Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film

lukasker 21 Jan 2011 22:49 385553 2996
  • #2221
    Tommy82
    Level 40  
    No przecież dali, w Powidzu są Herkulesy z USA bo nie mieliśmy czym żołnierzy do Afganistanu wozić. A poprzedni prezydent akurat żadnych zabiegów ze strony USA nie wymagał, była by to niepotrzebna rozrzutność ze strony USA.
    Powtórzę jeszcze raz państwa maja tylko swoje interesy, i wszystkie sojusze można sobie wsadzić w ...
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8026...,Rosja_wroci_do_Afganistanu______,,ga,,2.html

    Chodzi o to ze nie wiadomo kto był by wykonawcą w przyadku wygranych innych oferentów. Bo jakoś sobie nie wyobrażam transportu tupolewa do zakładu Bumar w Łabędach. Czym innym jest zwycięstwo w przetargu a czym innym wykonawstwo. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby wygrać przetarg i zlecić wykonanie dalej komuś (nazwijmy go partnerem technicznym) przy zachowaniu pełnej odpowiedzialności wygrywającego.
    Najprawdopodobniej było tak ze firmy które startowały miały w Rosji takich partnerów który przeprowadzili by ten remont i nie jest powiedziane ze to nie był by ten sam partner. Czasem może być tak ze sam wykonawca nie spełni wymogów przetargu i potrzebuje partnera no na przykład mógł by być problem z uzyskaniem jakiś certyfikatów bezpieczeństwa czy poświadczeń dla rosyjskiej firmy. Być może rosyjskie firmy nie wiedziały nawet o przetargu lub wręcz same zgłosiły się do polskich firm mających odpowiednią "makulaturę" żeby je reprezentowały w przetargu. Być może żadna z polskich firm nie była w stanie spełnić sama wymagań. Jak było to sprawa drugorzędna bo ma wpływ tylko na podział pieniędzy.
  • MetalworkMetalwork
  • #2222
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    moze to: http://rgl.faa.gov/Regulatory_and_Guidance_Li...465764AB441B0864862568C8006451A9?OpenDocument

    Dodano po 4 [minuty]:

    _Tommy 82_ to nie w tym rzecz, po prostu nie wolno montowac na samolocie niczego (innych urzadzen, przyrzadow, agregatow, bez ZGODY producenta). To tak, jak bys chcial samowolnie zainstalowac na Herculesie ruskie sztuczne horyzonty AGK 42 czy silniki ASZ 62
  • MetalworkMetalwork
  • #2223
    Paweł Es.
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Krzysztof Kamienski wrote:
    PawelEs. Jeszcze jedno, czy znasz konkretnie ten model Tupolewa, ten ktory sie rozbil. Jakie tam bylo polaczenie SPU do centrali ATC (lub na jaka wymienili, podczas remontu i ,,VIPowania") Ja nie wiem, a wiekszosc chciala by sie dowiedziec, czy w saloniku VIP byl telefon podlaczony do SPU za wybraniem np ,,0" czy ,,9"?


    Przecież to jest w protokole MAK ! Opisano tam połaczenie FMS- z ABSU.

    FMS nie mógł sterować nachyleniem samolotu czyli nie mógł kontrolować wysokości lotu, tylko kierunek.

    W wersji polskiej (przetłumaczonej) nie dodano żadnych informacji dodatkowych ani nie oprotestowano tych informacji.

    Dodano po 2 [minuty]:

    _jta_ wrote:
    :arrow: Paweł Es. To jest w dokumentacji TU154M !!!
    Ale do tego trzeba po pierwsze ją przeczytać, po drugie mimo stresu nie zapomnieć.


    Nie żartuj, odejście z przyciskiem Uchod przygotowuje się przed zniżaniem a nie w ostatniej chwili, już nie róbmy z pilotów wojskowych lękliwych z amnezją stresową. Z
    resztą z nagrań nie wynika zbytnia nerwowość. Poza tym nerwowi nie zniżają się pod kątem 5 stopni we mgle ;))
  • #2224
    cranky
    Level 26  
    _jta_ wrote:
    :arrow: Tommy82 - Rozumiem, że nikt z "Amerykanów" nie złożył w przetargu sensownej oferty wyremontowania Tu-154M?

