Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piorun i Pioruny - bezpośrednie trafienie (uderzenie)

11 Kwi 2010 23:31 42117 75
  • Użytkownik obserwowany
    Witam.
    Zakładam temat ponieważ poczytałem ostatnio o instalacjach odgromowych, są osoby które twierdzą że instalacje nie zawsze są skuteczne.

    Proszę o komentarz ludzi, którzy widzieli bezpośrednie uderzenie w budynek lub już skutki i opisanie czy była instalacja odgromowa, jakieś anteny i jakie były skutki trafienia.

    Pozdrawiam. Jakub.
  • e-miernikie-mierniki
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Robotyka
    Osobiście nie widziałem. Ale widziałem skutki.
    Mam działkę pod Wyszkowem. Sąsiadowi, dwie posesje dalej, rąbną piorun w okno balkonowe. Wg śladów.
    Przebił się do wnętrza pokoju i poprzez instalację uziemił się na przyłączu.
    Efekt... Wszystkie urządzenia spalone. Instalacja zniknęła. zostały tylko czarne smugi na tynku, tam gdzie były przewody. Przyłącze do wymiany.
    Odgromówki nie miał. Dom wykończył 3 miesiące wczęśniej. :)
    200m od domu leci mu linia ponad WN. Zasadniczo nikt tam nie ma Odgromówki, bo wszyscy mówią, że wolą jak w tę linię wali, a jak założą odgromniki, to będzie walić w domy. :) Był to jedyny przypadek walnięcia w dom, w tej okolicy od dobrych 30-tu lat, gdy podobno się jakaś szopa spaliła.
  • Poziom 11  
    Widziałem trafienie pioruna w sieć energetyczną.
    Skutki:u pierwszego sąsiada spalony telewizor a u drugiego telewizor,lodówka i pralka.A u mnie obeszło się bez strat bo na burzę wyłącza się wszystko z gniazdek :)
  • Poziom 37  
    Hala produkcyjna dach z płyty warstwowej ( to jest blacha a po dniom styropian lub inna pianka izolacyjna i kolejna blacha ) piorun uderzył w agregaty do klimatyzacji musiało go rozbić na kilka odnóg i tak inwertory popalone tak jak by je opalono palnikiem a na płycie warstwowej kilka było dziurek wypalonych ok 1- 2 cm średnicy.W środku wytopił się styropian,ale już drugiej strony nie przepaliło.
    W biurze padły drukarki i chyba kompy ale drukarki to sam sobie rozkręcałem z nudów to niebyły popalone tak jakby nagle się popsuły i już. Nie pamiętam innych strat to po prostu naprawa dachu klimy i drukarki nowe.

    Drugi przypadek to jak firma założyła kamery na winklu i obok był piorunochron. Mądre ludzie założyli jakieś plastykowe puszeczki jako ochronniki przepięć. Skutek taki że cała konsola u ochrony poszła na złom. Ale nie było trafienia pioruna prawdopodobnie impuls:?::D

    A co powiesz jak obok gazomierza całe przyłącze budynku licznik i jakiś specjalny zawór elektryczny który współpracuje z alarmem gazowym zrobiono przez fachową firmę z metr od zwodu piorunochronu. A jak masz wyjście i obok nazwijmy to trasy piesze dla ludzi lecą zwody piorunochronu i jak tam bez strachu w burzę przechodzić? A niema innej drogi bo trawnik.
    Matuli koleżanka opowiadała jak padał deszcz i dwóch facetów się schowało pod drzewem i nagle walnęło i już ich zabiło a padał tylko deszcz.
  • Poziom 36  
    Widziałem bezpośrednie (dokładnie kilkadziesiąt sekund po trafieniu, wcześniej naprawdę duży łomot) w dom naprzeciwko mojego(odległość ok. 70m), trafienie w strażaka na kominie, wysokość od poziomu gruntu ok. 15 m, brak jakiejkolwiek instalacji odgromowej (piorun/ślady zszedł po blachodachówce po skosie dachu i rynną do ziemi) , cała elektronika domowa wysiadła, zapaliło się ocieplenie pod blachodachówką, gaszenie trwało ok. 3h, cała kondygnacja pod dachem do kapitalnego remontu (nadbudowa tej kondygnacji została wykonana ok. roku wcześniej), dwie niższe kondygnacje całkowicie zalane przy gaszeniu.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 28  
    JAKUB.77 napisał:
    Witam.
    Zakładam temat ponieważ poczytałem ostatnio o instalacjach odgromowych, są osoby które twierdzą że instalacje nie zawsze są skuteczne.

