Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili.

brajek 09 Kwi 2010 21:40 21034 6
  • #1 09 Kwi 2010 21:40
    brajek
    Poziom 19  

    Piła spalinowa Partner 370 kupiona jakieś 4 lata temu chodziła bez zarzutu od jakiegoś czasu piła po załączeniu pochodzi z 5 min i się wyłącza muli przy wciskaniu gazu gaśnie ,potem ciężko ja odpalić jak odpali znów chwile pochodzi i to samo zajrzałem do środka i widzę poprzepalany przewód modułu ,filtra powietrza brak .
    Ostatnio ojciec zaniósł pile do mechanika nie chciałem się brać w związku z brakiem czasu i doświadczenia w tym temacie mechanik stwierdził gaźnik podobno wyczyszczony filtr paliwa podobno ok .

    Wkurzyłem się i rozkręciłem stwierdziłem, mechanik filtra powietrza nie założył,kable jak skręcał poprzyciskał obudową i nic nie poradził ale stwierdził ze przyczyna takiego zachowania nie jest moduł a być może gaźnik odpowietrzenie baku sam udrożniłem było zapchane.

    Regulacje wykonywałem dokręcając L oraz H następnie 1 obrót odkręcałem i doregulowywałem płynność obrotów L a następnie lekko popuszczałem H bieg jałowy T także wyregulowany.

    Sugestie i rady mile widziane jeżeli sam nie dam rady może polecicie solidny servis w okolicach Częstochowy.

    4 6
  • #2 22 Kwi 2010 15:26
    niutat
    Poziom 37  

    Jakie są objawy jak piła zgaśnie, możliwe że świeca dostaje przebicia jak się nagrzeje ale możliwe też że piła wypala paliwo z gaźnika i później go brakuje.
    Na zatarcie (jak pisałeś w innym temacie) to mi raczej nie wygląda.

    2
  • #3 22 Kwi 2010 18:40
    brajek
    Poziom 19  

    Zawiozłem sprzęt do serwisu husqvarna specjaliści stwierdzili ze pila jest zatarta.
    i ze nie opłaca się naprawiać kosztów nie podali,za to skasowali 15zl za to ze stwierdzili usterkę.

    Nie znam się na piłach.

    Jaki może być przybliżony koszt naprawy ewentualnie sprzedam lub zlecę naprawę jeżeli cena będzie rozsądna.

    Zastanawiam się tez nad wyborem używanej Husqvarny myślę zastanawiam się nad wyborem odpowiedniego modelu do prac przydomowych no może czasami jakieś drzewo skosić :) czy warto brać używkę i czym się kierować przy wyborze używanej piły może lepiej kupić nowa?

    2
  • #4 22 Kwi 2010 22:01
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 22 Kwi 2010 22:42
    cordoba_2004
    Poziom 27  

    nowe piły niemarkowe są po 300-400zł

    3
  • Pomocny post
    #6 22 Kwi 2010 22:52
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 23 Kwi 2010 09:28
    brajek
    Poziom 19  

    Rycho T napisał:
    Zamienniki, cylinder około 120 zł. tłok około 60 zł. plus robocizna. Jeżeli tylko to jest uszkodzone. W jakim stanie są łożyska korbowodu, jeżeli w kiepskim, to po założeniu nowego cylindra i tłoka, długo nie pociągną, a wtedy wał z korbowodem do wymiany. Zastanów się, dobrze.
    Kupno używanej piły, tylko z pewnego źródła, Allegro odpada.


    Sam nie stwierdzę czy warto remontować, najlepiej żeby ktoś mądrzejszy zerknął i ocenił, czy warto. Rzeczywiście, kupić jakiś wynalazek, za 3 czy 4 stówy i mieć nerwy zszargane, to odpada.

    Rozebrałem pilę zrobiłem fotki chyba przykładowe zdjęcie zatartej piły .
    Jak ocenić w jakim stanie są łożyska korbowodu luzów raczej nie ma na oko wygląda ok.

    Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili. Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili. Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili.
    Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili. Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili. Piła spalinowa Partner 370, wyłącza sie po chwili.

    Zestaw naprawczy zakupiony, po niedzieli biorę się za remont z pomocą kolegów z forum.

    Piła naprawiona, wymiana cylindra, tłoka, łożysk wraz z uszczelniaczami, nowa świeca, po regulacji śmiga jak nówka sztuka. Jak widać sprawdza się powiedzenie dla chcącego nic trudnego, co prawda, zajęło mi to pewnie 3x więcej czasu niż komuś kto naprawia pilarki na co dzień ale cóż, warto było i ten uśmiech na twarzy ojca, bezcenne :).
    Pozdrawiam i dziękuje koledze Rycho T, który poddał mi pomysł samodzielnej naprawy.

    0