    Nie, sensowną ofertę złożyły firmy MAW Telecom Intl SA i Polit-Elektronik z generałem Henrykiem Tacikiem - polskim wojskowym. Można więc powiedzieć, że to Polacy złożyli sensowną ofertę. Polacy mający doskonałe stosunki z Rosją pod rządami Putina.
    _jta_ wrote:

    :arrow: gendajan - A czy "Amerykanie" nie mieli interesu w tym, by pokłócić nas z Rosją? (np. zgoda na ich bazy w Polsce)

    Nie, Amerykanie ma mają interesu kłócić sie z Rosją. Po pierwsze dlatego, że odpuścili juz bazy w Polsce (a UE odpuściła Polske wschodnią), po drugie dlatego, że za ostatnie kłótnie ostali w odpowiedzi ujawnienie informacji o więzieniach CIA w Polsce i Europie oraz danych wywiadowczych o znikomym znaczeniu strategicznym na WikiLeaks, po trzecie dlatego, że tylko Kaczyński kłócił sie z Rosją ;).
    _jta_ wrote:

    :arrow: cranky - A co, jest decyzja, że nasz Tu-154M, który się rozbił, pozostanie w Rosji? Podaj namiar na źródło (nie YT).

    Szczątki TU zostaną przekazane przez MAK prokuraturze. Rosyjskiej. Możliwe, że kiedyś coś powróci do Polski. Czy sądzisz że wtedy w stercie pociętego przez Rosjan na kawałki zlomu, z którego każdy przez pół roku mógł wynieść co chciał znajdzie sie coś czego służby Bratniego Narodu zapomniały wymontować?

    _jta_ wrote:

    Bo jak się leci szybciej, to i szybciej trzeba schodzić, i w nerwach łatwo o niedokładny manewr, po którym trzeba odejść, by zrobić kolejną próbę, i łatwo zapomnieć, że "Uchod" nie może zadziałać, a potem już nie ma czasu...

    Pozwole sobie przychylić sie do zdania Pawła
    Paweł Es. wrote:

    Nie żartuj, odejście z przyciskiem Uchod przygotowuje się przed zniżaniem a nie w ostatniej chwili, już nie róbmy z pilotów wojskowych lękliwych z amnezją stresową. Z resztą z nagrań nie wynika zbytnia nerwowość. Poza tym nerwowi nie zniżają się pod kątem 5 stopni we mgle ;))
  • #2225
    szaleniec
    VIP Meritorious for electroda.pl
    cranky wrote:
    Czy sądzisz że wtedy w stercie pociętego przez Rosjan na kawałki zlomu, z którego każdy przez pół roku mógł wynieść co chciał znajdzie sie coś czego służby Bratniego Narodu zapomniały wymontować?
    Pisząc z taką dozą pewności pewnie wiesz, co Rosjanie niby będą wymontowywać przed ewentualnym oddaniem złomu Polsce? Konkrety poproszę.
  • #2226
    cranky
    Level 26  
    szaleniec wrote:
    Pisząc z taką dozą pewności pewnie wiesz, co Rosjanie niby będą wymontowywać przed ewentualnym oddaniem złomu Polsce? Konkrety poproszę.

    Widzę 3 wyjścia:
    1 GRU jest nieuczciwe i nie traktuje Polski (z ówczesnym rządem Kaczyńskiego) jako godnego zaufania sojusznika- montuje więc "małe co nieco" (podsłuchy i takie tam) na pokładzie samolotu. Skoro samolot spadl należałoby zdemontować niewygodne dodatki, by oszczędzic sobie późniejszych dyplomatycznych ustępstw.
    2 GRU to uczciwi i głupawi urzędnicy, na samą myśl o podsłuchu sasiada z NATO, kradzieży czy szantażu dostający gęsiej skórki.
    3 Teoria spiskowa, autoocenzuruję oszczędzając pracy moderatorom.


    Nie uważam Rosjan za idiotów. Nie uważam że strącili samolot najnowszym wynalazkiem internautow - wytwornicą dymu sprzed pól wieku.
  • #2227
    _jta_
    Electronics specialist
    To i tak dobrze, bo znam takiego, co twierdzi, że to był zamach, i że Rosjanie mogli sztucznie wytworzyć tę mgłę
    (dla niego fakt, że istnieją wytwornice dymu, jest dowodem na to, że ta katastrofa to był zamach Rosjan - logika
    moim zdaniem nieco dziwna, mam wrażenie, że w szkole uczyliśmy się nieco innej - ale kto się uczy w szkole?).

