Witam. Posiadam Fiata 126 p el jest on bodajże z 94 roku ale nie jestem pewny. Jest to już ta nowsza wersja z kopułką obok silnika (elektryka), kiedyś pamiętam tego nie było. Do rzeczy. Maluch stał z 3 lata, czasem odpalony. I tak trochę nim teraz jeździłem i jadąc chyba na dwójce zaczął się dławić i zgasł. Wgl nie chciał palić, ani na ssaniu ani bez ssania z gazem. Później trochę nim się dało jeździć i to samo. Jak odpali to w 2 sekundy schodzi na bardzo niskie obroty i gaśnie. Nie reaguje na gaz. Co może być? Nie chce z niego zrobić cacka ale chce żeby jako tako jeździł bo kumpel chce się uczyć do prawka na polnych. Tak więc proszę o pomoc. Nie wiem czy to wina motoru czy elektroniki.