Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komputer nie startuje,wentylatory kręcą,czarny ekran

domicron 02 Kwi 2010 20:06 34802 19
  • #1 02 Kwi 2010 20:06
    domicron
    Poziom 9  

    Witam,
    Mam problem z komputerem, chodzi o zdiagnozowanie czy płyta czy procesor.
    Po naciśnięciu POWER zaczynają kręcić się wiatraki ale brak akcji na monitorze.
    Podjęte działania:
    - podpiełem inny nowy dobry sprawny zasilacz
    - wypiełem wszyskie niepotrzebne urządzenia FDD HDD CD-ROM, USB itp.
    - wyciągnąłem kość RAM - brak zmian
    - Reset BIOSU
    - wyciągnąłem Procesor - brak zmian, żadnych widocznych śladów uszkodzenia czy przebarwień
    - wyczyściłem z kurzu płytę główną
    - odczepiłem wszyskie diody i włączniki
    - brak wizulanych zmian na płycie ( kondensatory OK)
    Wyeliminowałem wszyskie dodatkowe urządzenia i został procek albo płyta ale nie wiem jak się upewnić, który z tych podzespołów jest walnięty.
    Proszę o pomoc.

    A jeszcze jedno k. graficzna zintegrowana na płycie.

    Popraw niechlujstwo językowe w swoich wypowiedziach! Dostępny jest przycisk "Pisownia" Komputer nie startuje,wentylatory kręcą,czarny ekran Regulamin pkt. 8.1, 15. [DriverMSG]

    1 19
  • #2 02 Kwi 2010 20:06
    gonzalo
    Poziom 31  

    Nie wspomniałeś nic o karcie graficznej. Jej uszkodzenie wyeliminowałeś?
    Edit:
    Może masz uszkodzony monitor? Przewód od monitora?

    1
  • #3 02 Kwi 2010 20:11
    domicron
    Poziom 9  

    Monitor napewno OK

    0
  • #4 02 Kwi 2010 20:12
    Entuzo
    Poziom 14  

    Witam

    Aby sie przekonać czy to procesor jest uszkodzony (czy też sprawny), powinieneś go zainstalowac w innej sprawnej płycie z takim samym gniazdem (socketem) po uprzednim upewnieniu się czy aby dana płyta obsługuje sprawdzany procesor.
    Nie napisałeś jednak jaki masz sprzet.

    1
  • #5 02 Kwi 2010 20:17
    domicron
    Poziom 9  

    No tu jest problem bo nie dysponuje drugą taką płytą.

    0
  • #6 02 Kwi 2010 20:17
    kodd
    Poziom 32  

    Z opisu kolegi wynika, że uszkodzona może być płyta główna lub procesor. Ja również tak myślę i stawiam 50% na 50%. O płycie i CPU nic mi nie jest wiadomo bo kula do wróżenia straciła swoje właściwości i jest w regeneracji.

    1
  • #7 02 Kwi 2010 20:20
    domicron
    Poziom 9  

    Jakie dane są koledze potrzebne ?
    to napisze

    Dodano po 1 [minuty]:

    Komputer wcześniej działał jakieś 2 lata. Tak, że podzespoły były dobrze dobrane.

    0
  • #8 02 Kwi 2010 20:20
    Entuzo
    Poziom 14  

    jaki model płyty ? jaki CPU ? napisz też coś o zasilaczu. Czy mostek południowy jest gorący?

    0
  • #9 02 Kwi 2010 20:31
    domicron
    Poziom 9  

    Dane
    Płya główna : Gigabyte GA-M55plus-S3G rev 2.1
    Procesor : AMD Athlon 64 bit
    Zasilacz : Modecom Feel 350 ATX do testów był wykorzystany także Modecom Premium 500 W ( nowy )

    Dodano po 7 [minuty]:

    Sorry Procesor : AMD Sempron

    0
  • #10 02 Kwi 2010 20:34
    Entuzo
    Poziom 14  

    Ponowie pytanie: czy mostek południowy na płycie jest jest gorący?

    0
  • #11 02 Kwi 2010 20:37
    domicron
    Poziom 9  

    Nie , nawet nie jest ciepły

    0
  • #12 02 Kwi 2010 20:37
    kodd
    Poziom 32  

    Pytanie skierowane oczywiście do wszystkich? Odpowiadam więc, temperatura mojego mostka jest w granicach normy.

    1
  • #13 02 Kwi 2010 20:41
    Entuzo
    Poziom 14  

    kodd napisał:
    Pytanie skierowane oczywiście do wszystkich? Odpowiadam więc, temperatura mojego mostka jest w granicach normy.


    Racja, powinienem skierować pytanie do autora, ale jak widać ów się domyślił, skoro problem dotyczy jego płyty.