    Do wyliczonych przez ciebie możliwości dodałbym choćby taką, że w "GRU" (co to jest? ja się na tym nie znam)
    nawet by chcieli mieć podsłuch na pokładzie naszego samolotu rządowego, ale zdają sobie sprawę z tego, że
    moglibyśmy taki podsłuch wykryć i wykorzystać przeciw nim, znacznie łatwiej przed katastrofą, niż po niej, bo
    szukać szczątków urządzenia podsłuchowego w szczątkach samolotu jest trudniej, niż szukać działającego.

    Skoro kwestionujesz możliwość wciśnięcia przez kpt. Protasiuka (albo II pilota, po komendzie) przycisku UCHOD,
    który nie zadziałał, bo tam nie było ILS-u, to widzę jeszcze takie możliwości: komenda padła, ale nie było żadnych
    działań - nikt nie ruszył sterem, nie dodał gazu; albo że tej komendy nie było, że nasi ją zmyślili, żeby namieszać.
  • #2228
    szaleniec
    VIP Meritorious for electroda.pl
    _jta_ wrote:
    komenda padła, ale nie było żadnych
    działań - nikt nie ruszył sterem, nie dodał gazu;

    Raport mówi co innego:
    Quote:
    O 10.40.51, przed przelotem nad bliższą radiolatarnią prowadzącą (BPRM), jednocześnie
    z zadziałaniem sygnalizacji zadanej wysokości, ustawionej na radiowysokościomierzu,
    na wysokości rzeczywistej 60 metrów, drugi pilot powiedział „Odchodzimy”. Samolot w tym
    momencie znajdował się na wysokości 10-15 metrów względem progu WPP 26. Analiza wykazała,
    że jednocześnie z wypowiedzią drugiego pilota zarejestrowano wychylenie kolumny wolantu
    „na siebie”
    odpowiadające przyrostowi wychylenia steru wysokości około 5º na wznoszenie
    (Rysunek 49). Wychylenie steru wysokości doprowadziło do wzrostu kątów pochylenia i natarcia
    samolotu oraz do wzrostu przeciążenia pionowego o 0,15g. Jednakże, to wychylenie kolumny
    okazało się niewystarczającym do wyłączenia autopilota w kanale podłużnym (konieczne
    wychylenie kolumny o 50 mm od położenia wyważonego), co doprowadziło do wychylenia przez
    autopilota steru wysokości na zniżanie do poprzedniej wartości w celu zachowania zadanego kąta
    pochylenia.
  • #2229
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    _jta_ wrote:
    komenda padła, ale nie było żadnych działań - nikt nie ruszył sterem, nie dodał gazu; albo że tej komendy nie było, że nasi ją zmyślili, żeby namieszać.

    Komenda wydawana jest komuś. Zatem powstaje pytanie, komu kapitan Protasiuk wydawał tą komendę? Mógł tylko drugiemu pilotowi, bo tylko on miał możliwość jej wykonania. A drugi pilot jej nie potwierdził, tylko po kilkunastu sekundach powtórzył to słowo. Jeżeli było to również wydanie komendy, to komu ją wydawał? Dowódcy samolotu?. Jeżeli to było potwierdzenie przyjęcia komendy do wykonania, to ruch sterownicy był zbyt delikatny, aby automatyczny pilot został wyłączony.
    Ten z pilotów który wypowiada słowo "Odchodzimy" nie powinien czekać na nic, tylko pociągnąć sterownicę na siebie i podnieść samolot (oczywiście pełen gaz, operacje na klapach, itp).
    Jest jeszcze jedna możliwość: to było pytanie, tylko ciekawe jest, do kogo było kierowane.
  • #2230
    szaleniec
    VIP Meritorious for electroda.pl
    jankolo wrote:
    Jeżeli to było potwierdzenie przyjęcia komendy do wykonania, to ruch sterownicy był zbyt delikatny, aby automatyczny pilot został wyłączony.
    Cztery sekundy później ponownie wykonano ruch wolantem "na siebie" ale już zdecydowanie mocniej.
  • #2231
    _jta_
    Electronics specialist
    Źródło informacji o decyzji kpt. Protasiuka "odchodzimy" podałem 15 Sty 2011 19:50.
    Najważniejsze jest odczytane w grudniu przez ekspertów fonoskopii z Centralnego Laboratorium
    Kryminalistyki KGP zdanie Protasiuka: "Odchodzimy". W uwagach do raportu MAK czytamy:
    "Zgodnie z zapisem CRV [Cockpit Voice Recorder], odczytanym przez stronę polską, dowódca
    załogi zgłosił, po minięciu wysokości 100 metrów, że odchodzi na drugi krąg.


