. Pozdro
Problem mam taki, że od dłuższego czasu nie mogłem "pociągnąć" więcej jak 3500 obrotów. Przy osiągnięciu tej "granicy" bez znaczenia który był to bieg zaczynał się strasznie mulić. Jak dociskałem gazu zamulał się jeszcze bardziej. Puszczałem gaz i dodawałem go bardzo wolno, w ten sposób "udawało" mi się rozpędzić do 160 i to był już maks
Podejrzewam filtr paliwa( może jest zapchany) ale mam problemy z jego lokalizacją. I tu mam pierwszą prośbę. Czy ktoś wie gdzie się on znajduje? A drugie pytanie, to czy ktoś miał podobne problemy z tym samochodem lub podejrzewa co to może być. Turbina wydaje się pracować normalnie, załącza się jak trzeba, ale co się dzieje podczas jazdy to "czarna magia". Pomóżcie.
GURUdks
PS: Nie wiem czu ma to jakieś znaczenie, ale jeżdżąc na rezerwie(zdarzyło się kilka razy) praktycznie w ogóle nie mogłem go rozbujać. Zamulał się jakby ledwo dyszał na oparach. Rezerwa to jakieś 8L więc raczej sporo. Pozdro