Witam
Mam Leona 1.6 z gazem, pojawił się problem - auto dusi się czasami kiedy ruszam i jest jeszcze zimne. Ostatnio ja gaz do końca, a auto stanęło w miejscu, zero mocy. Po chwili wszystko ok. Ale też już rozgrzane raz szarpnęło mnie mocno, kiedy jechałam już troszkę szybciej na trójce.
Drugi problem to falujące obroty kiedy jest już rozgrzany. Kiedy wrzucam luz obroty falują miedzy ok 400 do 1000 obr, widać wyraźnie jak zmienia się natężenie podświetlenia na zegarach.
Problem występuje tylko na benzynie, na gazie auto chodzi bardzo dobrze.
Mechanik mówi,że przeczyścił przepustnicę i nic. Chce ją wymienić, a to dość spory koszt.
Dodam,ze komputer pokazuje jakiś błąd związany z podciśnieniem (coś takiego powiedział mechanik)
Auto stało długo nieużywane prawie, albo sporadycznie.
Poradźcie coś, bo nie chciałabym wymieniać wszystkiego po kolei, wolałabym żeby mechanik poszukał najpierw, czy to nie jest nic drobniejszego. Nie wymienił mi filtrów paliwa jeszcze, nie wiem kiedy był wymieniany.
Wymieniać przepustnicę, czy cisnąć na wymianę świec, filtra paliwa, przewodów?
Skoro nie wymienił tego, to uznał, że nie ma potrzeby chyba?
Trochę zaczynam się martwić o finanse już....zbankrutuje na mój nowy stary samochód niedługo:cry:
Mam Leona 1.6 z gazem, pojawił się problem - auto dusi się czasami kiedy ruszam i jest jeszcze zimne. Ostatnio ja gaz do końca, a auto stanęło w miejscu, zero mocy. Po chwili wszystko ok. Ale też już rozgrzane raz szarpnęło mnie mocno, kiedy jechałam już troszkę szybciej na trójce.
Drugi problem to falujące obroty kiedy jest już rozgrzany. Kiedy wrzucam luz obroty falują miedzy ok 400 do 1000 obr, widać wyraźnie jak zmienia się natężenie podświetlenia na zegarach.
Problem występuje tylko na benzynie, na gazie auto chodzi bardzo dobrze.
Mechanik mówi,że przeczyścił przepustnicę i nic. Chce ją wymienić, a to dość spory koszt.
Dodam,ze komputer pokazuje jakiś błąd związany z podciśnieniem (coś takiego powiedział mechanik)
Auto stało długo nieużywane prawie, albo sporadycznie.
Poradźcie coś, bo nie chciałabym wymieniać wszystkiego po kolei, wolałabym żeby mechanik poszukał najpierw, czy to nie jest nic drobniejszego. Nie wymienił mi filtrów paliwa jeszcze, nie wiem kiedy był wymieniany.
Wymieniać przepustnicę, czy cisnąć na wymianę świec, filtra paliwa, przewodów?
Skoro nie wymienił tego, to uznał, że nie ma potrzeby chyba?
Trochę zaczynam się martwić o finanse już....zbankrutuje na mój nowy stary samochód niedługo:cry: