Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film

lukasker 23 Kwi 2011 16:49 376385 2997
  • #2911
    ukji80
    Poziom 18  
    _jta_ napisał:


    cranky 23 Kwi 2011 13:05 napisał:
    Niezależnie jak była przyczyna katastrofy - Rosjanie podejmują wszelkie możliwe działania, by
    dopasować wyniki do jednej (kto wie, czy nie przypadkowo prawdziwej?) z góry założonej wersji.

    Nie udało mi się takich działań zauważyć, ani nic, co by je potwierdzało. Masz coś konkretnego?


    To dlaczego przez ponad rok czasu mają problemy z przesłaniem naszej stronie dokumentów dotyczących statusu smoleńskiego lotniska i uprawnień kontrolerów?

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8027...la_Rosji_note_ws__katastrofy_smolenskiej.html
  • Relpol przekaźniki
  • #2912
    _jta_
    Specjalista elektronik
    To akurat nie jest działanie w kierunku dopasowania wyników do "z góry założonej wersji", więc odejście od tematu.
    I to, że nasi domagają się tych dokumentów, też jest odejściem od tematu - bo nie to jest ważne, jaki był status
    tego lotniska, jakie były tam przepisy, jakie uprawnienia kontrolerów, którzy tam pracowali - ważne jest, co o tym
    wiedzieli piloci, którzy tam polecieli, co wiedziały służby, które ten lot przygotowywały, co Rosjanie podali naszym
    służbom _przed_ tym lotem, i wreszcie, czy postępowali zgodnie z tym, co podali. A to wszystko przecież mamy
    w dokumentach, które posiadamy - w większości od chwili katastrofy. Jeśli np. status lotniska byłby inny, niż
    Rosjanie podali naszym służbom, to mieliby obowiązek obsłużyć ten lot tak, jakby lotnisko miało status, jaki
    podali, a nie jaki sobie w tajemnicy ustalili - te niejawne ustalenia nie mają tu nic do rzeczy!
    (dotyczy to również stanu technicznego i wyposażenia lotniska - jeśliby w pasie zrobiła się dziura, to powinni
    albo poinformować o tym nasze służby, albo tę dziurę załatać; jak zdemontowali jakiś sprzęt, a nie podali tego
    - zamontować ten sprzęt z powrotem, jak nawet go sprzedali, to wypożyczyć od nabywcy - powinien tam być)
    A swoją drogą, cytat z tego linku: Rzecznik nie chciał skonkretyzować, o jakie dokładnie wnioski chodzi.
  • #2913
    M_i_r
    Poziom 12  
    Cytat:
    cranky 23 Kwi 2011 13:05 napisał:
    Niezależnie jak była przyczyna katastrofy - Rosjanie podejmują wszelkie możliwe działania, by
    dopasować wyniki do jednej (kto wie, czy nie przypadkowo prawdziwej?) z góry założonej wersji.


    Proszę przedstawić swoją interpretację wypadku, przy uwzględnieniu odpowiedzi na następujące pytania:
    1.Dlaczego podjęto próbę podejścia, wiedząc o braku bezpiecznych warunków do lądowania?
    2.Dlaczego nie rozpoczęto zniżania od chwili wejścia na ścieżkę, co spowodowało by wolniejsze zniżanie?
    3.Dlaczego,po póżniejszym zniżaniu kierowano się na bliższą (spowodowało to szybsze zniżanie)?
    ad 2 i 3. Podpowiedż jest w informacjach Jaka, chmury poniżej 500m a ich podstawa powyżej 50m.
    4.Dlaczego przekroczono minima załogi (120m baro)?
    5.Dlaczego zniżano się wg radiowysokościomierza, wiedząc, że lotnisko nie jest na poziomie morza?
    ad 5. Podpowiedż jest w instrukcji 36 PLT.
    Zadziałanie "uchoda" w tej sytuacji (~80m RW rzeczywiście ~30m) nie spowodowało by uniknięcia wypadku. To są podstawowe zagadnienia do rozwiązania. Reszta to tylko próba zmniejszenia bałaganu, na zasadzie im brudniej tym trudniej wypatrzyć to co najważniejsze.
    [/quote]
  • #2914
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    Problem statusu lotniska, jego wyposażenia, kart podejścia są właściwie problemami sztucznymi, bo ten sam samolot, z tym samym członkiem załogi (kpt Protasiuk) lądował na tym lotnisku 2 razy w ciągu 3 dni, 7 i 10 kwietnia, więc nie można mówić, że:

    - dowódca nie znał stanu lotniska i jego wyposażenia,
    - status lotniska zmienił się w 3 dni,
    - procedury pracy kontroli naziemnej zmieniły się w 3 dni,
    - karty podejścia straciły ważność w 3 dni,
    - uprawnienia obsługi naziemnej zmnieniły się w 3 dni,
    - deklinacja magnetyczna zmieniła się w 3 dni (w stopniu znaczącym),

    A tu bardzo podobny w przebiegu wypadek przy podejściu do lotniska w Zurichu w 2001 roku. Warto zauważyć jak duże były różne niedociągnięcia (nie tylko w samym przebiegu wypadku ale i w stanie samolotu - do jednego miernika na desce przyrządów wmontowanego odwrotnie czego żaden pilot nie zauważył i nie zgłosił co by pokazywało, że miernik nie był używany ;))

    Wypadek lotniczy w Zurichu - 24 listopada 2001
  • #2915
    cranky
    Poziom 26  
    _jta_ napisał:
    Szukałem, ale nic takiego nie znalazłem, możesz podać link, czy się nie da?

    Podeślę wieczorem, link i filmik mam na dysku innego kompa.

    _jta_ napisał:

    A co z zamykaniem wątków śledztwa przez naszych, bo nie mam o tym konkretnych wiadomości?

    Najpierw wyłączono wątek organizacyjny z prac PW, potem zamknięto wątek zamachu, a następnie Donald na spotkaniu z Komisją Millera przekazał, że można zamknąć polskie dochodzenie bez dowodów posiadanych przez Rosjan - jak dla mnie to jakiś potworek dochodzeniowy - wtrącanie się władzy wykonawczej, zakańczanie dochodzeń bez dowodów.
    cranky 23 Kwi 2011 13:05 napisał:
    Niezależnie jak była przyczyna katastrofy - Rosjanie podejmują wszelkie możliwe działania, by
    dopasować wyniki do jednej (kto wie, czy nie przypadkowo prawdziwej?) z góry założonej wersji.

    _jta_ napisał:
    Nie udało mi się takich działań zauważyć, ani nic, co by je potwierdzało. Masz coś konkretnego?

