Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel 1.7 CDTI - przybywa oleju (paliwo w oleju)

inhalt 08 Kwi 2010 23:24 24823 8
  • #1 08 Kwi 2010 23:24
    inhalt
    Poziom 10  

    Obawiam się, że to zagadka dla bardzo wtajemniczonych w zasilaniu diesla.

    W Corsie 1.7 CDTI silnik Isuzu o oznaczeniu opla Z17DTH i mocy 100 KM mam układ zasilania CR Denso (pompa + wtryskiwacze). Silnik bez DPF, co ważne w tym przypadku.
    Chodził dobrze długi czas, aż tu pewnego dnia niedługo po zatankowaniu na markowej stacji (ale innej niż zwykle tankowałem) zaczął trochę dziwnie pracować. Zauważyłem to powoli manewrując na parkingu praktycznie bez obciążenia silnika. Silnik dostał niewielkich wibracji, ale wyraźnie wyczuwalnych, a szczególnie w porównaniu do bardzo spokojnej pracy wcześniej. Nie przejąłem się, bo jakoś się to uspokoiło, albo różnica była tak mała, że się przyzwyczaiłem.

    Po przejechaniu trasy 1000 km sprawdziłem poziom oleju i okazało się, że go mocno przybyło. Dodatkowa objętość to około 0,6 litra. Nadmiar spuściłem i pojechałem na diagnostykę.
    W zbiorniczku cieczy chłodzącej nie ubyło nic. Ciecz chłodząca jest idealnie czysta i żadnych plam oleju. Wykluczyłem więc uszczelkę pod głowicą i w ogóle mieszanie płynu chłodzącego z olejem. Pod korkiem nie ma też ani śladu majonezu.

    Silnik zapala bardzo dobrze tak jak wcześniej. Nie ma nadmiaru dymu, ani siwego (płyn chłodniczy), ani niebieskiego (olej), ani czarnego (nadmiarowe paliwo). Chwilę po zapaleniu pokazuje się trochę pary z rury, ale szybko znika i nic więcej. Jak na diesla to spaliny niesamowicie czyste i nie zadymione. Zapach spalin taki kwaśny, ale niestety nie wiem jaki był przez awarią (nie wiem czy się zmienił).

    Diagnoza w warsztacie była taka, że w tym modelu nie ma którędy paliwo dostawać się do oleju. Pompa paliwa napędzana zewnętrznie paskiem nie ma połączenia z olejem silnikowym. Ponoć spod wtryskiwaczy nie ma jak lać do cylindrów, ale ja nie do końca w to wierzę. A może i racja. Sam już zgłupiałem.

    Wymieniłem olej na nowy + filtr oleju + filtr paliwa. Zatankowałem do pełna na shellu gdzie tankuję zazwyczaj. No i oleju wciąż przybywa. Po przejechaniu 100 km na bagnecie mam z 2 mm wyżej poziom niż miałem.

    Bardzo proszę o pomoc gdzie szukać usterki. Jak konkretnie sprawdzić wtryskiwacze? Słyszałem o jakiejś metodzie, że bada się przelew podstawiając jakieś menzurki.
    Gdzie w Trójmieście można zrobić sensowną diagnozę takiego silnika? Ponoć oprogramowanie Bosch go nie łapie (mam Denso). Czy jakikolwiek software tu pomoże, czy tylko rozbieranie. Wtryskiwacze Denso są nierozbieralne i nie da się ich regenerować. Ale ja najpierw chciałbym zdiagnozować usterkę, bo bez sensu wydawać pieniądze na wymianę drogich części na oślep.

    3 8
  • Pomocny post
    #2 08 Kwi 2010 23:43
    kortyleski
    Poziom 41  

    Każdy wtrysk ma dwa przelewy, jeden zaślepiasz a do drugiego nieco dłuzszy wężyk. Teraz cztery wężyki do czterech butelek po np.wodzie mineralnej, odpalasz silnik i patrzysz jak napełniaja sie butelki, powinny jednakowo. To metoda badania wtryskow, Podpowie czy któryś nie leje(jak leje to w butelce bedzie mniej.) Takie - złe - działanie wtrysku moze spowodować przybywanie oleju, po zgaszeniu silnika paliwo zlatuje do cylindra a stad do miski olejowej.

    0
  • #3 09 Kwi 2010 13:39
    inhalt
    Poziom 10  

    Bardzo dziękuję.
    Rozumiem, że każdy wtrysk musi przelewać cały czas podczas pracy. Czyli tylko część paliwa idzie do cylindra.
    Zrobię ten pomiar jeśli tylko poradzę sobie z odnalezieniem przelwów. A czy są jakieś normy ile powinno przelać? Czy tylko istotne jest, czy równo z każdego wtrysku?

    Zastanawia mnie ta koncepcja lania paliwa gdy samochód nie pracuje. Ma to sens. Muszę spóbować odczytać z bagnetu stan oleju po postoju np. całą dobę. Jeśli przybędzie oleju bez jazdy to byłoby potwierdzenie.

    Jeśli jeszcze ktoś ma pomysł co to może być to prosze o poradę. Ta awaria mnie przerosła w kwestii diagnostyki.

    3
  • #4 09 Kwi 2010 14:50
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    [quote="inhalt"]Bardzo dziękuję.
    ............ Muszę spóbować odczytać z bagnetu stan oleju po postoju np. całą dobę. Jeśli przybędzie oleju bez jazdy to byłoby potwierdzenie.

    quote]


    Tylko w czasie pracy silnika może ci ropa wtargnąć do oleju.
    Na postoju nigdy.

