Witam
W żony 306 tce 1.4 99 rok przez zimę trzeba było lekko dodawać gazu przy odpalaniu tak sobie myślałem że może gdzieś resztki wody przyłapuje na filtrze albo filtr przybrudny, ale wiosenne ocieplenie i wymiana filtra paliwa na nowy nie pomogły i dolegliwość pozostała.
Wygląda to mniej więcej tak że autko zagada(od pierwszego "strzału") i od razu gaśnie, trzeba lekko wcisnąć gaz i przytrzymać na obrotach przez dosłownie 5 sekund i dalej wszystko jest OK.
Mieliśmy też raz z nim ostatnio przygodę że nie potrafił utrzymać wolnych obrotów ale był to jeden przypadek w jego karierze i na drugi dzień już wszystko wróciło do normy.
Wie ktoś gdzie szukać przyczyny???
Czy to już pompka paliwa powoli umiera???
W żony 306 tce 1.4 99 rok przez zimę trzeba było lekko dodawać gazu przy odpalaniu tak sobie myślałem że może gdzieś resztki wody przyłapuje na filtrze albo filtr przybrudny, ale wiosenne ocieplenie i wymiana filtra paliwa na nowy nie pomogły i dolegliwość pozostała.
Wygląda to mniej więcej tak że autko zagada(od pierwszego "strzału") i od razu gaśnie, trzeba lekko wcisnąć gaz i przytrzymać na obrotach przez dosłownie 5 sekund i dalej wszystko jest OK.
Mieliśmy też raz z nim ostatnio przygodę że nie potrafił utrzymać wolnych obrotów ale był to jeden przypadek w jego karierze i na drugi dzień już wszystko wróciło do normy.
Wie ktoś gdzie szukać przyczyny???
Czy to już pompka paliwa powoli umiera???