Witam, miałem problem z Volkswagenem Golfem IV 1.9 TDI.
Otóż usterka polegała na tym, że autko śmigało mi bez zarzutów, zajechałem na boisko szkolne, zgasiłem i po przyjściu nie mogłem go już zapalić.
Kolega sprawdzał mi go komputerem i nic nie pokazało, kontrolki zachowywały się jak należy, sprawdzałem ciśnienie na wtryskach, paliwo było i już nie wiedziałem co sprawdzać.
Po 2 dniach okazało się, że jak zakręciłem rozrusznikiem ok. 20 s puścił straszliwą chmurę dymu i o dziwo odpalił, okazało się, że z niewiadomych przyczyn zapowietrzył się układ paliwowy.
Piszę ten artykuł tylko dlatego, że szperając w internecie bardzo wiele osób miało podobny problem, jednak wymieniali pompy itd, a później okazywało się że to jednak powietrze w układzie paliwowym, więc zalecam naprawę od sprawdzenia czy nie jest zapowietrzony układ.
Otóż usterka polegała na tym, że autko śmigało mi bez zarzutów, zajechałem na boisko szkolne, zgasiłem i po przyjściu nie mogłem go już zapalić.
Kolega sprawdzał mi go komputerem i nic nie pokazało, kontrolki zachowywały się jak należy, sprawdzałem ciśnienie na wtryskach, paliwo było i już nie wiedziałem co sprawdzać.
Po 2 dniach okazało się, że jak zakręciłem rozrusznikiem ok. 20 s puścił straszliwą chmurę dymu i o dziwo odpalił, okazało się, że z niewiadomych przyczyn zapowietrzył się układ paliwowy.
Piszę ten artykuł tylko dlatego, że szperając w internecie bardzo wiele osób miało podobny problem, jednak wymieniali pompy itd, a później okazywało się że to jednak powietrze w układzie paliwowym, więc zalecam naprawę od sprawdzenia czy nie jest zapowietrzony układ.