A więc wszystko było ładnie i pięknie do czasu gdy dzisiaj jadę i stuku puku gra ładnie po chwili usłyszałem juz tylko trzeszczenie.. Przyciszyłem na skali do 12 gra ładnie bass mocny, podgłaszam do 20 iii słyszę już tylko i wyłacznie trzeszczenie, głośnik suba latał jak głupi wydając zamiast bassu trzeszczenie. Wzmacniacz to GMS 4 kanałowy, kupiłem już z jednym spalonym kanałem, a raczej nadpalonym bo działa, ale nie tak jak powinnien. Teraz drugi szlag trafił? Bo pod nastepne 2 kanały mam podlaczone głosniki z półki, półka gra należycie. Mam problem z regulatorem napięcia w alternatorze, ale raczej to nie przez to. Bo przeciez spaliłby sie najpierw bezpiecznik, a bezpieczniki sa OK. Wzmacniacz działa przecież pracuje, choć w tym momencie poprawnie już tylko na 2 kanały. Dam rady własnorecznie naprawić usterkę i co to może być ? Co powoduje slabe działanie 2 kanałow? Dodam ze zauważyłem że jakimś cudem dostawała mi się woda do "puszki" bezpieczników, który bezpiecznik sprawdzić? Może to mieć jakies znaczenie?
Ps. wzmacniacz to GMS 954
Ps. wzmacniacz to GMS 954