Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana żarówek na klatce schodowej z 24 V na halogeny 12 V

24 Kwi 2010 21:22 3110 15
  • Poziom 10  
    Witam.
    Mieszkam w kamienicy gdzie do oświetlenia klatki i korytarzy zastosowano żarówki na 24 V. Ich jakość jest mierna i padają mniej więcej po 30 dniach.
    Wpadłem na pomysł aby zastosować żarówki halogenowe G4 12V 10W.
    Ich jasność w zupełności wystarczy aby trafić do drzwi.
    Ze względu na różnice napięć do każdej żarówki dodałem diodę prostowniczą 3A aby zredukować napięcie. Podłączony miernik wskazuje ok. 11V. I fajnie. Tyle że po 4 dniach z 10 żarówek padło 6. Co zrobiłem nie tak? Czy może zamiast diody lepiej połączyć szeregowo 2 żarówki 12V 5W?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    Spadek napięcia na diodzie nie jest 12V - więc się halogeny palą - aż dziw że tak długo wytrzymują. Właściwym rozwiązaniem jest w zasadzie tylko albo podłączenie szeregowo dwu halogenów 12V albo zmiana zasilania całości na 12V.
    Przyznaję, że chciałbym poznać sposób podłączenia tej diody - że miernik pokazuje Ci spadek aż o 13V (z 24 na 11). Czy czasem nie masz zasilania prądem zmiennym 24V tych żarówek? Bo jeśli tak to wstawiając diodę zrobiłeś prostownik jednopołówkowy - tak, że średnia z pomiaru prądu zmiennego na słabym jakościowo (konstrukcyjnie) mierniku może pokazać Ci te 11V - tyle, że ta połówka sięga nadal do 24V w szczycie - i halogeny się palą! Przy dwu halogenach połączonych szeregowo (nawet o połowę mniejszej mocy aby w sumie dały tyle ile potrzebujesz) dioda jest zupełnie zbędna...
  • Poziom 10  
    Witam.
    Bardzo dziękuję za porady.
    Podłączę po 2 żarówki 5W szeregowo.
    Wymiana trafo raczej nie wchodzi w grę, bo to własność administracji.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    Tu nie chodzi o spadek napięcia na diodzie tu chodzi o to że kolega dokładając diode w obwód prądu przemiennego dokonał prostowania jednopołówkowego prądu i co prawda wartość skuteczna teoretycznie jest niby 12V ,ale maxymalna wynosi 24V x1,41.
  • Poziom 32  
    Witam .
    Nie rozumiem po co te dziwne kombinacje z diodami , łączeniem w szereg itp. , nie prościej zastosować po prostu żarówki halogenowe na 24V i po kłopocie .
    Do wyboru i koloru :
    http://www.cirus.pl/index.php?cat_id=63
    Pozdrawiam .
  • Poziom 10  
    Witam.
    Kombinuję z tego powodu, że żarówki na 24V na gwint e27 są słabej jakości.
    Pomysł na przerobienie na 12 voltowe halogeny związany był z łatwością kupna takowych w każdym sklepie elektrycznym. Halogeny 24V są drogie i trudno znaleźć 10 watowe bez lustra.
    Myślałem też o oświetleniu LED. Ale póki co, to koszta dość duże.
    I na pewno ktoś by je zakosił :).
  • Poziom 32  
    A jakbyś zastosował żarówki samochodowe na 24V/kierunkowskazy 20w/
    można wlutować do odzyskanego gwintu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    WojcikW napisał:
    Awdeg napisał:
    Tu nie chodzi o spadek napięcia na diodzie tu chodzi o to że kolega dokładając diode w obwód prądu przemiennego dokonał prostowania jednopołówkowego prądu i co prawda wartość skuteczna teoretycznie jest niby 12V ,ale maxymalna wynosi 24V x1,41.

    Wartość skuteczna jest 24/√2=16,97V. Nie wiem czy 16,97V jest równe niby 12V.