    Proszę o komentarz ludzi, którzy widzieli bezpośrednie uderzenie w budynek lub już skutki i opisanie czy była instalacja odgromowa, jakieś anteny i jakie były skutki trafienia.

    Pozdrawiam. Jakub.



    Żadna nawet najlepiej zaprojektowana instalacja odgromowa przy bezpośrednim trafieniu pioruna nie zabezpieczy w 100% instalacji wewnątrz budynku. Ma tylko zminimalizować straty i ograniczyć prąd udarowy powstający przy wyładowaniu.
    Natomiast dobrze zaprojektowana instalacja (i oczywiście zamontowana) potrafi w 99% przypadków zabezpieczyć instalacją i sprzęt do niej włączony przed udarami powstającymi z indukcji napięć związanych z wyładowaniem oraz przy trafieniach (indukcjach) przychodzących przez media zewnętrzne - sieć energetyczna, telefon, kablówka itp.
  • Poziom 13  
    Piorun zazwyczaj wybiera obiekt wysoki i dobrze uziemiony wiem bo nie daleko mnie jest masz telefonii komórkowej.
  • Specjalista elektryk
    Dom sąsiada 2-3 lata temu.
    Piorun uderzył w okno, przeleciał przez przedpokój, salon, wyleciał przez drzwi tarasowe. I okno i drzwi do wymiany, bo plastik i uszczelki się stopiły, okucia nadpalone. Dobrze, że dom jeszcze niezamieszkały.
    Poszło kilkanaście telefonów w okolicy (w promieniu 200 m).

    Drugi sąsiad - rok temu - w komin. Komin w połowie rozleciał się i spadł na dach i podwórko, wewnątrz nie wiem jak, poza tym, że tliło się przez chwilę ocieplenie styropianowe stropu. U sąsiadów w okolicy (w tym mi) spaliły się wszelkie urządzenia podłączone do sieci.

    Trzeci sąsiad - kilka lat temu - uderzenie w dom, osoba przechodząca w czasie burzy koło rozdzielnicy elektrycznej została poparzona (albo łukiem albo kroplami metalu z roztopionej szafki).

    Sąsiednia miejscowość (widzę to z okna) - kilka lat temu - uderzenie w stodołę, spalona doszczętnie.

    Sąsiad - kilkanaście lat temu - uderzenie w słup 50 m dalej - spalone zabezpieczenia i pompa głębinowa do wymiany.
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Na bezpośrednie rażenie pioruna nie ma rady... tak jak koledzy napisali, jedyna możliwość, to minimalizowanie skutków przez poprawne wykonanie wszystkich instalacji... Szczęście będzie, jak tylko coś się uszkodzi ze sprzętu i nikomu nie zrobi krzywdy, bo to już nie do odkupienia!!

    Poza tym może ludzie w pięknej krainie polandzie zaczną się w końcu ubezpieczać od takich zdarzeń!! a nie płakać po szkodzie, jak na wszystko za późno.
  • Specjalista elektryk
    Instalacja odgromowa (ale poprawnie wykonana!) na 99,9% zabezpieczy budynek przed uszkodzeniem oraz ludzi przed porażeniem.
    Najpewniej ulegną uszkodzeniu tylko urządzenia.
  • Poziom 26  
    michcio napisał:
    Instalacja odgromowa (ale poprawnie wykonana!) na 99,9% zabezpieczy budynek przed uszkodzeniem oraz ludzi przed porażeniem.
    Najpewniej ulegną uszkodzeniu tylko urządzenia.

    No i tak to jest - budynek przed pożarem i ludzi. Instalacja może pójść z dymem (choćby przez indukcję) sprzęt na pewno nie przetrzyma (przeciwprzepięciówka ma za zadnie wyłapać przepięcie od wyładowania w linię).
    Przy bezpośrednim trafieniu energia wyindukowana w instalacji elektrycznej jest dużo większa niż da się wyłapać w przeciwprzepięcówce.

