Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TespolTespol
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Śmieszne dowcipy- kontynuacja.

procekkk 13 Mar 2007 18:35 118085 1836
  • #1
    procekkk
    Level 24  
    Przychodzi tesciowa w odwiedziny.
    Ziec otwiera drzwi:
    -Oo mamusia, jak sie ciesze, na jak dlugo mama przyjechala?
    -No az wam sie znudze...
    -To mamusia nwet nie wejdzie
    --------------------------------------------------------------
    -Gdzie tesciowa jedzie tym rowerem ?
    -Na cmetarz.
    -A kto rower przyprowadzi ?

    ___________________
    Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej. Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
    - Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
    Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi:
    - Chyba mu przywalę z lasera.
    Na to drugi:
    - Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a dystrybutor ciągle milczy. Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze. Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta:
    - Ty skąd wiedziałeś że to kozak? Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak. :]

    Połączyłam pod już istniejący temat.
    Kinga
  • TespolTespol
  • #2
    beatacc
    Level 22  
    Morderca skazany na 25 lat wiezienia, ucieka. Włamuje się do pewnego domu,
    gdzie zastaje młoda parę podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiązuje
    mężczyznę do krzesła i zostawia w kacie pokoju, po czym rzuca kobietę na
    lóżko. Przez chwile całuje jej szyje, po czym wybiega. W tym momencie
    związany chłopak podpełza do dziewczyny i mówi:
    - Kochanie, ten facet to bandyta,! od lat nie widział kobiety,
    będzie się na tobie wyżywał seksualnie, ale bądź dzielna, od tego zależy
    nasze życie. Pozwól mu zrobić wszystko, na co ma ochotę i udawaj,
    że ci się podoba. Widziałem jak całował twoja szyję.
    - Ależ skarbie - przerywa kobieta - On nie całował mojej szyi, tylko mi
    szeptał do ucha.
    - Co ci szeptał??
    - Pytał, gdzie trzymamy wazelinę. Bądź dzielny, kochanie!!

    ~~~~

    Przychodzi baba do lekarza (chirurga plastycznego zresztą) i mówi:
    -Panie doktorze, niech pan zobaczy, jak ja wyglądam, jakie mam potworne wory pod
    oczami, jakie straszne zmarszczki, proszę cos z tym zrobić!!!
    -Proszę się nie martwić - mówi lekarz- właśnie wymyślono nową, bezbolesną
    metodę usuwania takich problemów, która gwarantuje satysfakcję na wiele lat.
    Polega to na tym, że montuję pani za uszami śrubki i jak się pani znowu troszkę
    zmarszczek zrobi, to je pani troszkę podkręca i znowu ma twarz nastolatki.
    Baba bez namysłu zgodziła się na tę nową metodę, lekarz jej zamontował śrubki i
    poszła do domu.
    Mija rok, ta sama baba wpada do tego samego lekarza z płaczem:
    - Panie doktorze, ta metoda ze śrubkami jest do dupy, znowu mam straszne wory
    pod oczami!!!
    Na co lekarz odpowiada spokojnie:
    - Proszę pani, po pierwsze to nie są wory, tylko sutki a po drugie jak pani nie
    przestanie podkręcać tych śrubek, to niedługo będzie pania miała brodę....
  • #3
    mosfet
    Level 25  
    Co powiedział mosfet do bipolarnego?

    emiter ci w bazę!
  • #4
    p10tr
    Level 11  
    Niedźwiadek kupił sobie motorek. Zadowolony jedzie przez Las i spotka zajączka.
    Pyta się:
    - Ty zając chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    - Wsiadaj.
    Jadą przez Las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
    - Ty zając, zlałeś się ze strachu?
    Na to zajączek ze spuszczona głową.
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł go. I pyta się:
    - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    Jadą przez Las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
    - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
    Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając szczęśliwy odpowiada.
    - No to się zaraz zesrasz, Bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
  • #5
    beatacc
    Level 22  
    Czasem, kiedy jesteś smutny, nikt nie widzi twojego strapienia....
    Czasem, kiedy płaczesz, nikt nie widzi twoich łez...
    Czasem, kiedy jesteś szęśliwy, nikt nie widzi twojego uśmiechu...
    Czasem, kiedy się śmiejesz, nikt nie widzi twojej radości...
    Ale weź tylko pierdnij.

