Witam!!!
Proszę o pomoc. Niedawno samochód stał od ostatniej jazdy godzinkę max. Odpalam go, a on nagle nie chciał odpalić, co nigdy nie nie zdarzyło. Pomogłem gazem jak już łapał i odczułem, że silnik nie chodzi jak chodził. Stwierdziłem, że zalałem świece czy coś, bo odczułem spadek jego mocy. Po sprawdzeniu wiem, że świeca daje iskrę normalnie, ale cylinder nie pracuje normalnie, bo nie pali. Zauważyłem też, że jak zatykam gwint od wlewania oleju ręką to przy pracy silnika robi się tam ciśnienie. Ja stawiam na pierścienie, ale to tylko przypuszczenia...
Ktoś ma jakiś pomysł???
Jeżeli to pierścienie to jak najłatwiej się do nich dostać?
Jeszcze jutro idę zobaczyć ciśnienie w cylindrach...
Proszę o pomoc. Niedawno samochód stał od ostatniej jazdy godzinkę max. Odpalam go, a on nagle nie chciał odpalić, co nigdy nie nie zdarzyło. Pomogłem gazem jak już łapał i odczułem, że silnik nie chodzi jak chodził. Stwierdziłem, że zalałem świece czy coś, bo odczułem spadek jego mocy. Po sprawdzeniu wiem, że świeca daje iskrę normalnie, ale cylinder nie pracuje normalnie, bo nie pali. Zauważyłem też, że jak zatykam gwint od wlewania oleju ręką to przy pracy silnika robi się tam ciśnienie. Ja stawiam na pierścienie, ale to tylko przypuszczenia...
Ktoś ma jakiś pomysł???
Jeżeli to pierścienie to jak najłatwiej się do nich dostać?
Jeszcze jutro idę zobaczyć ciśnienie w cylindrach...