Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szybsze ogrzanie wnętrza samochodu

s_ice 23 Sie 2004 09:38 73627 59
  • #31
    twingo
    Poziom 17  
    Gwoli informacji.
    W Gdańskim Norauto są elektryczne nagrzewnice samochodowe.
    Przecena z 50 na 15 zł :!:
  • MetalWork
  • #32
    Wlodek83
    Poziom 17  
    Witam!
    Wprawdzie nie mam Skody ale moj tato ma skode 120 i dlatego zainteresowal mnie ten post. Przeczytalem wszystko, przejechalem sie samochodem (niestey nie skoda) i cosik wymyslilem w oparciu o pomysl kolegi Andrzej2612. Mianowicie wymyslilem aby w czasie gdy silnik jest zimny zagrzac troche plyn chlodniczy za pomoca wlasnie kolektora wydechowego lub tlumika. Gdybysmy wokol kolektora zrobili pewnego rodzaju spirale z rurek (oczywicie musialy by byc to dobre rurki aby pod wplywem wody i wysokiej temperatury sie nie rozwalily po kilku dniach). I te dwa konce rurek podlaczamy pod instalacje samochodowa. Z ta spirala mozna by podlaczyc szeregowo nagrzewnice ale z zastosowaniem dwoch elektrozaworow na 12V.
    A wygladaloby to tak: z silnika czy tam pompy plyn trafia do rozgaleznika i z rozgaleznika na dwa elektorzawory. Z jednego elektrozaworu trafia przez spirale, a z drugiego elektrozaworu trafia bezposrednio do drugiego rozgalenika i z niego do nagrzewnicy. Jeden elektrozawor przeposzczalby plyn przez spirale do nagrzewnicy gdy silnik jest zimny - wtedy ten drugi elektrozawor jest zamkniety. Gdy temperatura plynu osiagnie 80-90 stopni to elektrozawory sie zmieniaja - jeden sie zamyka a drugi otwiera i plyn nie przechodzi przez spirale tylko odrazu do nagrzewnicy. Wystarczyloby tylko wymyslic jakis ukladzik elektroniczny ktory by tym sterowal ale to juz mniejszy probleml.
    He...pomysl pewnie szalony ale moze ktos sie skusi, moze ktos go ulepszy.
    Temperatura plynu wzrosla by szybciej a co za tym idzie temperatura wnetrza samochodu, no i krocej na ssaniu jezdzimy.
    Pozdrawiam i czekam na opinie.
    Wlodek.
  • #33
    Seweryn82
    Poziom 19  
    miałęm kiedyś zaporożca ozcywiście z webastem. Super sprawa. Zostały mi jeszcze 2 w garażu i chyba zrobie ogrzewanie garażowe. Wg. książki spala 250 ml na 1h.
  • #34
    powgreg
    Poziom 18  
    Z tą spiralą jest mały problem co się stanie po zamknięciu elektrożaworów? Woda w spirali zacznie się gotować po pewnym czasie brak obiegu a tłumik może mięc więcej niż 100 stopni.
    Proponowałbym nie komplikować sobie życia tylko ociepłić rury do nagrzewnicy ew sprawdzić termostat.
  • #35
    Seweryn82
    Poziom 19  
    mam jeszcze jedną opcję! wykorzystując wcześniejszy pomysł, ze spiralą wokół tłumika. Gdyby dało się takową spirale zamontować w misce olejowej. Olej ogrzewa się stosunkowo szybko i raczej nie przekracza temp 120 stopni.
  • #36
    Grzegorz_504677147
    Poziom 12  
    Witam
    Też miałem kiedyś skode. Ja bym proponował na zime chłodnice przenieść do tyłu do silnika jest na tyle miejsca i ilość płynu się zmniejszy więc szybciej się zagrzeje. Takie rozwiązanie było w skodzie 100 (poprzedniczce 105),

