Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiertarka stołowa z starej Celmy

17 Kwi 2010 23:35 12922 20
  • Poziom 16  
    Witam.
    Wyniku potrzeb i niskiego budżetu postanowiłem stworzyć wiertarkę stołową.
    Po chwili namysłu postanowiłem stworzyć wiertarkę z sercem starej wiertarki Celma i do tego dorobić jakiś solidny stojak itp.
    Lecz mam kilka pytań:
    pierwsze po włączeniu mojej Celmy i okazało się, że ma straszne bicie i pytanie w jaki sposób się ich pozbyć?
    Czy winą bić jest wadliwy uchwyt, jeżeli tak w jaki sposób można go wymienić? Drugie pytanie macie jakieś pomysły ( zdjęcia :)) jak zrobić solidny stojak do wiertarki.
    I na końcu zdjęcie wiertarki.
    Wiertarka stołowa z starej Celmy
    Pozdrawiam.
    Wiertarka stołowa z starej Celmy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli wiertarka ma luzy na osi, czy wrzecionie, to doprowadzenie jej do stanu używalności i stworzenie od podstaw jakiegoś stabilnego statywu dla niej, wyniesie cię drożej niż zakup jakiejś małej wiertarki kolumnowej.
    Najprostsze kupisz już za 200 zł.
  • Poziom 42  
    Realnie to Cię raczej muszę chyba schłodzić, z tej wiertarki, jeśli ma bicie, nie robiłbym nic precyzyjnego. Szkoda pieniędzy, czasu i potu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Mógłby mi ktoś wyjaśnić w jaki sposób wyciągnąć ten uchwyt ? Muszę się przyznać że pierwszy raz mam do czynienia z tą wiertarką i uchwytem wiertarskim na stożku w wiertkach ręcznych.
  • Specjalista elektryk
    pio102201 napisał:
    Mógłby mi ktoś wyjaśnić w jaki sposób wyciągnąć ten uchwyt ? Muszę się przyznać że pierwszy raz mam do czynienia z tą wiertarką i uchwytem wiertarskim na stożku w wiertkach ręcznych.


    Ten stożek jest samohamowny, nazywany również "stożkiem Morse'a". Uchwyt zdejmowało się wbijając pomiędzy obudowę a głowicę specjalny klinek.
  • Poziom 16  
    Ktoś wcześniej napisał że uchwyt nie jest niczym zabezpieczony trzyma się tylko na stożku a czy czasami w środku uchwytu nie ma jakiegoś zabezpieczenia ?
  • Moderator Elektrotechnika
    Nie, w tych wiertarkach nie stosowano zabezpieczenia uchwytu ( nie było takiej potrzeby)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie wiemy tylko jednego - do jakiej pracy ma być przeznaczona ta wiertarka. Bo za koszty reanimacji tej i dorobienia do niej jakiegoś stabilnego stojaka, określony na około 300 zł, można kupić już nową wiertarkę stołową. I wątpię by była mniej dokładna od tej, nawet po naprawie. A na pewno będzie cichsza (w końcu inny rodzaj silnika).
  • Moderator Elektrotechnika
    Na pewno po naprawie posłuży ładnych parę lat w odróżnieniu od tych po 200 które nie wiem czy rok wytrzymają (chyba że u emeryta na półce w piwnicy ).
    Nie wiem dlaczego niektórzy z uporem maniaka próbują wciskać beznadziejną chińszczyznę a na bok odstawiają porządny polski wyrób.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    :Mirosławie - bo raz, że nowe, dwa z gwarancją. Do tego na pewno cichsze, niż ta celma z silnikiem komutatorowym. A ze swoich doświadczeń z takimi zabytkowymi sprzętami wiem, że są one raczej w opłakanym stanie i nawet remonty nie na wiele się zdadzą. Chyba, że wymienić niemal wszystko. A to już koszta. W końcu swoje to już odsłużyło.
    Pracowałem też z tymi chińskimi wiertarkami i jeśli nie jet to sprzęt do ciągłego użytku przy produkcji, a warsztatowy, to się nawet sprawdza.
  • Poziom 42  
    No właśnie, tu dochodzimy do sedna, do czego tak naprawdę ta wiertarka ma służyć. Sam posiadam niezawodą Metabo do naprawdę ciężkiej roboty, ale przy nieco bardziej precyzyjnych tematach jej nie biorę do ręki, ze względu na minimalne ale jednak bicie. Wiercenie stropów 60cm zostawia jednak jakieś ślady.
  • Poziom 15  
    pio102201 napisał:
    Mógłby mi ktoś wyjaśnić w jaki sposób wyciągnąć ten uchwyt ? Muszę się przyznać że pierwszy raz mam do czynienia z tą wiertarką i uchwytem wiertarskim na stożku w wiertkach ręcznych.