    A czy kpt. Protasiuk coś zrobił, żeby wykonać odejście, nie wiem - ale z tego, co piszą, nie widać,
    żeby ruszył sterami, więc zgaduję, że pewnie wcisnął "Uchod" (albo nie zrobił nic, albo wcale tego
    nie powiedział, tylko nasi to zmyślili, a Rosjanie nie znaleźli tego słowa w nagraniu dźwięku, skoro
    go tam nie było, więc i nie chcieli takiej uwagi uwzględnić w swoim raporcie końcowym).
    W każdym razie według tego, co podaje "GW", było to zgłoszenie odejścia, a nie pytanie, czy odejść.
  • #2232
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Pozwolę sobie przytoczyć sekwencję wydarzeń ze stenogramu:

    10:40:41,3 100 metrów (nieznany głos)
    10:40:42,6 100 (Nawigator)
    10:40:42,6 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:44,5 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:46,6 TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD (TAWS)
    10:40:48,7 100 (nawigator)
    10:40:49,2 W normie (Drugi pilot)
    10:40:49,6 90 (Drugi pilot)
    10:40:49,8 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:50,0 80 (Nawigator)
    10:40:50,5 Odchodzimy (2 pilot)
    odłączanie automatycznego pilota zaczyna się o 10:40:56

    To w którym momencie umiejscowiony został głos pierwszego pilota mówiący po raz pierwszy słowo "Odchodzimy"? I jak w kontekście tego rozumieć słowa "w normie" wypowiedziane przez drugiego pilota? Co robił drugi pilot przez sześć sekund po wygłoszeniu przez siebie "Odchodzimy"?
    Zgłoszenie słowa "Odchodzimy" wypowiedzianego przez kapitana Protasiuka wygląda tak, że strona polska wie, iż to zostało wypowiedziane, tylko nie wie, kiedy.
  • #2233
    cranky
    Level 26  
    _jta_ wrote:
    Do wyliczonych przez ciebie możliwości dodałbym choćby taką, że w "GRU" (co to jest? ja się na tym nie znam)
    nawet by chcieli mieć podsłuch na pokładzie naszego samolotu rządowego, ale zdają sobie sprawę z tego, że
    moglibyśmy taki podsłuch wykryć i wykorzystać przeciw nim,

    GRU to taki SWW, tylko nie nasz. Resztę googiel ci powie.
    Wykrycie takiego podsłuchu czy szpiega to tylko element rozgrywki dyplomatycznej nie jakaś tragedia międzynarodowa. Równie łatwo jak wykryć zaawansowany podsłuch moglibyśmy zbudować Polsce własnego TU - nie ten poziom technologiczny.
    _jta_ wrote:

    znacznie łatwiej przed katastrofą, niż po niej, bo
    szukać szczątków urządzenia podsłuchowego w szczątkach samolotu jest trudniej, niż szukać działającego.

    Bzdura. Wyobrażasz sobie np. zdzieranie kolejnych warstw scalaka, żeby sprawdzić czy M-ROM jest standardowy, czy w wersji specjalnej? Albo wydzieranie wiązek przewodów, żeby sprawdzić czy jedna z żył całkiem sprawnego przewodu 25x0,5 mm nie zawiera w sobie komputerka?
    Współczesny "podsłuch" nie błyska diodą i nie nadaje wokół sygnału radiowego.
    W przypadku dochodzenia po katastrofie lotniczej samolot jest rozbierany na takie fragmenty jak nigdy w normalnych warunkach.
    W przypadku "Kopernika" też łatwiej było sprawdzić łożyska przed katastrofą? A wyszło po.
    _jta_ wrote:

    tej komendy nie było, że nasi ją zmyślili, żeby namieszać.

    Tak, wariaci za sterami, wariaci w prokuraturze wojskowej, jedni i drudzy byli w zmowie z Kaczyńskim, który popełnił samobójstwo, żeby namieszać.
    Wspominałeś coś o logice?
  • #2234
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: jankolo - Cytuję z artykułu w "GW", o którym pisałem:
    W której sekundzie lotu Protasiuk decyduje: "Odchodzimy"? Z uwag do raportu MAK i stenogramu wynika,
    że na wysokości 100 m prezydencki tupolew był 2400 m od progu pasa. I leciał na niej przez 8 sekund.

