Witam. Jakiś czas temu przepaliła się mi lampka halogenowa 12V/50W. Nowe żarówki świeciły słabym światłem i niedługo po tym w ogóle lampka padła. Po zdjęciu górnej osłony, miernik pokazywał napięcie wahające się od 12.20 do 12.80 V (mimo to żarówki nie świecą). Zastanawia mnie jeden element, na którym widać ślady "spalenia", który wygląda jak powyginana blaszka. Czy lampka jest do naprawienia ? Jak ewentualnie sprawdzić czy transformator jest sprawny ?