    Ja osobiście w Wartburgu mam podgrzewane siedzenia z Forda Sierry, jest ot super sprawa na zime 15-20sek i fotele są gorące!!! Pobur prądu to ok. 70W każdy czyli tyle co żarówka. Polecam takie rozwiązanie :D
  • MetalWork
  • #37
    Wlodek83
    Poziom 17  
    Witam.
    Z ta chlodnica na zime w komorze silnika to ciekawy pomysl i zima napewno by pomogl, tylko tak przenosic chlodnice z przodu do tylu to troche meczace. No chyba ze bysmy zamontowali z tylu druga chlodnice i tylko przelaczali przewody, ale i tak wypuszczac plyn, wlewac, odpowietrzac....;-)
    No bo gdyby tak zamontowac na stale chlodnice z tylu to nie wiem jak by to bylo latem, czy bysmy sie nie grzali...
    Ale polak potrafi...
    Pozdrawiam.
    Wlodek.
  • #38
    Mieczysław
    Poziom 21  
    Witam.
    Uważam,że montaż wszelkiego rodzaju elektrycznych podgrzewaczy, to strata czasu i kasy.Ilosć płynu w układzie chłodzenia nie ma żadnego wpływu na ogrzewanie wnętrza, ponieważ jak juz wcześniej napisano ogrzewanie odbywa sie w krótkim obiegu- silnik+nagrzewnica.
    moim zdaniem trzeba przyjrzec się dokładnie istniejącej instalacji. Być może nagrzewnica mająca juz sporo lat jest częściowo niedrożna na skutek odkładania sie kamienia ( zakładam,że nie pracowała cały czas na płynie), oraz różnych zanieczyszczeń. Nagrzewnicę należy sprawdzić, przepłukać, ew. wymienić.
    Następnie szczególną uwagę należy zwrócić na węże łączące nagrzewnicę z silnikiem - czy nie ma żadnych przewężeń, zagięć itp.oraz czy mają odpowiednią średnicę.
    Nie wiem jaki zawór sterujący ogrzewaniem posiada Skoda 105, ale ja w żuku spotkałem się,że mimo iż przewody do nagrzewnic posiadały średnicę ok fi 14 - 16, to otwór w zaworze posiadał fi 9. W samochodzie zimą nie można było wytrzymać, słabo działało ogrzewanie. Zawór był ze stopu aluminium, posiadał solidne ścianki.Powiększenie otworu do średnicy fi 12, nie stanowiło problemu. Po tej operacji ogrzewanie działało idealnie.
    Wracając do Skody, ja proponowałbym skoro jest miejsce z tyłu przy silniku , zamontować dodatkową nagrzewnicę np. od Nysy. Wpiąć ją równolegle do istniejącej nagrzewnicy.Nie wiem jak to jest możliwe ze względu na konstrukcję samochodu aby wyjście nagrzewnicy znajdowało się we wnętrzu pojazdu.
  • #39
    s_ice
    Poziom 14  
    co do elektrycznego ogrzewania to chyba macie racje. Ale to co napisał Andrzej2612 jest ciekawe, bo wykorzystuje się energie cieplną tłumika i nie traci się na tym nic. Można by coś wymyślić takiego ,aby wykorzystać to ciepło do ogrzania zamiast marnować się na zewnątrz.

    Odnośnie tego mam pytanie ,skąd wziąć takie radiatory o kształcie rurek tłumika?

    Jeślibym coś takiego znalazł, to przewód dolotowy i wylotowy umieściłbym w środku samochodu ,bo powietrze zasysane będzie coraz cieplejsze i szybciej nastąpi ogrzanie. Powietrza z komory silnika wole nie brać bo zdarzają się przedmuchy spalin ,a wolałbym nie mieć ich wewnątrz samochodu.
  • #40
    HenryK3
    Poziom 26  
    Witam.
    Ogrzewanie powietrzem nagrzanym od tłumika było stosowane w poczciwym Trabancie.
    Jako dodatkowe ogrzewanie można zastosować pod warunkiem szczelności układu wydechowgo.

    Rozpatrując ogrzewanie elektryczne można pomyśleć o napięciu 220V.
    Kiedyś w dawnych czasach kolega miał Nysę z mocno zużytym silnikiem diesla (200D) z zamontowaną grzałką.
    Wyłącznik czasowy o określonej godzinie załączał grzałkę, która nagrzewała płyn w układzie chłodzenia.
    Silnik uruchamiał się bez problemów a przy okazji ogrzewanie działało natychmiast.
    Pomysł skuteczny, kłopotliwe jest tylko zasilanie.

