Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elmark
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naświetlarka małym kosztem

yogi009 21 Kwi 2010 21:51 34000 83
  • #31 21 Kwi 2010 21:51
    yogi009
    Poziom 42  

    Czyżby to był grot z końcówką w postaci licy miedzianej nasączonej topnikiem z małą ilością cyny ? Efekt znakomity, choć pewnie im cieńsze ścieżki, tym trudniej przy nanoszeniu ręcznym o tak dobre efekty. Mnie chodzi o to, żeby pocynowane pady nie miały własnie tego nieregularnego nadmiaru cyny.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Elmark
  • #32 21 Kwi 2010 21:57
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Wręcz odwrotnie. Im cieńsze pady i ścieżki tym cynowanie idzie lepiej.
    Do takiego cynowania trzeba poświęcić jakąś lutownicę małej mocy.
    Grot należy przeciąć brzeszczotem i w utworzoną szczelinę wsunąć kilka równo dociętych blaszek miedzianych (taką kanapkę). Może to być ok 5 blaszek 0,2mm.
    Tworzy się w ten sposób coś na kształt pędzla.
    Dzięki tym blaszkom można usunąć podczas cynowania nadmiar cyny i pozostaje praktycznie cienka powłoka. Jak coś trzeba lokalnie poprawić, co się rzadko zdarza, można pomóc sobie plecionką miedzianą do usunięcia nadmiaru cyny.

    Przed cynowaniem pryskam oczyszczoną płytkę kalafonią w sprayu. Czasem także powtarzam podczas rozprowadzania cyny lub lokalnie używam topnika do lutowania powierzchniowego.

  • #33 21 Kwi 2010 23:24
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Pokrentz napisał:
    Podziwiam ludzi od Positiva. Ja staję na głowie, papier scierny, CIF-uję, szlifuję, odtłuszczam, nanoszę cieniutką, równą warstwę Positiva, no, jak z książki. Suszę przez 24 h w temp. pokojowej, biorę wydrukowaną na papierze maskę, natłuszczam papier, suszę olej, żeby nie paprał płytki, przyciskam szybą, naświetlam zwykłą świetlówką kompaktową 20 W z odległości 20 cm przez 15 minut i wołam w odpowiedmnim roztworze speca do rur. Wychodzi, rysunek się pojawia. Po trawieniu - jakkolwiek długim - mam niewytrawione a jednak pokryte lakierem miejsca na płytce.
    Podejrzewam maskę. Jak robicie klisze do naświetlań?
    Mi się żelazkiem udaje robić i scieżki 10 mils, choc cienkie scieżki w termotransferze nie są jakims wyczynem, większym wyczynem jest zrobic 18 równoległych scieżek 10 mil scieżki i 10 mil przerwy. Zelazkiem czasem mi się ta sztuka udaje, choc scieżki nie są jakies bardzo równe i ostre, ale zwarć nie ma. Zwłaszcza jak ostrą igłą pod lupą popoprawiam zalane miejsca.
    Ja czyszczę płytkę CIF-em, nie odtłuszczam żadnym rozpuszczalnikiem. Podczas nanoszenia lakieru też nie zachowuję jakichś szczególnie sterylnych warunków. Suszę tak jak Ty w temp. pokojowej. Naświetlam naświetlarką (złożoną z dwóch świetlówek, w przyszłości miały być cztery, ale działa więc tak zostało) 70 sekund. Wywołuję w SENO 4007 i płytki wychodzą bardzo dobrze. Fotomaskę drukuję atramentówką na kalce technicznej. Możliwości są dwie: masz za małą dawkę promieniowania, albo za małe stężenie wywoływacza.

  • #34 22 Kwi 2010 10:03
    Urynix
    Poziom 11  

    Witam

    Do mycia płytek i odtłuszczania polecam produkt AKRA firmy K2 (preparat do mycia silników) zasada działania preparatu jest prosta, zmniejsza napięcie powierzchniowe wody na tyle skutecznie że dostaje się pod tłuszcz i brud i jest nie toksyczny i kosztuje naście złotych.