    1
  • #14 03 Kwi 2010 09:52
    banan0o
    Poziom 10  

    Witam.

    Mam identyczny problem - założyłem nawet osobny temat, ale jak zobaczyłem ten, to swój usunąłem i postanowiłem wkleić jego treść tutaj.

    Problem ukazuje się następująco:
    Komputer włączony rano, nagle się zawiesił na amen i więcej nie odpalił.

    Procesoer to Intel C2D e8500, teoretycznie dość odporny.
    Płyta główna to szajs Gigabyte GA-73PVM-S2.
    Reszta komponentów raczej nie istotna.

    Po włączeniu coolery chodzą, jednak na ekranie nic się nie ukazuje, tylko magiczny napis "No signal". Nie słychać też żadnych dźwięków z głośnika systemowego.

    Pierwsze, co sprawdziłem to inny monitor i karta graficzna, niestety bezskutecznie. Moja grafika i dysk twardy zostały sprawdzone w innym kompie i działają bez zarzutu.

    Sprawdziłem go następnie zostawiając samą płytę główną, procesor, cooler oczywiście, oraz zasilanie. Powinny być jakieś dźwięki z głośnika systemowego oznaczające brak RAMu, jednak niczego takiego nie uświadczyłem.

    Sprawdziłem na innym, sprawnym (dobrym) zasilaczu, niestety objawy dokładnie takie same. Wykluczyłem (nie wiem czy słusznie) więc wszystkie elementy po za płytą główną i procesorem.

    Szczerze mówiąc liczę na to, że to płyta główna... dodam jeszcze, że mostek północny/południowy (z tego co wiem to są pod jednym radiatorem) grzeje się mocno po "odpaleniu" kompa. Wszystko by się zgadzało, jednak nie chcę kupować płyty głównej w ciemno. Kondensatory wyglądają jak nowe, nie są spuchnięte.

    Przyznam się, że procesor od początku miał nieco zawyżone temperatury, (przypuszczam, że kiepsko zamontowane chłodzenie przez "specjaliste"), jednak nie były one tragiczne.

    Przeszukałem pół internetu, jednak żadne "triki" nie pomogły.

    Ktoś jest w stanie jednoznacznie powiedzieć czy uszkodzeniu uległ procesor, czy też płyta główna? Ewentualnie co jeszcze powinienem sprawdzić? (testów było prawdopodobnie więcej niż wypisałem, jednak nie wszystko pamiętam)

    Jeszcze jedno pytanie, może ktoś wie, mianowicie jak zachowuje się płyta z wyciągniętym procesorem? Czy z głośnika systemowego wydawane są jakieś dźwięki?

    Dodam jeszcze, że nic nie było podkręcane, żadne elementy nie były zmieniane, komputer działał i nagle przestał.

    Ustawienia biosu były resetowane (zworką), nic nie pomogło.

    EDIT:
    Jak widać w moim przypadku mostek jest ciepły. Czy to wskazuje jednoznacznie na jego uszkodzenie? Wydaje mi się, że nie powinien się tak grzać przy bootowaniu, jego obciążenie jest przecież (chyba) minimalne.

    3
  • #15 04 Kwi 2010 23:59
    TaiPan
    Poziom 12  

    Mój procek to 4800 X2 a płyta to gigabyte z mostkiem który rozgrzewa się do czerwoności :] .

    Miałem problemy z chłodzenie procka , a syn mój nie wiedział i grał w grę . W biosie wcześniej wyłączyłem zabezpieczenie procesora , coby się nie resetował .
    Synek walczył w gierkę , kiedy wszedłem do domu od razu zrzuciłem gierkę Alt+Tab i na programie HWMonitor przez chwilkę zobaczyłem 112*C po czym komp się wyłaczył. Po rozmowie z nim , dowiedziałem się , że komp wyłączył mu się wcześniej parę razy .

    Wiec bez zabezpieczenia w bios i tak chyba nie da się spalić procesora ! Ma chyba coś wbudowanie , jakies wewnętrzne zabezpieczenie . Także , żeby spalić procka , lub go uszkodzić , trzeba naprawdę chcieć .

    w Twoim przypadku szacował bym procesor 20% - płyta 80% .

    Kiedyś miałem podobne objawy ze swoim sprzętem , ale wtedy spowodowane było to złym fleszowaniem Biosu ! A właściwie , przerwą ( ktoś wyłączył prądzik akurat wtedy = pech ) . Na płycie chodziły wentylatory włąnczały się dyski itd . Lecz nie było żadnego obrazu , ani " piknięć " biosu .

    0
  • #16 10 Kwi 2010 11:03
    banan0o
    Poziom 10  

    Powiedzcie mi, czy ten nieszczęsny grzejący się mostek wskazuje w końcu na to, że jest on sprawny, czy wręcz przeciwnie? Sam się już pogubiłem...