    Pozdrawiam
    HenryK3
  • #41
    1jarek
    Poziom 2  
    Popieram propozycję Mieczysława
    Zbadaj dokładnie obieg cieczy w twoim samochodzie
    ten układ naprawdę nie jest taki prosty i zdaża się że ktoś zamienił układ przewodów
    Sam kiedyś przy temp. + 10 st C przez wiele dni jeżdziłem z wypiętą chłodnicą ( była w naprawie gwarancyjnej u sprzedawcy ) w miejsce której wstawiłem trójnik stalowy do rur hydraulicznych
    odpowiednimi króćcami Całe chłodzenie silnika odbywało się przez nagrzewnicę wewnętrza poj.
    i przy wymienionej wcześniej temp. zewn. silnik nie przegrzewał się a we wnętrzu było - wiesz jak
  • #42
    Marek1
    Poziom 15  
    Kolego S_ICE.
    Rozwiązania o które chodzi są znane z aut fabrycznych. Np.Peugeot 406 ma szybkie dogrzewanie grzałką elektryczną powietrza we wnętrzu auta.Oczywiście nie każdy. Wygląda to trochę jak plaster miodu i nie ma na wierzchu żadnych żarzących się drutów. Można to umieścić w dość dowolnym miejscu.Mogę coś takiego zorganizować jako używane za chyba niewielkie pieniądze. Radiatory na rurach spalinowych i prowadzenie stamtąd powietrza to rozwiązanie dla potencjalnych samobójców i po ewentualnej utracie przytomności dla potencjalnych szosowych zabójców. Np.Fiat 126 miał inne prowadzenie ogrzewanego powietrza w wersji na rynki zachodnie właśnie,żeby nawet niechcący nie mieszać powietrza kierowanego do pojazdu ze spalinami.
  • #43
    Retron
    Poziom 19  
    Szanowni forumowicze!
    Silnik spalinowy ze wzgledu na swoja "niewielka" sprawnosc jest juz wystarczajacym zrodlem ciepla. Nie ma sensu wciskanie ogrzewania elektrycznego.
    Tak jak juz pisaliscie, jedyna droga wiedzie przez zmniejszenie czasu nagrzewania plynu chlodzacego (przyslonieta chlodnica, izolowane rury itp)
    Pozdrawiam.
  • #44
    ruby102
    Poziom 11  
    Cześc miałem podobny problem w maluchu kupilem kiedyś gotowy nadmuch około 120W na 12 Volt taka suszarka tylko typowo do samochodu ostatnio widziałem takie w Realu.Nie nagrzeje to samochodu ale szron na szybie zniknie.Może ci się przyda.
    Pozdrawiam
  • #45
    Zwierzak81
    Poziom 24  
    Jestem wlascicielem Skody 120 i mechanikiem dlatego zainteresowal mnie ten temat. Nie wczytalem sie dokladnie, byc moze ktos juz o tym pisal, mam pewne rozwiazanie. Uwazam ze nie warto obciazac ukladu elektrycznego kolejnym obciazeniem jak ogrzewanie siedzen itp. Lepiej wykorzystac cieplo ktore silnik musi oddac do otoczenia, poprzez uklad chlodzenia. Wg mnie mozna zastosowac dodatkowa nagrzewnice wnetrza (zamontowac np nad nogami pasazera, powinna sie zmiescic) a podlaczyc ja bezposrednio w "maly" obwod chlodzenia. Bedzie to napewno szybsze niz czekanie na otwarcie termostatu. Mozna takze zastosowac zawor lub elektrozawor na przewodach doprowadzajacych wode do chlodnicy (lepiej elektrozawor i odpowiednio sterowac aby nie zagotowac wody - druga nagrzewnica nie bedzie miala takiej wydajnosci jak chlodnica).