    Pozdrawiam
    ---
    Tomasz

  • #35 22 Kwi 2010 11:28
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Witam,

    Domowa produkcja płytek to podstawa,
    Ja w prawdzie już od dawna tego nie robię ale podzielę się swoimi doświadczeniami,
    Positiv20 to świetny środek ale oprócz pyłu i tłuszczu boi się jeszcze wilgoci,
    Mikroskopijne drobinki wody działają podobnie jak kurz,
    Po wyczyszczeniu płytki i umyciu wodą demi dobrze wygrzać jeszcze płytkę,
    Teoretycznie należałoby zrobić 105oC na kilka minut ale zwykła suszarka też daje świetne efekty,

    Jest jeszcze kwestia kliszy,
    Na początku drukowałem na folii przy pomocy laserówki,
    Niestety drukarka którą posiadałem wtedy (OKI 6W) słabo sobie z tym radziła,
    Lepszy efekt był na papierze z użyciem środka TRANSPARENT,
    Efekt idealny to zrobić klisze w naświetlarni postscriptowej,
    Cena też nie jest porażająca,

    Kwestia zupełnie kluczowa, która jest słabą stroną tego projektu to przywieranie kliszy do płytki,
    Oczywiście fajnie że świecimy UVB i nie razi to naszych oczu ale...
    Klisza powinna być mocno przyciśnięta do płytki,
    Ja miałem szybę szklaną w kształcie kwadratu (polecam szkło optiwhite),
    O grubości 10 lub 12mm już nie pamiętam teraz,
    Ważyło kilka kg i spełniało swoją rolę idealnie,

    Trawienie oczywiście środkiem B327 – jedynym słusznym w domowych warunkach,

    Rezultat – ścieżki 10mil i odstępy 10mil 100% powtarzalności,
    Przy 8mil/8mil bywało już różnie, w zależności od tego jak zużyte były odczynniki,

    Co do cynowania płytki to mam mieszane uczucia,
    Chyba szkoda na to czasu,
    Prościej polakierować płytkę rozpuszczoną w alkoholu kalafonią i dobrze wysuszyć na żelazku,
    Albo mikroskopijną warstwą naniesioną wacikiem tylko żeby miedź nie śniedziała,

    Jest jeszcze technologia domowych płytek 2 warstwowych z metalizacją otworów, przy pomocy miedzi w sprayu oraz siarczanu miedziowego, ale osobiście nie polecam.

  • #36 22 Kwi 2010 12:35
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Ja cynuję. Normalnie biore pastę do lutowania rur, smaruje płytkę (z grubsza tam, gdzie są scieżki, pól bez scieżek nie ma oczywiście po co smarować), lutownicę rozgrzewam do 360 stopni (pasta ma cyne bezołowiową) i jeżdżę nia po scieżkach tak, żeby grot dotykał scieżek płasko bokiem. Potem obowiązkowo płytke pod kran i starą szczotką do zębów usuwam resztki pasty. Działa bezstresowo i w miarę tanio.
    Cynowanie scieżek, jeśli układ nie ma pracowac na otwartej przestrzeni pod deszczem, gradem i sniegiem, uważam, że jest wystarczające aż nadto.

  • #37 22 Kwi 2010 12:48
    yogi009
    Poziom 42  

    To jest chyba rozwiązanie najbliższe mojej idei. Czyli najpierw płytkę trawię, wiercę otwory, potem nanoszę toner na pady maski przed nałożeniem soldermaski, no i na koniec po zrobieniu soldermaski i oczyszczeniu padów z tonera delikatne cynowanie ? Zastanawiam się nad odpornością lakieru ochronnego na temperaturę lutownicy (przy cynowaniu padów). Może lepiej pady pocynować przed naniesieniem tonera na pady i samym lakierowaniem, tylko czy toner na pocynowanych padach będzie chciał się elegancko utrzymać ? No ale z tej pasty da się jak czuję zrobić cienką równomierną warstwę cyny na padzie i można ją zastosować dokładnie - punktowo - co oznacza też bardzo dużą wydajność tej pasty.