    _jta_ napisał:
    A że na początku nieśpieszno im było, by go przykryć - pewnie poczytali, co o nich u nas piszą.

    Czyli widzisz, ale usprawiedliwiasz, bo na działania prokuratury rosyjskiej powinny mieć wpływ polskie opinie prasowe? No gratuluję poglądu na sprawiedliwość sądów! To może i naszym pilotom należało się z zemsty za polskie komentarze? Może nie warto było wysyłać karetek, skoro nie jechali na wygodną dla Rosjan uroczystość? Rozumiem rusofilizm ale usprawiedliwianie zaniedbań w śledztwie faktem, że nie cała prasa jest przychylna Rosjanom to sabotaż polityczny. To jak usprawiedliwiać zamachy terrorystyczne niechęcią do islamistów.
    Zniszczenie wraku, pocięcie go, uprzątnięcie go w trybie "ratowania ocalałych", których nie ma, pozostawienie go na pastwę rdzy i złomiarzy, zlekceważenie potrzeby wykonania dokumentacji wypadku, dokumentacji medycznej, mianowanie "własnego" akredytowanego, brak współpracy z akredytowanym etc - tak, że jaka nie była by prawda nie sposób jej dojść.
    A z drugiej strony od pierwszych godzin podawanie do prasy (najpierw przez gubernatora), że przyczyną byli piloci pod presją - zanim sprawdzono cokolwiek!
    To właśnie jest dopasowywanie faktów do teorii przez "MiędzyRadziecką" komisję i prokuraturę.
  • Relpol przekaźniki
  • #2916
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Cranky, zachowujesz się jak to stado w TV - dopasowujesz swoje teorie, do tego co jest wygodniejsze dla Twoich poglądów.

    Odpowiedz na jedno pytanie - co zmienia fakt przykrycia (lub nie) wraku i co zmienia fakt jego pocięcia?
    Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, bo linie cięcia zawsze są wyraźne różne od linii spowodowanych rozerwaniem wraku na skutek upadku. Pierwszy lepszy idiota odróżni jedne od drugich. To samo dotyczy rdzy. Cięcie mogło być wynikiem dwóch rzeczy (tyle mi na szybko przyszło do głowy):
    - łatwiej przetransportować wrak w kawałkach.
    - poszukiwaniem szczątków ludzkich we wraku.

    Jak masz wypadek samochodowy i masz trupy, to straż tnie wrak samochodu, żeby trupy wydobyć - dlaczego to nie jest dla Ciebie kontrowersyjne? Przecież wrak samochodu po wypadku również jest dowodem w śledztwie prowadzonym przez policję i prokuraturę.
  • #2917
    _jta_
    Specjalista elektronik
    cranky 26 Kwi 2011 10:50 napisał:
    Najpierw wyłączono wątek organizacyjny z prac PW, potem zamknięto wątek zamachu,
    a następnie Donald na spotkaniu z Komisją Millera przekazał, że można zamknąć
    polskie dochodzenie bez dowodów posiadanych przez Rosjan

    A może, zamiast wypisywać byle co na forum, poczytałbyś dokładniej co i jak?
    * z prac PW wyłączono wątki cywilne - bo PW nie ma do nich uprawnień;
    * wątek zamachu zamknięto tylko tymczasowo, podobnie jak wątek nacisków;
    * komisja uznała, że kopie zapisów są wystarczająco dobre, by na nich polegać.

    cranky 26 Kwi 2011 10:50 napisał:
    Czyli widzisz, ale usprawiedliwiasz, bo na działania prokuratury rosyjskiej
    powinny mieć wpływ polskie opinie prasowe?

    Jeśli jakieś działania nie były sprawą obowiązku, a uprzejmości, to trudno się dziwić,
    że jeśli okazujemy nieuprzejmość (delikatnie to określając), to odpłacają tym samym.

    cranky 26 Kwi 2011 10:50 napisał:
    Może nie warto było wysyłać karetek, skoro nie jechali na wygodną dla Rosjan uroczystość?

    O ile się orientuję, parę karetek wysłano (stąd była pogłoska, że trzy osoby żyją),
    ale szybko się okazało, że nie mają już kogo ratować.

    cranky 26 Kwi 2011 10:50 napisał:
    zlekceważenie potrzeby wykonania dokumentacji wypadku,
    dokumentacji medycznej, mianowanie "własnego" akredytowanego

    Dokumentacji nie wolno publikować, więc nie ma podstaw twierdzenie, że jej nie ma.
    Swoją drogą, publikując "stenogramy" naruszyliśmy prawo (konwencję chicagowską),
    co miało negatywny wpływ na przekazywanie nam dokumentów przez Rosjan.
    A akredytowany został przydzielony z urzędu - jako szef odpowiedniej instytucji.

    cranky 26 Kwi 2011 10:50 napisał:
    A z drugiej strony od pierwszych godzin podawanie do prasy (najpierw przez gubernatora),
    że przyczyną byli piloci pod presją - zanim sprawdzono cokolwiek!

    Robiłem przegląd informacji, jakie podano, nie mogę niczego takiego potwierdzić - były
    różne przypuszczenia, może i takie też, ale niczego takiego nie znalazłem w notatkach.

    Pierwsza wzmianka w takim kierunku była, że po wstępnym przesłuchaniu zapisów rozmów
    "wieży" z samolotem nie znaleziono nic, co by wskazywało na problem techniczny (z 11.IV),
    druga, że eksperci winią załogę (ale tylko w tytule, bo wypowiedzi były różne - z 13.IV - i tam
    już była sugestia, że może dowódca samolotu był "zakładnikiem pasażerów" - ale "może").

    W tym czasie było już mnóstwo spekulacji o tej katastrofie, w tym że to był zamach (choćby
    "Nasz Dziennik", zaczynając od wydania specjalnego 10.IV, lansował głównie taką wersję).
    W odróżnieniu od wypowiedzi Rosjan (i nie tylko), którzy dopuszczali różne możliwości -
    autorzy spekulacji o zamachu zazwyczaj twierdzili, że nic innego nie wchodzi w rachubę.
  • #2918
    ukji80
    Poziom 18  
    _jta_ napisał:

    Swoją drogą, publikując "stenogramy" naruszyliśmy prawo (konwencję chicagowską),
    co miało negatywny wpływ na przekazywanie nam dokumentów przez Rosjan.