    Trzeba go zbić. Czasami wystarczy parę razy puknąć w wieniec młotkiem, ale jak przesadzisz to ściągniesz cale wrzeciono z kola zębatego.
    Obejrzyj uchwyt wiertarski od środka. U mnie miał on otwór, tak wiec dało się wsadzić w uchwyt punktak, oprzeć go o stół i wtedy walić młotem.
  • Poziom 19  
    Uchwyty czy też koła obsadzane na stożku można łatwiej ściągać poprzez wcześniejsze ich podgrzanie. Należy grzać równomiernie z każdej strony (podobnie jak procedura napawania regeneracyjnego) palnikiem (na propan-butan). Temp. ok. 100÷150 °C nie spowoduje żadnych zmian w strukturze materiału (znacznie niższa niż temp. odpuszczenia czy też rekrystalizacji), natomiast podgrzewanie równomierne (wał wykonuje ruch obrotowy) zapobiegnie odkształceniu. Po podgrzaniu należy ostukać młotkiem po bokach, a następnie osiowo (celem zbicia).
  • Poziom 16  
    Odradzam budowania stojaka do tej wiertarki. W przeszłości używałem tego typu wiertarek, zanim pojawiły się 2-biegowe Celmy na licencji Boscha (w latach 70-tych ubiegłego wieku). Jest to wiertarka z silnikiem komutatorowym, nagminnie występowało iskrzenie komutatorów i trzeba było często je czyścić (komutatory). Wiertarki miały niskie obroty co utrudniało pracę z cieńszymi wiertłami. W stosunku do rozmiarów i ciężaru miały niska moc. Pamiętam, że występował model ze przetoczonym końcem obudowy przy wrzecionie. Możliwe, że było to wtedy gdy produkowano już licencyjną wiertarkę 2-biegową. Nie pamiętam, czy średnica podtoczenia była równa średnicy jaka występuje w wiertarkach na licencji. Przeznaczenie było podobne - możliwość zamocowania w stojaku. O przystawkach innych niż stojak do tych wiertarek nie słyszałem.
    Radzę kupić (lub zrobić) stojak do współczesnej wiertarki, będzie kosztował mniej nerwów. Przy wyborze konstrukcji radzę wybrać stojak ze słupem z pełnego pręta lub grubej solidnej rury. Spotykane w sprzedaży wykonane z cienkościennej rurki potrafią się wyginać przy wierceniu grubszymi wiertłami.
  • Poziom 42  
    W drugiej odpowiedzi napisałem to już dawno, ale człowiek jest zdeterminowany zrobić z tej celmy śmigłowiec :-) Moim zdaniem to nie jest konstrukcja do takich zadań, czas niestety robi swoje, wchodzą nowe, nieco bardziej precyzyjne konstrukcje. Trochę to przypomina dodawanie silnika diesla do wozu drabiniastego.
  • Poziom 17  
    Czemu wszyscy tak narzekają na tą wiertarkę w serwisie elektronarzędzi używam takich na stojaku i naprawiam takie wiertarki i jedyne co złego na ta wiertarkę mogę powiedzieć to ze jest lekki problem z demontażem stojana.
    Jak posiada się dobry egzemplarz to to działa bez zarzutu ale jak ktoś wymaga zebu 30-40 letnia wiertarka działała jak nowa to coś dziwnego??
    Wole używać na warsztacie stołowej Celmy niż profesjonalnej stołówki.
    Jak kolega naprawi ta wiertarkę to będzie służyć idealnie.
    Życzę powodzenia w naprawie.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ale zrób sobie zestawienie zalet i wad.
    Z wad tej celmy - silnik komutatorowy, brak regulacji obrotów, egzemplarz wymaga kapitalnego remontu, wymaga dorobienia stojaka. Z zalet - jest.
    Natomiast gotowa wiertarka stołowa ma niemal bezgłośny silnik indukcyjny, zmienne przełożenie (jedno lub dwustopniowe), kompletny stojak z prowadzeniem.
    I nie wmówisz mi, że stojak z wkręcaną weń wiertarką jest dokładniejszy, niż wiertarka kolumnowa (pracowałem na takich i takich).
  • Poziom 17  
    A dlaczego wada ma być silnik komutatorowy jest to dobra konstrukcja mało awaryjna. Do czego przy tej wiertarce regulacja obrotów jeszcze przy wiertarce stołowej to nie będzie z pewnością jakiś zakład specjalistyczny który będzie wiercił wiertlami -<1 albo 30>+ pewnie będzie ozywał 8,10 i tego typu wierteł. A ze stojakiem nie ma takiego problemu są stojaki do tych wiertarek można dostać używane pewnego czasu jakaś firma produkowała do tych wiertarek stojaki. A remont jak dobrze pokombinuje dużo nie wyjdzie.
  • Moderator Elektrotechnika
    ElDiablo1212 napisał:
    A dlaczego wada ma być silnik komutatorowy jest to dobra konstrukcja mało awaryjna. Do czego przy tej wiertarce regulacja obrotów jeszcze przy wiertarce stołowej to nie będzie z pewnością jakiś zakład specjalistyczny który będzie wiercił wiertlami -<1 albo 30>+ pewnie będzie ozywał 8,10 i tego typu wierteł. A ze stojakiem nie ma takiego problemu są stojaki do tych wiertarek można dostać używane pewnego czasu jakaś firma produkowała do tych wiertarek stojaki. A remont jak dobrze pokombinuje dużo nie wyjdzie.