    Z doswiadczenia wiem ze ogrzewanie w skodzie 105/120 potrzebuje dosyc duzo czasu, a podczas jazdy w zime (w duzy mroz) z predkoscia ok 40-50 km/h to caly czas musi pracowac dmuchawa aby nagrzewac powietrze ale narazie nie zamierzam tego modyfikowac.
  • #46
    Mieczysław
    Poziom 21  
    ,,Bedzie to napewno szybsze niz czekanie na otwarcie termostatu. ''


    Panie ,,mechaniku'', czy sądzi Pan, iż wcześniejsze otwarcie termostatu powoduje szybsze nagrzanie wnętrza pojazdu????
    Ja nie jestem mechanikiem, a uważam,że jest to akurat całkiem odwrotnie.
  • #47
    HenryK3
    Poziom 26  
    Dokładnie.
    Nagrzewnica jest w małym obiegu.
    Odnoszę wrażenie, że gdyby zamknąć zawór nagrzewnicy (o ile taki jest) to silnik szybciej osiągnąłby temperaturę i chwilę później, po owarciu zaworu ogrzewanie byłoby skuteczniejsze.
  • #48
    Zwierzak81
    Poziom 24  
    Macie racje. Nagrzewnica jest w malym obiegu wiec ciecz przeplywa przez nia zaraz po uruchomieniu silnika. To moze jednak druga nagrzewnica ? :) Pozniej nagrzeje sie ciecz, pozniej otworzy sie termostat, wiec cieplo dluzej "pozostanie" w ukladzie silnik-2 nagrzewnice.
  • #49
    HenryK3
    Poziom 26  
    Wydaje mi się, że jak w czasie rozgrzewania silnika jest zamknięta nagrzewnica to silnik szybciej osiąga temperaturę.
    Czyli warto chwilę "cierpieć" i zrezygnować z nawiewu chłodnego powietrza aby szybciej cieszyć się ciepłym powietrzem.
    Niestety na gorące trzeba wiele dłużej poczekać...

    Życzę wszystkim łagodnej zimy :)
  • #50
    darek127
    Poziom 12  
    najlepsza porada touszczelnienie tunelu i w droge
  • #51
    DominikD
    Poziom 23  
    A co sądzicie o wykonaniu tych rurek zbierających ciepło wokół tłumika i bezpośrednie ich podłączenie do jakiegoś odbiornika z wentylatorem we wnętrzu.Taka oddzielna zamknięta instalacja C.O.Wykorzystać grawitację i powinno działać.Jakieś naczynie wyrównawcze lub coś w stylu naczynia przeponowego i zawór którym możemy regulować przepływ cieczy w układzie.
  • #52
    miszagrom
    Poziom 21  
    Powinieneś zastanowić się nad rozwiązaniem z wykorzystaniem ciepła wydechu.Ja tak kiedyś tworzyłem w maluszku i było dużo lepiej.Z webastem możesz mieć problem takie okazje taniego kupna żadko się trafiają.Miłej zabawy.
  • #53
    krystian2
    Poziom 14  
    Witam. Najlepszym i najbardziej energooszczednym rowiazaniem Twojego problemu bedzie chyba ogrzewanie wnetrza z kolektora wydechowego. Mialem taki patent w maluchu. Tylko ze nie ogrzewalem wnetrza powietrzem z okolic kolektora (mozliwosc zatrucia spalinami przy dzurawej rurze). Mialem nawinieta na kolektor i czesc rury tlumika rurke miedziana plyn chlodzacy maly zbiornik wyrownawczy do tego nagrzewnica ze szrotu. Dzialalo oki i bylo w 100% bezpieczne. Raczej odradzalbym "domowej roboty grzalki" bo szybciej Wykonczysz akumulator. Powodzenia
    ps ogrzewanie tylnej szyby to okolo 100 W
  • #54
    Jerzy100
    Poziom 22  
    Duża kombinowania i marne efekty. Potrzeba matką wynalazków, ala po co odkrywać Amarykę ponownie. Jak już wcześniej napisano najlepszym rozwiązaniem jest wstawienie WEBASTO . Masz tam sterownik czasowy, czyli załącza się kiedy chcesz, spala od 0,3 do 0,6 L benzyny na godz., wydajność to 5 kW. Po kilkunastu minutach masz ciepło. Dodatkową zaletą jest możliwość ogrzewania na postoju przy wyłączonym silniku. Pobur prądu podczas pracy to rząd 50 W. Nie wykończy Ci to aku w pare minut ta jak niektóre rozwiązania typu 300-400 W. I co najważniejsze, zawsze przed sprzedażą możesz je wymontować i wstawić do następnego auta.