    Jeśli kpt. Protasiuk zareagował od razu po zejściu na 100 m, było to 22 sekundy przed katastrofą. W kokpicie
    słychać już było ostrzeżenia systemu TAWS: "terrain ahead". Półtorej sekundy później TAWS pierwszy raz
    alarmował "pull up" (w górę!). I to jest ten moment, w którym Protasiuk decyduje: "Odchodzimy".


    Chyba to jednak nie jest do końca jasne, przez to "jeśli". A może jednak to "Odchodzimy" dowódca
    wypowiada tuż po tym "W normie" II-go pilota? Zajrzałem do uwag, jakie przesłano Rosjanom (w wersji
    polskojęzycznej), tam nie jest to precyzyjnie określone - jest tylko mowa o "minięciu 100m" (strona 143).
    Zapewne w analizie fonoskopijnej powinno być określone dokładniej, ale czy dziennikarz ją widział?

    :arrow: cranky
    Współczesny "podsłuch" nie błyska diodą i nie nadaje wokół sygnału radiowego.
    A to jak przekazuje zainteresowanemu to, co podsłuchuje? Rejestruje w scalaku i czeka, aż samolot
    pójdzie na złom, wtedy agent wyciągnie scalaka ze śmietnika, podłączy do czytnika i zgra wszystko?

    W przypadku "Kopernika" też łatwiej było sprawdzić łożyska przed katastrofą? A wyszło po.
    I to mimo oświadczenia Rosjan, że odpowiadają tylko za 5000 godzin pracy silnika po przeglądzie.
    Ale za to ktoś u nas dostał na początku 1980 roku nagrodę rządu za przedłużenie resursu silników.
  • #2235
    bogiebog
    Level 43  
    jankolo wrote:

    10:40:41,3 100 metrów (nieznany głos)
    10:40:42,6 100 (Nawigator)
    10:40:42,6 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:44,5 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:46,6 TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD (TAWS)
    10:40:48,7 100 (nawigator)
    10:40:49,2 W normie (Drugi pilot)
    10:40:49,6 90 (Drugi pilot)
    10:40:49,8 PULL UP, PULL UP (TAWS)
    10:40:50,0 80 (Nawigator)
    10:40:50,5 Odchodzimy (2 pilot)
    odłączanie automatycznego pilota zaczyna się o 10:40:56

    To w którym momencie umiejscowiony został głos pierwszego pilota mówiący po raz pierwszy słowo "Odchodzimy"? I jak w kontekście tego rozumieć słowa "w normie" wypowiedziane przez drugiego pilota?


    Popuszczę wodze fantazji co tam się mogło dziać w/g mojej teori:
    Po pierwszym komunikacie "100m" PIC wypowiedział "odchodzimy" i wciska "uchod", po drugim i trzecim "100m" PIC myśli, "OK, przestaliśmy opadać czyli UCHOD działa", to samo myśli Drugi bo i potwierdza "W normie"
  • #2236
    TypeMutineer
    Level 21  
    jankolo wrote:

    To w którym momencie umiejscowiony został głos pierwszego pilota mówiący po raz pierwszy słowo "Odchodzimy"?

    Pyta kolega ma podstawie stenogramów MAK?
    Bo jeśli tak to polska komisja rozszyfrowała słowa pierwszego pilota "odchodzimy"
    i potwierdzenie drugiego "odchodzimy".I nie ma tego w stenogramach MAK. Było o tym.Jak wam zależy to pogrzebcie w Google.
  • #2237
    _jta_
    Electronics specialist
    I żaden z nich nie spogląda na wariometr, który pokazuje opadanie 7, albo i 8 m/s
    (co kiedyś wyliczyłem jako jeden z istotnych powodów tej katastrofy - jakby któryś zobaczył, to
    już odruchowo by złapał za wolant i pociągnął, i pewnie by zdążyli wznieść się nad tę brzozę).