    Od kiedy to konwencję chicagowską pozwala na nieprzekazywanie dokumentacji śledztwa z powodu "negatywnego wpływu"?
  • #2919
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jest ogólna zasada, że jak ktoś łamie prawo, to nie należy mu do tego pomagać; skoro opublikowaliśmy dokument,
    który powinien pozostać tajny, to Rosjanie mogli odmówić przekazywania dalszych, które także powinny pozostać
    tajne, abyśmy i tych nie opublikowali, i nie spowodowali przez to dalszych szkód. Mieli do tego pełne prawo.
  • #2920
    cranky
    Poziom 26  
    _jta_ napisał:

    Robiłem przegląd informacji, jakie podano, nie mogę niczego takiego potwierdzić - były
    różne przypuszczenia, może i takie też, ale niczego takiego nie znalazłem w notatkach.
    Pierwsza wzmianka w takim kierunku była, że po wstępnym przesłuchaniu zapisów rozmów
    "wieży" z samolotem nie znaleziono nic, co by wskazywało na problem techniczny (z 11.IV),
    druga, że eksperci winią załogę (ale tylko w tytule, bo wypowiedzi były różne - z 13.IV - i tam
    już była sugestia, że może dowódca samolotu był "zakładnikiem pasażerów" - ale "może").

    A może, zamiast wypisywać byle co na forum, poczytałbyś dokładniej co i jak? A może masz jakieś filtry na wyszukiwarce?
    http://wyborcza.pl/10,105764,7755198,Imielski__Przyczyna_tragedii_najprawdopodobniej_byl.html

    Dzień katastrofy godzina 17.49

    cranky napisał:
    Donald na spotkaniu z Komisją Millera przekazał, że można zamknąć polskie dochodzenie bez dowodów posiadanych przez Rosjan

    _jta_ napisał:
    komisja uznała, że kopie zapisów są wystarczająco dobre, by na nich polegać.

    Zakończenie polskiego śledztwa smoleńskiego i prac komisji Jerzego Millera jest możliwe nawet bez dostępu do oryginałów "czarnych skrzynek",
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8104...__koniec_sledztwa_mozliwy_bez_oryginalow.html
    A może, zamiast wypisywać byle co na forum, poczytałbyś dokładniej co i jak?

    _jta_ napisał:
    Jeśli jakieś działania nie były sprawą obowiązku, a uprzejmości,

    Prokuratura ma być skrupulatna, dokładna, rzeczowa - kwestie uprzejma/nieuprzejma są poza jej działaniem.

    Artur k. napisał:
    Cranky, zachowujesz się jak to stado
    Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, bo linie cięcia zawsze są wyraźne różne

    Stosowanie dla ludzi określeń zarezerwowanych dla zwierząt to typowy zabieg faszyzmu. Nie zniżę sie do twojego (admin?) poziomu.
    Linia zgniatania blach łyżką "80" koparki jest wyraźnie inna od linii zgniatania skrzydła przez podwozie? A linia cięcia łopatkami rozerwanej turbiny też jest wyraźnie inna od linii cięcia nożycami do metalu? Rozumiem, ze jako ekspert od kryminalistyki zakładasz, że Rosjanie pobrali ślady mikromechaniczne łyżki koparki i innych narzędzi? Oczywiście ślady takie ulegają bardzo szybkiej korozji (aluminiowe również), ponieważ są to mikroskopijne drobiny metalu. Czy też oceniał je "pierwszy lepszy idiota"?
    Strażacy nie tną wraków samochodu po wypadku, żeby wydobyć zwłoki. Strażacy tną wrak samochodu po dokonaniu szczegółowej dokumentacji wypadku, albo dla ratowania ocalałych. Tak jest w przepisach cywilizowanych państw.
  • #2921
    ukji80
    Poziom 18  
    _jta_ napisał:
    Jest ogólna zasada, że jak ktoś łamie prawo, to nie należy mu do tego pomagać; skoro opublikowaliśmy dokument,
    który powinien pozostać tajny,

    Który to dokument był opatrzony klauzulą tajności?
    _jta_ napisał:

    to Rosjanie mogli odmówić przekazywania dalszych, które także powinny pozostać
    tajne, abyśmy i tych nie opublikowali, i nie spowodowali przez to dalszych szkód.

    Jakie to niby opublikowane dokumenty wywołały lub mogły wywołać szkody?
    _jta_ napisał:

    Mieli do tego pełne prawo.

    Skończ z tą demagogią.
  • #2922
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    ukji80 napisał:
    Który to dokument był opatrzony klauzulą tajności?

    Transkrypcja rozmów. Polecam ostatni akapit znajdujący się na stronie 40 tejże transkrypcji, czyli ostatniej.
  • #2923
    elek555
    Poziom 37  
    _jta_ napisał:
    [
    A może, zamiast wypisywać byle co na forum, poczytałbyś dokładniej co i jak?
    * z prac PW wyłączono wątki cywilne - bo PW nie ma do nich uprawnień;
    * wątek zamachu zamknięto tylko tymczasowo, podobnie jak wątek nacisków;
    * komisja uznała, że kopie zapisów są wystarczająco dobre, by na nich polegać.
    .

    jak zwykle ita piszesz bzdury i mieszasz wątki by siać GW prawdę. Dowód z kopii bez dostepnego oryginału jest gw wart. Dowód główny (czyli wrak i miejsce zdarzenia) -udostępniono gawiedzi i złodziejom na pół roku, nie mówiąc o bezpośrednim jego niszczeniu, bez związku z działaniami ratowniczymi. Dokumentacja medyczna okazana rodzinom jest niezgodna z rzeczywistymi cechami zmarłych. Dla normalnych ludzi taka komisja jest gw warta, a jej produkty to jedna ściema.
    Na forum pisz normalną polszczyzną. Twoją zbitkę jak ktoś łamie prawo, to nie należy mu do tego pomagać zrozumie zapewne fachowiec od "bulu czy nadzieji" -ale tu pisz normalnie. Pomagać można w czymś lub komuś.
  • #2924
    ukji80
    Poziom 18  
    jankolo napisał:
    ukji80 napisał:
    Który to dokument był opatrzony klauzulą tajności?

    Transkrypcja rozmów. Polecam ostatni akapit znajdujący się na stronie 40 tejże transkrypcji, czyli ostatniej.

