Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie

16 Kwi 2010 12:40 2312 6
  • Poziom 15  
    Witam.

    Nie jestem pewien czy wybrałem dobry dział. Temat dotyczyć będzie zarówno hardware-u jak i software-u.

    Ostatnio bawię się w programowanie w języku C. Zainteresował mnie temat "Wskrześ starego peceta jako Hosta do eksperymentów".

    Wygrzebałem starego notebooka. Prawdopodobnie siedzi w nim i486. Staram się od wczoraj znaleźć coś na jego temat. Wpisywałem w Google wszelkie oznaczenia z jego obudowy i nie znalazłem żadnych konkretnych danych.
    Laptop nie włącza się. Baterie oczywiście są doszczętnie rozładowane. Wg. nalepki pod spodem powinien on być zasilany napięciami 12 i 10V z zasilacza AP-4s25c.

    Pierwsze pytanie dotyczy podłączenia zasilania. Gniazdo zasilacza wygląda identycznie jak na poniższym zdjęciu. Czy poprawnie rozpisałem podłączenie 12V i 10V? Sprawdziłem omomierzem - dwa piny zwarte (masa).
    W innych zasilaczach z tym typem złącza występują napięcia 12 i 5V. Dwunastka, zazwyczaj, jest tak jak zaznaczyłem więc wszystko powinno być OK. Pytam dla pewności.
    Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie

    Pytanie drugie:
    Jeśli uda mi się go uruchomić, prawdopodobnie zastanę Windows-a 3.11. Myślałem nad wgraniem freeDOS-a, jednak przekracza pojemność dyskietki o 0,2MB. Dlaczego formatują się na 1,38MB a nie 1.44?! Przemęczyłem już cały stos dyskietek i wciąż to samo.

    Fotki zrobione kamerką (jeśli będzie trzeba, później cyknę lepsze):
    Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie

    Kolejne pytania pojawią się jeśli go uruchomię (lub nie);
    Pozdrawiam.

    Dodano po 14 [minuty]:

    P.S. Co mnie zaciekawiło - komputerek posiada jeden port ps/2.

    Dodano po 23 [minuty]:

    Podejrzewam, że jest to kopia IBM-a 486 SLC 2

    Dodano 16 Kwi 2010 20:50:49
    Trzecie pytanie:
    Uruchamiam na tym DOS-a, instaluję kompilator C (wersja GCC na MS-DOS?) i co dalej? Od czego zacząć? Co powinienem wiedzieć? Może uczyć się asemblera od podstaw?

    Dodano 17 Kwi 2010 17:17:39
    Niestety... Komputerek chyba jest martwy.
    Zrobiłem zasilacz na LM350.
    Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie Notebook Pionier 486 SLC 2 - wskrzeszenie

    Po podłączeniu, mimo sporego radiatora, LM-y zaczęły się mocno grzać. Ani jedna dioda nie mignęła, nawet na ułamek sekundy.

    Da się coś z tym zrobić?
  • Moderator Samochody
    Jako osoba zajmująca się programowanie w C nie powinno Cię dziwić dlaczego dyskietka HD ma pojemność 1.38MB. Oczywiście da się ją sformatować na ok 1.7MB. Ale skoro jest Win3.11 to jest też na pewno jakiś MS-DOS (ew. PC-DOS).
  • Poziom 15  
    tzok napisał:
    Jako osoba zajmująca się programowanie w C nie powinno Cię dziwić dlaczego dyskietka HD ma pojemność 1.38MB. Oczywiście da się ją sformatować na ok 1.7MB. Ale skoro jest Win3.11 to jest też na pewno jakiś MS-DOS (ew. PC-DOS).


    Osoba zaczynająca programować w C...

    Co do dyskietki to już wiem o co chodzi. Nigdy nie zwracało się na to uwagi.

    Windows 3.11 to tylko moje przypuszczenia. Możliwe, że dysk jest pusty.

    Doszedłem również do tematu programowania pod DOS-em, komunikacji z LPT, etc. Jestem na dobrej drodze. Sporo się już dowiedziałem.

    Jak narazie nie mogę tej maszyny uruchomić i nie ma żadnych danych na jego temat.

    Rozebrałem go. Wyjąłem przetwornicę. Na pierwszy rzut oka widać upaloną ścieżkę prowadzącą do baterii. O wiele łatwiej byłoby mi cokolwiek sprawdzić z kawałkiem schematu (nie do zdobycia)...

    Oczywiście wszystkie elementy zakryte blachą pełniącą również funkcję radiatora.