    ~~~~

    Co to jest opera?
    - To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
    popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.

    ~~~~

    Policja zatrzymuje samochód delikwenta. Jakoś im się nie spodobał, więc mówią:
    - Proszę otworzyć bagażnik. Co pan tam wiezie?
    - Pszczoły luzem
    - A to proszę nie otwierać.
  • #6
    anwist
    Level 13  
    Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. -I co?! Co z nią, panie doktorze. -Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
    - Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
    -Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. -Tak, tak... - kiwa głową mąż. -Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium - 10 tysięcy... -Boże...
    - Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. -Ile? - blednie mąż. -Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych. -Jezuu...
    - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmieche, klepie męża po ramieniu:
    - Żartowałem! Nie żyje.
  • #7
    beatacc
    Level 22  
    Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu
    seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował ze swojego terapeuty.
    Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:
    - Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza
    i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji!
    - A jak on to zrobił?
    - Kazał mi obciąć nogi od łóżka.

    ~~~~

    W restauracji:
    - Kelner, czy macie dziką kaczkę?
    - Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
  • TespolTespol
  • #8
    tomekb
    Level 25  
    ulicą idzie znany aktor telewizyjny i filmowy
    podchodzi no niego dziewczyna i mówi:
    - chce ci zrobić laskę tu w bramie
    - zwariowałaś, spadaj - mówi aktor
    ale ona nie ustępuje i ciągle go prosi:
    - choć proszę, pozwól mi to zrobić, jestem w tym na prawdę dobra
    w końcu aktor po długich prośbach zgadza sie i idą do bramy
    dziwczyna zaczyna mu robić laskę ale dziwnie jakoś mruczy: mmmm, mm,mmmmm
    -przestań mruczeć i zacznij porządnie go ciągnąć, jak obiecałaś - mówi aktor
    na to dziewczyna:
    - mmm, mm, MAAMYY CIE !!!!!!!!!!!!!!!!!
  • #9
    beatacc
    Level 22  
    Na dalekomorskim statku wygłodniali seksualnie marynarze za pociechę mieli
    kozę. Tylko jeden marynarz nie korzystał z tej kozy. Wiadomość ta dotarła
    do kapitana statku, który wezwał odszczepieńca do siebie:
    - Dlaczego nie korzystasz z kozy? - pyta go kapitan.
    - Bo wyście zrobili z niej dzi*kę, a ja ją naprawdę kocham! - szlochając
    odpowiedział marynarz

    ~~~~

    Poniższy tekst świetnie się sprawdza jako spławiak do telefonu :)

    Nie mam zamiaru z Toba konwersowac, poniewaz egzystujesz w brodziku
    intelektualnym, ktory koliduje z moimi imperatywami, a poza tym nie
    rozumiesz koncepcji zalozen...
  • #10
    emill
    Level 12  
    Na zabawie wiejskiej dziewczyna przedstawia się chłopakowi:
    - Joanna.
    - Jo Antek. Tyż ze wsi...

    ---------------

    - Czym w wojsku jest kałuża?
    - Akwen wodny o niskim znaczeniu strategicznym.

    ---------------

    <x> Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić
    <x> Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić
    <x> Wałęsa pokazał, że każdy idiota może rządzić
    <x> Kaczyński pokazał, że nie każdy... (from bash.org.pl)

    --------------

    Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy. W dowód miłości Wytatuował sobie jej imię na fiucie z tym, że pełne imię było widoczne Jedynie w stanie - nie bójmy się tego słowa - erekcji, a tak normalnie To tylko była widoczna pierwsza i ostatnia litera: 'W' i 'Y'.
    Pewnego dnia Pojechał na Jamajkę. W którymś momencie zachciało mu się siusiu. W szalecie, Przy pisuarze spostrzegł, że Murzyn, który sikał obok niego, też ma Wytatuowane litery 'W' i 'Y'. Spytał go: 'Hej koleś, to i Twoja dziewczyna Ma na imię Wendy ?'. Murzyn na to: 'Nie. Ja mam wytatuowane: Welcome to Jamaica ! Have a nice day'
  • #11
    beatacc
    Level 22  
    Przychodzi facet do sklepu i pyta:
    - Macie jakieś bardzo trudne puzzle?
    - Mamy. Może być pustynia 500 części?
    - Nie To na pięć minut. Może coś cięższego.
    - No a np. ocean 1500 części?
    - Nie, 10 minut!
    - No to najtrudniejszy zestaw: niebo nocą - 2500 części.
    - Nie macie naprawdę nic trudniejszego? Może być trójwymiar...
    - Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik...

