,Jest niebieski i wygląda mniej więcej tak:
Link
Napędza procek motoroli, zastanawiam się nad jego stabilnością. Nie mam w tej chwili oscyloskopu (choć moim dziadem i tak bym nie wiele zobaczył) i chyba najlepiej go będzie wymienić.
Procek steruje pralką, co jakiś czas wyświetlacz dostaje krzaków, szarpie silnikiem (sterowany fazowo). Gdy dotkne go miernikiem w chwilach spokoju to efekt się nasila. Ogólnie cyrki dzieją się od kilku dni, gdy silnik próbuje ruszyć (duży prąd, większe zakłócenia). Nad prockiem jest niby ekran do którego przypięty jest triak (radiator). Blacha nie jest połączona z masą, lecz anodą triaka... więc lepsza z niej antena.
W pilotach na potęge umierają rezonatory- pewnie od upadków. Oby tutaj tez on był winny bo już nie mam sił do francy. Wolał bym jednak nie eksperymentować z jego wartością.