  • Elmark
  • #38 22 Kwi 2010 13:21
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Jeśli układ ma pracować w trudnych warunkach to lepiej polakierować po zmontowaniu całą płytkę z elementami. Do mnie to cynowanie średnio przemawia bo to jednak osłabianie ścieżek (chyba że to ścieżki mocy). A bez ołowiu to już w ogóle (dziwne że 360oC wystarcza). Nawet jak się zamawia fabryczną płytkę z halem bezołowiowym to jest ona makabrycznie przesmażona. Tylko raz taką głupotę zrobiłem i od tamtej pory używam tylko SnPb. Kiedyś jeszcze był chemiczny środek do cynowania ale pamiętam, że po nim koszmarnie trudno było coś przylutować i nie sposób było wyczyścić płytkę tak aby wszędzie tak samo pokrywał.

  • #39 22 Kwi 2010 13:23
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Pokrentz napisał:
    Ja cynuję. Normalnie biore pastę do lutowania rur, smaruje płytkę (z grubsza tam, gdzie są scieżki, pól bez scieżek nie ma oczywiście po co smarować), lutownicę rozgrzewam do 360 stopni (pasta ma cyne bezołowiową) i jeżdżę nia po scieżkach tak, żeby grot dotykał scieżek płasko bokiem. Potem obowiązkowo płytke pod kran i starą szczotką do zębów usuwam resztki pasty. Działa bezstresowo i w miarę tanio.
    Cynowanie scieżek, jeśli układ nie ma pracowac na otwartej przestrzeni pod deszczem, gradem i sniegiem, uważam, że jest wystarczające aż nadto.


    Chyba lepsze efekty w przypadku tej metody można uzyskać podgrzewając płytkę opalarką. Gdzieś widziałem film, jak gość tak właśnie cynował płytki. Wychodziły super.

  • #40 22 Kwi 2010 15:00
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Zdmuchiwanie cyny gorącym powietrzem, to już prawie jak fabryczny hal:)
    Tyle że opalarką to trzeba uważać żeby płytki nie przesmażyć,
    Chociaż z drugiej strony skoro można opalarką lutować układy w obudowie QFN to czemu nie cynować.

  • #41 22 Kwi 2010 16:12
    yogi009
    Poziom 42  

    Dobrze zrozumiałem ? Ta pasta do lutowania rur zawiera cynę bez dodatku ołowiu ? Lutowanie bezołowiowe nie dość, że dużo trudniejsze i groźniejsze dla elementów, to jeszcze opary jakie wydzielają topniki (no bo bez nich naprawdę trudno lutować bezołowiowo i nie usmażyć wszystkiego) są BARDZO szkoliwe dla środowiska - spotyka się opinie, że bardziej, niż cała ta domieszka ołowiu.

    Kolego DJ.TRoX, mam na myśli tylko cynowanie padów, ścieżek nie chcę dotykać, natomiast wydaje mi się, że tak przygotowane pady będą się dużo lepiej lutowały nie tylko w SMD ale i w montażu przewlekanym.

  • #42 23 Kwi 2010 00:43
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Tak to już jest, że każdy ma swoje doświadczenia, spostrzeżenia i nawyki,
    Muszę przyznać że kompletnie nie rozumiem po co cynować same pady,
    Ale tak jak mówię każdy ma swoje nawyki,
    Ja zawsze gołą miedź lakierowałem kalafonią i muszę przyznać że takie coś lutuje mi się lepiej niż nawet fabryczną płytkę ze złoceniem,
    Najlepiej mi się lutuje fabryczny hal SnPb ale i przy tym zużywam dużo kalafonii i topnika w płynie, później całą płytkę płuczę w alkoholu,
    A co do technologii bezołowiowej...
    Ktoś policzył ile ton ołowiu z lutów rocznie ląduje na wysypisku śmieci i się przestraszył,
    Prosta rada wyeliminować ołów zamiast rozwiązać sprawę recyclingu,
    Bez-ołów to porażka,
    Uzyski produkcyjne gorsze, trwałość lutów gorsza, przesmażone płytki i wyższe wymagania urządzeń montażowych no i trujące opary,
    Efekt jest taki że zamiast kilkudziesięciu ton ołowiu rocznie na śmietnikach całego świata wyląduje kilkaset tysięcy ton całych urządzeń i gdzie tu sens,
    Gdzie nie gdzie można znaleźć jeszcze działające telewizory czarno-białe z lat '70,
    I komu to prszeszkadza?
    Czy którykolwiek LCDek czy plazma przetrwa do 2050?
    Podsumowując ekologia to pic na wodę!