    Jeszcze tak myślę: może, jak przelatywali nad "dalszą", to sprawdzili wysokość, przeliczyli, jak
    należy schodzić, żeby trafić w początek pasa, i według tego ustawili pochylenie samolotu na
    automacie, tylko nie wzięli poprawki na to, że lecą za szybko, i samolot będzie lecieć wolniej,
    i opadać szybciej, niż policzyli - dlatego trafili w ten jar, zamiast w lotnisko.
  • #2238
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    TypeMutineer, naucz się czytać ze zrozumieniem tekst polski a nie domyślać się, co mogłoby być napisane, aby Ci pasowało. Pytałem o umiejscowienie tych słów w czasie. Ponieważ te słowa odczytali Polacy, zatem jasne jest, że to Polacy (a nie MAK) powinni podać czas wypowiedzenia tych słów. I interesuje mnie dlaczego tego nie podali.
  • #2239
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Ale żeśta się przyczepili tych kontrolerów i ichniego "na kursie i ścieżce".
    Przecież nasi wiedzieli gdzie lecą i na jakie lotnisko i jak wyposażone.
    Na pytanie "czy lądowali już na wojskowym lotnisku" powiedzieli że "tak" - a w sumie olali totalnie procedury obowiązujące na takim lotnisku, nie kwitowali komunikatów kontrolera, nie podawali wysokości...
    A to są podstawy przy tak nie precyzyjnym lądowaniu, gdzie kontroler ma tylko radar dookolny i tylko widzi na radarze jakąś plamę zbliżającą się do lotniska (w gęstej mgle nie widać punktu - tylko rozmytą plamę) zna tylko odległość, kurs geograficzny, oraz ścieżkę horyzontalną po której samolot powinien trafić na pas lotniska - na takich lotniskach wojskowych ścieżka podejścia to szerokość w powietrzu w osi lotniska jaką leci samolot, i nie ma to nic wspólnego z wysokością, wysokości pilnuje pilot który zna rozmiary, ciężar i zalecane prędkości swojej maszyny i musi to przystosować do papierów o lotnisku.
    Samemu setki razy słyszałem "Na kursie i ścieżce" i nigdy się nad tym nie zastanawiałem - bo nie było nad czym - po to są mapy i aż tyle wysokościomierzy.
    A więc ścieżka - to jak ścieżka do wychodka na wsi - a że po drodze są dwa płoty, rów z wodą i wściekły pies sąsiada - to oddzielna historia - ale jak kogo przyciśnie potrzeba, to i po ciemaku trafi.

    A czym więcej czytam raportów na ten temat to mam wrażenie że piloci chcieli dać popalić Vipom za ich pychę ... Specjalnie szybko schodzili, i chcieli odejść tuż nad ziemią, aby mieli VIPy pełne majtki ze strachu i nigdy więcej głupich pomysłów z lotami.
  • #2240
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    _wada_ nie sadze, bo oprocz VIPow, byli tam tez zwykli pasazerowie. Jak 2 g moglo podzialac na sp. babcie Walentynowicz?:cry:
    Raczej zadzialalo to, ze, byli tam kilkakrotnie, wydawalo im sie, ze doskonale znaja parametry sciezki schodzenia, i chyba malo patrzyli na przyrzady, chocby na wariometr i sztuczny horyzont, stad ta proba ,,szczura"
  • #2241
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Ale zwykli pasażerowie jak jest opadanie powyżej 5m/s to już kurczowo trzymają się podłokietników, i jakby nagle w tej mgle zobaczyli za oknami czubki drzew i może jakieś dziwne hałasy, a potem ryk silników i szybkie wznoszenie - to dało by im wiele do myślenia i piloci byli by usprawiedliwieni przed naczelnym, dlaczego nie wykonali rozkazu lądowania ...

    Znam sporo przypadków, dowcipów robionych przez pilotów wojskowych, nawet kilka samemu odczułem :D dlatego odnoszę takowe wrażenie, tym bardziej po ostatnich ćwiczeniach TUtki nad Wrocławiem, i widząc co ona potrafi i jej piloci.
  • #2242
    cranky
    Level 26  
    _jta_ wrote:

    :arrow: cranky
    Współczesny "podsłuch" nie błyska diodą i nie nadaje wokół sygnału radiowego.
    A to jak przekazuje zainteresowanemu to, co podsłuchuje? Rejestruje w scalaku i czeka, aż samolot
    pójdzie na złom, wtedy agent wyciągnie scalaka ze śmietnika, podłączy do czytnika i zgra wszystko?

