Witam.
Mam buggy zrobione z malucha.
I mam problem z ładowaniem.
Mianowicie gdy go zapale to niema ładowanie, dopiero musze mu wcisnąć dużo gazu aby mu wzrosły znacznie obroty i dopiero wtedy zaczyna ładować akumulator i ładuje go cały czas niezależnie od obrotów. Gdy go zgaszę i zapale ponownie to dalej jest tak samo nie ładuje, i znowu musze mu wcisnąć znacznie gaz aby zaczną ładować. I tak w kółko.
B+ z alternatora dałem na plus na akumulator. Nie podpinałem + z alternatora bo nie mam świateł.
Czego to może być przyczyna ze alternator nie nie ładuje zaraz po zapaleniu, tylko musze mu zwiększyć znacznie obroty alby zaczną ładować i działać poprawnie ???
Może to wina regulatora ???
Może szczotek ???
Może zaśniedziałych styków ??? (raczej nie, są czyste)
No nie wiem.
Proszę o pomoc.
Z góry dziękuje.
Mam buggy zrobione z malucha.
I mam problem z ładowaniem.
Mianowicie gdy go zapale to niema ładowanie, dopiero musze mu wcisnąć dużo gazu aby mu wzrosły znacznie obroty i dopiero wtedy zaczyna ładować akumulator i ładuje go cały czas niezależnie od obrotów. Gdy go zgaszę i zapale ponownie to dalej jest tak samo nie ładuje, i znowu musze mu wcisnąć znacznie gaz aby zaczną ładować. I tak w kółko.
B+ z alternatora dałem na plus na akumulator. Nie podpinałem + z alternatora bo nie mam świateł.
Czego to może być przyczyna ze alternator nie nie ładuje zaraz po zapaleniu, tylko musze mu zwiększyć znacznie obroty alby zaczną ładować i działać poprawnie ???
Może to wina regulatora ???
Może szczotek ???
Może zaśniedziałych styków ??? (raczej nie, są czyste)
No nie wiem.
Proszę o pomoc.
Z góry dziękuje.