  • #43 23 Kwi 2010 23:34
    tumeks
    Poziom 17  

    A próbował może ktoś zamoczyć na krótki czas płytki do tygla? Ciekawe czy by zniszczył płytkę, a efekt by był pewnie ciekawy, ja używam preparat do cynowania bezprądowego i trochę po nim się opornie lutuje..

  • #44 24 Kwi 2010 00:27
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Tygiel z cyną...
    Trzeba by nanieść na płytkę sporo topnika,
    No i ten tygiel musiałby być spory,
    Efekt mógłby być niezły,
    Gdyby jeszcze opalarką zdmuchiwać nadmiar cyny to by wyszedł dokładnie hal,

    Zdradź swoją tajemnicę cynowania chemicznego,
    Mi zawsze wychodziły wielkie nie pocynowane placki w losowych miejscach?

  • #45 24 Kwi 2010 08:40
    tumeks
    Poziom 17  

    Jest to środek En_tiN , który jest do kupienia na allegro (nie mam zamiaru robić reklamy) kosztuje 13 zł.

  • #46 24 Kwi 2010 11:19
    yogi009
    Poziom 42  

    Zgadza się, przy czym kilkakrotnie już spotkałem się z opinią, że cynowanie tą metodą nie daje do końca zadawalających efektów, lutowanie tak pocynowanych padów nie jest najłatwiejsze.

  • #47 24 Kwi 2010 11:54
    tumeks
    Poziom 17  

    No właśnie, ładnie cynuje około 20 pierwszych płytek, potem coraz oporniej to idzie. A lutowanie to nie lada problem trzeba mocno rozgrzać ścieżkę aby cokolwiek cyny złapało..

  • #48 24 Kwi 2010 13:52
    yogi009
    Poziom 42  

    Wrócę jeszcze do tematu przygotowania kliszy, jak to się kształtuje od strony kosztów, w jakim formacie trzeba przygotować pliki ? Nie miałem z tym żadnych doświadczeń.

  • #49 24 Kwi 2010 21:09
    DJ.TRoX
    Poziom 17  

    Jedynym słusznym formatem do zamówienia kliszy jest post script,
    Można jeszcze PDF ale nie polecam,
    Najprościej zainstalować sobie drukarkę postscript np Agfa Avantra 44S (ja mam taką właśnie zainstalowaną),
    Drukujesz do pliku przez sterownik tej drukarki i masz plik postscript,
    W zasadzie nie ma z tym żadnych problemów, warto sobie coś zainstalować żeby móc obejrzeć plik przed wysłaniem np COREL albo cokolwiek innego,
    Wysyła się plik mailem i jedzie się go odebrać zazwyczaj w ciągu godziny jest gotowa klisza,
    Co do cen, wg cen jednej z warszawskich firm (nie robiąc nikomu reklamy)
    A5 --> 4,40zł 5,70zł 6,50zł
    A4--> 6,00zł 7,80zł 9,00zł
    za rozdzielczości odpowiednio 1270dpi, 2540dpi, 3040dpi
    można taniej bo tych firm jest kilka więc jakoś tam między sobą konkurują,