    Pozdrawiam.
  • #55
    jannaszek
    Poziom 39  
    ludzie zapomnijcie o tym i tyle
    żeby samochód nagrzać szybko w zimie[wnętrzecała buda to blaszany radiator]trzeba nie 250 wat a 2500wat,i nie mówimy tu o ciepełku a o złamaniu temperatury ,wszelkie kombinacje z prądem to utopia -prucz grzałki fotela
    trzeba kombinowac inaczej ,np. wykorzystać temperature spalinczyli zmodyfikować rure wydechową -płaszcz powietrzny i jakaś mała dmuchawa która będzie przetłaczć powietrze do kabiny ,to jednak wymaga pewnych umiejetności mechaniczo spawalniczych itp ,nie wspomnę o zagrożeniu pożarem,czy zatruciu spalinami,wyciszenie tego ustrojstwa..
    niemniej jest to do zrobienia i ciepło będzie natychmiast
    onegdaj chyba trabanty to miały ,ale nie jestem pewien
    ci co umieją liczyć -zachęcam do kalkulacji: 250 wat przez noc utrzyma silnik w temperaturze pewno +10 st. więc zysk raczej z bezproblemowego uruchomienia a koszt prądu?
    webasto jest również bezwładne ,a cłą noc nie ekonomiczne ,jak już to dewasto-były samochody BARSKAS niemcy miały takie zgrabne dewasto...
    które i tak pali chyb 1,5litra /h -zaś kasa...
    eksperymentujcie ,ale nie z alternatorem, heh
    któreś prsche chyba 944 ma takie coś ale to pomaga nagrzać ,odtopić zamarzniętą szybę przednią ,ciepła z tego tyle co i zimna...

    nie powtarzam się tylko nie czytałem 2 strony postu ,a tu dobromirów....
    w każdym razie robienie co nie sprawdzi się bo w pewnym momencie nie będziemy chcieli brać ciepła a wtedy czajnik z gwizdkiem
    chyba żeby zastosować zawór 3 drożny ,ale to ma być proste -przepustnica powietrza jak w maluchu itp
  • #56
    tomek1212
    Poziom 16  
    Witam
    Jestem właścicielem mojej poczciwej skody 120 i tez mam problem z nagrzaniem wnętrza w zimie.Wymyśliłem jednak sposób. Wystarczy kupić na allegro webasto benzynowe od zaporożca koszt około 100 zł ale nie do ogrzewania płynu tak jak inni to pisali ale zwykłe powietrzne. Bagażnik z przodu jest dość duży w skodzie wystarczy tylko zapiąć paliwko ,wlot powietrza do nagrzewnicy ( moze byc nawet prosto bez niczego z bagaznika) i wylot cieplego połączyć z oryginalnymi kanałami grzewczymi.Pół dnia roboty i ciepełko w srodku po minucie. Mozna oczywiscie kupic oryginalne ogrzewanie postojowe firmy "WEBASTO" lub "EBERSPACHER" z włącznikiem czasowym na pilota tak jak pisaliście ale to przewyższy kilkakrotnie koszt auta a zwykłe webasto od zaporożca to koszt około 100 zł i po sprawie a jak ktos jest dobrym elektronikiem to nie sprawi mu problemu zrobienie wyłącznika czasowego
  • #57
    Heniek N
    Poziom 1  
    Cześć!
    Przypadkowo trafiłem na tę stronę, miałem skodę 105 i twierdzę że żadnym innym samochodem nie jeździ mi się tak dobrze (oczywiście trzeba nim poćwiczyć zachowanie na śliskim). Czasami musiałem rozpalić silnik zimą tylko "na pych"(wtedy odkręcałem szybę żeby trochę ostygnąć).
    Z ogrzewaniem nie miałem problemów, auto stało pod chmurką, ale wprowadziłem do niego kilka usprawnień;
    - Po pierwsze - jakbym nie kombinował ciepło zaczynało się pojawiać po ok. 4 min. pracy silnika.
    - Pod klapą bagażnika gdzieś koło zbiornika spryskiwaczy jest kranik do odpowietrzania układu, zauważyłem, że często się zapowietrza, otworzyłem go i otwarty połączyłem przewodem z korkiem wlewu w zbiorniku płynu chłodzącego. Uwaga !!! odprężasz układ !!!! Przewód o średnicy 8mm przeprowadziłem pod spodem. z innymi przewodami. Zaleta była taka. ze przestała zapowietrzać się chłodnica i wydaje mi się że szybciej działała nagrzewnica.
    - Sprawdź termostat (historia zna takie przypadki, ze samochód ma tylko miejsce na termostat).
    - Jeżeli masz LPG, to parownik gazu podłączony jest równolegle do nagrzewnicy - większość gorącego płynu leci krótszym obiegiem przez parownik. Więc zdławiłem przepływ ściskając przewód między dwoma blaszkami skręconymi śrubami. Niestety przy mrozie -20C trzeba było wytrzymać z zamkniętą nagrzewnicą do momentu aż się ruszyła wskazówka temeratury, wtedy dopiero otwierałem nagrzewnicę na ful.
    - Uwaga z dławieniem, kiedyś przegiąłem i silnik zamarzł przy + 15 C.
    - Odradzam ogrzewanie od tłumika - w moim egzemlarzu bankowo zagotowałby się płyn w układzie masz wtedy ok 70% szans na to, że nie pęknie głowica.
    - Jeżeli możesz zmień pompę płynu chłodzącego na pompę od 120-tki jest wydajniejsza
    - Jest taki płyn zapobiegający zaparowaniu szyb działał poprawnie przez dwa dni, później kurz albo co rozmazywało się na szybie i nie można było tego niczym wytrzeć - efekt szyby zamazanej smarem w nocy - makabra.
    Może ta wypowiedź sie komuś przyda