    To ta strona na której brakuje podpisu Ppłk. Bartosza Stroińskiego? :D
    On twierdził że podpisał inny "ścisłe tajny dokument" :wink:
  • #2925
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    ukji80 napisał:
    To ta strona na której brakuje podpisu Ppłk. Bartosza Stroińskiego? :D
    On twierdził że podpisał inny "ścisłe tajny dokument" :wink:

    Chyba przekręcasz to, co powiedział pułkownik Stroiński. On powiedział, że nie wie dlaczego został opublikowany dokument bez jego podpisu. W żaden sposób nie odnosił się do różnic w tekście dokumentu opatrzonego jego podpisem i tym, który jego podpisu nie zawierał.
    Cytat:
    - Byłem poproszony do współpracy, jako osoba posiadająca doświadczenie z kokpitu tego typu samolotu – mówi wojskowy i jednocześnie zaznacza, że nie wie, dlaczego na opublikowanym stenogramie nie ma jego podpisu.
    Sprawę tłumaczyć może fakt, że opublikowany tekst datowany jest na 2 maja, a ppłk Stroiński jest przekonany, że był w Moskwie wcześniej. - Na miejscu pozostali wymienieni eksperci - zdradza.

    Jaki to nie byłby dokument, to zawiera klauzulę o zakazie publikowania go. Polska tę klauzulę złamała.
  • #2926
    _jta_
    Specjalista elektronik
    cranky 26 Kwi 2011 18:41 napisał:
    jta napisał:
    Robiłem przegląd informacji, jakie podano, nie mogę niczego takiego potwierdzić - były
    różne przypuszczenia, może i takie też, ale niczego takiego nie znalazłem w notatkach.
    http://wyborcza.pl/10,105764,7755198,Imielski__Przyczyna_tragedii_najprawdopodobniej_byl.html

    Imielski na tyle spekulował, że nie uznałem jego wypowiedzi za wartą odnotowania - jedna
    jaskółka wiosny nie czyni. Ale może zacytuję: Co do samej katastrofy wiemy już dużo więcej,
    niż rano, i niestety wszystko wskazuje na to, że przyczyną był błąd pilota
    ; dalej Imielski mówi,
    co wskazuje - że była gęsta mgła, że 3 razy okrążył lotnisko (to błąd tłumaczenia - naprawdę
    zrobił 3 zakręty), że lotnisko nie ma żadnych urządzeń naprowadzających (a naprawdę radar
    był), że "wieża" sugerowała, by lecieć do Moskwy, albo do Mińska (a naprawdę w rozmowie
    załogi z "wieżą" o Moskwie nic nie było), i żeby dojechać autokarami (w ogóle nie było ani
    żadnych słów o tym, ani takich planów), że lotnisko ma 1200 metrów (nie to, to ma 2500)...

    I może informacja, na jakie stwierdzenie odpowiadałem - cranky 26 Kwi 2011 10:50
    A z drugiej strony od pierwszych godzin podawanie do prasy (najpierw przez gubernatora),
    że przyczyną byli piloci pod presją - zanim sprawdzono cokolwiek!

    W całej wypowiedzi Imielskiego nie ma wzmianki o tym, by jego "informacje" pochodziły
    z oficjalnych źródeł. Były to głównie jego domysły, zbudowane wokół strzępów informacji,
    jakie uzyskano. O tym, że dziennikarze tak zgadują, i więcej mylą, niż podają prawdy, już
    kiedyś tu pisałem - akurat ta wypowiedź wygląda na taką, w której więcej zmyślono.
    Pytanie, do kogo odnosiło się jego "wiemy" - chyba do jego kolegów z redakcji.

    W sprawie oryginałów "czarnych skrzynek" nie rozumiem, o co ci chodzi.

    cranky 26 Kwi 2011 18:41 napisał:
    Prokuratura ma być skrupulatna, dokładna, rzeczowa
    - kwestie uprzejma/nieuprzejma są poza jej działaniem.

    Skoro nic nie wskazuje, by przyczyną była awaria, albo bomba, to wrak nic nie wnosi do
    wiedzy o przyczynach katastrofy - i tylko z powodów formalnych ma być przechowywany.
    Nie ma więc (dla prokuratury) powodu, by go specjalnie chronić np. przed deszczem.
    Może to być uzasadnione odczuciami rodzin i przyjaciół ofiar, a to już nie jest sprawa
    obowiązku związanego z dochodzeniem, a uprzejmości wobec nich; skoro uważasz,
    że uprzejmość ma być zbędna, to o co chodzi z brakiem przykrycia dla wraku?
    A swoją drogą, piszą że ten wrak ma stanąć w Muzeum Wojska Polskiego - widziałem
    tam samoloty z II Wojny Światowej, które jak najbardziej stoją tam pod gołym niebem...

    Co do cięcia wraku dla wydobycia z niego ciał - wiesz, w jakim stanie by były, gdyby ich
    nie wydobyto w miarę szybko? Nie byłoby jak zidentyfikować, który kawałek jest czyj,
    więc rodziny nie miałyby jak zrobić pogrzebów swoich bliskich.

    elek555 26 Kwi 2011 19:11 napisał:
    Dowód z kopii bez dostepnego oryginału jest gw wart.

    Przeczytałem odmienne zdanie - Tuska - dla kopii zrobionej w obecności przedstawicieli
    państwa polskiego - że z tego, co wie, nikt nie kwestionuje jej wartości merytorycznej.
    Tusk i Seremet: koniec śledztwa możliwy bez oryginałów 'czarnych skrzynek'.
    Gdyby ktoś kwestionował wartość kopii, to by zaprotestował po takiej wypowiedzi.

    Co do pytania (ukji80 26 Kwi 2011 18:42) o ewentualne szkody wywołane publikacją
    tajnych dokumentów - są w tej sprawie wymagania ISASI, do którego należy MAK,
    i na stronie ISASI jest uzasadnienie potrzeby zachowania tajemnicy. Jest to wynikiem
    priorytetów ISASI: zwiększanie bezpieczeństwa lotów, a nie "dokopywanie" komuś.
  • #2927
    elek555
    Poziom 37  
    jta napisał:
    Robiłem przegląd informacji, jakie podano, nie mogę niczego takiego potwierdzić - były różne przypuszczenia, może i takie też, ale niczego takiego nie znalazłem w notatkach. http://wyborcza.pl