    Jak się zamawia kliszę to jest jeszcze jeden problem,
    Naświetlarnie postscriptowe w 99.999% realizują zamówienia poligraficzne,
    W ich świecie są dwie technologie czyli offset oraz sitodruk,
    W naszej technologi potrzebujemy mieć wydruk odbicia lustrzanego po stronie farby czyli tak jak na offset,
    Jeśli mogę coś polecić to proponuję dodać do każdej płytki jakiś napis żeby był czytelny na laminacie np. numer wersji płytki, logo albo datę,
    Do naświetlarni najlepiej wysłać czytelną stronę,
    Tak aby facet który wykonuje klisze na podglądzie na monitorze widział czytelne napisy,
    No i w zamówieniu obok rozdzielczości dopisujemy że chcemy odbicie lustrzane,
    Cały problem polega na tym że trzeba się zadeklarować czy chcemy odbicie lustrzane czy nie,
    Jeśli wyślemy odbicie lustrzane pracy i napiszemy że chcemy zrobić kliszę bez lustra to naświetlacz dostrzeże nasz błąd i wykona nam dokładnie odwrócenie tego co chcemy,
    Tak przynajmniej się zdarza więc nie warto ryzykować,
    Potrafią się pojawiać jeszcze inne detale w szczegółach zamówienia,
    ilość kolorów - podajemy jeden,
    raster - brak,
    ilość kopi - oczywiście jedna,
    negatyw - wpisujemy NIE
    rozdzielczość - najmniejsza to i tak więcej niż zazwyczaj nasza drukarka potrafi

    No i tyle.

  • #50 24 Kwi 2010 22:37
    yogi009
    Poziom 42  

    Dziękuję za te cenne wskazówki. Mam jeszcze dodatkowe pytanie, czy w domowych warunkach, jeśli wydruk z lasera jest tani sobie (pokrycie nie jest BARDZO gęste), nawet na kalce technicznej, czy nie można wtedy złożyć dwóch wydruków do siebie i tak naświetlać płytki ? Wiem, że powinno się przykładać tonerem do PCB, no ale jeden wydruk tak byłby przyłożony, a drugi - jako uzupełniający (poprawiający zaczernienie) miałby niestety lekki dystand do pierwszej kalki. Odnoszę wrażenie, że moje wydruki (na HP LJ 1018) są jednak prześwietlane nieco przez lampy UV i potem sytuacja jest taka, że cała płytka jeszcze się nie skończy PORZĄDNIE wywołać, a już zaczyna się wywoływanie punktów troche naświetlonych na miejscu ścieżek.

  • #51 24 Kwi 2010 23:09
    serwis
    Poziom 37  

    yogi009 napisał:
    (...)czy w domowych warunkach, jeśli wydruk z lasera jest tani sobie (pokrycie nie jest BARDZo gęste),(...) Odnoszę wrażenie, że moje wydruki (na HP LJ 1018) są jednak prześwietlane nieco przez lampy UV i potem sytuacja jest taka, że cała płytka jeszcze się nie skończy PORZĄDNIE wywołać, a już zaczyna się wywoływanie punktów troche aświetlonych na miejscu ścieżek.


    W zasadzie sam sobie już odpowiedziałeś.

    Takie zastępcze matryce można było stosować dla emulsji chromianowych, które charakteryzowały się niską czułością i rozdzielczością.

    Z uwagi na to, że Positiv-20 jak i Riston należą do materiałów o dużej czułości i rozdzielczości, to matrycę należy stosować bardzo dobrej jakości ( duża gęstość zaczernienia). A wtedy tolerancja czasu naświetlania może być dosyć duża.
    Pisałem już na ten temat wielokrotnie.

  • #52 24 Kwi 2010 23:16
    yogi009
    Poziom 42  
  • #53 25 Kwi 2010 00:01
    serwis
    Poziom 37  

    yogi009 napisał:
    Pytanie tylko, czy warto się bawić w składanie np. dwóch wydruków ?


    Nie ma sensu. Ponadto na składanym materiale powstają zawsze refleksy i różnego rodzaju ugięcia świetlne na krawędziach, a te materiały tego nie lubią.

    Dlatego też kliszę kładzie się "emulsją do emulsji", żeby zlikwidować do całkowitego minimum załamanie światła, powstające na grubości materiału fotograficznego

  • #54 25 Kwi 2010 09:38
    gdkj
    Poziom 26  

    Podziwiam kolegów bawiących się naświetlaniem. Sam bawiłem się tym ze słabym skutkiem aż dowiedziałem się o żelazku i wydruku z drukarki. Płytki które wychodzą przy pomocy taniej oki14ex, mleczka "MR.SIŁACZ" i katalogu wyposażenia biur (papier) ze względu na stosunek szybkości do jakości metodę termo-transferową jak dla mnie stawiają na pierwszym miejscu. Że też się kolegom chce, jak dla mnie ten czas lepiej przeznaczyć na dopracowanie projektu lub picie piwa :)
    Żeby nie być gołosłownym mały przykładzik.

