Witam.
Zaprojektowałem, zbudowałem i przetestowałem taką przetwornicę jak w załączniku.
Zasilanie 10…16V (akumulator).
Wyjście 3A. To znaczy stabilizacja prądu. Do tego jest zabezpieczenie przed nadmiernym napięciem ustawione na około 40V.
Przetwornica ma zasilać diodę LED 27V 80W. W zasadzie dioda jest mniejsza ale w krótkich impulsach może pracować z mocą 80W.
Trochę odkłada się na przewodach do diody więc przetwornica nominalnie musi dawać około 30V/3A.
Tyle że dorywczo. To znaczy impuls 300ms zasilania diody i 3 sekundy przerwy.
Czyli wypełnienie 10%.
W związku z tym pozwoliłem sobie na mniejszą sprawność i zastosowałem częstotliwość aż 75kHz.
Zgodnie z tą niemiecką stroną wyszedł mi dławik 25uH. Prąd z 11A przy zasilaniu 10V.
Zrobiłem dławik z dławika DPT100A6. Odwinąłem drut, podzieliłem go na pół i nawinąłem dwa razy więcej zwojów podwójnym drutem na tym samym rdzeniu.
Teoretycznie wyszedł 25uH 12A.
Po przetestowaniu przetwornicy ku mojemu zdziwieniu sprawność osiągnęła 80% przy zasilaniu 10V.
I taką przetwornicę zaczął bym stosować gdyby nie RoMan który stwierdził że dławik jest na za małym rdzeniu.
Dławik na pewno wymienię na większy. To znaczy nadal będzie to 25uH 12A ale na większym rdzeniu (o ile nie zmienię częstotliwości). Będzie to najprędzej coś na rdzeniu:
http://www.feryster.pl/polski/dtmss27.php
więc teoretycznie mógł bym nawet jeszcze zwiększyć częstotliwość.
Więc co zrobić? Zmniejszyć częstotliwość? Czy zwiększyć? Zależy mi na małych rozmiarach i niskiej cenie. Ale przesadzić też nie chcę.
Czy kondensatory wyjściowe mają odpowiednią pojemność? Duże tętnienia mi nie przeszkadzają. Ale może mimo tego powinny być większe?
Kondensatory C5...C9 oczywiście są Low ESR.
Sterowanie jest z pinu DTC.
I poza tym czy coś jest jeszcze źle zrobionego w tej przetwornicy?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Zaprojektowałem, zbudowałem i przetestowałem taką przetwornicę jak w załączniku.
Zasilanie 10…16V (akumulator).
Wyjście 3A. To znaczy stabilizacja prądu. Do tego jest zabezpieczenie przed nadmiernym napięciem ustawione na około 40V.
Przetwornica ma zasilać diodę LED 27V 80W. W zasadzie dioda jest mniejsza ale w krótkich impulsach może pracować z mocą 80W.
Trochę odkłada się na przewodach do diody więc przetwornica nominalnie musi dawać około 30V/3A.
Tyle że dorywczo. To znaczy impuls 300ms zasilania diody i 3 sekundy przerwy.
Czyli wypełnienie 10%.
W związku z tym pozwoliłem sobie na mniejszą sprawność i zastosowałem częstotliwość aż 75kHz.
Zgodnie z tą niemiecką stroną wyszedł mi dławik 25uH. Prąd z 11A przy zasilaniu 10V.
Zrobiłem dławik z dławika DPT100A6. Odwinąłem drut, podzieliłem go na pół i nawinąłem dwa razy więcej zwojów podwójnym drutem na tym samym rdzeniu.
Teoretycznie wyszedł 25uH 12A.
Po przetestowaniu przetwornicy ku mojemu zdziwieniu sprawność osiągnęła 80% przy zasilaniu 10V.
I taką przetwornicę zaczął bym stosować gdyby nie RoMan który stwierdził że dławik jest na za małym rdzeniu.
Dławik na pewno wymienię na większy. To znaczy nadal będzie to 25uH 12A ale na większym rdzeniu (o ile nie zmienię częstotliwości). Będzie to najprędzej coś na rdzeniu:
http://www.feryster.pl/polski/dtmss27.php
więc teoretycznie mógł bym nawet jeszcze zwiększyć częstotliwość.
Więc co zrobić? Zmniejszyć częstotliwość? Czy zwiększyć? Zależy mi na małych rozmiarach i niskiej cenie. Ale przesadzić też nie chcę.
Czy kondensatory wyjściowe mają odpowiednią pojemność? Duże tętnienia mi nie przeszkadzają. Ale może mimo tego powinny być większe?
Kondensatory C5...C9 oczywiście są Low ESR.
Sterowanie jest z pinu DTC.
I poza tym czy coś jest jeszcze źle zrobionego w tej przetwornicy?
Z góry dzięki za odpowiedzi.