    Widziałem jak po trafieniu w dom z instalacją (nie wiem na ile sprawną) eksplodował komin (zapaliło sadze czy ugotowało wodę - nie wiem) i spaliło instalację elektryczną ale tylko biegnącą Północ-południe, Wschód- zachód została cała i urządzenia do niej wpięte też.
  • Specjalista elektryk
    Witam kolegów

    Widziałem kilka instalacji uszkodzonych przez wyładowania.

    Jakieś 15 lat temu, na jednej z wielkopolskich miasteczek, gdzie mieszka mój kuzyn, piorun uderzył w wieżę kościelną. Mój kuzyn mieszka 200 m od kościoła. W momencie wyładowania z gniazdek poszedł ogień, część ich wyrzuciło. Jeśli w pobliżu byłby materiał łatwopalny to pożar gotowy. O ile pamiętam, sprzęt RTV i agd nie uległ uszkodzeniu (przed burzą został wyłączony z gniazdek).

    Jakie 5 lat temu skrobałem ze ściany centralkę telefoniczną KX-616. Zasadniczo po niej nic nie zostało. Trochę plastiku wtopionego w ścianę.

    Też ok. 5 lat temu. Duża działka 10km od Ozorkowa. Specyficzna nizina. Czesto tam wali piorun. Dwa razy miałem zaszczyt tam pracować (wykonwałem jakieś instalacje) i przeżywać bliskie spotkanie z piorunem. Raz uszkodziło telewizor i jeden kablel oświetlenia trawnika. Drugim razem było ciekawiej. Burza była bardzo krótka. Piorun nie uszkodził żadnych instalacji. Uderzył w płot, a w zasadzie zadaszone miejsce na pojemniki ze śmieciami. Zadaszenie było wykonane jako tradycyjna więźba krokwiowa. Po uderzeniu wyglądało to jakby ktoś się pobawił siekierką i wzdłuż ponacinał krokwie - niemalże wszystkie. Nigdzie nic nie było zaczernione. Później "zszedł" na betonowy mur obłożony cegłą klinkierową i poczynił drobne szkody - głownie w fudze. Wiata na śmieci miała góra 3m wysokości, a w pobliżu (20m dalej) były wysokie topole.

    Miałem jeszcze kilka przygód (dość nieprzyjemnych - opisywałem je kiedyś na ise, teraz nie za bardzo mam czas). U mojego kolegi w zakładzie, odpaliło kiedyś linkę odgromową na linii 110kV. Oczywiście zaraz zadzwonił do ZE, że jedna linka im spadła - to nie mogli uwierzyć.


    Pozwolę się nie zgodzić z kolegami michcio i darek_wp. Piszecie koledzy, że prawidłowo wykonana instalacja odgromowa to ponad 99% pewność, że urządzenia nie ulegną uszkodzeniu. Moim skromnym zdaniem ta pewność jest znacznie mniejsza - może 60%. Aby dojść do 99% to trzeba by było bardzo uważnie i zachowując odpowiednie reguły kłaść wszystkie instalacje elektryczne w budynku (raczej inaczej niż przyjęte reguły). Nikt tego raczej nie robi (no może za wyjątkiem Szwajcarów w górach).

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Darom napisał:


    Pozwolę się nie zgodzić z kolegami michcio i darek_wp. Piszecie koledzy, że prawidłowo wykonana instalacja odgromowa to ponad 99% pewność, że urządzenia nie ulegną uszkodzeniu. Moim skromnym zdaniem ta pewność jest znacznie mniejsza - może 60%. Aby dojść do 99% to trzeba by było bardzo uważnie i zachowując odpowiednie reguły kłaść wszystkie instalacje elektryczne w budynku (raczej inaczej niż przyjęte reguły). Nikt tego raczej nie robi (no może za wyjątkiem Szwajcarów w górach).

    pzdr
    -DAREK-


    Nigdzie o urządzeniach nie napisałem, o budynkach czy ludziach i owszem :)

    A co do sztuki odpowiedniego układania instalacji, to u nas chyba nikt się na tym nie zna...

    degename napisał:
    W wakacje miałem okazję się przekonać co to jest mały piorun (tak opisywali go Ci co widzieli ten moment). Piorun trafił w antenę satelitarną na kominie 15 metrów od naszego domu. Antena do wyrzucenia, instalacja w domu do wymiany (właściwie to jej już nie było, jakby wyparowała), uszkodzone sprzęty RTV (AGD nie), mały pożar tapety. W naszej okolicy prawie wszystkim poszły dekodery, a nam zaczęło się palić gniazdko telefoniczne. Dodam że wtedy nie padało, nie grzmiało, potem nie było widać wyładowań. Mi się spaliła ładowarka od laptopa podłączona do wyłączonej listwy z bezpiecznikiem. I takie pytanie do fachowców: ile V potrzeba aby iskra przeskoczyła z jednego styku na drugi w takim wyłączniku? to jest standardowy wyłącznik z listwy zasilającej Ever. Bezpiecznik to taki "wyskakujący".