    ~~~~

    - Wiem, że to tylko formalność - mówi młody nowoczesny człowiek do ojca swojej
    dziewczyny - ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
    - Kto Ci powiedział, że to jest tylko formalność?! - piekli się jej ojciec.
    - Ginekolog...
  • #12
    anwist
    Level 13  
    Siedzi góral na kamieniu i myśli. Podchodzi turysta i pyta:
    - Co tak myślicie?
    - Waham się.
    - Czemu się wahacie?
    - Wczoraj z żoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a żonę zgwałcili.
    - No i?
    - Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Żona idzie, a ja się waham.



    Jedzie Baca furmanką. Zatrzymuje go patrol policyjny.
    - Dzień dobry, poproszę kartę pojazdu i uprawnienia do prowadzenia furmanki... Oooo widzę, że Baca spożywa alkohol w pojeździe?
    - Eeee, nieee, Panie władzo, nie spożywam.
    - Taaaak, a ta butelka to co? Przecież to alkohol!
    - Taaa, nieee, to nie alkohol, to sok z banana!
    - Taaak, jasne, daj no Baco, sprawdzimy.
    Policjant popija, smakuje i mówi:
    - No Baco, rzeczywiście to nie alkohol! Dokumenty ok, więc szerokiej drogi życzę.
    Na to Baca:
    - Noooooo, wio banan!



    Egzaltowana turystka mówi do bacy:
    - Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar niknącego tajemniczego dnia...
    - Oj widywałem ja, widywałem - przerywa baca - ale już teraz nie piję.



    Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
    - Barman, co polecisz do picia?
    Barman na to:
    - Ano, panocku drink "Góra cy"!
    Turysta:
    - Jak to "Góra cy"?!
    Barman:
    - Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!
  • #13
    Aleksander Borodin
    Level 22  
    ... - Oj, Mojshe! skąd ty masz taki piękny złoty zegarek?!
    - He! Skąd mam? Ojciec mi sprzedał jak umierał.
  • #14
    beatacc
    Level 22  
    Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy: - Płyńmy do niej! Na to czterdziestolatek: - Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę. A siedemdziesięciolatek: - Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.

    ~~~~

    Pewien profesor oblewał zawsze tych, co nie chodzili na wykłady.
    Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałe, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił:
    - "Wszystkie filary są już zajęte"

    ~~~~

    Góralka chwali się sąsiadce:
    - A wicie, gażdzino, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
    - A na jakim?
    - No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć góralka.- Ugryż? Nie, nie ugryż...Użarł? Tes nie...Już wim! UJOT!
  • #15
    Aleksander Borodin
    Level 22  
    W poniedziałek rano, po nocnej dyskotece, u faceta w łóżku budzi się dziewczyna ... rozgląda się po suficie, po ścianach ... hm, i, i mieszkanko TEŻ masz malutkie!
  • #16
    Striderek
    Level 11  
    Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:
    - To jest Sakiro Suzuki z Japonii
    Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
    - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
    W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
    - Patrick henry, 1775 w Filadelfii.
    - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni ginąc"?
    Znowu Suzuki:
    - Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
    Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:
    - Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańska historie lepiej niż wy!
    Nagle słychać czyjś głośny szept:
    - Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.
    - Kto to powiedział!? - Krzyknęła nauczycielka.
    Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:
    - Generał mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
    - Suzuki to kupa gówna! - słychać głośny krzyk sali.
    Na co Suzuki:
    - Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.
    Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:
    - Chol.ra, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
    Suzuki:
    - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.

    -----------------------

    Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty... Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Facet stojący przy dole mówi:
    - Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem bombonierkę.

    -----------------------

    Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić.
    - Spokojnie, spokojnie to tylko ja!