    -jak zwykle ita piszesz bzdury i mieszasz by siać GW prawdę (skoro tylko w GW robisz te przeglądy)
    _jta_ napisał:
    Skoro nic nie wskazuje, by przyczyną była awaria, albo bomba, to wrak nic nie wnosi do wiedzy o przyczynach katastrofy - i tylko z powodów formalnych ma być przechowywany. Nie ma więc (dla prokuratury) powodu, by go specjalnie chronić
    -a gdzie nic nie wskazuje? W GW? Bo wszędzie indziej najpierw bada się dowody, a później stawia wnioski. Rygory formalne wymyślono po to by dowód i procedura były nienaruszalne, czyli trzymały wartość niezależnie od GW redaktora i twoich dociekań.
    _jta_ napisał:
    Nie byłoby jak zidentyfikować, który kawałek jest czyj,
    więc rodziny nie miałyby jak zrobić pogrzebów swoich bliskich.
    - rzeczywiście rodziny nie wiedzą czy chowały swoich bliskich. Po takim kopaniu (przez różnych Kopaczy) i sporządzaniu takiej dokumentacji przez takich badaczy. Gosiewski stał się postawnym brunetem, a Wasermannowi odrósł wycięty wyrostek.
    _jta_ napisał:
    Przeczytałem odmienne zdanie - Tuska - dla kopii zrobionej w obecności przedstawicieli państwa polskiego - że z tego, co wie, nikt nie kwestionuje jej wartości merytorycznej.
    -nie słyszałem o kopii wraku zrobionej w obecności przedstawicieli państwa polskiego, a o nim pisałem. Natomiast potwierdzam że w twoim linku ten pan ma nawet 2 zdania odmienne" : dobrze byłoby, gdyby był zagwarantowany dostęp do oryginałów czarnych skrzynek. "Kiedy to będzie możliwe, zobaczymy" - mówił, ale jednocześnie zaznaczył, że Polska "ma pełny dostęp do zawartości skrzynek. Znów GW prawda (czyli "bul i nadzieije"). Jeśli już piszesz o premierze to zauważ, że premier pierwszy ogłosił że zginęli nad Smoleńskiem (czyli rozumiem w powietrzu), a nie na ziemi http://www.pardon.pl/artykul/13867/zgineli_nad_smolenskiem_dziwne_slowa_tuska_10_kwietnia -więc skąd za godzinę pełne zaufanie do ruskich, a teraz raz dąsy, raz pąsy ? Czemu sam cytując słowa premiera nazywasz możliwość eksplozji nad Smoleńskiem -teorią spiskową? Nie wierzysz premierowi i bagatelizujesz niszczenie dowodów w "katastrofie nad Smoleńskiem"?
  • #2928
    cranky
    Poziom 26  
    jta
    Kiedy piszą wyraźnie i po polsku:
    Tusk i Seremet: koniec śledztwa możliwy bez oryginałów
    To ty czytasz coś całkiem innego:
    Przeczytałem odmienne zdanie - Tuska - dla kopii <ciach> nikt nie kwestionuje jej wartości merytorycznej.
    I udajesz (jak sądzę) głupiego:
    W sprawie oryginałów "czarnych skrzynek" nie rozumiem, o co ci chodzi.

    Kiedy pytasz o pierwszą iinformację o presji i błędzie pilotów a ja ci ją podaje to stwierdzasz:
    jedna jaskółka wiosny nie czyni
    To może napisz, czy chcesz piątą, siódmą, czy piętnastą informację. Ta akurat nie jest warta odnotowania, bo została podana do publicznej wiadomości przez zastępcę naczelnego największej ogólnopolskiej mainstreamowej platformy prasowo/medialnej? To jak by miała znaczenie? Podana przez Putina w TVP1?
    _jta_ napisał:
    Skoro nic nie wskazuje, by przyczyną była awaria, albo bomba, to wrak nic nie wnosi dowiedzy o przyczynach katastrofy - i tylko z powodów formalnych ma być przechowywany.

    I z powodów formalnych ma być zachowany - nie zniszczony. I z powodów uchybień formalnych każdy wyrok sądu może zostać uchylony, niezależnie jak "oczywista" wydawała by ci się prawda.

    Nie wiem jak działa u ciebie logika: zwiększenie bezpieczeństwa lotów wymaga koniecznego zachowania tajemnicy np stenogramów rozmów? Jak będziesz tak naciągać, to sie w końcu urwie :)

    jankolo napisał:
    Chyba przekręcasz to, co powiedział pułkownik Stroiński. On powiedział, że nie wie dlaczego został opublikowany dokument bez jego podpisu.

    Czyli że opublikowano inny dokument. Przecież nie pamięta tekstu i literówek 80 stron- co ma pisać o różnicach! Wie jednak, że to co opublikowano to nie jest ten autentyczny dokument. Czyli jest to całkiem inny, bezwartościowy prawnie papier.
    Prześlij mi czek z twoim podpisem, a ja postaram ci się wyjaśnić na czym polega różnica między dokumentem i papierem.
  • #2929
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Jesteście uparci jak dzieci bijące się w piaskownicy o łopatkę.

    A co z POLSKIMI rejestratorami - przecież zapisywały ponad dwukrotnie więcej parametrów lotu :?:

    A po Chusteczkę przez dwie i pół godziny latał śmigłowiec ratowniczy straży pożarnej :?:

    Nie był to śmigłowiec gaśniczy - tylko dowodzenia, a na śmigłowcu są kamery podczerwieni i aparaty fotograficzne wysokiej rozdzielczości.
    W internecie jest sporo zdjęć na których widać jak miejsce katastrofy jest podzielone taśmami i chodzą po nim ludzie w różnych mundurach z aparatami.
    nawet w TV był filmik na którym widać jak strażacy wydobyli spod skrzydła kawałek wątroby i bardzo dokładnie to obfotografowywali i opisali i potem wsadzili to do hermetycznej torebki.

    Z pewnego źródła wiem że w miejscu katastrofy wykonano ponad 5,5 Tysiąca zdjęć - czy to jest zła dokumentacja ?
    Dodatkowo kilkaset zdjęć okolicy i Rosyjskich drzewek pokrzywdzonych i zdewastowanych przez Polaków.
    Obejrzyjcie sobie też film jak koparka podnosi kawałek dużego złomu - a obok widać dwóch osobników w czarnych prochowcach z dużymi aparatami wielkoformatowymi.

    Polecam też film http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/nowy-film-z...one-tuz-po-katastrofie-youtube-18_169988.html
  • #2930
    _jta_
    Specjalista elektronik
    elek555 27 Kwi 2011 06:53 napisał:
    -jak zwykle ita piszesz bzdury i mieszasz by siać GW prawdę (skoro tylko w GW robisz te przeglądy)

    Brak uzasadnienia, jakobym pisał bzdury i mieszał, jak również podanego stwierdzenia o celu.
    A co, miałem szukać w "NDz" tekstów o tym, że to wina pilotów? Byłoby więcej, niż w "GW"?
    Jeśli stawia się tutaj zarzuty, że "GW" bezpodstawnie lansowała tezę o winie pilotów, to właśnie
    w "GW" szukam wypowiedzi, które by mogły takie zarzuty potwierdzić. Jeśli miałbym sprawdzić,
    czy "NDz" pisze o tym tendencyjnie, to bym szukał w "NDz", a nie w "GW". Czy mam rozumieć,
    że ty szukasz w "NDz" informacji o tym, co pisze "GW", i w samej "GW" ich nie sprawdzasz?
    (no bo jak fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów, więc sprawdzanie faktów jest zbędne?)

    elek555 27 Kwi 2011 06:53 napisał:
    -a gdzie nic nie wskazuje? W GW? Bo wszędzie indziej najpierw bada się dowody, a później stawia wnioski.