    Niestety kolega tego nie rozumie i przedkłada chiński badziew nad porządny polski produkt,a że zabytkowy?- no cóż chińczyki do pięt mu nie dorastają lecz to wiedzą Ci którzy mają na co dzień do czynienia z tymi sprzętami obojętne czy to naprawa czy też codzienne użytkowanie.Wolę starą Celme wyremontowac niż nowiutkiego chińczyka.
  • Poziom 17  
    Topolski Mirosław napisał:

    Niestety kolega tego nie rozumie i przedkłada chiński badziew nad porządny polski produkt,a że zabytkowy?- no cóż chińczyki do pięt mu nie dorastają lecz to wiedzą Ci którzy mają na co dzień do czynienia z tymi sprzętami obojętne czy to naprawa czy też codzienne użytkowanie.Wolę starą Celme wyremontowac niż nowiutkiego chińczyka.


    Przypomniało mi się o fotach nawijarki jutro postaram się zrobić oj ta skleroza ;/

    Dziś rozmawiałem z klientem któremu robiłem taka wiertarkę (spalony wirniki) i właśnie używa takiej wiertarki jako stołową mimo tego ze popsuła się mówi ze nie zna lepszej służyła przez 20lat gdzie miała ciężko, kilka remontów domu mieszania kleju zapewne, a jako stołówka służyła w małym warsztacie samochodowym. Mówił ze kilka razy prędzej wyłącznik się psuł ale trafił na kogoś z głową na karku i wymienił go na odporniejszy i już od tego momentu nie było problemu. Przy tej naprawie jak ja rozebrałem cała w środku była oryginalna poza wyłącznikiem to o czymś świadczy ile taka wiertarka po naprawie może posłużyć.