Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[626 '95 FS] Duże zużycie oleju po remoncie

05 Kwi 2010 21:34 2278 10
  • Poziom 15  
    No więc tak. Silniczek pracował cichutko, był żwawy itp, itd. Zużycie oleju 10W40 literek na cztery tysiące, co na piętnastoletnie auto nie było tragedią. Jednak po kilkugodzinnym postoju chmura niebieskiego po odpaleniu. Końcówka tłumika była idealnie czysta, nawet przyrdzewiała. Na forum jedni radzili same uszczelniacze, drudzy, że góra i dół. Zaprowadziłem do "mechanika" , który twierdził że uszczelniacze. Po wymianie, dopiero była lokomotywa. No to reklamacja i wymiana pierścieni i panewek. Zapieczone były olejowe, reszta była dobra ale wymienione wszystkie. Już na dotarciu żarła olej, no ale poczekałem. Teraz mam ok pięciu tysięcy po remoncie i zależnie od stylu jazdy łyka mi litr 10W40 na tysiąc lub litr na dwa tysiące! Końcówka tłumika stała się czarna. Wybieram się do niego na drugą reklamację, ale jak myślicie czy są źle dopasowane pierścienie czy wyjechane tuleje? Czy może najpierw sprawdzić kompresję? Tylko jeśli kompresja będzie wporzo, bo często tak bywa? Auto na LPG spokojnie rozpędza się do 190km/h i ma chęć na więcej, przyspieszenie też oki. Przy spokojnej jeździe spala mi poniżej ośmiu LPG na setkę. Tylko to zużycie oleju.
  • Poziom 9  
    witam ja bym radził znienic olej na nizsza klase jakosci oleju na 15 w40 a druga sprawa outo na gazie kazde bierze olej trzeba sie z tym pogodzic
  • Moderator Samochody
    robal23 napisał:
    witam ja bym radził znienic olej na nizsza klase jakosci oleju na 15 w40 a druga sprawa outo na gazie kazde bierze olej trzeba sie z tym pogodzic

    Mój 20 latek brał 0,5l 10w40 na 10k km, ciężko mi było się z tym pogodzić :(
  • Poziom 42  
    To dość precyzyjnie wykonany silnik, myślę że nie każdy mechanik powinien się podejmować diagnozy i remontu. Poszukaj kogoś kumatego w temacie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    witam, kol rbiesiada masz racje i masz racje..........., te wsie naprawy typu pierscionki se wymienie itp, to jest tak fachowe jak jak zrobic sobie samemu operacje serca :D, pewnie szkody na zyciu kierowcy niema ale na jakosci pracy silnika to stan agonalny :D , honowanie ma sens tylko wtedy gdy na gotowo po honowaniu luz tłok-tuleja ma max 0,06mm, inaczej zastaje tylko wymiar naprawczy, honowanie jest obróbka wykańczajacą by uzyskac odpowiedni luz0,04-0,06mm i by poprawic smarowanie tej płaszczyzny i umozliwic odpowiednie dotarcie sie tych czesci , pierwszy wymiar naprawczy jest przewaznie na poziomie 0,1mm wiekszy od nominału więc zostaje 0,04mm od nominału i to jest przewaznie luz na zamkach pierscieni, te pseudo naprawy wynikaja pewnie z checi oszczednosci tez pseudo bo potem złopie olej itdalej, :D jak kol rbiesiada pisze a układ korbowy? a owalizacja tuleji cylindrowych(też nie zuzywają sie idealnie na okrągło, wynika to z kinematyki układu i sił wystepujacych w czasie pracy silnika), a zastanawia mnie jeszcze taka sprawa te posty które czytałem dotyczace silników nigdzie nie widziałem zeby autor podał cisnienia spreżania, cisnienia spreżania po próbie olejowej, cisnienia oleju na wolnych i przy predkości 4000rpm, toc to jest elementarz diagnozy silnika, kol dgolf trzeba było to pomierzyc zrobic jeszcze zalnie po wykreceniu świec olejem napedowym cylindrów pod końcówke gwintu i obserwowanie ubywania tegoz oleju napedowego, czasami takie kilku krotne zalanie powoduje odpieczenie sie pierscionków :D , ale pewnie sa madrzejsi odemnie i wymyslili inne technologie wysysania pieniedzy od klientów, ja robie stara technologia :D , powodzenia i uscisk dłoni kol rbiesiada za prace w starej technologii
  • Poziom 15  
    Nie jestem mechanikiem, ale wg. mnie kiedy puszczała góra i dół, auto jakoś to znosiło, jedynie robiłem sobie siarę odpalając je na parkingu. Waliło górą równo, bo przepustnica aż się zakleiła. Po uszczelnieniu góry, dopiero zaczął ciągnąć olej... Pierścienie miały być robione na wymiar ale coś tam nie wyszło z tą firmą - nie wiem czy takich wymiarów nie robili czy cosik. Założone są wymiary oryginalne. Tuleje były dobre i o dziwo wał też. I tak jest dużo lepiej, bo na starych pierścieniach pewnie żarła by mi litra na 100km. Teraz po odpaleniu jest czysto. Jedynie uspokajam się psychicznie, że Astry II żrą 0,6 na 1000.