    Zauważ, że pierwsze dowody zbierano już w dniu katastrofy i następnym - przesłuchania taśm
    z "wieży" - dopiero po nich pojawiły się pierwsze wnioski. A po przesłuchaniu nagrań z kokpitu,
    jak już było wiadomo, że II pilot mówi "w normie", gdy samolot za 6 sekund będzie na poziomie
    na poziomie lotniska - czyżby awarie samolotu i wybuchy bomb były tak częste, że uważa się
    je za sytuację normalną, a ich brak byłby czymś nienormalnym? Nie przypuszczałem...

    elek555 27 Kwi 2011 06:53 napisał:
    -nie słyszałem o kopii wraku zrobionej w obecności przedstawicieli państwa polskiego, a o nim pisałem.

    Ja zrozumiałem, że chodzi o zapisy, bo to one są najważniejsze. Jak to rozumieć w słowach:
    elek555 26 Kwi 2011 19:11 napisał:
    Dowód z kopii bez dostepnego oryginału jest gw wart.

    Bo jakoś mi one nie pasują do wraku - wyglądałyby niezbyt sensownie.

    Cytujesz Tuska: dobrze byłoby, gdyby był zagwarantowany dostęp do oryginałów czarnych skrzynek.
    Premier też człowiek, może się pomylić, czy przejęzyczyć (jak z tym "nad Smoleńskiem").
    O ile się orientuję, Polska może poprosić Rosjan o kolejną kopię (np. "potrzebujemy jeszcze
    jednego, niezależnego odczytu, jest to niezbędne dla prawidłowej analizy szumów") i pewnie
    bez problemów ją uzyska - przedstawiciel państwa polskiego będzie miał dostęp do oryginałów.
    Natomiast jest zasadą, że fachowiec nie pracuje na oryginałach, a dyletantowi się ich nie daje.


    cranky 27 Kwi 2011 08:12 napisał:
    Kiedy pytasz o pierwszą iinformację o presji i błędzie pilotów a ja ci ją podaje

    A to nie była nawet informacja o błędzie, a tylko, że "wszystko wskazuje" i niejasne spekulacje.
    cranky 27 Kwi 2011 08:12 napisał:
    To może napisz, czy chcesz piątą, siódmą, czy piętnastą informację.

    Porządną analizę, ile jakich informacji podano. Bądź ocen miarodajnych w stosunku do faktów
    - na przykład stwierdzenia typu już w dniu katastrofy w "GW" pojawiła się spekulacja, jakoby
    wszystko wskazywało na błąd pilotów; nie została ona potwierdzona w innych wypowiedziach
    .

    cranky 27 Kwi 2011 08:12 napisał:
    I z powodów formalnych ma być zachowany - nie zniszczony.

    To przecież nie przetopili go na złom, tylko trzymają, choć zajmuje im miejsce.

    cranky 27 Kwi 2011 08:12 napisał:
    Nie wiem jak działa u ciebie logika: zwiększenie bezpieczeństwa lotów wymaga

    Uzasadnienie przedstawiło ISASI (zobacz na jego stronie internetowej) - a ja się z nim zgadzam.
  • #2931
    cranky
    Poziom 26  
    wada napisał:
    1 A po Chusteczkę przez dwie i pół godziny latał śmigłowiec ratowniczy straży pożarnej
    2 nawet w TV był filmik na którym widać jak strażacy
    3 Z pewnego źródła wiem że w miejscu katastrofy wykonano ponad 5,5 Tysiąca zdjęć - czy to jest zła dokumentacja ?

    1 Źródło
    2 Źródło
    3 Źródło, (5,5 tysiąca zdjęć to niewiele jak dla takiej katastrofy, nawet jeśli to jest dobra dokumentacja, to jej nie ma - jak zapisu radarów, zdjęć z sekcji itd)
    Ogólnie - piękne to co piszesz, ale nieprawdziwe.
    _jta_ napisał:
    czyżby awarie samolotu i wybuchy bomb były tak częste, że uważa się je za sytuację normalną,

    Katastrofa samolotu nie jest częsta. Procent samolotów, jakie ulegają katastrofie z powodu awarii lub zamachu jest znaczący (wobec tych ulegających katastrofie z innych powodów)- dlatego bierze się zawsze taka sytuację pod uwagę. [b]Nie dotyczy to komisji MAK
    - dla niej wypadki nie następują nigdy z winy sprzętu.
    _jta_ napisał:
    chodzi o zapisy, bo to one są najważniejsze.

    Na czym kolega opiera taką fajną tezę?
    Nie nazwę wypowiedzi zast. naczelnego GW "spekulacją" bo nie stać mnie na proces z Agorą. Jak dla mnie to informacja.
    Informacje potwierdzone to w takim razie tylko oświadczenia PW i raport MAK, choć ten ostatni nosi znamiona spekulacji. A skoro sam znajdujesz dalsze wypowiedzi o winie pilotów z kolejnych dni, to czemu uważasz, że powinienem napisać, że "nie została ona potwierdzona w innych wypowiedziach"? Została, poczytaj posty jta
    _jta_ napisał:
    To przecież nie przetopili go na złom, tylko trzymają, choć zajmuje im miejsce.

    Jak trzymają to mają zapewnić warunki umożliwiające późniejsze prace polskiej prokuratury. Jak im zawadza Polska chętnie go weźmie. Przecież nie mają powodu, by ślady ich niewinności zacierał czas.
  • #2932
    _jta_
    Specjalista elektronik
    cranky 27 Kwi 2011 12:56 napisał:
    Katastrofa samolotu nie jest częsta. Procent samolotów,
    jakie ulegają katastrofie z powodu awarii lub zamachu jest znaczący

    A mi chodzi o to, że II pilot sytuację ocenił jako normalną, więc nic nienormalnego nie zauważył
    - jeśli awaria grożąca katastrofą, czy wybuch bomby nie są czymś normalnym, do czego pilot
    tak przywykł, że ich brak uważałby za odchylenie od normy, to znaczy, że ich nie było...

    cranky 27 Kwi 2011 12:56 napisał:
    _jta_: chodzi o zapisy, bo to one są najważniejsze.
    Na czym kolega opiera taką fajną tezę?