    -----------------------

    Z życia wzięte:
    Przychodzi koleś do Mc Donalda i zamawia zestaw.
    - Czy chce Pan powiększone frytki? - pyta sprzedawczyni.
    - Powiększone frytki?! To można tak?
    - Oczywiscie - odpowiada z politowaniem babeczka.
    - Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki.
    Po chwili koles dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą:
    - Przepraszam ja zamawiałem powiększone frytki...
    - No tak, to są powiększone...
    - Nie, ta frytka jest normalna...
    - No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma Pan ich więcej...
    - Proszę Pani, czy jakby chciała sobie Pani cycki powiększyć, to by sobie Pani dorobiła trzeciego?

    ----------------------

    Przychodzi facet do lekarza-kobiety.
    - Proszę pani, ja mam taki problem, że mam erekcję 24 godziny na dobę. Co pani mi da?
    - Całodzienne wyżywienie, nocleg i 1500 zł miesięcznie.

    ----------------------


    Trzech kolesi złapało złotą rybkę. Rybka, jak ma w zwyczaju mówi:
    - Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was po trzy życzenia.
    Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.
    Pierwszy zapodaje:
    - Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami dolarów i piękną żonę.
    Rybka mówi:
    - Done.
    Drugi mówi:
    - A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie, ekskluzywną restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada:
    - No to masz.
    Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:
    - A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa ręka żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w tył.
    Rybka na to: Stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz trzy życzenia i możesz prosić o wszystko.
    Trzeci facet odpowiada:
    - Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się giba wzdłuż ciała, a głowa napierdala ciągle w przód i w tył.
    Rybka klasnęła płetwami i stało się.
    Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.
    Pierwszy mówi:
    - Paaaanowie, jest zajebi..cie! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję z procentów.
    Drugi opowiada:
    - A ja mam wc..j kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień ruc..m 2 mulatki.
    A trzeci facet, stojąc i wymachując kończynami bełkocze:
    - K**wa, chyba źle wybrałem.

    --------------------------

    W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
    - "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy: - co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
    - Ale ma dupę! - mówi Jaś.
    - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
    Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
    - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.


    ---------------------------

    Pewna firma zatrudniła nowego pracownika. Miał zacząć od poniedziałku, ale rano zadzwonił do swojego szefa:
    - Jestem chory - oświadczył. Szef go usprawiedliwia.
    Facet pojawia się w pracy we wtorek i pracuje ciężko przez cały tydzień, zadziwiając wszystkich swoją pracowitością i umiejętnościami. W następny poniedziałek znów dzwoni do szefa i oświadcza mu:
    - Jestem chory.
    Szef niechętnie usprawiedliwia go, zaznaczając jednak, że to już drugi poniedziałek z rzędu. I znów we wtorek facet przychodzi do pracy i pracuje do końca tygodnia, nawet szybciej i lepiej niż poprzednio.
    W następny poniedziałek pracownik znów dzwoni.
    - Jestem chory - powtarza. Szef go usprawiedliwia, postanawia jednak porozmawiać z nim we wtorek.
    Następnego dnia facet pojawia się w pracy i zostaje wezwany do gabinetu szefa.
    - O co chodzi? - pyta ten. - Widzę, że jesteś świetnym pracownikiem, ale jesteś tu dopiero trzy tygodnie i w każdy poniedziałek twierdzisz, że jesteś chory?
    - Chodzi o to, że moja siostra ma fatalne małżeństwo i w każdy poniedziałek przed pracą jadę do niej ją pocieszyć - tłumaczy pracownik. - Od słowa do słowa i zawsze kończy się to tym, że przez cały dzień uprawiamy se.s.
    - Z siostrą?! - krzyczy szef. - Przecież to obrzydliwe.
    - Mówiłem panu, że jestem chory.
  • #17
    beatacc
    Level 22  
    Facet z kobietą są pierwszy raz w kasynie (ale ogólnie wiedzą o co biega, na czym polegają gry), stają przy stole do ruletki, kobieta
    się pyta:
    -Jaką liczbę mam obstawić?
    Facet odpowiada:
    -Może postaw na taką liczbę, która odpowiada twojej liczbie lat.
    Kobieta obstawiła 25. Krupier rzuca i wypada 35... kobieta mdleje

    ~~~~

    Rozmawiają Niemiec, Rosjanin i Polak o tym co kupią żonom na gwiazdkę:
    Niemiec mówi:
    - Ja kupię swojej żonie Mercedesa i BMW. Jak jej się nie spodoba Mercedes, to Będzie miała BMW.
    Rosjanin mówi:
    - Ja kupię mojej futro z norek i z szynszyli. Jak jej się nie spodobają norki, to będzie miała z szynszyli.
    Polak:
    - A ja mojej kupię kapelusz i huśtawkę. Jak jej się nie spodoba kapelusz, to niech się buja.