    0
  • #5 09 Kwi 2010 17:47
    kortyleski
    Poziom 41  

    Oczywiście że może. Przecież na listwie po zgaszeniu silnika jest ciśnienie jeszcze. Jeśli wtrysk leje to puści do cylindra z listwy. A test jest prosty - po nocnym postoju trzeba odkrecić zasilanie dowolnego wtryskiwacza - jak tryśnie ropa pod ciśnieniem to ok, jśli nie to gdzieś ciśnienie uciekło.

    0
  • #6 10 Kwi 2010 20:51
    tkoziol

    Poziom 19  

    pompa wtryskowa skąt ma napęd

    2
  • #7 11 Kwi 2010 12:45
    inhalt
    Poziom 10  

    tkoziol napisał:
    pompa wtryskowa skąd ma napęd


    Pompa ma napęd paskiem rozrządu. Jest więc oddzielona od silnika pod względem obiegu olejowego. Po prostu przykręcona z prawego boku silnika i smarowana ON.

    Co do testu szczelności wtryskiwaczy. Być może to będzie wskazówka, jak sugeruje kol. kortyleski.
    Odkręciłem dziś jeden metalowy przewód paliwowy idący od szyny CR do wtryskiwacza - bezpośrednio przy jednym wtryskiwaczu. Nie trysnęło nic. Ani nawet nie pociekła kropelka. Samochód stał około 50 godzin nie używany. Oczywiście na złączu po odkręceniu wężyka było mokro od paliwa, ale nie tryskało ani nie kapało. Podłożony papier nie miał na sobie nawet kropelki.

    Niestety nie dałem rady zrobić testu przelewowego z tymi wężykami podłączanymi do przelewów wtryskiwaczy. Nie mam wprawy w odpinaniu tych opasek zaciskowych. Udało mi się odpiąć niektóre, do reszty jest słaby dostęp i nie chciałem czegoś uszkodzić. Końcówki przelewowe wychodzące z wtryskiwaczy są plastikowe i nie chcę narobić sobie kosztów.
    Spróbuję znaleźć w poniedziałek wprawnego mechanika od diesli, który to zrobi, ma gotowe wężyki, menzurki itd. Tylko gdzie taki w Trójmieście? Może ktoś podpowie.

    I jeszcze pytanie jak to jest z tym ciśnieniem w szynie CR. Bo widzę sprzeczne opinie w tym wątku.
    Jak wyłączę silnik to w szynie jest ciśnienie? I czy powinno zostać do np. następnego dnia? Wtedy musiałby być jakiś rodzaj zaworu zwrotnego, żeby przez pompę paliwo nie wróciło do zbiornika.
    Innymi słowy jak powinno być prawidłowo - po nocy w przewodach paliwowych wysokiego ciśnienia (tuż przed wtryskami) powinno być ciśnienie i jak go nie ma to oznacza awarię wtrysków (min jednego)? Czy może brak ciśnienia po postoju np. 50 godzin nic złego nie oznacza?
    Bardzo proszę o odpowiedź praktyków, którzy już niejeden układ paliwowy CR rozbierali. Naprawdę to mi pomoże w diagnostyce, a nie wylewają mi się z kieszeni stówki, żeby wymienić w aucie wszystko po kolei.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Zapomniałem jeszcze dodać, że po zdjęciu plastikowej pokrywy od góry silnika widać, ze jeden z wtryskiwaczy jest nieco zapocony. Trochę tak, jakby paliwo czasem pociekło dookoła niego z wężyka przelewowego. Ale to nie może się przecież dostawać do cylindra. A poza tym jest tego bardzo mało. Po silniku nie cieknie i tylko w promieniu kilku centymetrów od jednego wtryskiwacza jest plama z przyklejonym kurzem. Może to po prostu wylało się trochę paliwa kiedyś przy demontażu wężyka przelewowego.

    1
  • #8 09 Paź 2010 06:27
    bigtom164
    Poziom 1  

    Ten problem może być spowodowany uszkodzeniem wtryskiwaczy na dwa sposoby. 1 to mechanicznie wyciek paliwa przy dużym ciśnieniu z króćca wtryskiwacza ,który jest zamontowany pod pokrywą 2samo uszkodzenie wtryskiwacza jeżeli chodzi o dawkowanie zbyt duży przetwtrysk.

    1
  • #9 23 Paź 2010 17:19
    inhalt
    Poziom 10  

    Informacja po czasie dla potomnych i poszukujących.

    Problem był dziwny i dziwny pozostał.
    Byłem z tym w firmie Pezal specjalizującej się w układach wtryskowych. Nie znaleźli przyczyny kłopotów. Wymieniłem wówczas olej, filtr oleju, i filtr paliwa. Nie dlatego, że to miało pomóc, ale bałem się jeździć silnikiem turbodoładowanym na oleju wymieszanym z paliwem. Szkoda łożyskowania wałka turbiny.
    Co ciekawe - problem po czasie zniknął, ale nie łączę tego z oględzinami mechaników, ale ze zużyciem paliwa. Po kilku kolejnych tankowaniach (gdy nie miałem juz w zbiorniku resztek tego trefnego ON) nie było już przyrostu ilości oleju i do dziś nic się nie dzieje.
    Jedyne co mi przychodzi do głowy (oprócz magii) to właśnie kwestia paliwa. Tylko dlaczego nawet kiepskie paliwo miało by powodować lanie wtryskiwaczy? Nie mam pojęcia.

    2