    A na tym, że dostarczają o wiele więcej informacji o tym, co było przed katastrofą, niż stan wraku.
  • #2933
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda
    cranky napisał:
    wada napisał:
    1 A po Chusteczkę przez dwie i pół godziny latał śmigłowiec ratowniczy straży pożarnej
    2 nawet w TV był filmik na którym widać jak strażacy
    3 Z pewnego źródła wiem że w miejscu katastrofy wykonano ponad [b]5,5 Tysiąca zdjęć - czy to jest zła dokumentacja ?

    1 Źródło
    2 Źródło
    3 Źródło....

    Jeżeli masz problem z pamięcią to przeczytaj ten temat od początku + posty które trafiły do kosza z tego tematu.
  • #2934
    cranky
    Poziom 26  
    wada napisał:
    Jeżeli masz problem z pamięcią to przeczytaj ten temat od początku + posty które trafiły do kosza z tego tematu.

    Przeszukać 100 stron plus kosz - żeby się przekonać o braku "pewnego źródła"? Szkoda czasu. Ani razu na moją prośbę nie podałeś żadnego linku.
    PS Jak ty poznałeś na filmiku kawałek wątroby, która wiadomo jak wygląda? Jak ona przetrwała przeciążenie 100g i nacisk skrzydła, skoro jest jednym z najdelikatniejszych organów?
    Czy wiesz jaką objętość zajmuje 7 ton ciał? Plamę jakiej powierzchni robi 0,2 litra krwi?

    jta
    A takie źródło informacji o tym, że zawinił pilot, a lotnisko jest "pierwsza klasa" i nie ma co do niego zastrzeżeń:

    Link

    1:17
    Widać, że od razu było wiadomo, że nie ma możliwości zamachu, wady sprzętu, niesprawnego oświetlenia zarośniętego przez krzaki itp. Zgodnie z tradycją MAK - albo ludzie, albo pogoda. Potem trzeba wiec dopasowywać dochodzenie do założonej wstępnie wersji.
  • #2935
    elek555
    Poziom 37  
    _jta_ napisał:

    Brak uzasadnienia, jakobym pisał bzdury i mieszał...
    To przecież nie przetopili go na złom, tylko trzymają, choć zajmuje im miejsce.
    -uzasadniasz to sam w każdym zdaniu.
    Twoim zdaniem tak ciasno biedakom od Bugu do Syberii, że to starcza by go przetopić i pozbawić nas dowodów!
    A wracając do twoim zdaniem oczywistego "przejęzyczenia p. Tuska z katastrofą nad Smoleńskiem" -to nie widzę żadnej oczywistości, by nasz premier czy prezydent takie rzeczy gadał. Tym bardziej że w/g raportu MAK w chwili odcięcia zasilania komputera o 10:41:05 samolot rzeczywiście leciał 15 m powyżej pasa, z prędkością 270km/h, a skrzynki stanęły 0,4s później. Czyli że rozleciał się w powietrzu w drobiazgi i na spory obszar.
    Czemu więc mamy nie chcieć skrzynek i nie potępiać niszczenia wraku i miejsca zdarzenia, tylko akceptować bzdury o pijaństwie i presji?
  • #2936
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    cranky napisał:
    A takie źródło informacji o tym, że zawinił pilot, a lotnisko jest "pierwsza klasa" i nie ma co do niego zastrzeżeń

    Przykro mi, ale mylisz się uważając, że nikt nie sprawdzi tego, co napisałeś, bo film jest po rosyjsku. Minąłeś się z prawdą w sposób oczywisty i to świadomie. We wskazanym przez Ciebie momencie czasu powiedziane jest, że jako przyczyny katastrofy rozpatruje się pogodę i czynnik ludzki. Nie jest powiedziane nic o pilotach. Co do lotniska, to jest powiedziane, że to jest lotnisko pierwszej klasy z pasem startowym o podwyższonej wytrzymałości/twardości. Czy wiesz, jakie są kategorie lotnisk w Federacji Rosyjskiej i czym każda z tych kategorii się charakteryzuje? To, że Tobie się pierwsza klasa kojarzy z potocznym znaczeniem tego określenia w Polsce, nie ma najmniejszego znaczenia.
  • #2937
    elek555
    Poziom 37  
    Jankolo mi też jest przykro, że nie próbujesz wyjaśnić czemu ruscy przed oficjalnym rozpoczęciem badania wraku (w/g raportu MAK 16.04.2010) oklepywali go, tłukli szyby, włóczyli fragmenty w inne miejsca niż upadły? Fragment nr.33 upadł tam gdzie nastąpiło odcięcie zasilania, a ruscy przeciągnęli go w/g zdjęć satelitarnych z 11-12.04.2010 -ok.50m dalej. Przecież to też czynnik ludzki, (a nawet ludzko-buldożerowy, dopasowujący rzeczywistość do ichniej wersji rozbicia o ziemię po presji)-czemu go pomijasz? Już samo wpuszczenie publiczności (i złodziei) na teren nasuwało wątpliwości do gospodarzy. Jak można było im zaufać po okradaniu zwłok czy demolce miejsca i wraku przez służby! Chętnie przeczytam twoje wyjaśnienie
  • #2938
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    cranky napisał:


    1:17__Widać, że od razu było wiadomo, że nie ma możliwości zamachu, wady sprzętu, niesprawnego oświetlenia zarośniętego przez krzaki itp. Zgodnie z tradycją MAK - albo ludzie, albo pogoda. Potem trzeba wiec dopasowywać dochodzenie do założonej wstępnie wersji.


    Jeżeli piloci nie zgłaszali żadnych problemów, alarmu i podchodzili do lotniska mimo podawanej im wieloktrotnie i w różnej formie (metrach widoczności, braku warunków do lądowania, informacji, że miejscowy samolot podobnej wielkości nie dał rady wylądować mimo dwóch podejść oraz, że pogoda się POGARSZA a nie polepsza -> o 10:14 informacja z Mińska mówiła o 400m widoczności a informacja 10:37 z Jaka z lotniska mówiła, że jest jeszcze gorzej, bo 200m) informacji, ŻE WARUNKI NIE NADAJĄ SIĘ DO LĄDOWANIA, to jakie wnioski można było wyciągnąć na gorąco ???