    Zależy jaka przerwa. Pewnie wystarczy kilka kV.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    michcio napisał:
    Darom napisał:

    Pozwolę się nie zgodzić z kolegami michcio i darek_wp. Piszecie koledzy, że prawidłowo wykonana instalacja odgromowa to ponad 99% pewność, że urządzenia nie ulegną uszkodzeniu.


    Nigdzie o urządzeniach nie napisałem, o budynkach czy ludziach i owszem :)



    Witam kolegę. Trochę kolega niejednoznacznie to napisał. Potraktowałem w wypowiedzi kolegi budynek jako łącznie z wyposażeniem. Teraz rozumiem co kolega miał na myśli.
  • Poziom 20  
    Konserwowałem kiedyś instalację na budynkach specjalnych ( produkcja rac świetlnych ..) i niezgodzę się z wami że nie ma sposobu na wyładowanie atmosferyczne z bezpośrednim trafieniem .
    A słyszał ktoś o siatce Faraday`a.
    Rozumiem ,że do budynku jednorodzinnego nie bardzo pasuje ale nie zgadzam sie z wpisami
    Cytat:
    Na bezpośrednie rażenie pioruna nie ma rady...
    .
    Dla niektórych kolegów bez stażu również ten post jest źródłem wiedzy .
  • Poziom 39  
    Klatka Faradaya nie uchroni urządzeń jeśli będą zasilane z sieci energetycznej .
    Zasilanie odseparowane i klatka Faradaya to rzadkość w naszych domach :D
    Poprawna instalacja odgromowa kosztuje niewiele przy porównaniu wartości mienia które chroni (życia nie da się jednoznacznie wycenić) . Do tego ubezpieczenie i możemy tylko mieć nadzieję , że nie będziemy musieli korzystać z niego :D
  • Poziom 26  
    Bronek22 napisał:
    Do przeskoku iskry DC na długości ok 0,1 - 0,2mm potrzeba napięcia 0k. 1300V. 10kV nie przeskoczy przez przerwę. Zauważ, że masz wyłącznik dwubiegunowy są więc dwie przerwy.
    Obiegowe 1kV /mm niestety nie jest prawdą. Podobnie może być z opiniami na temat energii pioruna. Profesor z wysokich napięć (jeszcze przedwojenny) powiedział, że piorun szklanki wody nie zagotuje.
    Bronek

    W czasie burzy zazwyczaj jest większa wigotność więc optymistyczne naciąganie w góre jest bez sensu.
    Co do energii to zauważ (twój własny temat) że listwa potrafi wyłapać powiedzmy ze 150J zanim zniszczy warystor. Do uszkodzenia sprzętu wystarczy znacznie mniej. Do ugotowania szklanki wody to za mało (koło 68 000 J).

    Do uszkodzenia sprzętu wystarczy przeskok przez 1 przerwę wyłącznika- wróci przez PEN albo inny kaloryfer.

    Co do 100% zabezpieczeń przy pomocy klatki Faradaya to ma to tyle sensu co wożenie samochodu w kontenerze, żeby zmniejszyć uszkodzenia przy zderzeniu. Robiłem przy instalacji zasilania/ odgromu / odprowadzenia ładunku statycznego w pomieszczeniach EX i gdybym miał coś dla siebie zabezpieczać w 100% przed piorunem to wkopałbym się kilkadziesiąt metrów w ziemię - byłoby taniej.
  • Poziom 22  
    JAKUB.77 napisał:
    Witam.
    Zakładam temat ponieważ poczytałem ostatnio o instalacjach odgromowych, są osoby które twierdzą że instalacje nie zawsze są skuteczne.