    ~~~~

    Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje
    sobie .... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie
    i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
    Ale jaką blondynę Mówie Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
    Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem
    do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to
    było 10 lat temu...
    Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
    znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
    skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
    Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
    adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm.
    To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
    - Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
    Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
    uśmiech bez zmian:
    - Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
    Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie
    gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
    najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
    Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
    szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.
    Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał
    mi tylko trzy
    przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
    Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była
    najlepszym zabezpieczeniem.
    Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca
    .... tego...
    Jest ... pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie "strzelić"
    dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną
    z matką "mojego" nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
    "Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na
    mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową
    opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w
    jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym
    rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po
    lodziku!!!"
    Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
    wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz
    bardziej ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako
    "Deep Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
    - Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana
    syna w 2b...
  • #18
    anwist
    Level 13  
    Spotyka się dwóch arabów na 70 piętrze w WTC. Jeden pyta drugiego: - Na co czekasz? - Na windę - Ha! Widzisz! A ja na samolot!


    Stoi dwóch pijaczków w centrum Warszawy, jedno piwko, drugie piwko...stoją, a czas leniwie płynie. Nagle uwagę jednego przykuwa jakiś ruch na nieboskłonie. Patrzy, a tu w stronę Pałacu Kultury leci facet na lotni.
    - Patrz Józek! Co on robi?!?!
    Lotnia coraz bliżej Pałacu, bliżej i bliżej... Łups! Lotnia w drobny
    mak, lotniarz jak kamień spada w dół.
    - Heniu... jaki kraj, taki atak terrorystyczny...


    Samolot zbliża się do Tajlandii i podchodzi do lądowania. Z głośników
    słychać
    glos stewardesy:
    - Ostrzegamy państwa, ze polowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga
    polowa - gruźlicę.
    - Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przygłuchawy dziadek.
    - Żeby dymać tylko te, które kaszlą...
  • #19
    beatacc
    Level 22  
    W klubie golfowym ktoś w przerwie czyta gazetę.
    - Słuchajcie, tu piszą, że jakiś gość zabił swoją żonę kijem golfowym...
    Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno niewypowiedziana pytanie. W końcu jeden z golfiarzy nie wytrzymuje i pyta nieśmiało:
    - Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?

    ~~~~

    Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
    - Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania.
    Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.

    ~~~~

    Jeżeli w porannej gazecie nie ma naszego nekrologu, trzeba umyć zęby i znowu pójść do pracy!!
  • #20
    sq6ade
    Level 40  
    Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
    - Och Ty szczęściarzu!
    - Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
    - I co? I co?
    - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
    - Nie może być!
    - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole
    tuż obok laptopa...
    - O żesz w mordę ! Kupiłeś laptopa? A procesor jaki?
  • #21
    anwist
    Level 13  
    Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go:
    - Panie, a jak tutaj z komarami?
    - Noooo... czasem s?, ale my znaleĄlismy sposób!
    - Tak? Jaki?
    - Nooo.... sadzamy tesciowa na ławeczce przed chałupa i smarujemy jej
    twarz miodem. I te komary leca do niej i jest spokój.
    - Ale ona sie przecież zadrapie na smierć!
    - Nieeeee... jest sparaliżowana...

    Do taksówki wsiada napakowany, łysy jegomosć w dresie i krzyczy do taksówkarza:
    - Nap**rdalaj na Mickiewicza!
    Wyrwany z zadumy i przestraszony taksiarz:
    - Pie**olony Mickiewicz, takie chu**we wiersze pisał, a "Pana
    Tadeusza"to już strasznie sp**rdolił!
  • #22
    anwist
    Level 13  
    Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.