    Mógłbym spróbować podłączyć się zamiast baterii, jednak nie wiem co to jest "T". Są trzy przewody: "+", "-" i "T".
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
  • Poziom 15  
    A jak on jest podłączony? Można zastępczo wstawić rezystor - tak, żeby się "odczepił" i ruszył?

    Dodano po 10 [minuty]:

    Znalazłem taki artykuł: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1539177.html

    Oczywiście nowoczesne baterie są zupełnie inne, ale skoro układ korzystający z termistora zabezpiecza tylko baterię, mogę go oszukać rezystorem i podłączyć zasilacz.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    :arrow: Po pierwsze: zupełnie nie sugeruj się zupełnie tym co jest o laptopowych bateriach w tym linku, który podałeś. Jak sam napisałeś współczesne baterie są zupełnie inne. W nowoczesnych bateriach siedzi skomplikowana elektronika, a w takiej starej są tylko ogniwa i termistor. W bateriach, z jakimi się spotkałem, był zawsze wpięty miedzy biegun ujemny baterii, a właśnie ten trzeci pin, co oczywiście nie oznacza, że akurat w twoim laptopie jest tak samo.

    :arrow: Jeśli chcesz go odpalić przez wejście zasilacza, to najpierw ustal gdzie jest masa. twoje gniazdko ma 4 piny, więc najprawdopodobniej dwa piny będą połączone z masą. Dwa pozostałe piny zmostkuj i podaj na nie to niższe napięcie(10V). Powinien się uruchomić; gdy będziesz miał za słaby zasilacz to tylko mrugnie diodami.

    :arrow: Co do zastąpienia baterii: gdy kiedyś odpalałem podobnego laptopa(386SX), to udała mi się sztuczka tego typu, że na złącza + i - w laptopie podałem napięcie, a 3 styk podłączyłem przez rezystor 10k do masy. Laptop wstał, bez tego rezystora nie chciał działać. W twoim przypadku widzę to tak:
    Jeśli wiesz jakie napięcie miała bateria, to podaj je(z zasilacza), i podłącz rezystor. Jeśli nie to przygotuj sobie jakiś zasilacz regulowany: zacznij od 8V, zwiększaj je o 0,5V i próbuj go odpalać. Jeśli dojdziesz do ok.12V i nawet nie będzie chciał zamrugać diodami, to raczej jest uszkodzony.

    Mam nadzieję, że sobie poradzisz. Jakby co, to masz 50% szans, że zadziała.
  • Poziom 15  
    Tyrystor napisał:
    :arrow: Po pierwsze: zupełnie nie sugeruj się zupełnie tym co jest o laptopowych bateriach w tym linku, który podałeś. Jak sam napisałeś współczesne baterie są zupełnie inne. W nowoczesnych bateriach siedzi skomplikowana elektronika, a w takiej starej są tylko ogniwa i termistor.


    Jednak zasada działania musi być podobna, z tą różnicą, że cały ten układ jest dużo prostszy i mieści się na oddzielnej płytce w laptopie.


    Tyrystor napisał:
    Co do zastąpienia baterii: gdy kiedyś odpalałem podobnego laptopa(386SX), to udała mi się sztuczka tego typu, że na złącza + i - w laptopie podałem napięcie, a 3 styk podłączyłem przez rezystor 10k do masy. Laptop wstał, bez tego rezystora nie chciał działać.


    Jedna z baterii ma porozrywaną folię. Udało mi się delikatnie sprawdzić połączenia - termistor jest pomiędzy "+" a "T".

    Baterie są dwie, połączone w szereg. Mają po 4.8V. Na "płytce baterii" widać, że układ korzysta tylko z jednego termistora (z jednej baterii).

    Spaloną ścieżkę "zmostkowałem" cienkim przewodem. Ustawiłem napięcie na ok. 10,6V i wlutowałem rezystorek. Zaraz poskładam wszystko do kupy i sprawdzę efekty.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Wygląda to tak:
    Sprawdziłem szybko omomierzem - nie ma zwarcia.
    Podłączam zasilacz - po chwili LM350 robi się gorący.

    Co się okazało: po podaniu napięcia, po kilku sekundach układ zaczyna robić zwarcie (stąd ta wypalona ścieżka od baterii).
    Gdy podłączyłem sam omomierz, po 30sek. opór spadł do zera.
    Może jakiś tranzystor lub układ ma przebicie... Nie będę tego sprawdzał.

    Zostawię sobie go jako dawcę części. Może na przykład matryca się jeszcze do czegoś przyda :)