Syn nabył VW Polo (II) z silnikiem AAU o poj. 1.050 ccm, z 1991 r. z jednopunktowym wtryskiem i od początku denerwuje mnie jego głośna praca. Ten dziwny głos dochodzi z okolic klawiatury, od strony aparatu zapłonowego. Poprzedni właściciel twierdzi, że ten typ tak ma, ale mnie to nie przekonuje, gdyż jeździłem wieloma benzynowcami ( od 13 lat dieslami ) i słyszałem ich pracę. Z tego co się orientuję, to silnik ten ma chyba popychacze sterowane hydraulicznie, a więc luzy same się likwidują. Zapłon jest raczej dobrze ustawiony. Ciekawym przypadkiem jest fakt "uszkodzenia" 2 świec zapłonowych. Po nabyciu auta wymieniłem na nowe świece, identycznego typu tj. 3-elektrodowe. Po ok. 2 tygodniach silnik dziwnie pracował, gasł na światłach (skrzyżowaniach) i m.in. dlatego wykręciłem je do sprawdzenia. Okazało się, że dwie z nich tj. właśnie od strony aparatu zapłonowego miały zagięte po jednej elektrodzie, praktycznie były bez tzw. przerwy i dlatego silnik "kulał". Pytam więc fachowców, co mogło być przyczyną "uszkodzenia" świec tj. czy uderzały w nie tłoki, czy może zawory ?.