Witam,
Zauważyłem ostatnio bardzo duży wyciek LHMu z okolic zaworu konżektorowego.
Wyciek występował wyłącznie przy włączonym silniku.Po sprawdzeniu na kanale okazało się że płyn cieknie spod śruby umieszczonej nieco na prawo (patrząc od spodu) od sfery konżektorowej. Po wykręceniu śruby okazało się, uszczelniona jest ona dwoma małymi oringami, na końcu śruby jest gniazdo dla małej kulki z tworzywa sztucznego. Oringi na śrubie były wyszczerbione, więc je wymieniłem. Kulka włożona w otwór, śruba wkręcona do oporu, tak jak była wcześniej.
Tu pojawia się moja pytanie - za co odpowiada ta śruba? Obecnie wycieków już nie ma, ale po uruchomieniu silnika losowo potrafi zanikać ciśnienie w układzie. Kontrolka to się zapala lub gaśnie, wspomaganie znika, zawieszenie powoli twardnieje tylko po to aby po kilkunastu sekundach pompa znów zaczęła pracować i wszystko wróciło do normy.
Wygląda to tak jakby poza tą kulką pod śrubą powinna być także jakaś sprężynka, która musiała mi gdzieś wypaść podczas wykręcania (było trochę ciemno....).
Zauważyłem ostatnio bardzo duży wyciek LHMu z okolic zaworu konżektorowego.
Wyciek występował wyłącznie przy włączonym silniku.Po sprawdzeniu na kanale okazało się że płyn cieknie spod śruby umieszczonej nieco na prawo (patrząc od spodu) od sfery konżektorowej. Po wykręceniu śruby okazało się, uszczelniona jest ona dwoma małymi oringami, na końcu śruby jest gniazdo dla małej kulki z tworzywa sztucznego. Oringi na śrubie były wyszczerbione, więc je wymieniłem. Kulka włożona w otwór, śruba wkręcona do oporu, tak jak była wcześniej.
Tu pojawia się moja pytanie - za co odpowiada ta śruba? Obecnie wycieków już nie ma, ale po uruchomieniu silnika losowo potrafi zanikać ciśnienie w układzie. Kontrolka to się zapala lub gaśnie, wspomaganie znika, zawieszenie powoli twardnieje tylko po to aby po kilkunastu sekundach pompa znów zaczęła pracować i wszystko wróciło do normy.
Wygląda to tak jakby poza tą kulką pod śrubą powinna być także jakaś sprężynka, która musiała mi gdzieś wypaść podczas wykręcania (było trochę ciemno....).