    Watchdog, monitorowanie dowolnego parametru, a w tym konkretnym przypadku 100% pewności, że samolot wróci do zakładu remontowego (jeśli nie spadnie).
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Swoja droga, to tym z JAKa powinno sie odebrac licencje i to w trybie natychmiastowym. Pare rzeczy zrobili karygodnie a dodatkowo rozmawiali z ,,101" na czestotliwosci zblizania (czyli DKLu), byc moze moze na innym radiu(czestotliwosci). Istnieje zasada, ze jezeli jakis statek powietrzny STOI na stojance bo wyladowal, nie MA PRAWA prowadzic korespondencji na czestotliwosci ,,wiezy"Sam za to oberwalem i to niezle.

    Trudno mieć wątpliwości co do winy pilotów JAKa. Trudno nie zauważyć partactwa kancelarii premiera w przygotowaniu wizyty. Trudno nie zauważyć że Bahr powinien poinformować prezydenta, że jak nie zabrał hulajnogi, to nie ma po co lądować.
    Zapewniam cię jednak, że żadna z tych osób za to nie oberwie. Dziwne?
  • #2243
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: cranky: żadna z tych osób za to nie oberwie. Dziwne?
    Nie dziwne, jeśli to, o co ich obwiniasz, jest tylko wyobrażeniem, a nie rzeczywistością
    - jakoś ja nic takiego nie zauważam, i choć pytałem, nie widziałem uzasadnienia winy.

    100% pewności, że samolot wróci do zakładu remontowego
    Rozumiem, że twoim zdaniem Rosjanie za 5, albo i 10 lat chcieliby dostać nagrania
    z rozmów Kaczyńskiego w samolocie, i zainstalowali w tym celu odpowiedni podsłuch?
  • #2244
    Paweł Es.
    VIP Meritorious for electroda.pl
    A zauważyliście, że kpt Protasiuk wcale się nie przejął tym, że Rosjanie z IŁ-a odlecieli ? A chyba wiedział przecież, że wiozą transport dla delegacji ?
    Nie wygląda też, żeby przekazał tę informację dalej.
  • #2245
    Tommy82
    Level 40  
    Protasiuk mógł nie wiedzieć co w tym ile było.

    Wczoraj w TVN był materiał o naciąganiu warunków w Gdyni dla lotów VIP. Leciał samolot z vipem nagle warunki się "poprawiały" na powyżej minimum samolot lądował wszystko wracało do normy.
    I wszyscy włącznie z pilotami o tym wiedzieli.
  • #2246
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Paweł Es. wrote:
    A zauważyliście, że kpt Protasiuk wcale się nie przejął tym, że Rosjanie z IŁ-a odlecieli ? A chyba wiedział przecież, że wiozą transport dla delegacji ?
    Nie wygląda też, żeby przekazał tę informację dalej.

    Proszę uzasadnij skąd kapitan Protasiuk miałby taką wiedzę posiadać.
  • #2247
    cranky
    Level 26  
    _jta_ wrote:
    to, o co ich obwiniasz, jest tylko wyobrażeniem, a nie rzeczywistością- jakoś ja nic takiego nie zauważam, i choć pytałem, nie widziałem uzasadnienia winy.

    Jak pisał Krzysztof
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Istnieje zasada, ze jezeli jakis statek powietrzny STOI na stojance bo wyladowal, nie MA PRAWA prowadzic korespondencji na czestotliwosci ,,wiezy"Sam za to oberwalem i to niezle.

    Ktoś, czy przypadkiem nie ty, pisał, że namawianie do próby lądowania bez warunków załogi TU przez załogi Jaka to też przestępstwo. Skleroza sterowana?

    Tommy82 wrote:
    Protasiuk mógł nie wiedzieć co w tym ile było.

    Protasiuk mógł. Bahr też? Jakoś nikt nie zauważył braku paru autobusów? Nikt nie odpowiadał za przygotowanie sytuacji na lotnisku?
    Tommy82 wrote:

    Wczoraj w TVN był materiał o naciąganiu warunków w Gdyni dla lotów VIP. Leciał samolot z vipem nagle warunki się "poprawiały" na powyżej minimum samolot lądował wszystko wracało do normy.
    I wszyscy włącznie z pilotami o tym wiedzieli.