    No nic, zostaje kombinacja z olejem chociaż mineralny mi się nie widzi. Żeby nie to iż mam nową sekwencję, rozrząd chłodnicę, klocki itp. to bym się z nią nie bawił.

    Mam jeszcze tylko pytanie: czy ktoś ma doświadczenie ile tysięcy kilometrów wytrzyma mi przy takim zużyciu oleju aż zacznie rosnąć? Robię ponad 30 000 rocznie.
  • Poziom 36  
    Mam 626 2.0l diesela, ma najprawdopodobniej (syn sprawdza w Belgii /pracuje na etacie a po fajrancie ma czas/ może w końcu się dowiem) 247tys. i przy wymianie Shell 10W/40 co 10tys. nie zauważam poboru oleju.
  • Poziom 15  
    Miałem kupić diesla i byłem już blisko, ale przeraziłem się mocą 75KM. Gdyby miała w okolicach 100KM, to może bym się skusił. No ale tutaj nie ma co porównywać. Ogólnie już wiele razy pisałem, że przesiadłem się z 20-letniej TOYOTY i z przyjemnością przesiadłbym się z powrotem. Tutaj padają takie rzeczy, o których nawet przez chwilę nie pomyślałem jeżdżąc czy to toyą, czy 30-letnim Golfem. Ostatnio mechanik się pytał czy jestem zadowolony z tego auta... i zaraz przypomniał mu się jego znajomy, który nazywał ten shit autem z archiwum X. Pomęczę się do przyszłego roku i poszła...
  • Moderator Samochody
    dgolf napisał:
    Miałem kupić diesla i byłem już blisko, ale przeraziłem się mocą 75KM.

    Nie jest tak źle z jej mocą, osobiście wycisnąłem taką 170km/h na dość krótkim odcinku. Jedynie ma wadę że kompresory dość nie trwałe ale zawsze można wymienić na nowy co te 150-200k km :)
  • Poziom 15  
    No to nieźle. No ale jak dojdzie klima, bagaż i parę osób... Jeśli komuś nie zależy na dynamice, a ceni komfort to oki. Powiem tak, jeśli kupi się od kogoś kto ma we krwi dbanie o auto, to nawet FIAT 300 000 zrobi bez remontu. Ja tą padaką na LPG 190km/h i miała chęci dalej. Ale najpierw oczywiście kolejna rzecz do naprawy - zapiekły się przednie zaciski lub tłoczki (następny standard w GE i GF). Nie odbijają do końca. I tak sobie silnik radzi. Spokojnie od 60km.h można mu na IV przycisnąć i wskazówka śmiga ostro w górę. Jak na 2.0 w szesnastce, to pięknie idzie od dołu. Oczywiście po 4000RPM nieco się budzi. Ogólnie idzie podobnie do aut po roczniku 2000 z mocą 136 koni. Teraz zabija je masa...