    Na studiach siedziałem troszkę w laboratorium wysokich napięć bawiąc się iskrownikami. Zacznę od tego, że wszystkie wyładowania lawinowe czy strimerowe, albo liderowe w powietrzu są czysto przypadkowe - zdarzenie losowe w którym nie jesteśmy w stanie wykazać drogi którą pójdzie wyładowanie oraz w jakim miejscu elektrody uderzy. Ludzkie domysły w dziedzinie ochrony odgromowej nie są poparte niczym innym niż tylko słabą statystyką.

    Z zabaw w laboratorium wiem, że przy 2 elektrodach ostrzowych nie ma zazwyczaj problemu dla małych odległości - w warunkach normalnych wyładowania pojawiają się w okolicach czubków, niestety przy 2 idealnych elektrodach płaskich jest to zmienna losowa - a w końcu ziemię oraz chmury można zamodelować w wysokim uproszczeniu jako elektrody płaskie. Dla małych odległości przy elektrodach płaskich faktycznie przebicie nastąpi pomiędzy najbliższymi miejscami elektrod (czyli w praktyce element przewodzący wysunięty bliżej drugiej elektrody - jak zwód).
    Niestety przy burzy - nie mamy do czynienia z warunkami normalnymi. Wilgotność powietrza często może wynosić powyżej 80% a ciśnienie dalekie od 1013 hPa, targane wiatrem zjonizowane cząsteczki pracują jako pole niejednorodne co sprawia że trzeba byłoby rozwiązać problem układu elektrod niesymetrycznych. Sprawia to, że wyładowanie może nastąpić w miejscu innym niż najbardziej wysunięty element. Co ma też miejsce.

    Po wymianie zdań z kilkoma osobami w tym jednym z profesorów PWr zajmującym się badaniem elektrostatyki, który utwierdził mnie w moim wcześniejszym przekonaniu, iż instalacje odgromowe są nadal tematyką dyskusyjną - również w środowisku akademickim z powodu samego sposobu działania (elektroda zwodu ma prowokować uderzenie pioruna w konkretnym miejscu, a nie zapobiegać uderzeniom). Profesor przytoczył kilka przykładów uderzeń piorunów w ziemię w sąsiedztwie wysokich metalowych obiektów.

    Nie pomnę w tej chwili jakie to były konkretnie sytuacje - ale m.in. była to fotografia pioruna obok jedna z najwyższych wież (konstrukcji metalowych) na świecie. Warto obejrzeć fotografie:
    http://epod.usra.edu/blog/2008/09/lightning-strike-and-eiffel-tower.html
    http://alysyafiq.wordpress.com/2008/06/11/lightning-01-kl-tower/
    http://qualityjunkyard.com/2009/03/11/lightning-on-dubai-tower/
    http://niik.posterous.com/lightning-striking-the-tallest-building-in-th (szczególnie foto 2 i 3)

    Dodano po 8 [minuty]:

    pgbula napisał:
    A u mnie obeszło się bez strat bo na burzę wyłącza się wszystko z gniazdek :)


    Niestety, wg laborantów z laboratorium EMC, to jedyny znany skuteczny sposób. Piorun niszczy wszystko.

    Dodano po 7 [minuty]:

    jotko napisał:
    A słyszał ktoś o siatce Faraday`a.
    Dla niektórych kolegów bez stażu również ten post jest źródłem wiedzy .


    Wiadomo. Ale kogo stać na to by oszpecić budynek dziesiątkami metrów kw. siatki, a co dopiero blok czy wieżowiec. Mówimy raczej o rozwiązaniach racjonalnych. Widziałeś gdzieś separację galwaniczną całego budynku nie będącego strefą zagrożoną wybuchem?
  • Specjalista elektryk
    Bronek22 napisał:
    Profesor z wysokich napięć (jeszcze przedwojenny) powiedział, że piorun szklanki wody nie zagotuje.
    Bronek


    Witam kolegów

    Żeby nie szerzyć mitów zapraszam kolegów do rozwiązania prostego zadania.

    Niezbyt silny piorun ( 10kA) uderza w budynek. Rezystancja uziemienia 10omów. czas trwania wyładowania 200us (mikrosekund). Czas wyładowania zazwyczaj jest dłuższy, ale pozwoliłem sobie go nieco skrócić, gdyż później wartość natężenia prądu spada.