    Zatargów większych niż normalnie z Rosją nie było, nie było informacji o koncentracjach grup terrorystycznych w okolicach Smoleńska też nie było, była mgła i pchający się na siłę do lotniska pilot, więc pierwsze co się nasuwało, to pogoda i jakiś błąd pilotów z nią związany.

    Dodano po 19 [minuty]:

    elek555 napisał:
    (...)tłukli szyby(...)


    Po co podajesz kłamliwą informację o szybach w liczbie mnogiej ?

    Na filmie p. Gargas pokazano wybijanie JEDNEJ szyby i to ostatniej w tym fragmencie kadłuba co sugeruje robienie otworu do zaczepienia liny transportowej (łatwiej jest zrobić dziurę w pleksi niż w blasze powłoki) ?


    Cytat:
    , włóczyli fragmenty w inne miejsca niż upadły?


    A może była taka potrzeba przeniesienia tych części w inne miejsce ?

    Budujesz teorie na podstawie wyrwanych z kontekstu kadrów filmowych nie wiedząc czy np. te elementy nie zostały już skatalogowane (obfotografowane, naniesione na plan rozkładu szczątków) ?

    Cytat:
    Fragment nr.33 upadł tam gdzie nastąpiło odcięcie zasilania, a ruscy przeciągnęli go w/g zdjęć satelitarnych z 11-12.04.2010 -ok.50m dalej.


    To jest też interpretacja, a może przeniesiono go po uprzednim zaznaczeniu gdzie leżał pierwotnie, a tam w czymś zawadzał ? Poza tym jakby części leżały gdzie indziej, to znów były by narzekania, że leżą i nikt się nimi nie interesuje, że je rozkradną i w ogóle ?

    My nie wiemy wszystkiego co się tam działo, wiemy tylko tyle ile doszło z przypadkowych źródeł niejako próbkujących rozwój sytuacji w przypadkowych momentach, taki szum informacyjny, a usiłujemy (głównie dziennikarze) budować z tego ciągły obraz sytuacji.


    Cytat:
    Przecież to też czynnik ludzki, (a nawet ludzko-buldożerowy, dopasowujący rzeczywistość do ichniej wersji rozbicia o ziemię po presji)-czemu go pomijasz?


    A skąd wiesz, że to jest CELOWE działanie dopasowujące ? A może po prostu wyciągasz fałszywe wnioski z przypadkowej sekwencji ujęć pokazywanej do tego (na moje wrażenie) w taki sposób by zasugerować konkretną interpretację (montaż telewizyjny to potęga, ze świętego można zrobić pedofila, wystarczy sfilmować go jak odciąga szarpiące się dziecko spod kół pędzącego samochodu a potem wykadrować samochód ... resztę ludzie "domyślą" się sami nie widząc przyczyny ciągnięcia dziecka za rękę).

    Cytat:
    Już samo wpuszczenie publiczności (i złodziei) na teren nasuwało wątpliwości do gospodarzy. Jak można było im zaufać po okradaniu zwłok czy demolce miejsca i wraku przez służby! Chętnie przeczytam twoje wyjaśnienie


    Oczywiście, bo publiczność to sami złodzieje czekający wyłącznie na okazję szabrowania ... poza tym, to zdaje się nie wpuszczona publiczność szabrowała tylko ci co mieli ochraniać teren katastrofy, cóż, w każdej grupie ludzi znajdą się hieny, tyle, że to nie jest podstawa do rozciągania tego na całą daną populację (nam też dorabiano gębę, jako narodowi, po tym jak kilku Polaków za granicą pozwoliło sobie na działalność przestępczą -> Jedź do Polski, twój samochód tam już jest).
  • #2939
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    elek555 napisał:
    Już samo wpuszczenie publiczności (i złodziei) na teren nasuwało wątpliwości do gospodarzy. Jak można było im zaufać po okradaniu zwłok

    A co powiesz o wpuszczeniu publiczności (i złodziei) na teren katastrofy w lesie kabackim? Jak można zaufać Polakom po okradaniu zwłok?
    Nie generalizuj bezsensownie.
    elek555 napisał:
    włóczyli fragmenty w inne miejsca niż upadły? Fragment nr.33 upadł tam gdzie nastąpiło odcięcie zasilania, a ruscy przeciągnęli go w/g zdjęć satelitarnych z 11-12.04.2010 -ok.50m dalej.

    Używasz liczby mnogiej a podajesz jeden taki przypadek.
  • #2940
    elek555
    Poziom 37  
    Paweł Es. napisał:
    Po co podajesz kłamliwą informację o szybach w liczbie mnogiej ?
    -bo szyby Pawełku są 2 w jednym okienku, zespolone w wiadomym celu.
    Paweł Es. napisał:
    A może była taka potrzeba przeniesienia tych części w inne miejsce ?
    -jaka może być potrzeba przed oficjalnym rozpoczęciem badania wraku (które w/g MAK rozpoczęto 16.04.2010), poza zmanipulowaniem dowodu?
    Paweł Es. napisał:
    Budujesz teorie na podstawie wyrwanych z kontekstu kadrów filmowych nie wiedząc czy np. te elementy nie zostały już skatalogowane (obfotografowane, naniesione na plan rozkładu szczątków) ?
    -a jeśli nie zostały obfotografowane itd(bo raport wskazuje datę badań j.w) to ty co budujesz?
    Paweł Es. napisał:
    Cytat:
    Fragment nr.33 upadł tam gdzie nastąpiło odcięcie zasilania, a ruscy przeciągnęli go w/g zdjęć satelitarnych z 11-12.04.2010 -ok.50m dalej.
    To jest też interpretacja, a może przeniesiono go po uprzednim zaznaczeniu gdzie leżał pierwotnie, a tam w czymś zawadzał ?
    -morze jest głębokie a na pewno zawadzał teorii rozbicia o ziemię pod presją, w innym miejscu niż spadł. Zaznaczać można sobie kieliszek na balandze
    Paweł Es. napisał:
    My nie wiemy wszystkiego co się tam działo, wiemy tylko tyle ile doszło z przypadkowych źródeł
    -więc nie bajdurzmy, tylko trzymajmy się zasad i faktów, niestety przykrych
    Paweł Es. napisał:
    A skąd wiesz, że to jest CELOWE działanie dopasowujące ?
    Nie komentuję twoich dodatków ale wiem, że dowodów się nie rusza przed badaniem, by uniknąć ich odrzucenia i posądzeń o dopasowywanie.
    Paweł Es. napisał:
    Oczywiście, bo publiczność to sami złodzieje
    - a to już twoje słowa
    jankolo- jak zwykle nie na temat więc nie komentuję