    Wartość skuteczna prądu przemiennego sinusoidalnego 24V =24V a nie 16,97. I tak jak wyjaśniałem jeśli jeśli przepuścimy ten prąd przez diodę otrzymamy prąd tętniący o TRUE RMS 12 V ale o napięciu max 24x 1,41 czyli 33,84 -spadek napięcia na diodzie.Ale to podstawy elektrotechniki i kolega powinien wiedzieć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Nie dawało mi spokoju to co napisałeś ponieważ tak na prosty rozum dwie połówki tego samego prądu dostarczą 2 razy więcej energi do grzałki,żarówki ,niż prąd tętniący jednopołówkowy.Dlatego pisałem o współczynniku 0,5.Wielokrotnie podłanczałem grzałki w urządzeniach amerykańskich poprzez diodę i działają do dziś.Warunkiem było aby miały dużą bezwładność cieplną,.Mam miernik TRUE RMS i wskazywał to co pisałem. Wikipedi nie traktuje poważnie,więc w przeglądarke wklepałem.."wartość skuteczna prądu jednopołówkowego'.. i tam jest "http://www.imif.ap.siedlce.pl/laborki/E6.pdf" i jest też tabela nr 1,a w niej ,ze dla naszego przebiegu wartość skuteczna = Umax/2√2. Dla mnie to logiczne że prąd puszczany co drugą połówke wydzieli dwa razy mniej ciepła,światła niż pełnookresowy. Prosiłbym kogoś jeszcze z kolegów o potwierdzenie lub zaprzeczenie
  • Poziom 27  
    Kolega Awdeg musi pamietać o właściwym podstawieniu do wzoru, który sam podał. Wzór na wartość skuteczną jest podany prawidłowo dla prostownika jednopołówkowego przy jałowym biegu i bez kompensacji tętnień (sama dioda). Tyle, że wartość takiego napięcia to ok. 8V po uwzględnieniu spadku napięcia na diodzie. Wartość średnia, czyli stosunek wypełnienia w czasie dT to wartość 11.4V [dla połówki sinusoidy] liczona z całki i 10.50V liczona ze wzoru: Usr=Um*√2/Π i 0V [dla drugiej, odciętej połówki sinusoidy] i to [ok.12V] pokazuje miernik RMS z uwagi na jego bezwładność pojemnościową i przez to podbicie napięcia mierzonego. Wartość maksymalna napięcia to założone 24V [a nie 33.94], spadek napięcia na diodzie 0.6V, pominięto we wzorze współczynnik obciążenia rezystancyjnego. Prostowników jednopołówkowych z tego powodu się właśnie nie stosuje przy wymogach większego obciążenia, bo są bardzo mało wydajne - tracimy całą jedną połówkę sinusoidy. Wzory uproszczone mają to do siebie, że są uproszczone i wartości mogą się różnić zależnie jeśli liczymy z szeregu Fouriera, czy z podstawionych wartości uśrednionych. A między teorią i praktyką jest jeszcze ta różnica, że w teorii możemy założyć brak indukcyjności, rezystancji i pojemności (wzory uproszczone) a w rzeczywistości one istnieją niezależnie od naszych chęci i mają wpływ na układ pomiarowy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    Panowie .Całka jest to powierzchnia pod krzywą.Dwie połówki sinusoidy mają 2 razy większą powierzchnię niż jedna.Poza tym chodzi o dostarczanie energii do rezystancji,więc zasilanie pełnookresowe dostarcza 2 razy więcej energii do żarówki niż półokresowe/pomijając spadek na diodzie i sztywność transformatora.Nie biorę pod uwagę bezwładności włókna żarówki.Gdybyśmy rozważali klasyczną rezystancję to kłótnie o wielkość napięcia zasilania są bez sensu.Chodzi przecież o dostarczanie energii.A co z PWM.Jak będzie wyglądało napięcie skuteczne ? Wystarczy wziąść termometr i zasilać grzałkę pełnookresowo i jednopołówkowo i wtedy podyskutować.A jak jest przy sterowaniu grupowym ?
  • Poziom 10  
    Witam.
    Problem rozwiązałem łącząc szeregowo 2 halogeny 12 V 10 W. Świecą jaśniej niż zwykła żarówka 24 V 25 W i są trwalsze.
    Dziękuje wszystkim za udział w dyskusji .
    Pozdrawiam