    Pozdrawiam Heniek N

    -
  • #58
    Grzech-2
    Poziom 12  
    Witam!
    Przeczytałem wszystkie posty i dochodzę do wniosku, że tomek1212 zaproponował najlepsze rozwiązanie dogrzewania wnętrza dla tylnosilnikowej Skody. Pomijając, ze względu na ich cenę, najlepsze wodne (moc ok. 5kW) ogrzewania postojowe, zaproponowane ogrzewanie nadmuchem ciepłego powietrza, rozwiązanie stosowane fabrycznie w niektórych pojazdach, jest bezpieczne, ma niską bezwładność i dobrą relację cenową do wartości Skody.
    tomek1212 wielkie uznanie dla Ciebie.
    Pozdrówka
  • #59
    serg77
    Poziom 15  
    a moze lepiej zalatwic krociec wraz z swiecami zarowymi od jakiegos rozbitego tdi,w audi stosuja takie dogrzewanie przy tych silnikach,poniewaz silniki te maja duza sprawnosc i wydzielaja malo ciepla i bylyby nie dogrzane. Wyglada to tak:sa to trzy "swiece zarowe" wkrecone w krociec w obieg plynu chlodzacego,fakt ze jest to sterowane komputerem,albo grzeje jedna swieca,albo wszystkie trzy, ale co za problem zalatwic taki krociec z tymi swiecami i podlaczyc przez przekaznik na zwykly wlacznik i samemu sterowac wlaczaniem tych swiec?, jest to oryginalne rozwiazanie i mysle ze eliminuje ryzyko jakiegos zwarcia itp...., ja kiedys zaadoptowalem cos takiego do audi (benzynowca) i byla to wspaniala rzecz,na krotkich odcinkach zimą silnik (plyn chlodzacy) nagrzewal sie blyskawicznie, moglem sobie wlaczyc to kiedy chcialem, a jak wiadomo silnik nagrzany mniej pali paliwa wiec korzysc podwojna :)
  • #60
    Grzech-2
    Poziom 12  
    serg77 niestety nie lepiej, a może nawet gorzej. Trzy świece żarowe będą pobierały znaczny prąd, a alternator Skody, jak podał s_ice daje maks. 35A. To kiedy ma naładować akumulator na krótkich odcinkach? Poza tym przyśpieszą nieco ogrzanie silnika, a w kabinie mróz. IMHO nie warte zachodu.