Witam.
Po 2 miesiącach od zakupu radia, mam z nim pierwsze problemy.
Ostatnio tj. 12-tego na trasie po przejechaniu około 150km radio nagle, przy przeszukiwaniu stacji radiowych, zablokowało sie na jednej stacji i można było tylko podgłaśniać i ściszać radio inne przyciski nie reagowały, przycisk od windy radia reagował ale sama winda opuszczała radio i odrazu sie podnosiła nie wyrzucając płytki, i w taki sposób musiałem przejechać jeszcze raz tyle km słuchając tylko pieśni żałobnych... . Po dotarciu do domu wyciągnąłem radio i zabrałem je do domu, na następny dzień mając je już zawieźć do naprawy podłączyłem i o dziwo wszystko było ok, więc zrezygnowałem z oddawania do naprawy. W ten sam dzień trasa powrotna i znowu po około 150km radio zaczęło szwankować, tym razem stacje radiowe można było przełączać, wyszukiwać nowe inne przyciski działały, ale gdy chciałem wyciągnąć płytke winda ruszała sie dosłownie na 0,5cm a może i nawet mniej i panel już ani drgnął dalej, nawet przy pomocy ręki, po czym (czas który zajmuje windzie zjechanie na dół i powrót do góry) winda dopychała panel z powrotem w pierwotne położenie. Oddałem więc radio do naprawy, ale pan zabrał sie za nie po 2 dniach i wtedy znowu all było z nim ok, i żadnej usterki nie ustalił.
Nadmienie tylko że troszeczke głośno pracuje winda ale tak było od początku gdy dostałem radio.
Po 2 miesiącach od zakupu radia, mam z nim pierwsze problemy.
Ostatnio tj. 12-tego na trasie po przejechaniu około 150km radio nagle, przy przeszukiwaniu stacji radiowych, zablokowało sie na jednej stacji i można było tylko podgłaśniać i ściszać radio inne przyciski nie reagowały, przycisk od windy radia reagował ale sama winda opuszczała radio i odrazu sie podnosiła nie wyrzucając płytki, i w taki sposób musiałem przejechać jeszcze raz tyle km słuchając tylko pieśni żałobnych... . Po dotarciu do domu wyciągnąłem radio i zabrałem je do domu, na następny dzień mając je już zawieźć do naprawy podłączyłem i o dziwo wszystko było ok, więc zrezygnowałem z oddawania do naprawy. W ten sam dzień trasa powrotna i znowu po około 150km radio zaczęło szwankować, tym razem stacje radiowe można było przełączać, wyszukiwać nowe inne przyciski działały, ale gdy chciałem wyciągnąć płytke winda ruszała sie dosłownie na 0,5cm a może i nawet mniej i panel już ani drgnął dalej, nawet przy pomocy ręki, po czym (czas który zajmuje windzie zjechanie na dół i powrót do góry) winda dopychała panel z powrotem w pierwotne położenie. Oddałem więc radio do naprawy, ale pan zabrał sie za nie po 2 dniach i wtedy znowu all było z nim ok, i żadnej usterki nie ustalił.
Nadmienie tylko że troszeczke głośno pracuje winda ale tak było od początku gdy dostałem radio.