    Naświetlarka małym kosztem

    Pozdrawiam.

  • #55 25 Kwi 2010 12:32
    yogi009
    Poziom 42  

    Bardzo ładna płytka, na pewno spełnia swoją funkcję, widać u Kolegi dużą praktykę w technologii termotransferu. Jednak kiedy popatrzeć na brzegi prostych długich ścieżek, widać postrzępienie. Nie podobało mi się to i dlatego zdecydowałem się wdrażać metodę fotochemiczną. Po rozpracowaniu metodyki w praktyce wcale nie jest to aż tak złożona metoda, a jeśli ktoś korzysta z gotowego laminatu fotoczułego to właściwie zostaje już tylko dobra maska i dobór czasu naświetlania (też w miarę stały dla tego samego materiału). Biorąc pod uwagę fakt, że wywoływaczem jest wodorotlenek sodu (czyli mozna w przybliżeniu powiedzieć "kret do rur"), sprawa się znacznie upraszcza. A wyniki mogą być znacznie lepsze (precyzja w oddaniu kształtu ścieżek i padów, ich regularność). Obie metody mają swoje zalety i wady, termotransfer jest szybki i nieco tańszy, metoda fotochemiczna zapewnie dużą powtarzalność i oddanie szczegółu.

  • #56 25 Kwi 2010 12:39
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #57 25 Kwi 2010 13:47
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Mylisz się pady nie są zalane tam po prostu została reszta kredy, której nie ma sensu dodatkowo czyścić, jeśli to uważasz za wyższość metody foto no to sory, ale tylko się czepiasz i szukasz dziury w całym.

    Dam jeszcze jeden przykład.
    Naświetlarka małym kosztem Naświetlarka małym kosztem Naświetlarka małym kosztem Naświetlarka małym kosztem
    Tam gdzie widać "rozlanie" jest po prostu poprawione pisakiem, bo moja drukarka nie jest już idealna.

    Jasne jest, że jeżeli ktoś wyspecjalizował się w jednej metodzie to zawsze będzie ją zachwalał

    Ale, porównując czas, nakład środków do osiąganych rezultatów termo transfer nie ma sobie równych i to nie podlega żadnej dyskusji. A jedyna zaleta metody foto powtarzalność i jeden wydruk dziś, nie ma znaczenia, bo taniej szybciej i nieosiągalnie lepiej wykona to specjalizowana firma, jeśli mamy do wykonania większa serię płytek...

  • #58 25 Kwi 2010 14:54
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    DJ.TRoX napisał:
    ...Trawienie oczywiście środkiem B327 – jedynym słusznym w domowych warunkach...
    Wcale nie jedynym słusznym. Bez większego problemu można trawić w roztworach przemysłowych, ich podstawową zaletą jest o wiele mniejsze podtrawianie i sposób regeneracji. Regeneracja polega na przepuszczeniu powietrza przez roztwór. Ja do tego używam zwykłej, najtańszej pompki akwariowej.
    DJ.TRoX napisał:
    ....Jedynym słusznym formatem do zamówienia kliszy jest post script...
    Znowu jedyny słuszny, normalnie jakbym słuchał kampanii wyborczej :D .
    DJ.TRoX napisał:
    ....warto sobie coś zainstalować żeby móc obejrzeć plik przed wysłaniem np COREL albo cokolwiek innego...
    Co innego, czyli malutki programik o nazwie Ghostscript.
    DJ.TRoX napisał:
    ....W naszej technologi potrzebujemy mieć wydruk odbicia lustrzanego po stronie farby czyli tak jak na offset...
    Bajka proszę Kolegi, w przypadku lakieru POSITIV-20 klisze należy wykonać na sito, bez odwracania.
    DJ.TRoX napisał:
    ....Tak aby facet który wykonuje klisze na podglądzie na monitorze widział czytelne napisy....
    A na cóż onemu gościowi potrzebne te napisy :?: Całkiem bez sensu.
    DJ.TRoX napisał:
    ....No i w zamówieniu obok rozdzielczości dopisujemy że chcemy odbicie lustrzane...
    Nie chcemy.
    DJ.TRoX napisał:
    ....Jeśli wyślemy odbicie lustrzane pracy i napiszemy że chcemy zrobić kliszę bez lustra to naświetlacz dostrzeże nasz błąd i wykona nam dokładnie odwrócenie tego co chcemy...
    Chyba się troszkę zbyt rozpędzasz. Kliszę zrobią dokładnie zgodną z opisem, niczego nie będą samowolnie odwracać.
    DJ.TRoX napisał:
    ....rozdzielczość - najmniejsza to i tak więcej niż zazwyczaj nasza drukarka potrafi...
    A co ma wspólnego rozdzielczość naszej drukarki z fotonaświetlarką stojącą sobie w jakiejś firmie :?:
    Jak wysyłam plik do zrobienia kliszy to w zamówieniu podaję tylko dwie rzeczy, że ma być na sito i w jakiej rozdzielczości.