    Siedzi baca na stołku i moczy fiu.ka w kwaśnym mleku bo sobie go poobcierał idzie gaździna patrzy co baca robi i mówi ja widziała jak się z niego opróżnia ale jak się tankuje to ja nie widziała.
    _________________
  • #23
    beatacc
    Level 22  
    Student udał się do lekarza. Po badaniach dowiedział się, że już długo nie "pociągnie". Zapytał, ile jeszcze czasu mu zostało.
    - Miesiąc - odpowiedział lekarz.
    Student się zastanowił:
    - Jeszcze miesiąc przeżyć..., ale za co?

    ~~~~

    Profesor filologii polskiej na wykładzie:
    - Jak Państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia. Na to student z ostatniej ławki:
    - Doobra, doobra...

    ~~~~

    Rozmawiają dwaj studenci:
    - Jak mam napisać rodzicom, że znowu oblałem egzamin?
    - Napisz: "Już po egzaminie, u mnie nic nowego".
  • #24
    DntSLn
    Level 22  
    Do chłopaka w wojsku mama napisała list:
    "Cześć Synku, tak długo się nie odzywasz, co u Ciebie? Wyślij mi proszę jakieś swoje zdjęcie. Trzymaj się cieplutko!"

    Biedny chłopak nie wie co robić... jedyne zdjęcie jakie ma, jest nago w pubie.

    Prosi kolegę o radę... ten mu odpowiedział by odciął dolną część zdjęcia i wysłał tę, gdzie jest od pasa w górę.

    Chłopak jak usłyszał, tak zrobił.... a że był po piwku to wysłał nie tą część zdjęcia.

    Po paru dniach zdenerwowana mama pisze:
    "No i jak zwykle - wory pod oczami i papieroch w gębie!"


    ----------------------------------------

    Z okazji nowo wybudowanego 100 piętrowego drapacza chmur, właściciel organizuje zawody. Zaproszonych zostało 3 zawodników: Polak, Rosjanin i Niemiec.
    Zasady:
    - należy zjeść cały kocioł popularnej grochówki i wbiec na sam szczyt wieżowca, nie załatwiając swojej potrzeby fizjologicznej...

    Pierwszy startuje Niemiec.. przy 34 piętrze wsiadł do windy i nie wychodził z ""kibelka"" do nocy.

    Kolejny Rusek, będąc na 53 piętrze tak się posr*ł że kapało na dole...

    Ostatni biegnie Polak, przy 41 piętrze zachciało mu się do "sracza", zobaczył jednak "pijaczka", a że nikogo nie było to się tam załatwił. Biegnąc dalej po raz kolejny złapało go przy 76 piętrze... wielkim fartem okazało się dziecko przy którym również nikogo nie było. Będąc już blisko mety znowu mu się zachciało... zrobił to przez nieco schowane małe okienko.

    Następnego dnia w gazecie czytamy:
    - Polak wygrał zawody w biegu na drapacz chmur.
    - Bezdomny na***ł między spodnie a kalesony!
    - 5-cio miesięczne dziecko nasr**o więciej niż waży
    - Latające g***o zabiło przechodnia.

    Pozdrawiam

    P.S. Kawały opowiadane z głowy, mogą być "mało wiarygodne", po za tym sorry za wulgaryzmy;)
  • #25
    tomekb
    Level 25  
    NUMER Z MIODEM
    przychodzi facet do burdelu
    -słucham pana?- mówi burdelmama
    -proszę pani prosze o cos szczególnego-mówi facet
    -oczywiście, spełniamy wszystkie zachcianki klientów, mamy azjatycka nowość, numer z miodem- mówi b.mama
    facet poszedł na pieterko i wszedł do pokojow którym
    była azjatycka piekność w skórach i kastetach
    -słucham pana, w czym moge słuzyć?-mówi pani
    -chciałem NUMER z MIODEM- mówi gość
    - oczywiście, proszę połozyc pen.sa na stół.
    facet tak zrobił, panienka wyciągnęła duży młotek i walnęła faceta w tego fiuta tak mocno, aż mu miód uszami poszedł...
  • #26
    Marcin{Tukan}
    Pupil
    facet leci z 10 piętra spadając mówi "Boże nie będę już zdradzał żony nie będę jej okłamywał tylko spraw bym przeżył,facet wpadł do śmietnika ,żyje
    i mówi jakie to człowiek głupoty wygaduje jak jest w niebezpieczeństwie
    Muahahahahah
    Buahahahahaah
    heuheuehueheuheuheuheuheueh
    nioh nioh nioh nioh
    PS: hehehehehhe
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    beatacc
    Level 22  
    Kowalski budzi się rano na wielkim kacu. Pamięta tylko, że poprzedniego dnia była impreza u szefa. Woła żonę:
    - Kochanie, co się wczoraj stało?
    - Jak zwykle schlałeś się i wygłupiłeś przed szefem.
    - Olać szefa...
    - Właśnie to zrobiłeś na imprezie, więc wyrzucił cię z pracy.
    - Pieprz*ć go...
    - To ja zrobiłam pół godziny później, więc odzyskałeś posadę.

