Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Własny modułowy sterownik... aż tyle procesorów?!

07 Kwi 2010 13:44 1064 2
  • Poziom 18  
    Bardzo często buduję własne sterowniki do różnych urządzeń. Za każdym razem proces projektu startuje praktycznie od zera. Postanowiłem, że zaprojektuję urządzenie modułowe z płytą główną i umieszczanymi modułami (wyjścia, wejścia, we analogowe, drivery itp.).

    Generalnie na moduł ma się składać np osiem wyjść. I tutaj natrafiłem na pewną przeszkodę. Najprościej byłoby wykorzystać Modbus. Wszystkie moduły podpięte by były do magistrali i mógłbym do nich odwoływać się z płyty głównej.

    Ale to oznacza, że na każdym module będzie się znajdował procesor (np. attiny2313). Przy układzie 4x 8WY + 4x 8WE da mi to jeden procesor główny i aż 8 attiny2313 (po jednym na moduł).

    Czy tędy droga?
  • Poziom 18  
    Ogólnie się robi tak, że projektujesz płytkę - upychasz zasilanie + komunikacje w jednym miejscu. Następnie wykorzystujesz taki szablon przy wszystkich Twoich sterownikach. Zazwyczaj małe sterowniki upycha się w jakieś obudowy na szyny DIN i zazwyczaj te nie największe, więc dużo się tam nie zmieści. Moduł 8xWY jest na pewno bardziej uniwersalny niż 32xWY, bo kto Ci to kupi ? No i jak to mają być wyjścia przemysłowe to przekaźniki nie są najmniejsze i często nawet z upchaniem ośmiu w małej obudowie to problem. A ATTiny raczej bym nie dawał, bo jeśli będziesz pisał większą aplikację to jak Ci się nie zmieści to będzie problem. Użyj ATmega16, zawsze go możesz zastąpić ATmega32 i ma możliwość podłączenia JTAGa co kiedyś może się przydać. A tak ogólnie to dobrze kombinujesz.
  • Poziom 27  
    A ja koledze odradzę, bo jakiś miesiąc temu coś takiego właśnie zrobiłem. Przypomina to nieco PC-ta bo użyłem skróconych złączy ISA do tej swojej magistrali. Wszadzilem w tę niby płytę główną, kilka źródeł zasilania łącznie z napięciem odniesienia, porobiłem w postaci kart kontroler graficzny do wielkiego LCD,także jako oddzielna karta wsadziłem samego procka , zewnętrzną pamięć i masę innych bzdetów. A finał jest taki że leży w kącie kompletnie do niczego nie używane. I myślę że wiekszości przypadkó w najlepiej sprawdza sie jak najmniejsza płytka z samym prockiem i wyprowadzonymi pinami + ew zasilanie i np. rs232 i to wszystko w prototypie. Jak zaskoczy to już głęboko dedykowany i skończony projekt bez niczego na wyrost i bez stosowania marginesu głupoty wynikającej z przekonania że sie potem coś jeszcze dołoży. Może się mylę ale takie mam zdanie. Tym bardziej że wcale nie jest obojętnym wymiar i rodzaj zastosowanej obudowy często kupowanej jako gotowej bo w wielu wypadkach nie warto sobie tym glowy zawracać. A w tym co ciebie dotyczy to może sie okazać że taka ilość małych procków jest zupełnie zbyteczna jeśli się uzyje jednego z wiekszą ilościa pamięci i ilością wyjść albo też powiększych tę ilość z pomocą kilku układów TTL