Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

PIONEER A-66X prąd spoczynkowy

PREDAT 22 Kwi 2010 15:03 1353 12
  • #1 22 Kwi 2010 15:03
    PREDAT
    Poziom 21  

    Witam wszystkich !
    Mam problem z prądem spoczynkowym w tym oto wzmacniaczu,
    tzn wymieniłem w nim dwa układy PA0016 na nowe (kupione za 25PLN/sztuka)
    są one opatrzone znakiem Pioneer'a , ale w jednym kanale układ utrzymuje
    napięcie na rezystorach emiterowych o wartości 100mV, a na drugim 40 mV.
    Jak by nie patrzeć to i tak nijak sie nie ma do oryginalnej wartości około 25mV.
    Moje pytanie jest więc takie:
    Co może być nie tak? Sam układ scalony, czy też może być coś o czym nie wiem?
    Będę wdzięczny za każdą próbę pomocy :-)
    Aha !, sam wzmacniacz gra bez zarzutu tylko zbyt dużo energii idzie niepotrzebnie
    w ciepło :D

    Pozdrawiam
    Sylwek


    GM[/color]

    0 12
  • #2 22 Kwi 2010 19:14
    fuutro
    Poziom 43  

    Nie dokopałem się do dokumentacji ale czy w pobliży układu jest potencjometr (montażowy)? Jeśli tak, to weź woltomierz, mierz napięcie na rezystorach emiterowych i delikatnie nim kręcąc sprawdzaj napięcie - jeśli ustawisz tak wymagane to ok, jeśli nic nie drgnie to wróć z nim do pierwotnego położenia, mógł odpowiadać za coś innego.

    0
  • #3 22 Kwi 2010 20:25
    PREDAT
    Poziom 21  

    Niestety układ z tym scalakiem nie posiada możliwości regulacji prądu.

    0
  • #4 22 Kwi 2010 23:49
    jersey69
    Poziom 34  

    Witam !

    Czy oprócz układów PA było coś wymieniane ? Pomiary rezystorów : emiterowe - czy faktycznie mają wartość 2x0,33 ; R183/5 i analogicznie R184/6 ; obwód referencyjny PA - elementy r/c od pin2 do pin6 . Czy napięcia na bazach kolejnych stopni za układem (1,8/1,2/0,6) są w miarę zgodne ze schematem ?

    0
  • #5 23 Kwi 2010 10:41
    PREDAT
    Poziom 21  

    Sprawa ma się tak:
    Prócz samych PA były wymieniane jeszcze inne elementy.
    Rezystory emiterowe sprawne ale o wartości 0.47 (takie miałem)
    Wszystkie elementy dookoła scalaka sprawne, warto może wspomnieć
    że mają być przy nim 3 sztuki kondensatorków o pojemności 56pF,
    ja wsadziłem 47pF.
    Napięcia Na końcówkach i na sterujących też w normie.
    Tak jak wspomniałem wyżej wzmacniacz gra.

    Dziękuje bardzo za zainteresowanie :-)

    0
  • #6 23 Kwi 2010 12:18
    jersey69
    Poziom 34  

    Poniekąd sam sobie odpowiedziałeś na zadane pytania : problem tkwi w zmianach wartości elementów , których dokonałeś . Nie można zmieniać wartości elementów obwodu referencyjnego , bo to właśnie one decydują o prawidłowych warunkach pracy układu . Mało tego : powinny być to elementy o niskiej tolerancji lub po prostu wyselekcjonowane . Nawiasem - u mnie na schemacie są dwa po 68p (pin 3 i 5) oraz 47p (pomiędzy 2 i 6) . Nie powinieneś również zmieniać wartości rezystorów emiterowych , gdyż nie jest to klasyczny układ z możliwością regulacji i o prądzie spoczynkowym decyduje tutaj komparator . Proponuję jeszcze raz przejrzeć układ i zastosować elementy zgodnie ze specyfikacją .

    0
  • #7 23 Kwi 2010 14:24
    PREDAT
    Poziom 21  

    Jedno jest tylko zastanawiające, zmiany są takie same w obu kanałach,
    a ich prądy spoczynkowe jednak się różnią (spadki na rezystorach w jednym
    kanale 100mV a na drugim 40mV)
    Wymienie jeszcze emiterowe na 0.33 a pojemności przy scalaku zwiększe
    i zobacze co się zmieni.
    O efektach postaram się szybko napisać.

    Dodano po 49 [minuty]:

    Rezystory emiterowe wymieniłem na 0.33, zwiększyłem też pojemności przy
    PA0016, jednak napięcia na emiterowych te same czyli prąd jeszcze wzrósł.
    Jakieś 50W w ciepło idzie, "fajnie" się grzeje :-)
    Czyżby trzeba było znów zainwestować w kolejne PA ?

    0
  • #8 23 Kwi 2010 22:19
    jersey69
    Poziom 34  

    No to inaczej : odczekaj dłuższą chwilę , żeby tranzystory mocy były były dobrze rozgrzane i ponownie zmierz prąd . Zmienia się coś czy ciągle ten sam odczyt ?

    0
  • #9 23 Kwi 2010 22:59
    PREDAT
    Poziom 21  

    Przy zimnym około 96mV , na rozgrzanym 100,
    tak więc wychodzi na to że układ tak jak by działał ale utrzymywał
    błędny prąd.

    0
  • #10 23 Kwi 2010 23:04
    jersey69
    Poziom 34  

    W drugim kanale - z mniejszym prądem jest tak samo ? Nie przesadziłeś przypadkiem z temperaturą przy lutowaniu ? Ale tak czy inaczej nie działa kompensacja termiczna - przy gorących tranzystorach układ powinien zredukować prąd .

    0
  • #11 23 Kwi 2010 23:31
    PREDAT
    Poziom 21  

    Lutując układy nie przegrzewałem ich zbytnio, to była krótka piłka :D
    Mi się wydaje że swoje zadanie spełnia bo prąd niby utrzymuje na stałym poziomie.
    Co do redukcji to nie rozumiem , prąd nie powinien właśnie być taki sam
    niezależnie od temperatury ?
    Jeśli powinien maleć gdy się rozgrzeją to z kąd układ wie kiedy są ciepłe skoro nie ma kontaktu z radiatorem?

    Dodano po 2 [minuty]:

    A byłbym zapomniał, drugi kanał zachowuje się analogicznie.

    0
  • #12 24 Kwi 2010 00:06
    jersey69
    Poziom 34  

    Układ kontroluje napięcie Ube tranzystorów , które maleje wraz ze wzrostem temperatury . W Twoim wzmacniaczu jeden z kanałów ma 3-krotnie wyższy prąd , a mimo to układ traktuje go jako poprawny . Mierz napięcia na poszczególnych elementach i porównuj z drugim kanałem , aż znajdziesz wyraźną różnicę . Prąd rzędu 150 mA jest nie do przyjęcia .

    0
  • #13 24 Kwi 2010 00:26
    PREDAT
    Poziom 21  

    Właśnie napięcia w obu kanałach są bardzo podobne,
    w tym o większym prądzie Ube sumaryczne dla wszystkich tranzystorów
    mierzone na układzie wynosi 3.64V , a dle drugiego 3.48V
    Chyba zaryzykuje i kupię jeszcze PA z innego źródła....................

    0