    Pytanie - ile energii pioruna wydziela się na rezystancji uziemienia budynku i ile szklanek wody można tą enegią zagotować. Przyjmujemy, że szklanka wody to 0,25l, a ciepło właściwe wody to 4190J/kgK, temperatura początkowa wody to 20stC, zaś cały proces podgrzewania będzie się odbywał pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym.

    Sprawdźmy przedwojennego profesora !!!

    pzdr
    -DAREK-

    Dodano po 13 [minuty]:

    Krzyq napisał:
    Ale kogo stać na to by oszpecić budynek dziesiątkami metrów kw. siatki, a co dopiero blok czy wieżowiec. Mówimy raczej o rozwiązaniach racjonalnych.


    Tzw klatka Faradaya wspaniale pełni rolę speparatora pod warunkiem, że nie przepływają przez jej strukturę bezpośrednie prądy wyładowań. Co do oszpecania fasady to nie ma takiej potrzeby, gdyż budynki te mają strukturę szkieletową i rolę połączeń może pełnić uzbrojenie. We wieżowcach tak się to robi.


    Krzyq napisał:
    Widziałeś gdzieś separację galwaniczną całego budynku nie będącego strefą zagrożoną wybuchem?
    Nigdy nie widziałem separacji galwanicznej całego budynku - nawet, gdy w budynku są strefy Ex.

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Bronku. Burze zazwyczaj występują w połączeniu z zwiększoną wilgotnością powietrza. Wtedy łatwiej o powstanie łuku wyładowania w niższym napięciu. Temat dotyczył piorunów i prosżę o wypowiedzi w temacie. Proszę nie trolować!

    Wyładowania piorunowe nie są "dłużej x mniej". Sam to piszesz kilka linijek niżej. Iskra to nie akumulator. Kondensator zasilacza impulsowego po stronie pierwotnej jest na 50Hz. Dla piorunowego narastania dU/Dt bardzo niewiele zdziała (pogooglaj "szybki kondensator"). Przepięcie nie ruszy kondensatora, spali półprzewodniki. A nie wszystko ma zasilacz impulsowy.

    Ile trzeba do uszkodzenia półprzewodnika? Wystarczy parę Jouli. To się da wyznaczyć. Chętnie zaprezentuje - mam piezoelektryczną zapalniczkę.

    Filtry przeciwzakłóceniowe (na 50 HZ) są na zasilaniu - nie ma ich na wyjściu karty sieciowej, na wejściu Video i antenowym itd. Naprawdę niewiele trzeba.

    Bronek: Jeszcze raz proszę o nie trolowanie.


    Dzięki krzyq za piękne przykładziki! Słyszałem o przypadkach piorunów kulistych w lecącym samolocie - to w końcu prawie klatka Faradaya! Ktoś ma materiały na ten temat?
  • Poziom 37  
    Piorun kulisty to s-f niema dowodów na jego istnienie były próby stworzenia go w labolatorium ale nici z wyjątkiem wyładowań w wodzie gdzie unosiła się kula plazmy po wyładowaniu ale to tylko eksperyment naukowy.
    Jeśli chodzi o samego pioruna to są dowody zdjęcia jak przed trafieniem pioruna z ziemi ulatuje ku niebu łuk elektryczny jakby miał za zadanie pilotować właściwego pioruna ku ziemi. Także jest zjawisko odnotowane jako pierwsze zostało uchwycone przez wojsko USA w samolocie specjalną superczułą kamerą jak podczas lotu nad chmurami burzowymi powstają rozbłyski przemieszczające się w kierunku jonosfery. Określono je spiryt. Niestety nauka jeszcze mało wie o nich.
    Zaś piorun kulisty w samolocie ? Niedawno na youtube oglądałem tak zwany efekt korony jakieś dziwne zjawisko powstające na izolatorach WN ale to tylko był pic na wodę i fotomontaż.
  • Poziom 19  
    Pioruny kuliste istnieją i nawet zostały wytworzone przez naukowców. Niedawno był temat na tym forum gdy użytkownik opisywał jak zobaczył piorun kulisty i wiele innych osób opowiadało że widziało też podobne pioruny.
    Co do wytworzenia przez naukowców pioruna kulistego. Udało się wytworzyć piorun kulisty z udziałem krzemu i prądu o wysokim natężeniu bodajże 140A. Piorun kulisty utrzymywał się najdłużej 6 minut, choć może teraz udało się wytworzyć go na dłużej.
  • Poziom 37  
    Powiem to tak są eksperymenty w których uzyskano efekt ale jak profesjonalne labolatorium chce to odtworzyć u siebie to jakoś to nie wychodzi.
    Ostatnio oglądałem w tv program o trójkącie bermudzkim (wierzyć nie wierzyć ) i pokazali gościa który po nie kąt uzyskał efekt mgły elektronicznej albo energie która dematerializuje substancje stałe ale jak co do czego to nie potrafił powtórzyć żadnego eksperymentu. Nawet potrafił wywołać lewitacje butelki:D
    CUDA CUDA się dzieją ale tylko raz a czemu nie dwa albo dziesięć razy?
    Żabę lewitującą widziałem i to prawda ale magnes to był nadprzewodnik i zachodziło zjawisko diamagnetyzmu. Ojj troszkę poszliśmy poza temat przepraszam już kończę.
  • Poziom 27  
    Darom napisał:
    Bronek22 napisał:
    Profesor z wysokich napięć (jeszcze przedwojenny) powiedział, że piorun szklanki wody nie zagotuje.
    Bronek


