Witam wszystkich serdecznie!
Jestem nowy na forum i nie zdążyłem sobie jeszcze zasłużyć ale niestety mam problem więc zwracam się do was o pomoc:)
Mam problem z moim Uniaczkiem jak w temacie, czyli nie odpala mi po zimie. Auto stało całą zimę na zewnątrz, powodem był na początku zamarźnięty płyn w układzie chłodzenia ale z tym się uporałem (miałem trochę szczęścia i nie wysadziło mi bloku) skończyło się na wymianie termostatu i jednej metalowej rurki. Po czym zalałem go płynem i nie ma Żadnych wycieków, powinno być dobrze. Lecz mam teraz problem z odpaleniem auta a objawy wyglądają następująco:
a) żeby odpalić muszę go kręcić bardzo długo
b) na moim słabszym akumulatorze nie udaje mi się go odpalić bo po bardzo krótkim czasie się rozładowuje, na innym mocniejszym 52Ah udaje mi się odpalic
c) jeśli już mi się uda odpalić to pochodzi chwile (jakieś 2min), słychać jakby nie chodził na wszystkich garach i po chwili gaśnie i już nie chce odpalić, jak ostygnie i kręcę go znowu jakiś czas to odpala ale po chwili gaśnie
Sam wymieniłem świece, przewody miałem wymieniane jakieś pół roku temu, aparat zapłonowy był czyszczony i ustawiony razem z przewodami.
A właśnie zapomniałem dodać że samochód posiada instalację gazową, lecz na gazie nie chciał jeździć już dość dawno więc cały czas jeździłem na benzynie.
Nie jestem mechanikiem i zbyt wytrawnym znawcą więc proszę o wyrozumiałość.
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi na post i pozdrawiam odwiedzających!!
Jestem nowy na forum i nie zdążyłem sobie jeszcze zasłużyć ale niestety mam problem więc zwracam się do was o pomoc:)
Mam problem z moim Uniaczkiem jak w temacie, czyli nie odpala mi po zimie. Auto stało całą zimę na zewnątrz, powodem był na początku zamarźnięty płyn w układzie chłodzenia ale z tym się uporałem (miałem trochę szczęścia i nie wysadziło mi bloku) skończyło się na wymianie termostatu i jednej metalowej rurki. Po czym zalałem go płynem i nie ma Żadnych wycieków, powinno być dobrze. Lecz mam teraz problem z odpaleniem auta a objawy wyglądają następująco:
a) żeby odpalić muszę go kręcić bardzo długo
b) na moim słabszym akumulatorze nie udaje mi się go odpalić bo po bardzo krótkim czasie się rozładowuje, na innym mocniejszym 52Ah udaje mi się odpalic
c) jeśli już mi się uda odpalić to pochodzi chwile (jakieś 2min), słychać jakby nie chodził na wszystkich garach i po chwili gaśnie i już nie chce odpalić, jak ostygnie i kręcę go znowu jakiś czas to odpala ale po chwili gaśnie
Sam wymieniłem świece, przewody miałem wymieniane jakieś pół roku temu, aparat zapłonowy był czyszczony i ustawiony razem z przewodami.
A właśnie zapomniałem dodać że samochód posiada instalację gazową, lecz na gazie nie chciał jeździć już dość dawno więc cały czas jeździłem na benzynie.
Nie jestem mechanikiem i zbyt wytrawnym znawcą więc proszę o wyrozumiałość.
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi na post i pozdrawiam odwiedzających!!