    W każdym bądź razie okazało się, że moja płyta główna jest jeszcze na gwarancji, więc czym prędzej skontaktowałem się z serwisem. Pan serwisant, któremu przedstawiłem całą wiedzę, jaką udało mi się zgromadzić na ten temat, stwierdził jednoznacznie, że uszkodzeniu uległa płyta główna. Nie wiem czy miał podstawy, żeby to stwierdzić (choć faktycznie procesor ciężko zabić), no ale to już nie mój problem. Płyta zapakowana i wysłana, zobaczymy co stwierdzą na miejscu.

    0
  • #17 10 Kwi 2010 12:29
    yaroos
    Poziom 11  

    No ładnie - ja mam to samo !!! Odpiąłem już wszystko i dalej nie ma sygnału do monitora i bios nie chce startować...Powiem tak - to się zaczęło robić etapami - nie dało się go włączyć tak od razu tylko trzeba było z 5 razy nacisnąć "reset" żeby się zrestartował ! Aż w końcu po takim pyrknięciu z sys głośnika wiadomo było że się zrestartował i tak odpalił....Tak jeszcze używałem go z 5 dni zanim zamarł....
    To myśle że płyta albo zasilacz...

    Na szczęście mam drugi komputer żeby zdiagnozować usterkę i zamieniłem się z nim zasilaczami tzn dałem do dobrego komputera zasilacz z tego uszkodzonego...System odpalił..chodził może z 2 minuty, po wyłączeniu go i poskręcaniu śrubek już też nie odpalił !!! Na tej starszej płycie głównej mam wyświetlacz z post code i pokazuje po kolei po odpaleniu : FF, C1, AA...
    I znowu ta sama usterka już na drugim kompie ???
    NIestety zapodziała mi się instrukcja z tej płyty Epox 8RDA+,(bo to starszy komputer) ale na necie poczytałem że też miał ktoś dokładnie ten sam kod "AA" - niestety problem nie wyjaśniony ...
    Ja uważam ,aż sie boje to powiedzieć że zniszczyłem sobie oba komputery przez
    ten chyba uszkodzony zasilacz !!!

    Do starego kompa dałem z powrotem ten zasilacz co w nim był i też to samo .....chyba płyta padła pod wpływem tamtego zasilacza - jest to możliwe ???

    Może ktoś mnie pocieszyć , bo sie załamuję pomału........
    Zasilacz "uszkodzony" miał napięcia dobre na dyski 12 i 5V ale nie wiadomo jakie ma do płyty głównej ?

    Dodatkowym objawem tego uszkodzenia jest dioda PWR która świeci jakby na pół gwizdka....troszke słabiej praktycznie niezauważalnie...

    0
  • #18 24 Kwi 2010 08:45
    banan0o
    Poziom 10  

    Widzę, że temat trochę ucichł... może moja odpowiedź coś pomoże.

    Płyta główna wróciła z gwarancji, lecz niestety nikt nie raczył napisać co zostało naprawione :( W każdym bądź razie widzę nieoryginalne luty pod mostkiem (nie pod radiatorem, tylko od drugiej strony płyty) i jakby ślady hotaira.

    Być może po prostu wygrzali mostek od dołu nic nie wymieniając... spróbować nie zaszkodzi, a przypuszczam, że chociażby tymczasowo może pomóc, więc jeśli macie odpowiedni sprzęt to do dzieła :)

    PS. Nie sprawdzałem jeszcze, czy płyta działa, ale myślę, że sprawdzili ją przed odsyłką :lol:

    3
  • #19 01 Lip 2010 10:16
    domicron
    Poziom 9  

    Ok moje rozwiązanie jest takie: walnięty procesor.

    Komputer po pewnym czasie mojego intensywnego grzebania zaczął się załączać ale tylko po zresetowaniu biosu. Czyli zwierałem zworke, komp się załączył na minimalnych ustawieniach biosu, po czym ustawialem bios uruchomienie ponowne i komputer juz nie startowal. Sprawdziłem oczywiście wszyskie ustawienia biosu czy ok czy procek dobrze wykrywany i takie tam ale caly czas to nie pomagalo.
    W koncu procesor zostal wymieniony na nowy i wszystko ok. Stary procesor nie pracowal na nominalnych wartościach.

    3
  • #20 28 Lis 2018 20:40
    Typek58
    Poziom 8  

    Mi pomógł w takiej samej sytuacji prosty zabieg który trwał 15 minut. Dostałem się do pamięci ram wyjąłem je ze slotów, sloty przedmuchałem sprężonym powietrzem,Ramy włożyłem ,zamknąłem obudowę, podłączyłem kable i odpaliłem zero problemów (nadmieniam że komputer jest 11 letni)

    1