    Witam kolegów

    Żeby nie szerzyć mitów zapraszam kolegów do rozwiązania prostego zadania.

    Niezbyt silny piorun ( 10kA) uderza w budynek. Rezystancja uziemienia 10omów. czas trwania wyładowania 200us (mikrosekund). Czas wyładowania zazwyczaj jest dłuższy, ale pozwoliłem sobie go nieco skrócić, gdyż później wartość natężenia prądu spada.

    Pytanie - ile energii pioruna wydziela się na rezystancji uziemienia budynku i ile szklanek wody można tą enegią zagotować. Przyjmujemy, że szklanka wody to 0,25l, a ciepło właściwe wody to 4190J/kgK, temperatura początkowa wody to 20stC, zaś cały proces podgrzewania będzie się odbywał pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym.

    Sprawdźmy przedwojennego profesora !!!

    pzdr

    -DAREK-


    m = 10k*10k*10*200u/4190/(100-20) = 0,6kg = 2,4 szklanki...

    plus sprawność tego, to z 1 szklanką może być problem...
  • Poziom 37  
    To dodam że jak piorun uderzy w drzewo to czemu je rozrywa? Po prostu soki gotują się i musi ujść ciśnienie pary wodnej i następuje rozerwanie pnia a raczej odłamanie fragmentu. Gdyby sama energia miała zrobić zniszczenie to by były zwęglenia drewna tylko.
  • Poziom 19  
    zdzisiek1979 napisał:
    Powiem to tak są eksperymenty w których uzyskano efekt ale jak profesjonalne labolatorium chce to odtworzyć u siebie to jakoś to nie wychodzi.
    Ostatnio oglądałem w tv program o trójkącie bermudzkim (wierzyć nie wierzyć ) i pokazali gościa który po nie kąt uzyskał efekt mgły elektronicznej albo energie która dematerializuje substancje stałe ale jak co do czego to nie potrafił powtórzyć żadnego eksperymentu. Nawet potrafił wywołać lewitacje butelki:D
    CUDA CUDA się dzieją ale tylko raz a czemu nie dwa albo dziesięć razy?
    Żabę lewitującą widziałem i to prawda ale magnes to był nadprzewodnik i zachodziło zjawisko diamagnetyzmu. Ojj troszkę poszliśmy poza temat przepraszam już kończę.



    Też to oglądałem, i oglądałem i czytałem również inne programy i czasopisma. Apropo fajnie wygląda dom tego gościa co twierdzi że potrafi spowodować iż butelka zacznie lewitować.Piorun kulisty nie jest jeszcze jedynym piorunem którego nie znamy. Są jeszcze pioruny które strzelają do góry :!: Nie, nie żartuje. Nie wiem jak się nazywają i czy się wogóle nazywają jakoś ale zostało coś takiego już bardzo wiele razy zaobserwowane przez pilotów którzy latali samolotami nad chmurami burzowymi.
    Co do magnesu to jest to magnes który opracowała NASA. Na razie ma jedynie taką siłę by umożliwić lewitowanie żaby, może z wykorzystaniem niedawnego wynalazku - magnesu azotowo - żelazowego uda się opracować jeszcze silniejszy magnes. Lub udoskonalić metodę podtrzymywania nadprzewodnictwa pierwiastków.