  • #59 25 Kwi 2010 19:29
    yogi009
    Poziom 42  

    Kolego joy_pl, płytki ładne, jak na termotransfer, ale znowu to samo zjawisko, czyli jednak nieco nieregularne brzegi ścieżek. A o otworach się nie wypowiadam nawet :-) Zupełnie jak moje :-)

    Kolego Tomasz.W., nie od końca złapałem pewne niuanse, piszesz że niepotrzebne jest lustro, bo i tak idzie to na sito, mam rozumieć, że sito jest odbiciem lustrzanym ? A chyba potrzebujemy lustrzanego obrazu na kliszy, potem wszakże przykłądamy wydrukiem do laminatu. Z wieloma Twoimi argumentami nie sposób się nie zgodzić, bazując nawet li-tylko na klasycznej logice. Mógłbyś przy okazji rozwinąć nieco temat tych przemysłowych roztworów trawiących ? Chodzi o nazwę, dostępność w wyobrażalnych ilościach no i cenę.

  • #60 25 Kwi 2010 20:20
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    yogi009 napisał:
    ....mam rozumieć, że sito jest odbiciem lustrzanym ?...
    Nie, nie jest.
    yogi009 napisał:
    ....A chyba potrzebujemy lustrzanego obrazu na kliszy...
    Jeżeli robimy kliszę do warstwy "BOTTOM" czyli tej dolnej nie robimy lustra. Odbicia lustrzanego potrzebujemy tylko wtedy gdy robimy kliszę do warstwy "TOP", znaczy się tej która będzie na wierzchu płytki. Ale to odbicie robimy już w programie w którym robimy projekt płytki np. Protel przez zaznaczenie odpowiedniej opcji w trakcie generowania pliku.
    yogi009 napisał:
    ....potem wszakże przykłądamy wydrukiem do laminatu....
    Zgadza się, kliszę kładziemy tak żeby warstwa emulsji na kliszy stykała się z emulsją na płytce. Wyobraź sobie płytkę (lub weź jakąś do ręki) warstwę "BOTTOM" czyli ścieżek masz od dołu. W programie projektowym masz dokładnie taki sam układ, oczywiście nie widzisz fizycznie płytki tylko jej kontur i ścieżki. I teraz jeżeli w programie wygenerujesz plik z wzorem 1<>1 to po naświetleniu przykładasz do laminatu a dalej to już sam wiesz. Natomiast teraz wyobraź sobie co się stanie jeżeli tą samą kliszę wykonasz jako odbicie lustrzane. Jeżeli przyłożysz tak wykonaną kliszę do płytki, zgodnie z zasadą emulsja do emulsji, to będziesz miał wszystko odwrotnie.
    yogi009 napisał:
    .... Mógłbyś przy okazji rozwinąć nieco temat tych przemysłowych roztworów trawiących ?....
    Mógłbym, czemu by nie. Ja jadę na kąpieli o składzie:
    1) 100 gram CuCL2
    2) 125 gram NH4CL
    3) 25 gram (NH4)2C03
    4) 0,5 dm3 25 % roztworu amoniaku.
    to wszystko w 1dm3 wody. Wadą roztworu jest wydzielający się amoniak, zaletą łatwość regeneracji.