    ~~~~

    Policjant stoi na ulicy. Nagle na jezdnię wbiega pies i wpada pod nadjeżdżający samochód. Po chwili policjant zauważa małego chłopca, przyglądającego się rozjechanemu psu i pyta:
    - Chłopcze, czy to twój pies?
    - Nie, mój nie był taki płaski.

    ~~~~

    Małżeństwu urodziło się dziecko. Przyjaciółka przyszła je obejrzeć i zachwyca się:
    - Och jakie słodkie maleństwo! Jak je nazywacie?
    - W dzień, czy w nocy?

    ~~~~

    Ojciec natrafia na artykuł: "Pół miliona dolarów za kontrakt piłkarski". Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna:
    - Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki? Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko piłkę pokopać...
  • #29
    anwist
    Level 13  
    Przychodzi prawiczek do domu publicznego i mówi do burdelmamy:
    - Witam, chciałbym spędzić dzisiejszą noc z jedna z pani dziewczyn, tylko mam prośbę, proszę mi dać jakąś doświadczoną bo ja nie jestem jeszcze obyty w tych sprawach
    Na to mama:
    - Słuchaj koleś to jest ekskluzywny dom publiczny, przyjmujemy tylko doświadczonych klientów spadaj do lasu i ćwicz na dziuplach, możesz przyjść za 2 lata.
    Przychodzi po 2 latach wyrośnięty jak tarzan i mówi:
    - Chce kobiety, tylko nie byle jakiej.
    - Ja jestem wolna - mówi burdelmama.
    - No to idziemy na górę.
    Poszli do pokoju i gość mówi:
    - Stań w rogu pokoju.
    Stanęła.
    - Zdejmij ubranie.
    Zdjęła.
    - A teraz się pochyl.
    Pochyliła się .
    Gość wziął rozbieg i strzelił jej siarczystego kopa .
    - Co jest, o co ci chodzi? - pyta zszokowana mamcia.
    - Sprawdzam, czy nie ma szerszeni.
  • #30
    Lucjan52
    Level 27  
    Na uczelni studenci zaliczają egzamin z fizyki.
    Wchodzi pierwszy, profesor mówi: jedzie pan zatłoczonym autobusem,jest niemiłosierny upał, pot się leje. Co pan zrobi?
    Student odpowiada: otwieram okno. Bardzo dobrze mówi profesor.
    A teraz proszę obliczyć jakie zmiany zajdą w aerodynamice tego autobusu po otwarciu okna. Student stoi z szeroko otwartą buzią. Nie wie pan, pyta profesor. Pała. Do widzenia. Wchodzi następny i następny, sytuacja się powtarza.
    Wreszcie wchodzi ładna studentka, pada pytanie, dziewczyna na to:
    zdejmuję żakiet, dobrze mówi profesor, ale upał jest nieznośny, ona na to; zdejmuję bluzeczkę, dobrze, ale upał jest nie do wytrzymania; zdejmuje spódniczkę odpowiada spokojnie studentka.
    Poirytowany profesor krzyczy, czy pani nie rozumie upał jest tak straszny, że ludzie mdleją, a studentka na to; zdejmuję majteczki i choćby panie profesorze cały autobus miał mnie przelecieć to nie otworzę tego chole..ego okna.