    A ja mam potwierdzoną informację z kancelarii Premiera o tym, że jak VIP chce lecieć z Gdańska do Berlina, to leci sobie samolocikiem pogotowia ratunkowego, bardzo fajnym i nowoczesnym skądinąd. Tak lata Tusk już po katastrofie smoleńskiej i nie są to tylko podejrzenia dziennikarskie.
    Myślę więc, że nic sie nie zmieniło w kwestii przestrzegania procedur ani po CASA, ani po Smoleńsku. VIP samopan jest i basta. Niezależnie od partii.
  • #2248
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    cranky wrote:
    ...
    A ja mam potwierdzoną informację z kancelarii Premiera o tym, że jak VIP chce lecieć z Gdańska do Berlina, to leci sobie samolocikiem pogotowia ratunkowego, bardzo fajnym i nowoczesnym skądinąd. Tak lata Tusk już po katastrofie smoleńskiej i nie są to tylko podejrzenia dziennikarskie.
    Myślę więc, że nic sie nie zmieniło w kwestii przestrzegania procedur ani po CASA, ani po Smoleńsku. VIP samopan jest i basta. Niezależnie od partii.

    Jeżeli to prawda - to tylko pozazdrościć pomysłowości :D
    I współczuć premierowi że naraża się na taką niewygodę i niebezpieczeństwo i to po to aby zaoszczędzić na czasie i pieniądzach - bo to dużo tańsze niż konwój samochodowy z borowikami w obstawie, i zabezpieczeniami trasy przejazdu, a przy okazji to kilka groszy wpada do kasy naszych służb pogotowia lotniczego.
    Od dawien dawna można było wynająć śmigłowce i samoloty pogotowia lotniczego do prywatnych celów - w ten sposób dorabiają sobie na paliwo i dodatkowe koszty eksploatacji których chora kasa nie chce pokrywać.
    A więc nie widzę tu żadnego problemu i taniej sensacji, tym bardziej że większość czasu te samoloty stoją bezużytecznie.
  • #2249
    _jta_
    Electronics specialist
    Co do pilotów Jaka, to zgadzam się, że do ich postępowania jest o co mieć zastrzeżenia (a czy należy to uznać
    za przestępstwo, to mógłby rozstrzygać sąd, a nie my), ale w tej samej linii napisałeś kilka innych oskarżeń - czy
    fakt, że są zastrzeżenia co do postępowania pilotów Jaka ma uzasadniać te pozostałe? Jakaś dziwna logika...

    Protasiuk mógł. Bahr też? Jakoś nikt nie zauważył braku paru autobusów?
    A to trzeba by się dowiedzieć, kto miał za to odpowiadać, kto co wiedział, czy Bahr miał telefon do samolotu...
    Gdyby było tak, że Prezydent zadzwonił do Bahra, rozmawiał z nim, a ten wiedział, że właśnie Ił miał przywieźć
    samochody do przewiezienia Prezydenta i nie wylądował, więc samochodów nie ma, a nie powiadomił o tym
    Prezydenta, to byłoby o co mieć zastrzeżenia do Bahra. Ale chyba tego typu informacji nie posiadamy?
    Bo w drugą stronę, to mogło być tak, że Bahrowi nie podano numeru (niby dlaczego jakiś Bahr ma zawracać
    głowę Prezydentowi), albo i zadzwonił na samolot, a Prezydent stwierdził, że teraz z nim nie będzie rozmawiał...

    A ja mam potwierdzoną informację z kancelarii Premiera o tym, że jak VIP chce lecieć z Gdańska do Berlina
    Masz informacje wprost z kancelarii Premiera? Kto ci ich udziela? I najważniejsze - jak można to sprawdzić?
  • #2250
    Tommy82
    Level 40  
    cranky Nie chodziło o autobusy tylko o limuzyny autobusy pewnie stały kolo pasa wynajęte w pierwszej lepszej okolicznej bazie. Autobus to nie towar deficytowy żeby go trzeba sprowadzać do smoleńska. Autobusy by pojechały a prezydent został na lotnisku.

    Co do tej wypowiedzi o lotach do Gdyni to nie były to podejrzenia a wywiad z emerytowanym obecnie wojskowym pracownikiem tego lotniska. Problem w tym ze jeśli okazało by się to prawda to łamanie przepisów przez pilotów było na porządku dziennym.

    http://www.tvn24.pl/0,11152,1690282,,,pod-pre...no-samoloty-wbrew-prawu,raport_wiadomosc.html